Czas skończyć z bandycką zmową

Czas skończyć z bandycką zmową

Jacek Kurski
Jacek Kurski / Źródło: Newspix.pl / TEDI
Walkę z kłamstwami konkurencji, dofinansowanie „Korony królów”, rewolucję w regionach, alternatywny sylwester i koniec okradania klientów telewizji – zapowiada Jacek Kurski, prezes TVP.

Na początek zimowy akcent sportowy: jesteśmy na belce skoczni narciarskiej i patrzymy naprzód. Jakie najważniejsze plany na 2018 r.?

Przede wszystkim konsekwentne odbudowywanie pozycji Telewizji Polskiej jako producenta najważniejszych, najchętniej oglądanych pozycji programowych. Zaczęliśmy od rozbicia banku. Mam na myśli sylwester, który w szczycie miał prawie 8 mln widzów, do tego udany start „Korony królów” z 4-milionową widownią pierwszych odcinków, potem stabilizacja na wysokim poziomie 2,6 mln, i to nawet według Nielsena. Osiągnęliśmy znakomity wynik w sporcie. To była osobista satysfakcja, kiedy 6 stycznia udało nam się wyprodukować za... 0 zł program, który trwał prawie 50 minut i obejrzało go 4,5 mln Polaków, po „Wiadomościach”, z Bischofshofen. Przewidywałem, że tak się może stać, jeśli Kamil Stoch wygra czwarty konkurs Turnieju Czterech Skoczni. Przenieśliśmy emocje. Dekoracja nastąpiła o 19.18, błyskawiczna decyzja i mieliśmy „Wiadomości” z gościem Kamilem Stochem. A potem follow up, wspomnienia z Hannawaldem i Małyszem etc. To przykład decyzji programowych ad hoc idących z misją telewizji, telewizji live, z emocjami społecznymi. Do tego dodajmy udany start premiery „The Voice Kids”. Chcemy iść za ciosem – podjąłem decyzję, żeby od 15 stycznia dopełnić tzw. access prime. Od „Teleexpressu” do „Wiadomości” mamy zabetonowane 3 godziny programami, z których żaden nie schodzi poniżej 2 mln widzów, a bywa, że widownia przekracza 3 mln. „Teleexpress”, „Jaka to melodia”, „Klan”, „Korona królów”, „Jeden z dziesięciu”, „Wiadomości”. (Prezes zerka na telewizor w gabinecie, z wyciszonym dźwiękiem. „19.25, kończy się »1 z 10«, tak miało dzisiaj być” – komentuje). Właśnie udało się spełnić marzenie, żeby access prime TVP 1 był absolutnie wiodącą, wygrywającą ofertą. Dalsze plany również imponujące, mamy zaraz igrzyska w Pjongczangu. Rusza faza pucharowa Ligi Mistrzów, dziewięć spektakli na wiosnę, potem chcemy uruchomić nową telenowelę współczesną, następnie przygotowania do mundialu, kilka meczów towarzyskich reprezentacji i budowanie atmosfery, z dwoma-trzema programami okołopiłkarskimi. Sam mundial od połowy czerwca do połowy lipca, wcześniej festiwal w Opolu. Wreszciewakacje i bogaty sezon jesienny dedykowany stuleciu polskiej niepodległości. Naszą sztandarową pozycją będą „Drogi do wolności” – saga rodzinna pokazująca walkę o wolną Polskę i epicka opowieść o losach Polaków w XX w.

Zwiększenie budżetu „Korony królów” to również reakcja ad hoc na głosy mówiące o niedoinwestowaniu?

To reakcja na możliwości. Podjęcie produkcji było ryzykowne, nie będę fałszywie skromny. Ale ja się nie boję ryzyka. Kto nie ryzykuje, nie pije szampana. Wziąłem na siebie odpowiedzialność w czerwcu 2016 r., bez budżetu, kiedy nie było cienia widoków na pieniądze. Formatowanie telenoweli historycznej trwa ok. 1,5 roku. Teraz się pojawiły pieniądze, na razie kroplówkowe. Postanowiliśmy zatem doinwestować niedrogą telenowelę historyczną. Od 20-25 odcinka akcja stanie się dużo żwawsza – już słyszę, że jest lepiej z odcinka na odcinek – a będą lepsze efekty komputerowe, plenery, więcej statystów i lepsza organizacja produkcji.

