Europułapka

Europułapka

Dodano:   /  Zmieniono: 1
Euro rozsadza Unię Europejską. Aby zachować UE i wspólny rynek, należy zrezygnować ze wspólnej waluty. Dalsze trwanie przy euro jest jak obrona parytetu złota, która w latach 30. pogłębiła kryzys światowy i przyczyniła się do wybuchu wojny – mówi „Wprost” Stefan Kawalec, ekonomista, były wiceminister finansów, obecnie prezes Capital Strategy.

Grzegorz Sadowski, "Wprost": Euro jest dziś obciążeniem Europy?

Stefan Kawalec: Zdecydowanie. Euro to jeden z czynników, który zagraża integracji europejskiej.

Dlaczego?

Europa jest złożona z państw narodowych, które są podstawą identyfikacji i tożsamości obywateli. To tam odbywają się procesy demokratyczne. Państwo bez własnej waluty nie może dopasować polityki monetarnej do potrzeb gospodarki i pozbawione jest automatycznego mechanizmu dostosowawczego, jaki zapewnia elastyczny kurs walutowy. Bez tych mechanizmów łatwo jest utracić konkurencyjność międzynarodową, a jej odzyskanie bez własnej waluty jest niezmiernie trudne. Gdy w 2010 r. ujawnił się kryzys strefy euro, oceniano, że kraje takie jak Hiszpania, Grecja, Portugalia i Włochy powinny obniżyć płace w swoich gospodarkach w relacji do płac partnerów handlowych o 20-30 proc. Gdyby kraje te miały własne waluty, to poprawa konkurencyjności tego rzędu mogłaby się dokonać poprzez osłabienie ich walut. Tak się stało w Polsce. Polski złoty na przełomie 2008/2009 stracił 30 proc. swojej wartości, przez co nasze płace, choć w złotych pozostały na niezmienionym poziomie, to w przeliczenie na euro lub dolary się obniżyły. To w znacznej mierze dzięki temu w czasie kryzysu byliśmy „zieloną wyspą”, złoty osłabił się, sprawiając, że w stosunku do naszych partnerów z UE staliśmy się tańsi. Dotknięte kryzysem kraje Południa ze strefy euro nie mogły jednak liczyć na osłabienie walut narodowych, gdyż ich nie mają. Zaproponowano im terapię, która miała prowadzić do nominalnego obniżenia płac. Środkiem do tego celu ma być obniżenie popytu w gospodarce poprzez obcięcie wydatków publicznych i podniesienie podatków. Politykę taką eufemistycznie nazywa się dzisiaj wewnętrzną dewaluacją. W latach 30. XX w. nazywano ją po prostu polityką deflacyjną. Za jej pomocą usiłowano wówczas bronić stałego parytetu walut do złota. Zakończyło się to wówczas dramatyczną klęską. Wymienialność walut na złoto się załamała, lecz długotrwała polityka deflacyjna stworzyła grunt, na którym rosło poparcie dla komunizmu i faszyzmu. Już wówczas ekonomiści, m.in. John Maynard Keynes, wyjaśniali, że płace nie są elastyczne w dół. Łatwo rosną, gdy wzrasta popyt w gospodarce. Natomiast gdy popyt spada, płace nominalne nie spadają, przedsiębiorcy nie obniżają płac, lecz zmniejszają zatrudnienie. Dziś efektem polityki wewnętrznej dewaluacji są duże bezrobocie i spadek PKB w krajach Południa. W niektórych krajach skala i długotrwałość załamania gospodarczego jest większa niż w czasie Wielkiego Kryzysu lat 30. To właśnie otwiera drzwi populizmowi i nacjonalizmowi.


Czyli cieszy Pana to, co Polacy myślą o euro. Ponad połowa jest przeciwko przyjmowaniu euro. Za euro jest zaledwie 12 proc. społeczeństwa.

Opór przed wprowadzeniem euro jest uzasadniony, choć nie wszystkie przesłanki, które decydują o takim nastawieniu polskiego społeczeństwa, są racjonalne.

