Po 5 godzinach obrad Rada Bezpieczeństwa postanowiła przełożyć spotkanie poświęcone wojnie w Iraku. Koalicja jest krytykowana za operację przeciw dyktatorowi.
Do tej pory głos zabrało 45 z 78 mówców, którzy zgłosili chęć wystąpienia na forum Rady. Jeden z nich - ambasador Iraku Mohammed Al-Duri - oskarżył USA i Wielką Brytanię o "jawną agresję" na jego kraj i spowodowanie tysięcy ofiar.
"Irak, członek-założyciel ONZ, padł ofiarą kryminalnej, barbarzyńskiej, amerykańsko-brytyjskiej agresji zbrojnej. Doprowadziło to do tysięcy ofiar, wśród których są dzieci, kobiety i starcy" - oświadczył Al-Duri.
Rozpoczęta w środę otwarta debata w Radzie Bezpieczeństwa ONZ, poświęcona Irakowi i toczącej się w nim wojnie, została zorganizowana z inicjatywy Rosji oraz Ligi Arabskiej i ruchu niezaangażowanych.
Wcześniej w poniedziałek Liga Arabska zażądała, aby Rada Bezpieczeństwa przyjęła rezolucję nakazującą wojskom koalicyjnym natychmiastowe wycofanie się z Iraku.
Według niepotwierdzonych informacji, Liga Arabska może próbować zgłosić projekt własnej rezolucji już w czwartek.
les, pap