Obama ostrzega Iran. "Czas na dyplomację jest ograniczony"

Obama ostrzega Iran. "Czas na dyplomację jest ograniczony"

Barack Obama (fot. PAP/EPA/JASON SZENES)
Prawie całe swoje przemówienie na forum Zgromadzenia Ogólnego ONZ prezydent USA Barack Obama poświęcił napiętej sytuacji w świecie muzułmańskim w związku z protestami antyamerykańskimi, kryzysem w Syrii i konfliktem z Iranem na tle jego programu nuklearnego.
Prezydent powtórzył znane stanowisko USA wobec napięć w stosunkach z Iranem, kryzysu w Syrii i konfliktu izraelsko-palestyńskiego. Oświadczając, że Iran wspiera dyktatorski reżim w Syrii i sponsoruje terrorystów, Obama w zawoalowany sposób ostrzegł Teheran, że USA mogą nie ograniczyć się do dyplomacji, aby pokrzyżować jego plany atomowe.

- Ameryka pragnie rozwiązać rozbieżności z Iranem poprzez dyplomację, ale czas na to nie jest nieograniczony - powiedział. Dodał, że Iran uzbrojony w broń atomową "może wywołać nuklearny wyścig zbrojeń" na Bliskim Wschodzie, i podkreślił, że "nuklearny Iran nie jest wyzwaniem, z którym można sobie poradzić przez politykę powstrzymywania (ang. containment)".

Chodzi tu o politykę prowadzoną w okresie zimnej wojny - powstrzymywania przed ekspansją metodami dyplomatycznymi uzbrojonego w broń nuklearną ZSRR.

Obama ponownie oświadczył, że "reżim Baszara el-Asada w Syrii musi się skończyć", ale nie przedstawił nowych inicjatyw, które miałyby przybliżyć osiągnięcie tego celu. Potwierdził też poparcie USA dla rozwiązania konfliktu bliskowschodniego przez powstanie niepodległego państwa palestyńskiego i zagwarantowanie przez to państwo bezpieczeństwa Izraelowi.

zew, PAP

Czytaj także

 1
  • Szauk   IP
    Tzw.,,prezydent\" USA ma świadomość że Iran i Izrael są posiadaczami broni atomowej,a jakikolwiek atak na Iran skończy się zagładą Izraela.A reszta to gra.