Są jednak ekonomiści i politycy, którzy zachęcają do przyjęcia, jak prof. Dariusz Rosati czy Ryszard Petru. Pan jest w grupie tych, którzy euro mocno krytykują.

W naszej książce „Paradoks euro. Jak wyjść z pułapki wspólnej waluty” wspólnie z Ernestem Pytlarczykiem wyjaśniamy, dlaczego euro, które miało umocnić UE i wspólny rynek, stało się głównym zagrożeniem dla tych instytucji. Argumentujemy, że wejście do strefy euro, zamiast przyspieszyć proces nadganiania przez Polskę dystansu do wyżej rozwiniętych krajów, może ten proces zatrzymać, konserwując nas w roli kraju peryferyjnego. Chciałbym zachęcić do lektury tej książki czytelników „Wprost”, a także Dariusza Rosatiego i Ryszarda Petru. Kwestionujemy tam m.in. szeroko rozpowszechniony pogląd, że głębsza integracja i wspólny budżet mogłyby wyposażyć strefę euro w instrumenty polityki gospodarczej, rekompensujące brak mechanizmów dostosowawczych, jakie zapewniają waluty narodowe.

Bo pomysłem naprawienia UE jest plan pogłębienia i ukończenia Unii Gospodarczo-Walutowej. Słowem kluczem są tranfery pieniędzy od bogatych do biednych.

Transfery fiskalne nie poprawiają konkurencyjności zacofanych regionów, a co najwyżej mogą służyć finansowaniu ich permanentnych deficytów. Wskazuje na to analiza funkcjonowania unii fiskalnej w USA, a także transferów unijnych oraz transferów wewnątrz poszczególnych państw członkowskich UE. Niemcy Wschodnie przez ponad 20 lat były odbiorcami transferów, które corocznie wynosiły 25 proc. wschodnioniemieckiego PKB. To skala dziesięciokrotnie większa niż transfery unijne, które otrzymuje Polska. I problem niekonkurencyjności wschodnich Niemiec nie został rozwiązany,dochód na głowę rośnie tam tylko dlatego, że ludzie stamtąd emigrują.

Słynne niemieckie wymarłe miasta.

Kolejny przykład to Włochy. Południe tego kraju jest od kilkudziesięciu lat obiektem polityki mającej zmniejszyć lukę konkurencyjności w stosunku do Północy. Transfery z tego tytułu stanowią corocznie 16 proc. PKB południowych Włoch. Konkurencyjność Południa wcale jednak nie rośnie. PKB na jednego mieszkańca od lat oscyluje tam w granicach 55-65 proc. pozostałej części kraju, a bezrobocie jest ponaddwukrotnie wyższe niż w reszcie kraju. Trudno sobie wyobrazić, aby w ramach strefy euro niekonkurencyjne kraje mogły otrzymywać transfery w takiej skali jak w przypadku wschodnich Niemiec czy południowych Włoch. Nawet gdyby tak się stało, to takie transfery nie rozwiązują problemu, tylko służą finansowaniu deficytów regionów mniej konkurencyjnych. Usiłowanie podniesienia konkurencyjności zacofanego regionu w ramach jednego obszaru walutowego przez transfery fiskalne jest bowiem sprzecznością samą w sobie. Napływ funduszy do krajów, które usiłują poprawić konkurencyjność przez politykę tzw. wewnętrznej dewaluacji, podważa tę politykę. Wewnętrzna dewaluacja ma na celu obniżenie krajowego popytu, cen i płac. Natomiast przychodzące transfery fiskalne zwiększają popyt i przyczyniają się do wzrostu cen i płac, przez co utrudniają odzyskanie konkurencyjności.

Niemcom udało się przeprowadzić reformy, które zwiększyły ich konkurencyjność, mimo że nie mieli już marki.

