Reuter napisał, że Jordania dyskretnie wspomogła prowadzoną pod przywództwem Amerykanów operację obalenia irackiego reżimu Saddama Husajna. Król Abdullah publicznie zdystansował się wprawdzie od wojny w Iraku, ale zezwolił siłom specjalnym USA na wejście do zachodniego Iraku z terytorium jordańskiego.
Oprócz 700 milionów USD na złagodzenie skutków spowodowanego wojną spadku turystyki, przerwy w dostawach taniej ropy irackiej, spadku zaufania inwestorów itp., Jordania otrzyma jeszcze od Amerykanów 400 milionów USD pomocy wojskowej, niezależnie od 450 milionów USD pomocy gospodarczej, którą Waszyngton co roku przekazuje Ammanowi.
Jordania jest jednym z tzw. regionalnych sojuszników USA - obok Egiptu, Afganistanu, Izraela i Pakistanu - dla których przygotowano w Waszyngtonie pakiet dodatkowej pomocy wartości 8 miliardów USD.
sg, pap