Pod osąd wyborców

Pod osąd wyborców

Dodano:   /  Zmieniono: 
Wenezuelska opozycja zebrała 2,45 mln ważnych podpisów pod wnioskiem o zwołanie referendum w sprawie rządów prezydenta Hugo Chaveza. Oznacza to, że referendum się odbędzie.
Dla jego zwołania niezbędne było zgromadzenie 2,44 mln podpisów. Wenezuelska Narodowa Rada Wyborcza, która o tym oficjalnie poinformowała, nie podała jeszcze terminu referendum, przypuszcza się jednak, że najprawdopodobniej będzie to sierpień.

Rada wciąż jeszcze kontynuuje zliczanie i sprawdzanie podpisów, których liczba może wzrosnąć. Aby przyszłe referendum doprowadziło do przerwania kadencji prezydenta Chaveza, przeciwko niemu musiałoby głosować więcej obywateli niż oddało na niego głos w ostatnich wyborach w 2000 roku, to jest ponad 3,76 mln osób.

Już teraz wiadomo, że decyzja o zwołaniu referendum oznacza miesiące niepokojów i zamieszek, co podobnie jak przed rokiem może mieć poważne międzynarodowe reperkusje gospodarcze. Wenezuela jest ważnym członkiem OPEC i czołowym dostawcą ropy na największy na  świecie rynek USA, stanowiący jedną czwartą całego rynku światowego. Zakłócenia w dostawach ropy wenezuelskiej mogą pogłębić obecny, głęboki kryzys na światowym rynku ropy.

Reagując na obwieszczenie Rady Chavez oświadczył, że  gotów jest postawić się pod osąd obywateli wyrażony w referendum i wyraził przekonanie, że je wygra. "Jesteśmy gotowi stanąć do prezydenckiego referendum" -  stwierdził w oświadczeniu transmitowanym przez rozgłośnie radiowe z pałacu prezydenckiego w stolicy kraju Caracas.

Wielu zwolenników lewicowego, populistycznego prezydenta ponowiło jednak swe wcześniejsze oskarżenia, iż w trakcie opozycyjnej kampanii na rzecz referendum prezydenckiego doszło do  fałszerstw. Ponad 200 stronników prezydenta demonstrowało w czwartek wieczorem pod siedzibą Narodowej Rady Wyborczej. Inni blokowali ulice i malowali na autobusach sprayami hasła "Mówimy +nie+ fałszerstwom".

Z grupy zwolenników prezydenta padły nawet strzały w kierunku siedziby burmistrza Caracas Alfredo Peny, głównego przeciwnika politycznego prezydenta i jego rządu, a także budynków mieszczących redakcje nieprzyjaznych Chavezowi mediów.

em, pap

 0

Czytaj także