W Kalkucie wybuchły protesty po tym jak zgwałcono i spalono żywcem 16-latkę. Ludzie zarzucają rządowi nie respektowanie prawa.
16- latka zmarła z powodu odniesionych ran w nocy 1 stycznia. Okazało się, że w chwili śmierci, dziewczyna była w ciąży - donosi Euronews.
Policja początkowo podejrzewała samobójstwo. Ale tuż przed śmiercią dziewczyna opowiedziała lekarzom i funkcjonariuszom o napastnikach.
Tragedia wstrząsnęła mieszkańcami indyjskiego miasta Kalkuta. Przedstawiciele Komunistycznej Partii wyszli z protestem przed budynek lokalnej administracji. Ludzie zarzucając rządowi bezczynność.
- Ta dziewczyna dziś mogła być wśród nas, gdyby administracja Bengalu Zachodniego respektowała prawo. Została zgwałcona dwukrotnie, a przestępcy nadal nie są ukarani. Dlaczego?! - powiedziała Brinda Karat, szef organizacji broniącej praw kobiet w Indiach.
Według rodziców zmarłej, gwałciciele grozili dziewczynie i zażądali, żeby wycofała zeznania, które wcześnie złożyła na policji. Po tym jak odmówiła, przestępcy włamali się do domu i podpalili nastolatkę.
Pod zarzutem udziału w zbrodni aresztowano sześć osób. Grozi im kara śmierci.
W Indiach, problem przemocy wobec kobiet jest bardzo poważny. Rok temu, 16 grudnia 2012 grupa mężczyzn w Delhi, zgwałciła i pobiła na śmierć 23-latkę. Incydent wywołał masowe protesty w całym kraju. Rząd zmuszono przyjąć ustawę, zgodnie z którą w Indiach gwałcicieli można skazywać na karę śmieci.
Euronews, Korespondent.net, TK
Policja początkowo podejrzewała samobójstwo. Ale tuż przed śmiercią dziewczyna opowiedziała lekarzom i funkcjonariuszom o napastnikach.
Tragedia wstrząsnęła mieszkańcami indyjskiego miasta Kalkuta. Przedstawiciele Komunistycznej Partii wyszli z protestem przed budynek lokalnej administracji. Ludzie zarzucając rządowi bezczynność.
- Ta dziewczyna dziś mogła być wśród nas, gdyby administracja Bengalu Zachodniego respektowała prawo. Została zgwałcona dwukrotnie, a przestępcy nadal nie są ukarani. Dlaczego?! - powiedziała Brinda Karat, szef organizacji broniącej praw kobiet w Indiach.
Według rodziców zmarłej, gwałciciele grozili dziewczynie i zażądali, żeby wycofała zeznania, które wcześnie złożyła na policji. Po tym jak odmówiła, przestępcy włamali się do domu i podpalili nastolatkę.
Pod zarzutem udziału w zbrodni aresztowano sześć osób. Grozi im kara śmierci.
W Indiach, problem przemocy wobec kobiet jest bardzo poważny. Rok temu, 16 grudnia 2012 grupa mężczyzn w Delhi, zgwałciła i pobiła na śmierć 23-latkę. Incydent wywołał masowe protesty w całym kraju. Rząd zmuszono przyjąć ustawę, zgodnie z którą w Indiach gwałcicieli można skazywać na karę śmieci.
Euronews, Korespondent.net, TK
