Skończcie z idiotycznymi sporami. Potrzeba odbudowy wspólnoty

Skończcie z idiotycznymi sporami. Potrzeba odbudowy wspólnoty

Dodano:   /  Zmieniono: 66
Marsz KOD i opozycji
Marsz KOD i opozycji / Źródło: Newspix.pl / ALEKSANDER MAJDANSKI
Jarosław Kaczyński powinien poprowadzić marsz 7 maja. Wieczna rewolucja i niekończące się spory o… wszystko nie przeobrażą Polski w kraj odporny na nową epokę globalnego chaosu i narodowych egoizmów. Rzecz nie w przejmowaniu instytucji kontroli wszystkich ścieżek, ale odbudowie wspólnoty.

Demontaż świata postępuje i marne są szanse na szybką poprawę. Nie łudźmy się, że z bliskowschodniego chaosu czy afrykańskiej anarchii wyłonią się samodzielne struktury państwowe mogące zahamować exodus kolejnych milionów uchodźców. I nie łudźmy się też, że obecna Europa może ich zatrzymać. Z jednej strony, Chiny i Rosja upatrują w tym nieładzie szanse na wzmocnienie swojej podmiotowości, a z drugiej, Stany Zjednoczone zmęczone nieustannym gaszeniem pożarów odpychają od siebie odpowiedzialność. Europa, na pozór wciąż silna i bogata, w obliczu zagrożenia dzieli się dziś zamiast konsolidować. Coraz bardziej przypomina to konfekcjonowanie mniejszych regionów w polityczno-gospodarcze sojusze szukające pretekstu, żeby wyrwać się z kieratu Komisji Europejskiej. Wybitny amerykański politolog i wykładowca Akademii Marynarki Wojennej Robert Kaplan przepowiada światu epokę „anarchii porównawczej” – bezładu na arenie międzynarodowej nieporównanie większego od tego, który znamy z epoki po upadku Związku Radzieckiego czy nawet tego po II wojnie światowej.

Wiecznie jednocząca się Europa

Jeżeli mielibyśmy tę naszą postglobalną epokę do czegoś porównać, to chyba tylko do rozkładu Europy dynastycznej przed wybuchem I wojny światowej. Joseph Roth, austriacki pisarz, filozof urodzony we Lwowie, zafascynowany narodzinami faszyzmu, w połowie lat 30. poprzedniego wieku zasłynął opowiadaniem „Grobowiec Cesarza”, władcy, który odmawiał określenia swojej narodowości. Z korzeniami rodowymi sięgającymi głęboko w dzieje Polski, Austrii, Włoch uważał się za obywatela monarchii, a nie jakiegoś narodu. Mniejsza o losy bohatera i całej rodziny Trottów, ciekawszy jest sam proces wyparcia. Arystokrata odmawiający uznania nowego żywiołu politycznego – narodowości. Im bardziej imperator nie przyjmował do świadomości zachodzących przemian i im bardziej miotał się, buntował, tym szybciej i brutalniej dotykały go zachodzące zmiany. Polecam lekturę wszystkim rozpamiętującym dziś wszechpotężną Europę socjalnego dobrobytu. Maszerujących w imię państwa wolnego od narodowych sentymentów i religii. Koncept, który pozostał już tylko na papierze i w marzeniach zagubionych eurokratów.

