Na podstawie tajnego układu na początku lat 90., Rosjanie zainstalowali w ambasadzie rosyjskiej w Phenianie dostarczone im przez Amerykanów urządzenia do monitorowania sygnałów aktywności północnokoreańskiego rządu w zakresie programu nuklearnego.
CIA przeszkoliło funkcjonariuszy rosyjskiego wywiadu w obsłudze tych urządzeń, a ci następnie dzielili się zdobytymi informacjami z agentami amerykańskimi.
Wspólna operacja jest już zakończona i nie wiadomo jak długo trwała. Nie ujawniono też czy przyniosła jakieś cenne dane i czy Rosjanie zainstalowali podobny sprzęt gdzie indziej poza swoją ambasadą.
Do bezprecedensowej przedtem współpracy doszło dlatego, że USA nie mają stosunków dyplomatycznych z Koreą Północną, w związku z czym nie posiadają swojej ambasady w Phenianie. CIA działa głównie za pomocą agentów zatrudnionych w ambasadach i korzystających z immunitetu dyplomatycznego.
Rosja tymczasem od dawna utrzymuje stosunki z Koreą Północną, które nie zostały zerwane mimo rozpadu ZSRR. Moskwa popierała Phenian w okresie wojny koreańskiej w latach 1950-1953. W ZSRR szkolili się naukowcy północnokoreańscy, specjaliści od energii i broni atomowej.
Ostatnio Rosja znowu stara się odgrywać ważną rolę dyplomatyczną w obecnym konflikcie na tle wznowienia przez Phenian zbrojeń nuklearnych.
Kreml przedstawił w sobotę plan rozwiązania sporu przez udzielenie Korei Północnej pomocy gospodarczej, co miałoby ją skłonić do rezygnacji z budowy broni nuklearnych.
sg, pap