Le Pen dostała pożyczkę od rosyjskiego banku za poparcie Kremla?

Le Pen dostała pożyczkę od rosyjskiego banku za poparcie Kremla?

Dodano:   /  Zmieniono: 
Marine Le Pen (fot. Foto-AG Gymnasium Melle [CC-BY-SA-3.0 (http://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0)], via Wikimedia Commons) 
Według ujawnionych przez grupę "Anonymous International" maili, które opublikował portal "Mediapart", Marine Le Pen miała pożyczyć 9 mln euro z Pierwszego Czesko-Rosyjskiego Banku w zamian za poparcie Kremla w kwestii Krymu - podaje TOK FM.
Le Pen zaprzecza, twierdząc, że banki francuskie odmawiały pożyczki Frontowi Narodowemu, który musiał się zwrócić do banków zagranicznych. Jej zdaniem była to komercyjna transakcja.

"Nie zawiodła oczekiwań"

Opublikowaną korespondencję otrzymywał i wysyłał były szef młodzieżówki partii Jedna Rosja, urzędnik Kremla, Timur Prokopenka. W mailach pojawia się informacja, że Marine Le Pen "nie zawiodła oczekiwań", ponieważ uznała wyniki referendum na Krymie przeprowadzonego przez Rosję.

"Musimy w jakiś sposób podziękować Francuzom. To ważne" - napisał "Kostia", z którym korespondował Prokopenka. "Tak. Super!" - odpowiedział. 

Rosyjski bank udzielił Le Pen pożyczki 9 miesięcy później.

TOK FM