Dopiero po kilku godzinach policji udało się odzyskać zmasakrowane ciało mera - podaje agencja EFE. Tłum zaatakował także siedzibę policji, ta jednak użyła broni palnej. Nie wiadomo, czy wśród napastników są ofiary.
Indianie od tygodnia prowadzili w mieście pokojową akcję protestacyjną, żądając odejścia kontrowersyjnego mera. Tłum rozjuszyło oświadczenie Cayomamaniego, iż nie ma zamiaru podawać się do dymisji.
W stolicy kraju, Limie podano, iż na miejsce zajść wysłano specjalną komisję rządową, zamierzającą mediować ze zbuntowanymi mieszkańcami miasta, położonego niedaleko granicy z Boliwią. Indianie od niemal miesiąca blokują tam jeden z głównych mostów, łączących Peru z Boliwią. Minister spraw wewnętrznych Peru, Fernando Rospigliosi określił sytuację jako "niezwykle poważną. Przyznał, że chłopi atakują posterunki policji w regionie i resort wydał policjantom zezwolenie na użycie broni palnej w obronie własnej.
em, pap