Rotha polecam też tym wszystkim, którzy swoją pasją uczynili zmaganie się z poddanymi umierającej monarchii czy jak kto woli – „wiecznie jednoczącej się Europy”. Jedni i drudzy walczą z przeszłością, tracąc siły przed konfrontacją, której jeszcze nie znamy, ale na pewno odmieni naszą rzeczywistość. Jeszcze dziesięć lat temu, od Edynburga po Wilno, od Sztokholmu po Ateny, jak Europa długa i szeroka, rządy sprawowały tu najrozmaitsze wariacje socjaldemokratów. Do tego stopnia trwałe, że niektórym publicystom partyjne afiliacje myliły się z pojęciem europejskości. To, co nazwano sobie liberalną demokracją, w rzeczywistości było kompozycją najrozmaitszych systemów redystrybucji pod szczytnymi hasłami wyrównywania szans i sprawiedliwości. System nie był ekonomicznie racjonalny, ale gwarancja nieograniczonej konsumpcji przy całkowitym bezpieczeństwie socjalnym zapewniała euroelitom polityczną kontynuację. Mieszanka hedonizmu i bezmyślnej tolerancji została nazwana europejskim modelem dobrobytu. W rzeczywistości była zaprzeczeniem europejskiego rodowodu i tego wszystkiego, co mieli na myśli ojcowie założyciele europejskiej wspólnoty – chrześcijańskiej pokory i bezkompromisowej rywalizacji. System trwał tylko dzięki silnym fundamentom ekonomicznym stworzonym przez poprzednie pokolenia.

Krzyżowców, najeźdźców, kolonistów, odkrywców, a potem przez cały XIX w. i do lat 80. XX w. brutalny wolny rynek. Globalizacja, w której unijni ideolodzy upatrywali przedłużenia swoich egalitarnych fantasmagorii, w rzeczywistości obnażyła słabość tego europejskiego modelu. Najpierw miejsca pracy, potem technologia, aż wreszcie postęp cywilizacyjny zaczął wynosić się poza granice Starego Kontynentu. Ileż to papieru przemieliły rozmaite wzniosłe gremia mędrców tego świata, wydając stanowiska, mapy drogowe odzyskiwania inicjatywy gospodarczej. Im bardziej myśleli i zasępiali się w swoich kolektywnych gremiach, tym bardziej nie było komu podejmować trudnych decyzji.

Szukali rozwiązań tam, gdzie tradycyjnie ich nie było, czyli w ujednolicaniu, wyrównywaniu i centralizowaniu. To, co przez całe tysiąclecia stanowiło o sile zachodniej cywilizacji, to przeciwieństwo rządów unijnych komisarzy, czyli indywidualizmu, wolności gospodarczej i elastyczności państwa. Ratowanie firm niezdatnych do ratowania, subsydiowanie zawodów bez przyszłości, karanie przedsiębiorczych, a nagradzanie leniwych. Żadne fortuny i złoto przez pokolenia składane w piwnicach by tego nie wytrzymały. Szybko się okazało, że od wymyślnych regulacji nie przybywa pracy, wysokie podatki nie gwarantują dobrobytu, a bezmyślna tolerancja prowadzi jedynie do demoralizacji i destrukcji europejskiego stylu życia przez rozpad rodzin i niekontrolowaną inwazję z Azji i Afryki.

Skręt w prawo

Nie żeby lewica jakiekolwiek wyciągnęła z tego nauki, ale społeczeństwa i owszem. Socjaldemokratyczna międzynarodówka rządząca Europą od blisko 70 lat gwałtownie traci kontrolę i wpływy. W pięciu państwach UE, w których w zeszłym roku odbyły się wybory, socjaldemokraci stracili władzę. Polska znalazła się w całkiem doborowym sąsiedztwie z Finlandią, Hiszpanią, Danią i Wielką Brytanią. Tam, gdzie centrolew wciąż rządzi, zwykle nie jest już w stanie zatrzymać spadku notowań, jak w Niemczech czy Holandii, w której poparcie dla centrolewicy PvdA w ciągu trzech lat spadło z 25 proc. do 10 proc. Holenderscy, duńscy i niemieccy socjaliści tracą sympatyków w swoich dawnych bastionach, na uczelniach i w dzielnicach robotniczych. W Szwecji, Portugalii, Austrii lewica pozostaje przy władzy wyłącznie dzięki koalicjantom, ale i ta konstrukcja ledwo się trzyma.

