Setki zwolenników obalonego dyktatora Iraku Saddama Husajna manifestowały w sunnickiej Samarze, 125 km na północ od Bagdadu, potępiając jego oskarżenie przed irackim sędzią.
Manifestanci przemaszerowali przez to sunnickie miasto, niosąc portrety obalonego dyktatora. Mężczyźni, kobiety i dzieci skandowali: "Naszą krwią i duszą będziemy bronić Saddama", "Cały Irak głosi chwałę Saddama". Liczni uczestnicy demonstracji oddawali salwy w powietrze z pistoletów Kałasznikowa.
"Czwartkowy proces był śmieszny. Ludzie sądzący prezydenta i ci, którzy rządzą zostali mianowani przez siły koalicji, dlatego nie mają prawa sądzić Saddama Husajna, jedynego prawomocnego prezydenta kraju" - powiedział AFP biorący udział w demonstracji Mohammad Jasem.
"Jesteśmy wszyscy za Saddamem. Jest on dalej naszym prezydentem" - wznosili okrzyki inni manifestanci.
Saddam Husajn stanął w czwartek przed irackim sędzią, który odczytał mu siedem zarzutów o popełnienie zbrodni przeciwko ludzkości. Obalony dyktator zakwestionował jednak legalność irackiego trybunału.
em, pap