Niemcy na początku funkcjonowania euro nazywane były chorym człowiekiem Europy. Kraj był niekonkurencyjny, uważano, że nie ma sensu inwestować tam w nowe miejsca pracy, kapitał odpływał za granicę. W latach 2003-2005 rząd kanclerza Gerharda Schrödera przeprowadził wówczas tzw. reformy Hartza, których kluczowym elementem było radykalne obniżenie wysokości bardzo hojnych przedtem zasiłków dla osób długotrwale bezrobotnych. Wskutek tych reform bezrobotni zaczęli szybciej wracać na rynek pracy i byli skłonni podejmować prace za niższe wynagrodzenie. To spowodowało, że tempo wzrostu płac w gospodarce niemieckiej spadło. W tym czasie w innych krajach strefy euro płace rosły bardzo szybko. Płace w Niemczech, choć nominalnie nie spadły, to obniżyły się w stosunku do płac partnerów handlowych, przez co konkurencyjność niemieckiej gospodarki się poprawiła. Natomiast dziś dotknięte kryzysem kraje strefy euro mają niekonkurencyjne płace w sytuacji, gdy cała Europa jest w deflacji. W tych warunkach poprawa konkurencyjności przez kraj niemający własnej waluty wymaga nominalnej obniżki płac, co jest zadaniem karkołomnym.

Ale zwolennicy euro mówią, że Irlandia to zrobiła. Kraj ten głęboko dotknął kryzys, a dziś rozwija się on w tempie dwudziestu kilku procent w ostatnim kwartale.

W gospodarce Irlandii olbrzymią rolę odgrywa sektor usług eksportowych. Ponad sto korporacji amerykańskich z dziedziny nowych technologii ma tam swoje europejskie centra. Irlandię określano wręcz jako „amerykański lotniskowiec w Europie”. Ten sektor w czasie kryzysu nigdy nie utracił konkurencyjności. Dzięki temu recesja, powstała w wyniku załamania w 2008 r. sektora nieruchomości i kryzysu bankowego, mogła zostać przezwyciężona przez inwestycje prywatne, pochodzące w znacznej mierze z zagranicy, bez spadku płac. Faktycznie, płace w sektorze eksportowym przez cały czas w Irlandii rosły. Te ostatnie dane o olbrzymiej dynamice PKB to efekt niewyjaśnionych jeszcze do końca anomalii statystycznych, które prawdopodobnie wiążą się z tym, że wielkie korporacje przeksięgowały do swoich centrów w Irlandii niektóre aktywa, takie jak np. oddane w leasing floty samolotów, prawa do własności intelektualnej lub inne prawa własnościowe. W części wynikać to może z obaw przed skutkami Brexitu i polegać na formalnoprawnym przenoszeniu aktywów z Wielkiej Brytanii. Jako sztandarowy przykład powodzenia polityki wewnętrznej dewaluacji wymienia się często Łotwę po kryzysie 2008 r. W naszej książce argumentujemy, że taka ocena jest nieporozumieniem. Na Łotwie, mimo drastycznych cięć budżetowych, obniżek emerytur i płac w sektorze publicznym, spadek płac w sektorze prywatnym następował bardzo opornie. Dostosowanie rachunku obrotów bieżących dokonało się nie poprzez poprawę konkurencyjności, lecz poprzez głęboki spadek zatrudnienia i spadek PKB. Łotwa stanowi laboratoryjny przykład nieskuteczności wewnętrznej dewaluacji jako metody poprawy konkurencyjności gospodarki – szczególnie na tle przypadku Islandii. Islandia w chwili wybuchu kryzysu miała podobną do Łotwy skalę nierównowagi w gospodarce i doznała jeszcze dramatyczniejszego niż Łotwa załamania systemu bankowego. Koszty ratowania gospodarki w Islandii były jednak znacznie mniejsze dzięki temu, że wyspa miała elastyczny kurs walutowy i osłabienie waluty zadziałało jako amortyzator. W 2015 r. realne PKB na Łotwie było wciąż o 5 proc. niższe niż w 2007 r., podczas gdy w Islandii przekroczyło przedkryzysowy poziom o blisko 7 proc.

Inny argument zwolenników euro jest taki, że w USA jest jeden dolar i nikt, nawet w czasie kryzysu, nie mówił: zrezygnujmy z dolara, bo nas spowalnia.