We Francji lewicowy prezydent Franćois Hollande cały czas szuka nowego dna historycznie niskiego poparcia społecznego. Co ciekawe, we wszystkich tych państwach wciąż aktualne pozostają tak popularne na lewicy hasła odzyskiwania miejsc pracy, ekspansji gospodarczej, innowacyjności, wzmacniania przedsiębiorczości. Tyle że remedium na wszystkie bolączki jest dziś nacjonalizm i izolacjonizm, a nie socjalizm. Opozycja w Polsce karmi się przekonaniem, że skręt w prawo jest jakąś anomalią. Chce wierzyć, że to tylko chybnięcie nastrojów, wypadek wyborczy, jakich w demokracji mamy pełno. W swoich zmaganiach liczy na wsparcie socjaldemokratycznych elit w Europie, wciąż wpływowych z racji pełnionych urzędów, ale przeczuwających już, że wkrótce i ich czeka podobny los. Możemy tylko spekulować, jak długo to potrwa. Sporo zależy od referendum w Wielkiej Brytanii, które może przyśpieszyć radykalizację i fragmentaryzację Europy. Wielką niewiadomą pozostają Stany Zjednoczone, które w zależności od wyniku wyborów w październiku mogą stworzyć nową przestrzeń dla Chin i Rosji do rozciągania swoich wpływów. Co do Europy, to możemy założyć, że poszczególne narody będą reagowały tak jak w przypadku podobnych przełomów w historii, czyli jeszcze bardziej zamykając się w sobie, odwołując się do patriotyzmu, narodowych doświadczeń i demonstrując agresję wobec rozwiązań ograniczających ich suwerenność. Kiedy nadarzy się okazja, będą bezwzględnie wykorzystywać słabości innych. Czy to dla podbicia bębenka własnych izmów, czy wzmocnienia pozycji gospodarczej. Historia nas uczy, że kraje rozbite gospodarczo czy politycznie, targane wewnętrznymi wojnami pierwsze padają łupem przewartościowań politycznych. Coś, co Putin wieścił publicznie w przypadku Ukrainy, która „nie zasłużyła na własne państwo”, może stać się wkrótce normą.

Taki los spotkał już Ukrainę, w kolejce czeka Mołdawia, dalej na wschód Armenia, Azerbejdżan i każdy kraj, w którym powstanie próżnia polityczna. Polska wciąż jawi się krajem silnym gospodarczo, spójnym narodowo, wolnym od wielu patologii, jakie prześladują Europę Zachodnią, ale niewolną od ostrych i coraz ostrzejszych wewnętrznych podziałów. Oczywiście spór o Trybunał Konstytucyjny, media czy cała ta retoryka o upadku państwa prawa, końcu demokracji niewiele mają wspólnego z realiami, ale podziały i konflikt są jak najbardziej realne. Stopniowo przechodzą w stan permanentny, co już samo w sobie stanowi zagrożenie. Pewnie nie w normalnych czasach, ale te coraz dalsze są od normalności i stabilności. W swoim zapamiętaniu obie strony koncentrują się na istocie samej gry, a nie efektach wzajemnego zagrywania się do upadłego. Przyszłym pokoleniom, które przesłuchają kiedyś wystąpienia Jarosława Kaczyńskiego o miejscu Polski w Europie, a potem europejskich okrzyków KOD, trudno będzie zrozumieć, dlaczego 7 maja nie poszli razem. W końcu tak mało ich wtedy jeszcze różniło… pisał Joseph Roth o swoim bohaterze umierającym w bezmyślnym zacietrzewieniu.

