Czarny dym nad Nowym Jorkiem (aktl.)

Czarny dym nad Nowym Jorkiem (aktl.)

Dodano:   /  Zmieniono: 
W eksplozji i pożarze terminalu naftowego na Staten Island w Nowym Jorku zginęły dwie osoby, a trzecia w stanie krytycznym znajduje się w szpitalu.
Wszystkie trzy ofiary pożaru to pracownicy kompanii naftowej Exxon Mobil, do której należy terminal. Śmierć dwóch z nich stwierdzono w kilka godzin po wybuchu pożaru, kiedy wyciągnięto z wody ciała dwóch pracowników Początkowo uznano ich za zaginionych. Trzecia ofiara z poparzeniami trzeciego stopnia walczy o życie.

Burmistrz Nowego Jorku Michael Bloomberg oświadczył na  konferencji prasowej, że nic nie wskazuje na to, by eksplozja, do  jakiej doszło, była czymkolwiek innym niż, jak to określił, bardzo tragicznym wypadkiem przy pracy.

Barka, na której nastąpiła eksplozja, a od niej zapalił się terminal, miała w swych zbiornikach 100 tysięcy baryłek nie etylizowanej benzyny. Do eksplozji doszło podczas wyładunku barki, podała kompania ExxonMobil. Świadkowie utrzymują, że płomienie sięgały wysokości trzeciego-czwartego piętra i wraz z czarnym dymem były widoczne aż z Manhattanu.

W momencie eksplozji w pobliskim rejonie pracowało ok. 40 ludzi.

Na razie nie wiadomo, co było przyczyną eksplozji.

Na miejsce eksplozji i pożaru skierowano 50 jednostek straży pożarnej; z ogniem walczyło 200 strażaków, którzy zapobiegli rozprzestrzenieniu się płomieni. Rozlana na powierzchni wody benzyna wypaliła się sama. Po wybuchu pożaru zarządzono jednak ewakuację z kilometrowej strefy wokół terminala.

em, pap