Zna pan? Obiegło internet: Ogląda 10, krytykuje 20, abonament płaci trzech, a wszyscy chcą „Gry o tron”.

(śmiech) Nie słyszałem, natomiast podkreślam ogromną wartość kulturotwórczą i edukacyjną tego serialu. Jego sukces wziął się z prostego powodu. III RP wychowywała człowieka bez właściwości. Tłumaczyła ludziom, że Polska zrodziła się gdzieś tam w 1989 r. z łaski elit, nawet europejskich, które zagospodarowały ją po upadku komunizmu. Potem 20 roczników młodych Polaków weszło w dorosłość. Pozytywny szok „Korony królów” polega na tym, że odsłania pewną sferą wiedzy, wrażliwości, której pokłady ludzie w sobie czuli. Z tęsknotą za prawdą i własną tożsamością. „Korona królów” ma pół miliona odsłon na VOD, tysiące ludzi wbijają w wyszukiwarkach „król Kazimierz”, „Jadwiga Kaliska”, „Kunegunda”. To daje ogromną satysfakcję. Możemy powoli mówić o efekcie „Korony królów”. (Zaczynają się „Wiadomości”)

Obejrzymy początek z dźwiękiem?

Ależ oczywiście!

(Zapowiedzi: szokujące ustalenia komisji weryfikacyjnej, zmiany w wymiarze sprawiedliwości. Prezes reaguje żywiołowo ze śmiechem na płynącą z ekranu wypowiedź: „Powtórzę to: jesteśmy nadzwyczajną kastą”.)

Jest pan zadowolony z „Wiadomości”, tak w ogóle?

Generalnie tak, oczywiście zawsze można wykazywać pewne chropowatości, siermiężność, toporność, natomiast jest to przekaz prawdziwy, skuteczny i dopełniający pluralizmu w Polsce. Internet pasjami ze mną polemizuje, ale ja odrzucam koncepcje, że mające 47 proc. udziału w rynku telewizje prywatne mogą kłamać, fejkować, prowadzić trzydniówki, czterodniówki, sześciodniówki kłamstw, a publiczna ma być fifty-fifty. To oznaczałoby olbrzymią przewagę kłamstwa w życiu publicznym. My kłamstwa stacji komercyjnych równoważymy prawdziwymi informacjami o pracach władzy publicznej.

Czyli pluralizm według pana oznacza równoważenie tego, co się dzieje na scenie medialnej?

Pluralizm powinien być rozpatrywany w bilansie wiodących telewizji: TVP, Polsatu i TVN. Wtedy możemy o nim mówić. Inaczej mielibyśmy miażdżącą przewagę propagandy antyrządowej. A tak widz ma realną alternatywę, wybór. I wybiera Telewizję Polską.

W styczniu ogłosiliście nowy rodzaj pomiaru oglądalności. Do tej pory wielomilionowe budżety reklamowe były wydawane na podstawie nieprawdziwych danych?

