Informacje, iż afgańscy terroryści, najprawdopodobniej związani z Al-Kaidą, przygotowują ataki terrorystyczne w Czechach, Niemczech, Francji i Wielkiej Brytanii czeskie służby wywiadowcze otrzymały od służb państw sojuszniczych - pisze "MFD" w poniedziałkowym wydaniu.
Według szefa cywilnego wywiadu Frantiszka Bublana, informacje mówią o groźbie dokonania zamachów terrorystycznych przez cztery pięcioosobowe komanda dysponujące fałszywymi paszportami pakistańskimi. "Te informacje - powiedział - są o wiele bardziej realne niż ostrzeżenia, jakie otrzymywaliśmy wcześniej. Są potwierdzane z kilku różnych źródeł, a nawet z otoczenia tych, którzy atak przygotowują".
Z nieoficjalnych informacji czeskich służb wywiadowczych wynika, że akcje terrorystyczne mogłyby polegać na niszczeniu mostów, detonacji ładunków wybuchowych w autobusach lub na przystankach autobusowych czy też na użyciu broni chemicznej lub biologicznej.
Po raz pierwszy o groźbie podobnych ataków terrorystycznych poinformował niemiecki "Bild" powołując się na miejscowe służby wywiadowcze i źródła policyjne. Zdaniem gazety chodzi o dwudziestu terrorystów przygotowujących się do akcji w Czechach, Niemczech, Francji i Wielkiej Brytanii.
W reakcji na groźbę użycia broni chemicznej i biologicznej w stan pogotowia postawiona została specjalna wojskowa placówka medyczna w Tiechoninie, gdzie m.in. - kosztem kilkuset milionów koron, czyli kilkudziesięciu milionów złotych - kończy się budowę i wyposażenie specjalistycznego szpitala.
Obok służb wywiadowczych - po ostrzeżeniu - w Czechach wzmocnione zostały także służby policji granicznej, urzędów celnych oraz specjalnej policyjnej jednostki antyterrorystycznej. "Ryzyko zamachu jest duże, ale bardzo intensywnie pracujemy nad tym, abyśmy takiemu zagrożeniu zapobiegli" - powiedział Bublan.
sg, pap