Trzech nielegalnych imigrantów wyrzuciła do morza w pobliżu wybrzeży Grecji załoga bliżej niezidentyfikowanego statku. Zdaniem jedynego uratowanego, marynarze mówili po rosyjsku lub ukraińsku.
Załoga przepływającego w pobliżu jachtu uratowała jednego z nich - mężczyznę pochodzącego z Wybrzeża Kości Słoniowej. Dla drugiego pomoc przyszła za późno. Trzeciego uznano za zaginionego.
Grecka straż przybrzeżna poszukuje w południowo-wschodniej części Morza Egejskiego, w pobliżu wyspy Kos, statku, z którego wyrzucono uciekinierów. Uratowany mężczyzna powiedział funkcjonariuszom straży wybrzeża, że trzej mężczyźni pragnący dostać się do Europy, potajemnie weszli na statek w Abidżanie. Kiedy załoga odkryła ich po dziewięciu dniach żeglugi, traktowała ich bardzo źle. W końcu w pobliżu greckiej wyspy Kos zostali wyrzuceni do morza.
em, pap