Badania pokazują, że jeśli w jakimś regionie USA dochodzi do kryzysu wzrostu bezrobocia, to nie następuje tam wcale proces wewnętrznej dewaluacji, czyli lokalnej obniżki płac, tylko ludzie z tego miejsca wyjeżdżają. Takim przypadkiem jest Detroit, dawna stolica przemysłu samochodowego. Dziś w mieście bezrobocie jest na poziomie 6 proc., czyli dwa razy mniejszym niż w UE. Miasto jednak bankrutuje, bo z 1,8 mln mieszkańców zostało ich 700 tys., i nie ma jak go utrzymać. Państwa europejskie powinny mieć własne waluty, aby w sytuacji kryzysowej mogły łatwiej poprawić swoją konkurencyjność i nie były skazane na alternatywę w postaci długotrwałego wysokiego bezrobocia lub masowej emigracji. Strefa walutowa powinna być powiązana ze społecznością, z którą ludzie się identyfikują. W przypadku Europy są to państwa narodowe. W ramach tych społeczności zarówno migracje, jak i transfery są akceptowalne. Akceptujemy to, że ludzie wyjeżdżają z biedniejszych Mazur, by szukać pracy w Warszawie czy Poznaniu. Nikt nie interesuje się skalą deficytu systemu ubezpieczeń społecznych województwa warmińsko-mazurskiego. Trudno jednak liczyć na akceptację sytuacji, w której podstawowym mechanizmem rozwiązania problemu bezrobocia w Grecji i Hiszpanii byłaby emigracja obywateli tych krajów do Niemiec, a Niemcy mieliby utrzymywać greckich i hiszpańskich emerytów.

Stawiacie tezę, że to kłopot z euro są źródłem europejskiego populizmu. We Włoszech w sondażach prowadzi dziś w sondażach Ruch Pięciu Gwiazd, który chce referendum w sprawie euro.

Włochy są w kryzysie od lat, realny PKB w 2015 r. wynosił tam zaledwie 92 proc. poziomu sprzed kryzysu, podczas gdy w Polsce mamy 28 proc. powyżej. Wyobraźmy sobie, co by się działo w Polsce, gdyby nasz PKB był o jedną trzecią niższy. Włosi i tak ze spokojem reagują na to, co się dzieje. To jednak nie musi trwać wiecznie. W polityce zdarzenia są nieliniowe; nagle następuje sekwencja zdarzeń i potem wszyscy się dziwią, czemu ludzie tak właśnie postąpili i zagłosowali. Dzisiejsza polityka wewnętrznej dewaluacji jest odpowiednikiem polityki deflacyjnej, która położyła grunt pod władzę Hitlera.

To co możemy zrobić? Da się rozwiązać strefę euro?

Politycy uważają, że strefa euro ma się świetnie, bo nikt nie chce z niej wychodzić. Jest zrozumiałe, że posiadacze depozytów w euro nie chcą ich zamienić na depozyty w lirze czy peso, które wiadomo, że się zaraz zdewaluują. Paradoksem strefy euro jest właśnie to, że dla kraju znajdującego się w kryzysie i jak wody potrzebującego własnej waluty, sam proces wychodzenia z unii walutowej może być niebezpieczny, gdyż grozi paniką bankową. Dlatego w pierwszej kolejności powinny wyjść kraje, które są najbardziej konkurencyjne, np. Niemcy i Holandia.

Jak to miałoby wyglądać?

Niemcy opuszczają strefę euro, pewnie z Holandią i Belgią. Ich nowe marki i guldeny się umacniają, natomiast euro się osłabia. By zapobiec nadmiernemu umocnieniu marki, które mogłoby doprowadzić do recesji w Niemczech, proponujemy, by w tym przejściowym okresie Europejski Bank Centralny pozostawał bankiem emitentem dla krajów byłej strefy euro, co zapewniłoby wiarygodność uzgodnionych pasm wahań kursowych walut.

I co potem?

