Ministrowie przeżyli zamachy (aktl.)

Ministrowie przeżyli zamachy (aktl.)

Dodano:   /  Zmieniono: 
Rebelianci zaatakowali rano w Bagdadzie dwa konwoje rządowe - ministrów oświaty i środowiska w tymczasowym rządzie irackim.
Zginęło prawdopodobnie pięć osób, a kilkanaście jest rannych. Zginął też zamachowiec samobójca. Żaden z polityków nie ucierpiał. Do jednego z zamachów przyznała się grupa terrorysty Zarkawiego.

Ofiary śmiertelne ataków to w większości funkcjonariusze ochrony ministrów.

Minister oświaty Sami al-Mudhaffar został zaatakowany w  zachodniej dzielnicy al-Chadra; minister środowiska, pani Miszkat Mumin - w Kadisei na południu Bagdadu. Według Associated Press, pierwszego z zamachów dokonano z użyciem miny, drugi przeprowadził zamachowiec-samobójca, który zdetonował samochód- pułapkę, ginąc na miejscu. Inne źródła twierdzą jednak, że w obu wypadkach użyto samochodów-pułapek.

W obu atakach zniszczone zostały samochody rządowych konwojów. Wśród rannych jest wielu cywilów - m.in. znana iracka aktorka Hind Taleb.

Rejony zamachów zostały zamknięte przez oddziały amerykańskie. Jeszcze kilka godzin po wybuchach nad tymi bagdadzkimi dzielnicami unosiły się kłęby dymu.

Do zamachu na minister środowiska, panią Miszkat Mumin przyznała się kilka godzin później powiązana z Al-Kaidą grupa Abu Musaba Zarkawiego - "Tawhid wal Dżihad" (Zjednoczenie i Święta Wojna).

W oświadczeniu na stronie internetowej ugrupowanie Jordańczyka ostrzegło, że następnym razem zamach na panią Mumin, którą określono jako "filar niewierności" się powiedzie.

Autentyczność oświadczenia nie może być potwierdzona - dodaje Reuter.

Stany Zjednoczone wyznaczyły 25 mln dol. nagrody za głowę Zarkawiego, oskarżanego o wiele wielu śmiertelnych ataków w Iraku w ostatnich miesiącach.

em, pap