Okładka tygodnika WPROST: 19/2016
Cały artykuł dostępny jest w 19/2016 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 66
  • konrad   IP
    Zwracam sie pana o nicku gosciu ,ktory uwaza ze sentyment narodowy powinien ustapic interesom Unii jako calosci , czyli idac tym tokiem myslenia panstwa skladajace sie na jeden organizm unijny powinny sie podporzadkowac dyrektywom plynacym z Brukseli . Otoz dokladnie taki sam typ odgornego zarzadzania byl w kolchozie sowieckim gdzie dyrektywy plynely z Moskwy . System ten jednak upadl . Wiadomo ,ze o sile lancucha stanowi najslabsze ogniwo ,czy tez ogniwa .Nie mozna budowac silnej Europy bez uwzglednienia narodowych mozliwosci i potrzeb . Na decyzje zapadajace w Brukseli maja wplyw organizacje lobbystyczne i agenturalne z calego swiata .Kto wiecej zaplaci gryzipiorkom ten rzadzi . Jaka mamy gwarancje ze postanowienia PE beda zgodne z dobrem wszystkich panstw czlonkowskich? Obecne bledne decyzje wychodzace z Brukseli potwierdzaja tylko to ,ze struktury tego tworu musza ulec zmianom . Przede wszystkim trzeba zadac pytanie czy Europa namieszala w krajach arabskich i komu to sluzy? W takim razie jesli nie Europa to dlaczego ktos( jest taki maly kraj w tamtym regionie) chce sie pozbyc milionow z tamtego kontynentu by wzorem sowieckich relokacji ludnosci wyniszczyc kultury i tradycje narodowe by "wybranym" tego swiata latwiej sie rzadzilo.
    • cennturion   IP
      Szanowny Panie Redaktorze! Tym razem myli się Pan zasadniczo!
      Po pierwsze nigdy nie będzie "linii porozumienia" pomiędzy prokuratorem a przestępcą, a to jest zasadnicza oś sporu pomiędzy PIS a tzw totalnymi" Te wszystkie "obrony demokracji, TK, wolności" mają jeden wspólny mianownik - "zdążyć przed prokuratorem" reszta to bicie paiany i to tylko po wierzchu!
      Totalni z PO/PSL/ SLD itp, itd są przerażeni, że PIS zgodnie z ty,m co od lat zapowiadało od lat poczęło kruszyć fundamentalną zasad ustrojową II PRL/ III RP - "wy nie ruszacie naszych, my nie ruszamy naszych" co oznacza koniec bezkarności krajowych biznesowo - politycznych geszefciarzy i stąd też taka "obrona wolności" Już Pani Hania, zanim jeszcze cokolwiek się stało bredzi już o "zemście politycznej PIS"

