Najmroczniejsza sprawa karna Belgii odbija się na rządzie

Najmroczniejsza sprawa karna Belgii odbija się na rządzie

Dodano:   /  Zmieniono: 
Elio Di Rupo (fot. EPA/OLIVIER HOSLET/PAP)
Premier Belgii Elio Di Rupo obiecał ostrą walkę z bezkarnością przestępców po fali krytyki wywołanej warunkowym zwolnieniem z więzienia Michelle Martin, byłej żony pedofila i mordercy Marca Dutroux.

- Naszym celem musi być sprzeciw wobec bezkarności - ogłosił premier w wywiadzie dla belgijskiej prasy. Zapewnił, że przygotowywane są przepisy zaostrzające możliwość zwolnienia warunkowego, szczególnie w przypadku recydywistów. Recydywiści odbywający karę 30 lat więzienia będą mogli ubiegać się o zwolnienie warunkowe dopiero po odbyciu trzech czwartych kary. Poza tym pojęcie recydywy będzie obejmowało wszystkie rodzaje przestępstw. - Musimy kontynuować cały szereg już rozpoczętych reform w dziedzinie wymiaru sprawiedliwości i realizować zobowiązania dotyczące działalności policji  - powiedział Di Rupo.

Podkreślił, że rząd zdecydował również o zatrudnieniu 1400 dodatkowych policjantów. Ponadto każdego roku ma być zatrudnianych 100 nowych funkcjonariuszy. Zapewnienia belgijskiego premiera są reakcją na krytykę spowodowaną warunkowym zwolnieniem Martin, która opuściła więzienie po 16 latach. Trafiła do klasztoru klarysek w miasteczku Malonne na południu Belgii. 1 września około stu ludzi protestowało w Malonne przeciwko jej uwolnieniu. Policja wzmocniła ochronę klasztoru, obecnie dzień i noc pilnuje go 15 funkcjonariuszy.

Martin została skazana na 30 lat za współudział w zbrodniach swego byłego męża, odbywającego dożywotnie więzienie za trzy morderstwa, dziewięć porwań i tortury, które spowodowały śmierć w sumie czterech dziewczynek. Udowodniono mu również wieloletnie gwałty na dzieciach. Decyzja o zwolnieniu Martin wywołała liczne protesty, zwłaszcza wśród rodzin ofiar. Belgowie domagali się reformy systemu sądowniczego, zwłaszcza zwolnień warunkowych dla popełniających najcięższe zbrodnie.

- Rozumiem rodziny, podzielam ich ból. Nic i nikt nie zdoła ich pocieszyć. Wysłuchaliśmy rodzin, spotkaliśmy się z nimi, jak i z minister sprawiedliwości Annemie Turtelboom i minister spraw wewnętrznych Joelle Milquet - podkreślił Di Rupo w wywiadzie. Sprawa Dutroux była najmroczniejszą sprawą karną we współczesnej Belgii; obnażyła też nieudolność policji i wymiaru sprawiedliwości.

ja, PAP

 0

Czytaj także