Tak! One były marnowane w dwojaki sposób. Po pierwsze, przez nieprawidłowy pomiar widowni, zaniżający wynik telewizji publicznej, szczególnie od 2016 r. Elżbieta Gorajewska z Nielsena, która siedziała w tym gabinecie, 7 kwietnia 2016 r. powiedziała nam, w jaki sposób prowadzą badania. Z powodu oszczędności stosują metodę substytucyjną. Panele są skoncentrowane w paru miejscach, aby substytuować Polskę w pigułce. Ale substytucja cech, takich jak wiek, wykształcenie, dochód, liczba dzieci, nie pokrywa się z substytucją cech kulturowo-tożsamościowych. Nie można zastępować ludzi z dalekiej prowincji – zawsze używam tego określenia w pozytywnym znaczeniu – konserwatywnych, chodzących do kościoła, głosujących na prawicę, takimi samymi ludźmi pod względem cech obiektywnych z okolic np. Warszawy. Bo nie można zastępować tych, którzy oglądają Telewizję Polską tymi, którzy w większym stopniu oglądają np. komercyjną. Druga rzecz: zaniżony dla nas wynik jest jeszcze przetworzony przez coś w rodzaju rubla transferowego – grupę komercyjną 16-49. Kiedy był pan młody, ta fikcyjna waluta rozliczeniowa…

…dziś modne słowo to wirtualna…

…oznaczała tani eksport i drogie zakupy ze Wschodu. Taka sama grabież dokonuje się przy pomocy grupy komercyjnej 16-49 lat, która jest taką właśnie walutą rozliczeniową na zasadzie czysto bandyckiej, kartelowej zmowy wielkich telewizji komercyjnych i domów mediowych. Oszustwo tej grupy polega na tym, że zdolność nabywcza i konsumpcyjna pozostałych dorosłych Polaków jest większa lub taka sama jak rzekomej grupy komercyjnej. Ta ostatnia wydaje 278 mld zł rocznie na dobra konsumpcyjne. Grupa 50+ zaś – 258 mld. Ale przecież ta starsza grupa jest trochę mniej liczna, więc per capita grupa niekomercyjna wydaje więcej. Reklamodawcy są dzisiaj o-kra-da-ni. W przypadku kredytów frankowych zarabiali deweloperzy i banki, tracił kredytobiorca, tu zyskują domy mediowe i telewizje komercyjne, a traci reklamodawca. Zaczęliśmy to podważać 1,5 roku temu i wprowadziliśmy wypracowaliśmy alternatywną metodę pomiaru.

W czym tkwi jej istota?

To nie jest klasyczna telemetria, bez charakterystyki telewidza. Ale daje nam big data, w uproszczeniu możemy powiedzieć, że widzimy, jak ogląda telewizję 500 tys. ludzi w 180 tys. gospodarstw domowych, w systemie online widzimy ich wybory i kiedy zmieniają kanały – możemy w czasie rzeczywistym kreować antenę. Obserwowaliśmy dokładnie: dodatkowy live z Bischofshofen zwyżkuje – rozszerzamy transmisję, spada – kończymy. A Nielsen ma 1800 gospodarstw skoncentrowanych w wielkich miastach i wokół nich. Dochodziło do komicznych sytuacji, gdy w kwietniu 2017 r. podczas demonstracji KOD ujawnił się panelista Nielsena, z powodów politycznych zaniżający wyniki Telewizji Polskiej. Może pan napisać: Kurski z rozkoszą prezentuje nagranie i triumfuje.

(Kurski z rozkoszą prezentuje nagranie i triumfuje) („Mam dużą satysfakcję, bo ja mam miernik Nielsena i tak się składa, że od lutego ubiegłego roku w zasadzie telewizję publiczną włączam tylko wtedy, kiedy nie ma wydarzeń sportowych na ulubionych kanałach”).

Wybierając próby do panelu, nie można abstrahować od preferencji politycznych,a tego się w Polsce nie zrobi bez dyspersji geograficznej. Polska wschodnia, południowa i centralna – ale prowincja, poza wielkimi miastami – na ogół głosuje na PiS i ogląda telewizję publiczną, jest konserwatywna. Sypialnie wielkich miast nie mogą substytuować wsi. Mamy alternatywny pomysł pomiaru na podstawie kablówki, za chwilę rozszerzymy go o innych dystrybutorów. A najważniejsze, że właściwy organ konstytucyjny, czyli Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji, wziął się do telemetrii na podstawie artykulu 6 ustawy z 1992 r. Ma prawo robić telemetrię i na ten rok przeznaczone ma 15 mln zł na pilotaż, na bazie panelu GUS, czyli najlepszego, na bazie dyspersji geograficznej. Zainicjowałem wreszcie konieczne działania na rzecz rynku dystrybucji reklam i uczciwej telemetrii.

