Kuczma już nie rządzi

Kuczma już nie rządzi

Dodano:   /  Zmieniono: 
Prezydent Ukrainy Leonid Kuczma traci zdolność efektywnego rządzenia, a polityka zagraniczna tego kraju staje się coraz bardziej prorosyjska i antyzachodnia - uważa brytyjski ośrodek badawczy JID.
Zdaniem Jane's Intelligence Digest (JID), który powołuje się na wiarygodne źródła, prezydent coraz bardziej uzależnia się od szefa swojej administracji Wiktora Medwedczuka i klanu oligarchów.

"Pogorszenie stanu zdrowia Kuczmy i jego rosnąca zależność od Medwedczuka stały się wyraźnie widoczne po jego powrocie z leczenia w RFN, gdzie wykryto u niego poważniejszą chorobę niż oficjalnie przyznano (...) Sytuacja ta tłumaczy, dlaczego ukraińska polityka zagraniczna od kilku miesięcy staje się coraz bardziej antyamerykańska i prorosyjska" - napisali w komentarzu analitycy JID.

Kadencja Kuczmy upływa pod koniec tego roku. W połowie stycznia ukraiński prezydent przebywał na dwutygodniowym leczeniu w RFN.

Zdaniem JID, przemówienia Kuczmy przygotowywane przez jego administrację stają się coraz bardziej niezborne. Powtarzają się w nich ataki na opozycję i oskarżenia pod adresem Zachodu za to, że jakoby ingeruje w wewnętrzne sprawy ukraińskie. W czasie ostatniej wizyty w Polsce, na przykład, Kuczma w obecności prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego oskarżył prozachodniego reformatora Wiktora Juszczenkę o to, że jest antypolskim nacjonalistą, co zaskoczyło polską opinię, ponieważ Juszczenko często odwiedza Polskę, a w związku z wizytą Kuczmy napisał duży artykuł dla "Gazety Wyborczej".

Skutkiem rosnącej zależność Kuczmy od Medwedczuka i pogorszenia sytuacji wewnętrznej jest ochłodzenie stosunków z rządami zachodnimi i międzynarodowymi organizacjami, które skrytykowały plany zmiany w konstytucji w przededniu wyborów i inne niedemokratyczne przejawy polityki władz.

"Medwedczuk dobrze rozumie, że jego wpływ na ukraińską politykę utrzyma się tylko, jeśli Ukraina odwróci się od Zachodu z powrotem ku Rosji. Ściślejsze więzy z Rosją, zwłaszcza w sektorze energii, mają zasadnicze znaczenie dla Medwiedczuka i jego ludzi" - pisze JID. Od chwili objęcia stanowiska szefa prezydenckiej administracji w maju 2002 roku, Medwedczuk systematycznie rozszerzał zakres władzy umieszczając swoich ludzi w tzw. resortach siłowych. Winą za pogorszenie stosunków politycznych między opozycją a prezydentem i jego stronnikami obciąża JID współpracowników Medwedczuka w służbach bezpieczeństwa.

Według JID, Medwedczuk w drodze tajnych instrukcji wprowadza cenzurę w mediach publicznych jak i w kontrolowanej przez oligarchów prywatnej telewizji. 28 stycznia zamknięto popularną gazetę opozycyjną "Silski Visti".

"Pogłębiająca się niestabilność wewnętrzna, pogarszający się stan zdrowia prezydenta Kuczmy i jego zależność od Medwedczuka, są tym większym powodem do zaniepokojenia, iż Kuczma obawia się o swój los po tym, jak po upływie kadencji straci immunitet. Grozi mu dochodzenie w związku z szeregiem poważnych zarzutów" - konkluduje JID.

em, pap

 0

Czytaj także