Żyje, nie żyje, żyje, nie żyje...

Żyje, nie żyje, żyje, nie żyje...

Dodano:   /  Zmieniono: 
Saddamowi Husajnowi prawdopodobnie udało się przeżyć poniedziałkowy atak amerykańskich bombowców - pisze brytyjski dziennik "Daily Telegraph".
Londyńska gazeta cytuje wypowiedź przedstawiciela wywiadu: "Sądzimy, że o włos chybiliśmy celu".

W poniedziałek amerykański bombowiec B-1 zrzucił cztery tonowe bomby na budynek w Bagdadzie, gdzie Saddam Husajn miał spotykać się z doradcami i synami.

Przedstawiciele Pentagonu przyznali we wtorek, że nie są pewni, czy Saddam Husajn zginął w poniedziałkowym ataku. Generał Stanley McChrystal z Kolegium Szefów Sztabów powiedział na spotkaniu z  dziennikarzami w Pentagonie, że atak był "bardzo skuteczny" i  bomby trafiły w "cel wysokiej wartości", ale przyznał, że nie wiadomo, czy Saddam i jego synowie byli w zbombardowanym budynku.

Brytyjski wywiad - jak pisze z kolei w środę londyński "Times" -  uważa iż Saddama nie było w budynku w momencie ataku. Według pewnych źródeł, miał wyjść ze spotkania na krótko przed bombardowaniem.

sg, pap