Jaceniuk: Agresja na Krymie zjednoczyła Ukraińców

Jaceniuk: Agresja na Krymie zjednoczyła Ukraińców

Dodano:   /  Zmieniono: 2
- Ukraina i Rosja muszą budować swoje stosunki na nowych zasadach. Rosja powinna zrozumieć, że jest to w interesie obu państw. Ukraina w tych relacjach będzie prezentować się jako część Unii Europejskiej - powiedział w wywiadzie dla "Rzeczpospolitej" nowy premier Ukrainy Arsenij Jaceniuk.
- Na Ukrainie nie ma ani faszyzmu, ani ksenofobii, ani terrorystów. Nie ma u nas żadnej z rzeczy, o których mówi rosyjska telewizja. Trzeba mówić prawdę. Mój rząd został powołany zgodnie z konstytucją. Reprezentuje interesy całej Ukrainy, wszystkich grup etnicznych. Ten rząd walczy o jedność naszego kraju - opowiadał Arsenij Jacenik.
Jaceniuk uważa, że sytuacja na Krymie zjednoczyła Ukraińców. - Ktoś mieszka na wschodzie, w Doniecku, a ktoś na zachodzie, we Lwowie, ale wszyscy ci ludzie są Ukraińcami. Wojskowa agresja na Krymie wszystkich zjednoczyła. Nawet nowe władze z opozycją, czyli poprzednią władzą. Duże poparcie dla nowego rządu świadczy o tym, że nasz kraj jest zdolny do zjednoczenia - podkreślił Jaceniuk.
Nowy premier przyznaje, że jego rząd jest rządem politycznych kamikadze. - Dostaliśmy zrujnowany kraj bez żadnej bazy finansowej, z dwukrotnym spadkiem rezerwy państwa, z pustym budżetem, z totalną korupcją na wszelkich szczeblach władzy państwowej. Sformowanie tego rządu trzy miesiące przed wyborami prezydenckimi jest niczym innym jak politycznym samobójstwem. Taki jest los naszego rządu. Mimo to spoczywa na nas ogromna odpowiedzialność za kraj, musimy stabilizować sytuację - podkreślił.
Pytany o pozycję rządu wobec sytuacji na Krymie, Jaceniuk podkreślił, że Kijów nie musi mieć stosunku do Krymu, ponieważ "Autonomia Krymska była i jest częścią Ukrainy". - Rosja, która rozpoczęła wojskową agresję, ma tam ogromne wpływy. Uważamy, że ten konflikt musi być rozwiązany wyłącznie na drodze politycznej. Im szybciej Rosja wycofa wojsko i zawróci żołnierzy Floty Czarnomorskiej do koszar, tym szybciej ustabilizuje się sytuacja na Ukrainie - powiedział Arsenij Jaceniuk.
Premier dodał, że podobny scenariusz był też w Abchazji. - Po wojnie rosyjsko-gruzińskiej kurorty Abchazji opustoszały. To samo będzie na Krymie. Uprzedziłem Rosję, że to ona będzie ponosiła odpowiedzialność za puste kurorty na półwyspie podczas letniego sezonu. Tyle że my musimy płacić za to pieniądze i sponsorować Krym. Nasz rząd jest gotów do otwartej publicznej dyskusji na temat praw oddzielnych części kraju. Chodzi o samorządy, takie jak w Polsce - powiedział.
Jaceniuk podkreślił, że Kijów kontroluje wschodnią część kraju, "mimo że są tam setki prowokatorów z zagranicy". - Powołaliśmy obwodowych kierowników, którzy próbują stabilizować sytuację. Jest lepiej niż parę dni temu - dodał premier Ukraina.
"Rzeczpospolita", tk
+
 2

Czytaj także