À propos kraju: co wydarzy się w tym roku w Opolu?

Myślę, że w czerwcu będziemy mieli normalny festiwal, a twórcy zrozumieli, że byli przedmiotem sztucznie wywołanej psychozy. Telewizja jest otwarta dla wszystkich, szczególnie dla artystów, którzy mogą mieć poglądy, jakie chcą. Sam przeforsowałem Barbarę Kurdej-Szatan do prowadzenia sylwestra w Zakopanem z Tomaszem Kammelem, choć były inne kandydatury, a ona podpisywała się pod jakimiś czarnymi listami, występowała w spotach o wolnych sądach. Uznałem, że jest najbardziej energetyczna. I wywiązała się z tego zadania bardzo dobrze. Ja nie mam uprzedzeń. Mogę sobie myśleć to, co myślę o niekonsekwencji niektórych artystów, którzy uczestniczą w czarnych marszach, a potem śpiewają publicznie kolędy na cześć Nowonarodzonego. Ale te myśli zostawiam dla siebie. Na antenie TVP występują również artyści jawnie antyrządowi, w takich formatach jak: „Kocham Cię, Polsko!” czy „Jaka to melodia?” albo nawet w Opolu.

A co panu się najbardziej podobało z koncertu w Zakopanem?

Triada: Luis Fonsi, Sławomir i Zenon Martyniuk. Z badań zarówno Netii, jak i Nielsena wynikało, że ta trójka rozbiła bank.

Impreza w Zakopanem była dla TVP dużą inwestycją?

Sporą, ale porównywalną z kosztami zeszłorocznymi. Największe honorarium, Luisa Fonsiego, w większości finansowali dedykowani mu sponsorzy. Dziś biuro reklamy wchodzi do klienta z otwartą przyłbicą i z dumą. To nowa sytuacja psychologiczna. Sylwester był nokautem dla konkurencji. To jest moim zdaniem stuprocentowe wykonanie misji telewizji publicznej: dostarczyć Polakom możliwie najlepszą ofertę rozrywkową na poziomie światowym.

Co jest jeszcze dla pana najważniejsze w misji telewizji publicznej?

Oczywiście rola tożsamościowa, budowanie dumy narodowej i dostarczenie Polakom wiedzy w tym obszarze. „Korona królów” zapełnia pewną dziurę. Przez ponad 20 lat wolnej Polski III RP produkowała współczesne telenowele, kręcone w jakichś pomieszczeniach z dykty. To był świat hermetyczny, zamknięty, gdzie nie było miejsca dla polskiej państwowości. To misja, którą ja nazywam Misja milion+ i Misja pod strzechy, dotrzeć z przekazem kulturowo-tożsamościowym do widza masowej wyobraźni. To mój cel. Inną koncepcją jest telewizja bardziej elitarna, forsowana przez niektóre wpływowe osoby z otoczenia mediów publicznych. Telewizja wysokiej kultury oferująca najlepsze sztuki, opery, widowiska, opowieści o literaturze. To byłaby telewizja dla elity albo ludzi aspirujących. Ja mam ambicje, aby najpierw dogonić wierzchowca, potem osiodłać i okiełznać. Wydaje mi się, że moja koncepcja jest słuszniejsza, ale trzeba czasu i pieniędzy, by ją w pełni zrealizować.

Jeśli jesteśmy przy pieniądzach: co z kondycją TVP i jaki powinien być model jej finansowania?