Potem w ciągu kilku lat nastąpiłby powrót kolejnych krajów do ich własnych walut. Można wówczas wrócić do systemu, który istniał tuż przed wprowadzeniem euro. Działał wówczas mechanizm kursów walutowych (ERM), redukujący wahania między kursami walut krajowych Wspólnoty. Były one początkowo ograniczone do 2,5 proc., a potem do 15 proc. To całkiem nieźle funkcjonowało, mogłoby działać dłużej i może działać teraz. Gdyby nie to, że wtedy wyznaczono już datę wprowadzenia euro, ten system działałby do dziś. Generalnie nie ma doskonałego systemu walutowego, cały czas się go uczymy. Kraje się rozwijają i rosną, mimo że mają ułomny system walutowy. Dążenie do tego, by stworzyć system idealny, kończy się źle. Raz doprowadziło to do tragedii, kiedy w latach 30. broniono parytetu złota, dziś jest podobna obrona euro, która rodzi te same problemy.

Czy za dziesięć lat będzie jeszcze strefa euro?

Chciałbym, by jej już nie było, ale też żeby została rozwiązana w sposób kontrolowany i zastąpił ją nowy system koordynacji walutowej. To stworzy najlepsze wa-

Okładka tygodnika WPROST: 30/2016
Więcej możesz przeczytać w 30/2016 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 1
  • franek IP
    Dlatego NIE WOLNO DOPUSCIC, aby w Polsce bylo euro.... Euro jest dobre TYLKO DLA BOGATYCH KRAJOW O SILNEJ I STABILNEJ GOSPODARCE!!! Czyli dla Niemiec i Francji. Pozostale kraje tylko na euro tracą, podczas gdy głównie Niemcy zyskują.... Kazdy mądrzejszy ekonomista to wie (pewnie poza rządowymi cepami)

    Spis treści tygodnika Wprost nr 30/2016 (1746)

