"Bułgarski ślad" dawno zatarty

"Bułgarski ślad" dawno zatarty

Dodano:   /  Zmieniono: 
Bułgaria uważa kwestię tzw. bułgarskiego śladu w zamachu na Jana Pawła II w 1981 roku za zamkniętą jeszcze w roku 1986 - oświadczyła wiceminister spraw zagranicznych Gergana Grynczarowa.
Z prawnego punku widzenia problem został rozwiązany po  uprawomocnieniu się wyroku uniewinniającego obywatela Bułgarii Sergeja Antonowa z zarzutu udziału w przygotowaniach do zamachu -  powiedziała Grynczarowa. Wyrok wydany przez włoski sąd uprawomocnił się w marcu 1986 roku.

Antonow był szefem biura bułgarskich linii lotniczych w Rzymie. Miał on pomagać tureckiemu terroryście Mehmetowi Ali Agcy, który 13 maja 1981 roku strzelał i ciężko ranił papieża na Placu św. Piotra.

Grynczarowa przypomniała, że podczas swojej wizyty w Bułgarii w  maju 2002 roku "papież politycznie zamknął ten temat oświadczeniem, że nigdy nie wierzył w tzw. ślad bułgarski".

"Bułgaria udowodniła całemu światu, że oskarżenia przeciw niej były całkowicie niedorzeczne. Niezależnie od tego państwo bułgarskie jest gotowe udostępnić wszelkie informacje, o które zostanie poproszone. Dotychczas nie było takich żądań" - dodała wiceminister.

Cweta Markowa, która kieruje komisją przechowującą dokumenty komunistycznej służby bezpieczeństwa, powiedziała w piątek w  wywiadzie telewizyjnym, że Bułgaria nigdy nie przyznała się do  jakiegokolwiek udziału w przygotowaniu zamachu na papieża.

Bułgaria nie jest zainteresowana ponownym podnoszeniem sprawy bułgarskiego śladu, tym bardziej, że nie pojawiły się żadne nowe fakty - oświadczyła Markowa. "Jedyne co możemy obecnie uczynić, to  współpracować z władzami włoskimi, lecz dotychczas nikt nie  zwracał się o udostępnienie informacji, którymi Bułgaria dysponuje" - powiedziała Markowa.

Jednocześnie sekretarz stanu w bułgarskim MSW generał Bojko Borisow kategorycznie oświadczył, że w archiwach resortu nie ma  żadnych informacji potwierdzających udział Bułgarii w zamachu.

Sprawę wątku bułgarskiego w zamachu podniesiono ponownie po  publikacji we włoskim dzienniku "Corriere della Sera", według którego w archiwach byłych NRD-owskich służb specjalnych Stasi miały być dokumenty potwierdzające, że zamach na papieża był zorganizowany przez komunistyczne służby specjalne.

W czwartek rzecznik niemieckiego urzędu ds. akt Stasi zaprzeczył, by władze Niemiec przekazały za granicę dokumenty o tak zwanym bułgarskim śladzie w zamachu na Jana Pawła II. Według rzecznika Christiana Boossa, instytucja ta nie ma żadnych informacji o  ewentualnym udziale tajnych służb NRD w zamachu na Jana Pawła II.

ks, pap

 0

Czytaj także