      Te 240 tys jest ważne, bo to nie było na Kraj, ale na zagranicę! Rzecz była w tym, aby dać jakiś pretekst KE, czy PE do wtrącania się w polskie sprawy wewnętrzne! No ale sprawa się "pierdyknęła" jak to mawia "Ella "250 tys" Bieńkowska, bo w Polsce / i nie tylko / zawrzało i UE ma inne problemy niż wspomaganie naszej Targowicy!
      • pai-hi-wo   IP
        Gazeta, która od paru lat zarabia na swoje życie podsycaniem sporów między Polakami defakto doprowadzając do wygrania wyborów przez niebezpieczną sektę polityczną, prosi nas o zakończenie sporów. Kuriozalne
        • Amerykanin   IP
          Patrzę na to wszystko co się dzieje i martwię się oPolskę. Wam nie potrzeba Niemców, Rosjan ani Arabów aby was zniszcyć. Wystarczy napuścić jednych na drugich tak jak kedyś uczynionow Rwandzie w Afryce plemiona Hutu i Tutsi i powyrzynacie się jak oni kiedyś nawzajem, tyle w as nienawiści że tylko rzucona iskra prowokacji i po was. Czas się opamiętać. Ta nienawiść jest po obu stronach sceny politycznej. To taka konkluzja moich przemyśleń. Znowu mnie znienawidzicie ale cóż będę miał spokojne sumienie, ostrzegałem. Pomimo wszystko życzę błogosławionego dnia. Uśmiech.
          • gosciu   IP
            Zgadza się, że świat wchodzi w okres w którym stabilności będzie znacząco mniej.
            Zgadza się, że Europa przechodzi kryzys i stoi przed kilkoma poważnymi problemami.
            I tyle zgody i prawdy w artykule pana Wróblewskiego. Bo autor wysnuł tezę, że sentyment narodowy i religijny stanie się panaceum na zagrożenia i sposobem na stabilizację. Otóż nie stanie.
            Jeżeli twór UE w obecnym kształcie polegnie lub ulegnie daleko posuniętej odmianie. A jednocześnie kraje Europy wschodniej pójdą w stronę narodowych radykalizmów to dojdzie do takiej sytuacji, że będziemy mieć rozdrobnione państwa "Narodowe" na wschodzie. Patrzące najpierw na własne interesy i odgradzające się od świata ale zbyt małe, żeby cokolwiek znaczyć, o czymkolwiek decydować, jakkolwiek wpływać na kształt otoczenia. A z drugiej strony będziemy mieć grupę, grupy krajów zachodnich, ściśle współpracujących i rozgrywających realne interesy.
            I stanie się to, przed czym tak bardzo się broniliśmy. Powstanie klub krajów "starej" unii grający na globalnej arenie z takimi krajami jak USA czy Rosja ponad głowami małych, zaściankowych peryferii. Do tego doprowadzi narodowy resentyment tak promowany przez autora i tak hołubiony przez PiS.
            Zamiast wykorzystać jedyną okazję, która pojawiła się przed nami od stuleci aby w końcu wskoczyć na stałe do stabilnego i bogacącego się kręgu kultury zachodniej, my postanowiliśmy na polecenie zgorzkniałego starca pełnego resentymentów (który nomen omen już długo nie pociągnie i nie on ani jego dzieci nie poniesie konsekwencji), postawić się na uboczu aby mocarstwa rozgrywały nas jak kartę w swojej grze. Czyli zresztą tam gdzie byliśmy zawsze. W imię czego? Narodowej bredni :)
            To będzie droga mrzonka. Tylko pytanie czy w zmieniającym się świecie cenę za dzisiejsze wybryki i odwrót od UE będziemy płacić przez dziesiątki czy przez setki lat? I to na własne życzenie.

            Spis treści tygodnika Wprost nr 19/2016 (1735)

