Polski patrol został ostrzelany niedaleko Obozu Babilon w środkowo-południowej strefie Iraku.
Żadnemu z żołnierzy nic się nie stało - poinformowały w czwartek rano służby prasowe wielonarodowej dywizji pod polskim dowództwem.
Wiadomo na pewno, że do Polaków strzelano z broni maszynowej. W pobliżu patrolu doszło też do kilku silnych eksplozji. Nie wiadomo, czy były to strzały z granatnika przeciwpancernego RPG, czy może wybuchy bomb domowej roboty, określanych w żargonie wojskowym jako IED (improvised explosive device).
"Patrol odpowiedział ogniem i zgodnie z procedurami, przemieścił się w bezpieczne miejsce" - powiedział rzecznik wielonarodowej dywizji podpułkownik Robert Strzelecki.
Po ostrzelaniu Polaków na miejsce został wysłany pododdział QRF (Quick Reaction Forces). Nie udało mu się jednak odnaleźć sprawców.
W czwartek rano wojsko poinformowało, że w ciągu minionej doby w całym Iraku doszło do 18 ataków na siły koalicji.
oj, pap
oj, pap