Zacznę od komentarza do sylwestra, zwłaszcza w świetle kłamliwych zarzutów „Gazety Wyborczej” dotyczących jakoby koszmarnie wysokich honorariów. Wynagrodzenie Sławomira nie wyniosło 125 tys. zł, było parokrotnie mniejsze. Powtórzę: wydatki jak ubiegłoroczne, a sukces o niebo większy. Jesteśmy oszczędną ekipą. Ograniczyłem zatrudnienie o ok. 230 osób, z 2830, co było związane z programem dobrowolnych odejść. Zmniejszyłem wydatki na administrację o ok. 2 proc., wprowadziłem oszczędności przy produkcjach zewnętrznych. Mój poprzednik zawarł umowę z jednym z producentów, że w pewnym popularnym serialu kreacja, czyli części scenariuszowe, gaże itp., co stanowi zazwyczaj ok. 26-27 proc. kosztów, rok do roku będzie wyceniana o 10 proc. wyżej. Nawet przy deflacji! Ale najważniejsze było wprowadzenie wystandaryzowanej platformy zakupowej. Nie ma już zakupów u kolesi, u znajomego, drożej. Każde wystandaryzowane zamówienie, na środki do produkcji itp., jest realizowane przez platformę. Oszczędności z tego tytułu sięgają kilkudziesięciu milionów złotych. Jestem oszczędnym prezesem, co nie znaczy, że zamierzam oszczędzać tam, gdzie chodzi o godność czy prestiż telewizji publicznej. Można było zrobić sylwestra w dużym mieście, wielkości Wrocławia, które wyłożyłoby 3 mln zł, a nie mniej, jak Zakopane. Taniej jest postawić scenę na rynku z kamienicami, niż zabezpieczyć ją przed halnym, śniegiem, lodem, a może roztopami, błotem itd. Hotele w Katowicach czy we Wrocławiu też są pięć razy tańsze w sylwestra. Ale uważam, że powinienem być rozliczany z tego, czy udało się wykreować markę narodowego sylwestra. I to jest mój sukces oraz telewizji, której przewodzę.

Zaraz, inne imprezy sylwestrowe nie były narodowe?

Tamte były polskie. (uśmiech) W Zakopanem jest i polska, i ogólnonarodowa, przyjeżdżają ludzie z całego kraju, w imprezie wzięło udział 100 tys. osób. Każdy ma znajomego, który był na imprezie sylwestrowej w Zakopanem. Zadaniem telewizji jest być tam, gdzie ogólnonarodowe emocje. Przy okazji sylwestra – w Zakopanem.

Co z modelem finansowania?

Najlepszy aksjologicznie jest taki jak na Zachodzie, w Niemczech czy w Wielkiej Brytanii. Płacą ci, którzy chcą się czuć współautorem mediów narodowych, pozostałych przymusza państwo. Nie płaci się za odbiornik, to w dobie smartfonów rozwiązanie jak za króla Ćwieczka. Płaci się za możliwość włączenia medium publicznego. Tak samo jak składkę zdrowotną. Z tym że w Polsce jest to niemożliwe z powodu walki plemiennej, każdą daninę publiczną opozycja przedstawi jako opresyjną. Wydaje mi się, że jesteśmy skazani na finansowanie z budżetu państwa i to jest model funkcjonujący w Europie, sprawdza się np. w Finlandii. Mamy rozwiązanie pomostowe, wypracowane z udziałem ekspertów TVP, którzy podpowiedzieli zapleczu politycznemu dobrej zmiany, w którą stronę pójść. Rekompensata ulg w opłacaniu abonamentu jest de facto finansowaniem budżetowym. Trzeba załatać 2 mld zł dziury Tuska, gdy wezwał do niepłacenia abonamentu.

Już myślałem, że nie będzie nic o Platformie Obywatelskiej…

Tuska już przecież w niej nie ma. (uśmiech) Wracając do rekompensaty, wynosi ok. 980 mln zł. Przypomnę, że Tusk przeprowadził ulgi w opłacaniu abonamentu na koszt telewizji publicznej. Gdy Sejm wprowadza ulgi, dajmy na to na przejazd ciężarówek autostradami, rekompensuje to operatorom. Gdy to samo stało się z abonamentem RTV, odbyło się to kosztem telewizji i publicznego radia. Jestem pierwszym prezesem TVP, który topublicznie podniósł. Docelowo czeka nas finansowanie budżetowe, choć lepsze byłoby to abonamentowe.

