Co wywożą rosyjscy dyplomaci?

Co wywożą rosyjscy dyplomaci?

Dodano:   /  Zmieniono: 
Amerykańskie siły zbrojne przeszkadzają grupie rosyjskich dyplomatów w opuszczeniu Iraku, twierdzi agencja Interfax, powołując się na rozmowę z jednym z nich.
Więcej szczegółów rosyjska agencja nie była w stanie podać, gdyż zaraz po przekazaniu przez dyplomatę tej informacji, łączność została zerwana.

W niedzielę rano konwój wiozący ewakuowanych z Bagdadu dyplomatów, w tym rosyjskiego ambasadora Władimira Titorienkę, został ostrzelany. Incydent miał miejsce wkrótce po tym, jak na polecenie rosyjskiego MSZ dyplomaci ewakuowali się z irackiej stolicy.

Nie wiadomo, kto otworzył do nich ogień. Według korespondenta telewizji "Rossija", konwój ośmiu samochodów trafił w rejonie walk pod ogień krzyżowy. Rosja wyraziła w poniedziałek nadzieję, że wkrótce otrzyma w tej sprawie wyjaśnienia od strony irackiej i amerykańskiej.

W poniedziałek konwój ruszył w dalszą drogę do Syrii. Jak poinformował wiceminister spraw zagranicznych Aleksandr Sałtanow, w stronę granicy z Syrią jedzie dziewięć osób, zaś w szpitalu w Al-Falludża, 40 km od  Bagdadu, pozostały dwie - najciężej ranny dyplomata i inny przedstawiciel misji, który pozostał, by mu towarzyszyć.

Łączność z Rosjanami działa tylko w jedną stronę. Dyplomaci dzwonią, korzystając z telefonu satelitarnego. Dodzwonienie się do nich jest niemożliwe.

Według rosyjskiego Ministerstwa ds. Sytuacji Nadzwyczajnych, w  poniedziałek rano z Moskwy wyleciał do Damaszku samolot Jak-42, mający zabrać dyplomatów, gdy uda się im dojechać do syryjskiej stolicy. Na granicy na dyplomatów czekają już pracownicy rosyjskiej ambasady w Damaszku.

em, pap