Główny negocjator Iranu ds. nuklearnych Said Dżalili zaznaczył podczas rozmów w Bagdadzie, że jego kraj ma "bezwzględne prawo" do kontynuowania prac nad wzbogacaniem uranu. - Jeśli chodzi o pokojowe wykorzystanie energii jądrowej, naród irański ma do tego niezaprzeczalne prawo, zwłaszcza prawo do wzbogacania uranu - oświadczył Dżalili po zakończeniu rozmów.
Spytany o ewentualne przerwanie prac nad wzbogacaniem uranu do 20 proc., Dżalili odparł, że układ o nierozprzestrzenianiu broni jądrowej (NPT) pozwala wszystkim jego sygnatariuszom na wzbogacanie uranu. - Iran nie wyrzeknie się prawa do wzbogacania uranu, które jest gwarantowane przez NPT - oświadczył anonimowy irański dyplomata. Według strony irańskiej rozmowy otwarto "w bardzo złej atmosferze". Catherine Ashton i główny irański negocjator odbyli tego dnia trzy spotkania.
Trwające od 23 maja negocjacje miały przynieść postęp w wygaszaniu sporu w kwestii irańskiego programu nuklearnego. Iran pragnął w następstwie rozmów odwołania sankcji gospodarczych, a sześć mocarstw miało nadzieję na ustępstwa ze strony Iranu w sprawie programu wzbogacania uranu. Zachód podejrzewa, że Iran dąży do produkcji broni jądrowej; rząd w Teheranie stale zaś utrzymuje, że wzbogaca uran jedynie do stopnia potrzebnego do zaspokojenia potrzeb cywilnych, m.in. w energetyce.
Według Zachodu Iran obecnie jest w stanie wzbogacić uran do 20 proc. i ma go w ilości, która po dalszym przetworzeniu do 90 proc. wystarczyłaby do produkcji czterech bomb atomowych.
sjk, ja, PAP
