Po poniedziałkowym posiedzeniu Komisji Sił Zbrojnych Izby Reprezentantów gen. Cieniuch powiedział polskim dziennikarzom, że jego zdaniem charakter misji polskich wojsk w Iraku niewiele zmieni się po 30 czerwca, tzn. po przekazaniu władzy politycznej irackiemu rządowi tymczasowemu. Dodał, że nie ma jeszcze decyzji w sprawie ewentualnego kontynuowania polskiego udziału w operacji stabilizacyjnej w przyszłym roku. Strona amerykańska - powiedział - nie prosiła na razie o dalsze uczestnictwo.
Tymczasem iracki minister energetyki Ajham Samerei obciążył Amerykanów - cywilnego administratora Iraku Paula Bremera oraz Pentagon - winą za katastrofalną sytuację w Iraku w dziedzinie bezpieczeństwa.
Samerei powiedział irackiej gazecie "Al-Maszrek", że podczas rozmów opozycji irackiej z przedstawicielami Departamentu Stanu USA przed obaleniem reżimu Saddama Husajna "nigdy nie było mowy o likwidacji państwa".
Ta "fatalna koncepcja Pentagonu, którą Bremer zrealizował", wyrządziła ogromne szkody. "Bremer zrozumiał swój błąd i powiedział mi dosłownie, w cztery oczy, że jego największym błędem było rozwiązanie irackiej armii i służb bezpieczeństwa" - powiedział Samerei.
em, pap