Według rzecznika Irackiego Kongresu Narodowego, którego przywódca Ahmed Szalabi wchodzi w skład 25-osobowej Rady Rządzącej, postawienie członków obalonego reżimu przed sądem jest jednym z najpilniejszych zadań rady. "Nie mówimy o zwykłych zbrodniach. Mówimy o zamordowaniu 8 tys. członków plemienia Barzani, o wymordowaniu 300 tys. szyitów po wojnie w Zatoce Perskiej w 1999 roku" - mówi Szalabi.
Zastrzeżenia zgłosił londyński dyrektor organizacji Human Rights Watch, Hania Mufti. "Ofiary Saddama nie mogą być nadzorcami systemu sprawiedliwości, który powinien być niezależny zarówno od byłego reżimu, jak i jego ofiar", uważa Mufti. Iracki system sądowy - jego zdaniem - jest zbyt słabo przygotowany do sądzenia podobnych zbrodni, dlatego niezbędny byłby udział w takich procesach międzynarodowych ekspertów.
em, pap