            • „Wprost” jeszcze przejrzyściej 8 maj 2016, 20:00 Oddajemy dziś w Państwa ręce tygodnik w nowej, bardziej przejrzystej szacie graficznej. Prostsza nawigacja w wydaniu papierowym nawiązuje do zmienionej strony w internecie. 3
            • Skaner 8 maj 2016, 20:00 Abp Tadeusz Gocłowski zmarł 3. maja 1931-2016 Zawsze serdeczny, ciepły i otwarty, ale też stanowczy. Pytany, skąd jego zaangażowanie w sprawy publiczne Polski, odpowiedział mi kiedyś: „Uważałem, że trzeba próbować jakoś wspomagać... 6
            • Zdarzyło się jutro 8 maj 2016, 20:00 Prezydent ćwierka nocą. Jak to sowa. 6
            • Skończcie z idiotycznymi sporami. Potrzeba odbudowy wspólnoty 8 maj 2016, 20:00 Jarosław Kaczyński powinien poprowadzić marsz 7 maja. Wieczna rewolucja i niekończące się spory o… wszystko nie przeobrażą Polski w kraj odporny na nową epokę globalnego chaosu i narodowych egoizmów. Rzecz nie w przejmowaniu instytucji kontroli wszystkich ścieżek, ale... 12
            • Rzepliński na prezydenta 8 maj 2016, 20:00 Właśnie spełnia się czarny sen opozycji. Jej liderem został prezes Trybunału Konstytucyjnego, który nie tylko łamie porządek prawny w Polsce, ale też wszelkie standardy państwa należącego do Unii Europejskiej. „Obrońcom demokracji” trudno będzie nieść na sztandarach człowieka,... 16
            • Po co Polsce zagraniczny kapitał? 8 maj 2016, 20:00 Wiosną 1990 r. wiceprezes wielkiej korporacji, która zamierzała zainwestować w Polsce pół miliarda dolarów, usłyszał od polskiego polityka nienależącego do lewicy, że celem firmy jest wyzysk polskiego robotnika. Biznesmen dowodził, że gdy jego firma gdziekolwiek inwestuje taką... 18
            • Generałowie boją się ochotników 8 maj 2016, 20:00 Pierwsze brygady obrony terytorialnej już powstają. Chętnych do strzelania nie brakuje. Projekt, który jest oczkiem w głowie Antoniego Macierewicza wywołuje konflikt w armii. 21
            • Dokręcanie śruby 8 maj 2016, 20:00 Różne oblicza przybiera nam „dobra zmiana”. Niektóre z nich wydają się dobre i godne pochwały, inne wzbudzają uśmiech politowania i niedowierzanie lub złość, rozczarowanie czy frustrację. Obok słusznych zmian, takich jak choćby w podejściu władz do historii i symboliki, mamy... 22
            • Nie dzwonię do męża, idąc na zakupy 8 maj 2016, 20:00 Jarosław Kaczyński jest uroczy, marsze KOD świadczą o tym, że w Polsce panuje demokracja, a dzieci pomagają w kampaniach – mówi „Wprost” Iwona Mularczyk, żona posła PiS. 25
            • Cuda nad Wisłą 8 maj 2016, 20:00 Choć z roku na rok Polacy stają się mniej religijni, w coraz większym stopniu wierzą w cuda. Polska staje się krajem objawień, wizjonerów, ale i zwykłych zabobonów. 26
            • Maryja nie objawia się na wieżowcach 8 maj 2016, 20:00 W najbliższych latach liczba religijnych cudów w Polsce będzie rosła – przewiduje dr Maciej Krzywosz, twórca i szef Pracowni Badań i Dokumentacji Zjawisk Mirakularnych na Uniwersytecie w Białymstoku. 28
            • Kierunek z dobrą perspektywą 8 maj 2016, 20:00 W roku 2015 naukę na pierwszym roku studiów informatycznych rozpoczęło 26 tys. osób. Zbyt dużo? Nie, bo rynek pracy już teraz narzeka na brak 40-50 tys. specjalistów tej branży, a zapotrzebowanie będzie rosnąć. 30
            • Kiedy partner truje 8 maj 2016, 20:00 Oto pięć sygnałów, że relacja z naszym partnerem nam szkodzi. Toksyczny związek często przypomina sielankę. A przez to jest jeszcze bardziej niszczący. 32
            • Siostra walcząca 8 maj 2016, 20:00 O niebezpiecznych wyprawach górskich, pracy w umieralni Matki Teresy w Kalkucie oraz budowie ośrodka dla narkomanów opowiada Jolanta Glapka, zakonnica ze zgromadzenia Sacré Coeur, terapeutka uzależnień i taterniczka. 38