    • Jak zarobić na godność narodową? 24 lip 2016, 20:00 Przeczytałem z tysiąc teorii o przyczynach kryzysu, a potem jeszcze więcej o tym, dlaczego ten kryzys nie chce się skończyć. A to że regulacji jest za dużo, a to że za mało. Że prekariat, że nierówności… Jak świat światem kryzysy przychodziły i odchodziły. Pytanie, dlaczego... 3
    • Kosztowne sprzątanie 24 lip 2016, 20:00 Doprowadzenie systemu rejestrów państwowych do porządku będzie kosztowało 10,5 mln zł. Kilka tygodni temu opisywaliśmy nieprawidłowości w tym wartym blisko 110 mln zł projekcie, który po wdrożeniu doprowadził m.in. do tego, że Główny Urząd Statystyczny, a co za tym idzie, rząd... 8
    • Skaner 24 lip 2016, 20:00 Niezniszczalni Świat patrzy na ich aktywność i przeciera oczy ze zdumienia, bo wszystko co widzi, jest jakby wbrew naturze.  „Wiekowy” zespół THE ROLLING STONES często nazywany największym zespołem świata – nadal w miarę... 9
    • Zdarzyło się jutro 24 lip 2016, 20:00 Gierek PiS, muzeum parawaningu, teoria wielkiego wybuchu według Rubikonia i wiele innych atrakcji. 12
    • Tusk zostanie wezwany przed komisję 24 lip 2016, 20:00 To jest fenomen, że ktoś dziewięć razy z rzędu jest skazany za to samo przestępstwo, czyli za oszustwo, w tym samym okręgu sądowym, i za każdym razem dostaje wyrok w zawieszeniu. Przecież już po drugim takim wyroku powinien trafić do więzienia – mówi „Wprost” Małgorzata... 14
    • Bezpieczeństwo w turbulentnym świecie 24 lip 2016, 20:00 Warszawski szczyt NATO dał wyraz świadomości rządów państw sojuszniczych, że zagrożenie wschodniej flanki dotyczy całości Sojuszu, a nie tylko peryferii. Był manifestacją solidarnej postawy rządów państw wobec agresywnej polityki Moskwy. Globalizacja powoduje jednak, że... 17
    • Trzej muszkieterowie budżetu 24 lip 2016, 20:00 Mateusz Morawiecki, Paweł Szałamacha i Jarosław Gowin nigdy nie grali w jednej drużynie, ale niespodziewanie zjednoczyli się w obronie budżetu przed skutkami obniżenia wieku emerytalnego. Grają o swoją pozycję czy dojrzeli na horyzoncie katastrofę systemu finansów publicznych? 18
    • Schetyna ma rozbuchane ego 24 lip 2016, 20:00 Skoro PO ma być liderem opozycji, to nasz szef nie może zachowywać się jak przywódca podwórkowej paczki – mówi Stanisław Huskowski, były poseł PO. 20
    • Lista dokonań Schetyny 24 lip 2016, 20:00 Przewodniczący Platformy Obywatelskiej usuwa swoich partyjnych przeciwników, oskarżając ich o szkodzenie partii. Jednak PO bardziej mogą szkodzić kontrowersyjne decyzje, jakie do tej pory podejmowali Grzegorz Schetyna i jego polityczne zaplecze. 23
    • Czym Franciszek różni się od Jana Pawła II 24 lip 2016, 20:00 Papież Polak był przewodnikiem-nauczycielem. Papież Argentyńczyk jest towarzyszem drogi. Pierwszy uważał, że przyjęcie nauczania Jezusa rozwiąże problemy indywidualne i społeczne, drugi postrzega Kościół jako „szpital polowy” ludzi ubogich. 24
    • Franciszek polskich marzeń 24 lip 2016, 20:00 Spotkanie z ojcem Tadeuszem Rydzykiem, z ofiarami pedofilii czy zaproszenie uchodźców na pokład papieskiego samolotu. „Wprost” spytał katolickich komentatorów, jakich słów i nauk oczekują od Franciszka w czasie rozpoczynającej się w tym tygodniu wizyty w Polsce. 28
    • Zespół stresu pourlopowego 24 lip 2016, 20:00 To, że ktoś wypoczął na wakacjach, nie oznacza, że z werwą przystąpi do pracy. Przeciwnie, będzie mu trudno. Pierwsze dni po powrocie psycholodzy nazywają nawet stresem pourlopowym. 31
    • Działkę oddam – miasto Warszawa 24 lip 2016, 20:00 Przekazana na cele oświatowe blisko hektarowa działka na warszawskim Ursynowie trafiła za ułamek wartości w prywatne ręce. Zgodnie z umową miała tam powstać uczelnia, a budowane są apartamentowce. Sprawie przygląda się prokuratura. 32
