Powrót atomowego straszaka

Powrót atomowego straszaka

Dodano:   /  Zmieniono: 
Wydawałoby się, że Izraelczycy roznieśli w pył syryjski program jądrowy. A jednak na Bliskim Wschodzie znów się zaczyna nuklearna zabawa w kotka i myszkę.

To zwykłe kłamstwa! – zagrzmiały syryjskie media w ubiegłym tygodniu, gdy w tygodniku „Der Spiegel” pojawił się artykuł o kulisach prac nad bombą atomową prowadzonych przez Damaszek. „Syria odrzuca te podejrzenia w całej rozciągłości. Zarzuty poczynione przez magazyn, który często publikuje niedorzeczności pozbawione jakiejkolwiek wiarygodności, są sprzeczne z podstawowymi zasadami etyki dziennikarskiej i są częścią spisku oraz kampanii dezinformacji wymierzonych w Syrię” – skwitowała oficjalna agencja prasowa Sana. Wściekli są też Irańczycy, których w niemieckim tygodniku wymieniono obok Koreańczyków z Północy jako głównych pomagierów Syryjczyków. – Zarzuty magazynu to jedna z prób, by zamydlić oczy wspólnocie międzynarodowej i wzniecić kolejne obawy przed Republiką Islamską. To jakiś absurd – dementował szef irańskiej dyplomacji Dżawad Zarif. Trudno mu się zresztą dziwić: artykuł to kij w szprychy negocjacji w sprawie irańskiego programu nuklearnego, które po przeszło dekadzie zaczęły wreszcie wychodzić z impasu.

Więcej możesz przeczytać w 5/2015 wydaniu tygodnika e-Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 0

Czytaj także