Rosja wciąż w okopach

Rosja wciąż w okopach

Nie można wykluczyć możliwości zbrojnego konfliktu z jednym z krajów NATO - uważa wiceszef rosyjskiego Sztabu Generalnego, generał Jurij Bałujewski.
"Nie ma porównania między Rosją a NATO" w kwestii uzbrojenia czy liczebności oddziałów - podkreśla generał Bałujewski, wskazując na kolejne rozszerzenie Sojuszu, do którego wejdą trzy poradzieckie kraje bałtyckie, i budżet obronny, który - jak powiedział - w USA wynosi 270 mld dolarów, w Rosji zaś tylko 4-5 mld. Taki konflikt byłby dla Rosji katastrofalny - uznał.

Opinię generała cytuje rosyjski dziennik rządowy "Rossijskaja Gazieta".

Jak pisze Associated Press, oświadczenie to kolejna oznaka nieprzychylnej atmosfery, jaką w ostatnim czasie dostrzegają urzędnicy NATO w wypowiedziach rosyjskiego Ministerstwa Obrony mimo zbliżenia w  ostatnich latach między Sojuszem a Moskwą.

Przeciwko nazywaniu NATO potencjalnym zagrożeniem, jak to uczyniło rosyjskie Ministerstwo Obrony zaprotestował sekretarz generalny NATO George Robertson. Jest to sprzeczne z duchem partnerstwa między Rosją a Sojuszem Północnoatlantyckim - powiedział w wywiadzie dla rosyjskiego dziennika "Kommiersant", W czwartek podczas spotkania na Kremlu, dokąd Robertson przybył z wizytą pożegnalną, prezydent Rosji Władimir Putin przekonywał go, że Rosja pozostaje zaangażowana w pogłębiające się kontakty dwustronne mimo wielu "nierozwiązanych problemów".

em, pap

Czytaj także

 0

Czytaj także