Dwaj południowokoreańscy lotnicy wojskowi ponieśli śmierć, a dwaj inni zaginęli i prawdopodobnie także nie żyją w rezultacie oddzielnych katastrof dwóch myśliwców, które wydarzyły się w środę wieczorem.
Myśliwiec F-4E Phantom runął do morza na południe od Półwyspu Koreańskiego. W zaledwie osiem minut później maszyna F-5F Freedom Fighter, także z dwuosobową załogą, uległa katastrofie na zachód od półwyspu - poinformował na konferencji prasowej rzecznik południowokoreańskich sił powietrznych. Zaznaczył, iż przed zakończeniem śledztwa nie może nic powiedzieć o przyczynach tych wypadków.
Według rzecznika, piloci obu maszyn używali okularów noktowizyjnych do lotów nocnych. "Jesteśmy zaniepokojeni, że wypadki te wydarzyły się niemal równocześnie" - powiedział.
W poszukiwaniach obu zaginionych lotników biorą udział wojskowe służby ratownicze zarówno Korei Południowej, jak i stacjonujących tam wojsk USA.
ks, pap