O jakich pieniądzach mówimy?

Jeśli mielibyśmy chęci i zdolności do tego, aby w telewizji publicznej było wszystko co najlepsze, czyli pakiet Ligi Mistrzów, Ekstraklasa w TVP Sport, najlepsze pakiety premierowe Disneya, Paramount Pictures czy 20th Century Fox, to oznacza 2-2,5 mld zł dla TVP. To moje marzenie, można robić premiery teatru co tydzień, widowiska i transmisje na żywo nawet z wydarzeń lokalnych, koncerty operowe. Rozmawiałem wczoraj z Krzysztofem Czabańskim, który zapytał, dlaczego nie zrobić transmisji z koncertu sylwestrowego w Filharmonii Narodowej czy w Operze Narodowej? I puścić na TVP Kultura. Doskonały pomysł, więc mogę ogłosić, że pokażemy koncert sylwestrowy na wysokim poziomie, aby również 1 proc. pasjonatów kultury wysokiej znalazł dla siebie ofertę tego wieczoru. Co zresztą pewnie oznacza kilkaset tysięcy złotych wydatku, jeśli nie milion. Ale naprawdę warto. Jeśli będziemy mieć pieniądze, możemy przygotowywać różnorodną i dużo bogatszą ofertę. Choć obiecałem Krzysztofowi Czabańskiemu, że równolegle do zakopiańskiego pokażemy sylwestra operowego niezależnie od pieniędzy. To kompromis między kulturą wysoką a misją pod strzechy.

Odwoływanie się do tożsamości, emocji – rozumiem. Ale trwa wojna polsko-polska. Czy TVP nie powinna jej tonować? To nie jej misja?

Telewizja Polska nie prowadzi wojny, wyciąga wnioski z tego, jak jest uformowane społeczeństwo. Gdybyśmy robili telewizję grzeczniutką, uśrednioną, pół na pół, bylibyśmy czymś w rodzaju 0 w dodawaniu albo 1 w mnożeniu. Bylibyśmy czynnikiem niezmieniającym wyniku działania. Jesteśmy zbyt dużą telewizją i zbyt duże oczekiwania są względem TVP, abyśmy nie byli game changerem. Musimy iść w kierunku dopełnienia pluralizmu. Ja się tego nie wstydzę, przyjmuję krytykę internetu: „Kurski na nowo zdefiniował media publiczne”. Bo nie ma takiego drugiego kraju na świecie, gdzie byłaby tak plemienna sytuacja. Telewizja nie może być w chórze zniesławiającym władzę publiczną w Polsce. Proszę się nie dziwić, że u nas gościem „Wiadomości” są częściej przedstawiciele władzy, w telewizji publicznej musi być przestrzeń na zakomunikowanie tego, co się dzieje. Musi być ta część, w której władza mówi, o co jej chodzi, i druga, na spór z opozycją. Ale wrażenie będzie takie, że dwie trzecie czasu zajmuje opcja rządząca.

Nie chciałby pan być pierwszym, który tonuje wojnę polsko-polską?

