Irak bliżej rządu (aktl.)

Irak bliżej rządu (aktl.)

Dodano:   /  Zmieniono: 
Po prawie trzech miesiącach rozmów i sporów desygnowany na premiera Iraku polityk szyicki Ibrahim Dżafari przedstawił prezydentowi Iraku Dżalalowi Talabaniemu proponowaną listę członków gabinetu.
Jeśli prezydent i jego dwaj zastępcy, tworzący razem Radę Prezydencką, zaakceptują listę, Dżafari może już w środę przedstawić ją w parlamencie i poprosić o wotum zaufania dla  siebie i rządu.

Dżafari otrzymał misję utworzenia rządu 7 kwietnia, po kilku tygodniach wstępnych rozmów między głównymi ugrupowaniami irackimi i przeszło dwa miesiące po wyborach powszechnych.

Kompletowanie gabinetu - pomyślanego jako rząd jedności narodowej - przeciągało się wskutek sporów, jak podzielić stanowiska i  resorty między przedstawicieli głównych irackich społeczności etnicznych i wyznaniowych: szyitów, Kurdów i arabskich sunnitów.

Wielu Irakijczyków uważa, że przedłużanie się rozmów na temat rządu ośmieliło antyrządowych partyzantów, którzy w ostatnich tygodniach wzmogli ataki na irackie siły bezpieczeństwa i wojska USA.

Na szybkie utworzenie rządu nalegała administracja USA, zaniepokojona, że impas polityczny zniweczy wszystkie korzyści, jakie przyniosło historyczne głosowanie 30 stycznia, kiedy ponad 8 milionów Irakijczyków nie zlękło się gróźb partyzantów i poszło do  urn, aby wybrać parlament.

Rzecznik Dżafariego nie przedstawił żadnych szczegółów na temat składu rządu, ale deputowani ze zdominowanego przez szyickie partie religijne Zjednoczonego Sojuszu Irackiego powiedzieli, że  32 teki ministerialne rozdzielono między szyitów, Kurdów, arabskich sunnitów i chrześcijan.

Jeden z deputowanych szyickich, Ali al-Adib, powiedział, że  Dżafari zaproponował także kandydatury trzech wicepremierów (szyitę, Kurda i arabskiego sunnitę). Na liście nie ma jednak przedstawicieli Listy Irackiej ustępującego premiera Ijada Alawiego, jedynego świeckiego szyity wśród irackich przywódców.

Alawi domagał się dla swego ugrupowania stanowiska wicepremiera i  czterech tek, podczas gdy Zjednoczony Sojusz Iracki był gotów dać mu tylko dwa stanowiska ministerialne.

Wielu szyitów od dawna nie darzy sympatią Alawiego i zarzuca mu, że na wysokich stanowiskach w aparacie rządowym umieścił byłych członków saddamowskiej partii Baas, która brutalnie tłumiła wolnościowe wystąpienia szyitów i Kurdów.

ss, pap

 0

Czytaj także