Skandal z maltretowaniem więźniów w Iraku zwrócił uwagę amerykańskich władz na występowanie podobnych problemów w Afganistanie. W tamtejszych więzieniach zmarło co najmniej pięciu więźniów afgańskich.
Armia USA wszczęła śledztwa w wyniku oskarżeń byłych więźniów o bicie i seksualne wykorzystywanie.
W połowie czerwca cywil pracujący dla amerykańskiej Centralnej Agencji Wywiadowczej (CIA) został oskarżony o to, że w obozie dla jeńców w Afganistanie pobił jednego z przesłuchiwanych Afgańczyków, który następnie zmarł.
Do tego pobicia miało dojść w czerwcu 2003 roku podczas przesłuchań w bazie w Asadabadzie w afgańskiej prowincji Kunar. Więzień Abdul Wali był podejrzewany o udział w atakach na tę bazę. Zmarł w celi dzień po zakończeniu przesłuchań.
Od końca 2001 roku, kiedy to USA rozpoczęły inwazję na ten kraj w celu obalenia talibów i usunięcia Osamy bin Ladena i jego organizacji, korzystających z talibskiego schronienia, w Afganistanie zginęło 92 Amerykanów, z tego 58 w trakcie działań bojowych.
sg, pap