Przecież podałem panu przykład Barbary Kurdej-Szatan, mówiłem o ludziach, którzy są po tamtej stronie, a u nas mogą śpiewać, występować, zarabiać. Zwracałem się do Dominiki Wielowieyskiej, aby prowadziła program na zasadzie eksterytorialnej – mielibyśmy ambasadę „Gazety Wyborczej” w telewizji publicznej, w TVP Info. Odmówiła. Zaprosiłem Katarzynę Matuszewską, działaczkę lewicową Unii Pracy do prowadzenia „Studia Polska” – współprowadzący zrobił niemądrą rzecz, obraził Ryszarda Petru [wykorzystano fałszywy news o szpiegostwie – red.]. Umiałem ukarać własną stronę. Teraz pani Matuszewska realizuje reportaże społeczne, np. o eksmisjach. Nawet kandydatkę SLD na prezydenta zaprosiłem dwa lata temu do współpracy, nie wiedząc, że przejdzie na pozycje prorządowe. Naprawdę nie mam kłopotu z pluralizmem. Mam kolegów we wszystkich partiach, najwięcej po stronie prawej, i często im mówię: nie żądajcie ode mnie eliminacji drugiej strony z dyskursu politycznego, przyjmijcie konfrontacje. Mogę życzyć w duchu, aby ją ktoś wygrał, ale nie unikał jej, to będzie niewiarygodne. Inny przykład: konferencja Ryszarda Petru, gdy ogłaszał swój plan. TVP Info zdjęła konferencję premiera Glińskiego, ministra kultury, czyli naszego walnego zgromadzenie akcjonariuszy, który mówił o sprowadzeniu do Polski dzieła sztuki, i przeszliśmy jako pierwsi na konferencję posła Nowoczesnej. Mogło to być potraktowane jako działanie na szkodę władzy, ale uznano, że do tamtego przekazu można wrócić, a tu rozgrywa się ciekawa akcja polityczna. Z kolei 27 września w Sejmie rozpatrywano wniosek o odwołanie ministra rolnictwa. TVP Info była jedyną, która bodaj przez 2 godz. i 15 minut pokazywała wnioskodawcę z PSL. Zacząłem dostawać SMS-y od niektórych przedstawicieli prawej strony, czy nie upadłem na głowę. Nawet TVN i Polsat News tego nie robią. Odpowiedziałem, że standardem telewizji publicznej powinno być relacjonowanie wniosku o odwołanie ministra. Nie mam problemu z pluralizmem.

Tym stwierdzeniem zadziwi pan swoich przeciwników.

Idźmy dalej: „Woronicza 17” jest z definicji zdominowane przez partie opozycyjne, bo po raz pierwszy wygrała wybory jedna partia. Podobnie „Forum”, „Bez retuszu” – program sprzed tygodnia: z prawej strony Karnowski i Czarnecki, z przeciwnej – Chwedoruk – centrowy, ale lewicujący, za III RP, jak mi się wydaje, Zembaczyński z Nowoczesnej, Liberadzki z SLD i Stankiewicz z Onetu. To się często zdarza, taka proporcja. Odrzucam zarzut, że nie chcę załagodzić wojny plemiennej. Pozwalam jej wybrzmieć, rozumiem demokrację jako nieskrępowane zderzenie wolnych racji i niech wygra lepszy. My jesteśmy od stworzenia boiska, zarysowania pola sporu, ale trzeba widzieć je w szerszej perspektywie: trzech boisk, trzech telewizji.

Głośno jest o zmianch kadrowych w TVP. Jak pan je skomentuje? Mają związek ze zmianami w rządzie?

Zmiany w telewizji są rzeczą naturalną. Ludzie przychodzą i odchodzą. Zmiany w dyrekcji telewizyjnej agencji informacyjnej nie mają nic wspólnego z rekonstrukcją rządu, który nie ma wpływu na funkcjonowanie telewizji. Zmiana podyktowana była koniecznością obrony wysokiego standardu ładu korporacyjnego i etycznego.

No dobrze. Mówi pan dużo o całym kraju. Co z ośrodkami lokalnymi?

