Komunikat prasowy DGRSZ pojawił się w czwartek (25 grudnia) przed południem – przedstawiciele wojska opublikowali go na platformie X. „Rano, nad wodami międzynarodowymi Morza Bałtyckiego, polskie myśliwce przechwyciły, dokonały identyfikacji wizualnej oraz eskortowania z rejonu odpowiedzialności samolotu rozpoznawczego Federacji Rosyjskiej, który wykonywał lot w pobliżu granic przestrzeni powietrznej Rzeczypospolitej Polskiej” – brzmi fragment wpisu.
Sytuacja przykuła uwagę Biura Bezpieczeństwa Narodowego, podległego głowie państwa.
BBN o incydencie wojskowym: Prezydent został poinformowany
BBN także opublikowało ws. komunikat – biuro przekazało, że zwierzchnik sił zbrojnych wie o zdarzeniu od godzin porannych – rozmawiał o nim bezpośrednio z sekretarzem stanu.
„Prezydent RP Karol Nawrocki został poinformowany przez Szefa BBN ministra Sławomira Cenckiewicza o zdarzeniach w polskiej przestrzeni powietrznej nocą z 24 na 25 grudnia [ze środy na czwartek – red.] w związku z wlotem ze strony Białorusi łącznie kilkudziesięciu obiektów oraz przechwyceniem przez polskie myśliwce rosyjskiego samolotu rozpoznawczego w pobliżu granicy polskich wód terytorialnych” – czytamy.
Są wstępne ustalenia służb. „Prawdopodobnie balony”
Szef BBN kontaktuje się też na bieżąco w takich sytuacjach z wicepremierem i ministrem obrony narodowej Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem. „Trwa analiza przebiegu obu zdarzeń, ich skutków i potencjalnej korelacji” – poinformowano w oświadczeniu.
Ujawniono też wstępne ustalenia. „Z dostępnych i zweryfikowanych danych wynika, że kilka (cztery) dotychczas odnalezionych przez odpowiednie służby w RP obiektów zidentyfikowano jako prawdopodobnie balony przemytnicze” – poinformowało biuro Cenckiewicza.
Czytaj też:
Takie Rosja złożyła Polsce „życzenia”. Powiało groząCzytaj też:
Nagranie z papieżem obiegło sieć. „Po raz pierwszy przemówił po polsku”