    • Cztery minuty na wagę życia 24 lip 2016, 20:00 Co można zrobić w cztery minuty? Przejechać dwa przystanki autobusem, umyć zęby, wziąć prysznic i uratować komuś życie! Chcesz dowiedzieć się jak? 35
    • Wakacje z dziećmi 24 lip 2016, 20:00 Dłuższą podróż samochodem nawet z najmniejszymi dziećmi można przeżyć, jeśli odpowiednio się do niej przygotujemy i zaplanujemy poszczególne etapy. 38
    • Stres po męsku 24 lip 2016, 20:00 U mężczyzn depresja często jest następstwem stresu. Nierzadko jest ukryta i wygląda zupełnie inaczej niż u kobiet. Przybiera maskę ataków agresji, wrogości, drażliwości. Milczenia lub zachowań autodestrukcyjnych. 42
    • Silni faceci o słabych sercach 24 lip 2016, 20:00 Kardiolodzy ostrzegają: na serce chorują coraz młodsi Polacy. Ale nie zdają sobie z tego sprawy. 44
    • Kiedy płuca chorują, brakuje powietrza 24 lip 2016, 20:00 Na przewlekłą obturacyjną chorobę płuc chorują 2 mln Polaków. Ta mało znana choroba może prowadzić do inwalidztwa, a nawet śmierci. 46
    • Tylko dla mężczyzn 24 lip 2016, 20:00 U małego chłopca ma wielkość groszku. Kiedy malec mężnieje, ten gruczoł kształtem i rozmiarem przypomina kasztan. I wszystko jest w porządku, jeśli nie rośnie dalej. Prostata – każdy mężczyzna powinien żyć z nią w zgodzie. 48
    • Ultradźwiękami w raka 24 lip 2016, 20:00 Co roku 11 tys. Polaków słyszy diagnozę: rak gruczołu krokowego. Nowa metoda leczenia tego nowotworu umożliwia ograniczenie skutków ubocznych terapii. 49
    • Kiedy geny decydują o życiu 24 lip 2016, 20:00 Rak płuca to nowotwór, na który najczęściej umierają Polacy. Wczesne wykrycie choroby stwarza szansę na wyleczenie. Z kolei precyzyjna diagnoza molekularna jest warunkiem koniecznym doboru właściwej terapii, co w efekcie oznacza możliwość wydłużenia życia i poprawy jego jakości. 50
    • Drogie leczenie za granicą 24 lip 2016, 20:00 Gdy wybierasz się w podróż – kup polisę turystyczną. Ale zanim to zrobisz, sprawdź, czy jej wysokość wystarczy, by pokryć koszty ewentualnego leczenia. 54
    • Najwięksi bankruci III RP 24 lip 2016, 20:00 Kiedyś królowie życia, którzy nie schodzili z czołówki listy najbogatszych ludzi w kraju. Dzisiaj zapomniani lub okryci niesławą. Albo nie mogą wyjść z długów, albo mają już za sobą odsiadkę w kryminale. Oto antylista najbogatszych ludzi w kraju. 56
    • Do kierownictwa partii rządzącej Manifest 24 lip 2016, 20:00 Lato. Lato czeka. A wraz z latem czeka rzeka. Czeka rzeka, czeka las… Wakacje. Mniej lub bardziej zasłużone – wszyscy jedziemy odpoczywać. Miesiąc względnego spokoju od polityki – bo polityka w sierpniu się urlopuje. Wielce Szanowne Kierownictwo Partii Rządzącej, proponuję... 61
    • Europułapka 24 lip 2016, 20:00 Euro rozsadza Unię Europejską. Aby zachować UE i wspólny rynek, należy zrezygnować ze wspólnej waluty. Dalsze trwanie przy euro jest jak obrona parytetu złota, która w latach 30. pogłębiła kryzys światowy i przyczyniła się do wybuchu wojny – mówi „Wprost” Stefan Kawalec,... 62
    • Turecka wolta 24 lip 2016, 20:00 Nieudany pucz wojskowy nieoczekiwanie wzmocnił prezydenta Erdoğana, który ma teraz wolną rękę do przeprowadzenia planowanych już wcześniej zmian w polityce zagranicznej. Zbliżenie z Rosją jest tylko kwestią czasu. 70
    • Kręgosłup tureckiej armii został złamany 24 lip 2016, 20:00 Najlepsi tureccy oficerowie od lat siedzą w więzieniach z wieloletnimi wyrokami. Niektórzy zaginęli bez śladu. Recep Tayyip Erdoğan, prezydent Turcji, wypowiedział armii wojnę – mówi „Wprost” gen. Waldemar Skrzypczak, były wiceminister obrony i były dowódca wojsk lądowych. 72