            • To jest kraj dla starych ludzi 8 maj 2016, 20:00 Dlaczego Polska jest idealnym miejscem dla seniorów? W Niemczech za pobyt w domu opieki trzeba wyłożyć 3,5 tys. euro. U nas cztery razy mniej. 42
            • Piramida zbudowana na nowo 8 maj 2016, 20:00 Ruch, ruch i jeszcze raz ruch. To podstawa. Zaraz po nim właściwe odżywianie się, które bazuje na różnorodności i umiarze. To nowa wersja piramidy żywieniowej zbudowanej na podstawie zaleceń Światowej Organizacji Zdrowia. Stosując dziesięć przedstawionych poniżej zasad, mamy... 42
            • Trudny rok państwowych gigantów 8 maj 2016, 20:00 Wielkie spółki z udziałem Skarbu Państwa borykają się ze spadkiem cen surowców, przede wszystkim ropy naftowej, węgla i miedzi. Prywatne szukają nowych ścieżek wzrostu, czasami prowadzących do publicznej kasy. 48
            • Polskie wojny o marki 8 maj 2016, 20:00 Polskie wojny o marki Dla wielu przedsiębiorców lekturą obowiązkową może stać się Biuletyn Urzędu Patentowego. Muszą go czytać, bo jeśli coś przegapią, to każdy – zgodnie z prawem – może opatentować ich markę. 56
            • Mniej regulacji, więcej rynku 8 maj 2016, 20:00 Nie chcemy, by idea wolnego handlu została zawłaszczona przez umowę, która przyniesie więcej regulacji i interwencji – mówi Jack Spencer, wiceprezydent The Heritage Foundation. 56
            • Polski silnik Mercedesa 8 maj 2016, 20:00 14 lat temu Polacy wyprodukowali ostatniego poloneza. I chociaż od tamtej pory z linii produkcyjnej nie zjechało żadne polskie auto, to nasza motoryzacja bije rekordy. Decyzja Mercedesa pozwoli bić kolejne. 58
            • Hossa Bessa 8 maj 2016, 20:00 Hossa Bessa 61
            • Dziś i jutro smart home 8 maj 2016, 20:00 Smart home to w każdym znaczeniu tego słowa przyszłość. Jednak zbyt bliska, aby ktokolwiek mógł mieć czas na wahania. To, co dla klientów jest przyszłością, dla biznesu oznacza teraźniejszość. 62
            • Edukacja i rozrywka podczas Dni Otwartych Funduszy Europejskich 9 maj 2016, 6:00 Chcesz zwiedzić Lotnisko Chopina w Warszawie? A może zajrzeć za kulisy Teatru Muzycznego w Gdyni albo dowiedzieć się, jak powstają gry na telefony komórkowe? Taką szansę dają Dni Otwarte Funduszy Europejskich. 63
            • Kierunek Mosul 8 maj 2016, 20:00 Dlaczego Państwo Islamskie wciąż nie może paść? I czy polscy komandosi będą musieli się tam pojawić? 64
            • Żądło Państwa Środka 8 maj 2016, 20:00 Wokół zbrojeń Pekinu narasta niepokój. Chińczycy zwiększają budżet, produkują coraz lepsze uzbrojenie, rozpychają się w regionie, a na dodatek na potęgę eksportują broń. 72
            • Igrzyska nieodpowiedzialności 8 maj 2016, 20:00 Organizowanie mistrzostw świata, letnich, zimowych czy piłkarskich, wykorzystywane jest do stymulowania rozwoju miast, regionów czy całej gospodarki, ale także do politycznej promocji kraju i rządzących polityków. Niektóre miasta i... 74
            • Ojciec chrzestny Kapitana Ameryki 8 maj 2016, 20:00 Przy poprzednim filmie o Kapitanie Ameryce inspirowaliśmy się kinem akcji, teraz mamy w głowie „Ojca chrzestnego” – mówią Joe i Anthony Russo. 86
            • Pomnik białego człowieka 8 maj 2016, 20:00 Nie tylko w Polsce usuwanie pomników dawnych reżimów budzi ogromne emocje. W Wielkiej Brytanii na celowniku aktywistów znaleźli się twórcy kolonialnej potęgi Anglii. 88
            • Kalejdoskop kulturalny 8 maj 2016, 20:00 Mariusz Cieślik Tysiąc i jedna noc w Stambule Czy najwybitniejsza turecka pisarka Elif Şhafak ogląda serial „Wspaniałe stulecie”? Nawet jeśli nie, to trafiła ze swoją książką idealnie. Dzięki niemu dziejami Imperium Osmańskiego, a... 92
            • Polska schizofrenia historyczna 9 maj 2016, 17:46 Gdy we wrześniu ubiegłego roku Jan Tomasz Gross napisał w niemieckim „Die Welt”, ze w czasie II wojny światowej Polacy zabili więcej Żydów niż Niemców, rozpętała się burza. 98

            ZKDP - Nakład kontrolowany