Trzech mężczyzn oskarżonych o brutalny, zbiorowy gwałt na 16-latce za karę... skosiło trawnik przed posterunkiem policji, po czym wszyscy zostali wypuszczeni na wolność. Tymczasem nastolatka po gwałcie musi poruszać się na wózku i nie jest w stanie kontrolować oddawania moczu - informuje CNN.
Postawa policji wywołała oburzenie w kraju, w którym 31 proc. kobiet poniżej 18 roku życia pada ofiarą napaści na tle seksualnym. Gwałt dokonany na 16-latce w mieście Busia był wyjątkowo okrutny - sprawcy zaatakowali ją, gdy wracała z pogrzebu babci, a po zgwałceniu - porzucili w latrynie. Dziewczynę dopiero po kilku godzinach uwolnili ludzie, którzy usłyszeli jej błaganie o pomoc.
16-latka zidentyfikowała trzech z sześciu napastników, którzy zostali sprowadzeni przez sąsiadów dziewczyny na posterunek policji. A tam... policjanci kazali im skosić trawę przed posterunkiem i wypuścili ich na wolność.
Po nagłośnieniu sprawy w sieci pojawiła się petycja z żądaniem sprawiedliwego procesu sprawców gwałtu - dotychczas podpisało ją 400 tysięcy osób.
arb, CNN
16-latka zidentyfikowała trzech z sześciu napastników, którzy zostali sprowadzeni przez sąsiadów dziewczyny na posterunek policji. A tam... policjanci kazali im skosić trawę przed posterunkiem i wypuścili ich na wolność.
Po nagłośnieniu sprawy w sieci pojawiła się petycja z żądaniem sprawiedliwego procesu sprawców gwałtu - dotychczas podpisało ją 400 tysięcy osób.
arb, CNN