    • Modlitwa o rozum 24 lip 2016, 20:00 Polityczny Zachód trzeszczy w szwach. To, że potrzęsie nim Brexit, było do przewidzenia. Decyzja Brytyjczyków już działa. Można powiedzieć, że Brexit już jest, od kiedy o nim rozmawiamy i snujemy plany, jak się z Wielką Brytanią rozwodzić. 73
    • Barwy kampanii 24 lip 2016, 20:00 Nowicjusz w polityce, biznesmen i celebryta, obiecuje przywrócić Ameryce wielkość, ale jego wizja polityki wobec Europy, w tym Polski, pozostaje zupełną niewiadomą. 74
    • Ciemne interesy Clintonów 24 lip 2016, 20:00 Czy były prezydent USA sprzedawał obcym rządom polityczne wpływy żony? Takie oskarżenia padają w filmie „Clinton Cash”, który ma właśnie swoją amerykańską premierę. Od 25 lipca mogą go także oglądać czytelnicy „Wprost”. 77
    • Podchody z pokemonami 24 lip 2016, 20:00 Nowoczesne technologie to za mało, by dziś porwać tłumy. Trzeba było dodać do nich tradycyjną grę w chowanego oraz nostalgię za latami 90. Tak powstał „Pokémon Go”, gra, która wyprowadziła ludzi na ulice. 80
    • Po drugiej stronie smartfona 24 lip 2016, 20:00 Nie wiadomo, czy gracze wychodzą z gry komputerowej na podwórko, czy biegając po podwórku, wchodzą do gry komputerowej – mówi dr Marek Troszyński, socjolog z Obserwatorium Cywilizacji Cyfrowej Collegium Civitas. 82
    • Kobiecy wymiar przemian 24 lip 2016, 20:00 Do niedawna polityka była niemal wyłącznie męskim zajęciem. To przesłoniło obraz świata tak mocno, że zapominamy, jak naprawdę wygląda. Tomasz Wasilewski w swoim nowym filmie „Zjednoczone stany miłości” pokazuje, że ustrojowa transformacja miała także kobiecą twarz. 84
    • Wyszczerbiony miecz 24 lip 2016, 20:00 Proces dekoratorów z „Kroniki polskiej” przetarł ścieżkę dla późniejszego procesu prezesa TVP. 87
    • Żyj kolorowo 24 lip 2016, 20:00 Kolor ścian to jeden z głównych elementów aranżacji wnętrza. Barwy, które do niego wybierzemy, mogą dodać energii pomieszczeniu, wpływać na nastrój mieszkańców, a także oddać emocje jego właściciela. 90
    • Ułańska fantazja 24 lip 2016, 20:00 Ułańska fantazja Jacek Komuda „Hubal” Fabryka Słów Polscy czytelnicy są równie nieobliczalni jak polscy piłkarze. Dowodzi tego choćby przypadek „Hubala”, który niespodziewanie stał się bestsellerem. Autor – Jacek Komuda – to... 92
    • Muzyka - recenzje 24 lip 2016, 20:00 Trzecia odsłona muzycznej trylogii To album teoretycznie przeznaczony przede wszystkim dla wtajemniczonych fanów. Ale rozpoczyna sie od niemal 12-minutowego utworu, który mógłby być też dla początkujących świetnym wprowadzeniem w fenomen... 94
    • Film - recenzje 24 lip 2016, 20:00 Pani kontra rekin Dopiero co mieliśmy w kinach żeńską wersję „Ghostbusters”, a już pojawia się kolejny film z kobietą w roli, w jakiej przywykliśmy widzieć panów. Przez półtorej godziny śledzimy samotną walkę Nancy z wielkim... 95
    • Duży mały samochód 24 lip 2016, 20:00 Gdy mówi się o małych samochodach, zawsze podkreśla się funkcjonalność. Takim autem łatwo w mieście znaleźć miejsce do parkowania, niewiele pali, a na dodatek nie budzi zbytniej zawiści sąsiadów. Zdarza się jednak, że niewielki samochód potrafi dostarczyć miłych przeżyć. Nieco... 96
    • Know-How 24 lip 2016, 20:00 Moc ceramiki Chcesz być w czymś najlepszy. Poszukaj sobie niszy. Szwajcarski producent zegarków Rado znalazł sobie takie własne poletko i specjalizuje się w produkcji czasomierzy z ceramiki. I to, co robią, jest przepiękne. Na rynku... 97
    • Spalone podwyżki 24 lip 2016, 20:00 Tryb, w jakim posłowie PiS przygotowali projekt ustawy o podwyżkach dla najważniejszych osób w państwie, może wskazywać na pierwsze symptomy znanego w polityce zjawiska, czyli odrywaniu się elit władzy od kontaktu ze społeczeństwem. 98

    ZKDP - Nakład kontrolowany