Jest na nie pomysł. Mają za dużo pieniędzy, żeby umrzeć, za mało, żeby żyć. Chcemy poszerzyć pasmo rozłączne, na poranne, południowe i wczesnopopołudniowe, aby dać im szansę wchodzić, kiedy są wydarzenia w terenie, nie o 18.30, gdy wszyscy już to wiedzą z lokalnych portali. Chcemy, aby pasmo telewizji regionalnej żyło w ciągu dnia i kończyło się najlepiej o 19.30. Wtedy powinna to być już antena TVP 3, gdzie w prime timie będziemy mogli puścić pozycje obniżające oglądalność Jedynki i Dwójki, ale potrzebne, misyjne – krajoznawcze, niektóre katolickie, przyrodnicze, poświęcone armii, niektóre publicystyczne, lokalne o znaczeniu państwowym, sporty drugiego wyboru mające kilkaset tysięcy zwolenników. Po to, aby stworzyć antenę misyjną z prawdziwego zdarzenia, która dźwignie mało oglądane misyjne pozycje z głównych anten. Jest wiele pomysłów na uporządkowanie telewizji. Chcę, aby nie było śmietnika w kanałach tematycznych. Powiedziałem moim dyrektorom, że nie może być dłużej bałaganu w rodzaju „Wspaniałego stulecia” na TVP Historia. Powinno powstać coś w rodzaju TVP Dokument – nie wiem, czy osobny kanał – mamy przewagę w postaci olbrzymich archiwów. Trzeba je pokazać, może kanał Historia i dokument? No i przede wszystkim upgrade technologiczny. Jak przypomnę sobie, że rok temu np. TVP Info, „Pytanie na śniadanie”, „Jaka to melodia” albo „Jeden z dziesięciu” były w SD… Dzisiaj są w HD. Ośrodki regionalne w 1,5 roku będą w HD. Do tego budowa studiów „Wiadomości” i TVP Info na stulecie niepodległości. Odbudowujemy pozycję i prestiż telewizji publicznej w oglądalności i w technologii. Na VOD dzięki konsolidacji i twardej obronie naszego kontentu z czwartego miejsca, gdy zostawałem prezesem, mamy mocne drugie a chwilami wygrywamy nawet z onetowskim vod.pl.

Do jakiegoś króla czuje pan, że jest mu blisko? Kazimierz Wielki? Jan III Sobieski? Bolesław Chrobry?

(śmiech) No nie, ja odpowiem, a pan zrobi z tego tytuł, i będzie słabo.

Nie ukrywamy, ja prowokowałem.

Jeśli mówimy, że Kazimierz Wielki zastał Polskę drewnianą, a zostawił murowaną, to ja chciałbym być prezesem, który zastał telewizję publiczną z pewnymi sferami zaprogramowanego zaniedbania, w wielu dziedzinach jak telemetria, czyli wycena reklam, technologia, uzależnienie od produkcji zewnętrznej, słabe VOD, upośledzenie w dystrybucji itd., a zostawił uporządkowaną i podniesioną do rangi, jaka jest jej należna. Ale nie nazywałbym się Kazimierzem Wielkim telewizji publicznej. Niech najpierw Polacy pokochają Kazimierza z „Korony królów”... g

© Wszelkie prawa zastrzeżone

Okładka tygodnika WPROST: 4/2018
Więcej możesz przeczytać w 4/2018 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 4/2018 (1820)

  • Robi się ostro. To interesujące 21 sty 2018, 20:00 Marszałek Senatu Stanisław Karczewski z PiS stwierdził w ubiegłym tygodniu, że ci, którzy w izbie wyższej Parlamentu głosowali przeciwko wnioskowi prokuratury o aresztowanie podejrzewanego o korupcję Stanisława Koguta, powinni odejść z... 3
  • Niedyskrecje parlamentarne 21 sty 2018, 20:00 OPÓŹNIA SIĘ DECYZJA W SPRAWIE nowego ministra cyfryzacji. W ubiegłym tygodniu na giełdzie nazwisk pojawił się Jerzy Surma, prezes rady nadzorczej BZ WBK, prywatnie dobry znajomy premiera Mateusza Morawieckiego, oraz Józef Orzeł, prezes... 8
  • Obraz tygodnia 21 sty 2018, 20:00 29 kolejnych meczów nie przegrała Barcelona, aż wreszcie Espanyol trafił do jej bramki, a Messi nie strzelił karnego. I po dobrej passie Wygrani Quenbonafide (Kuba Grabowski) Polski raper, którego album „Egzotyka” okazał się najlepiej... 12
  • Info radar 21 sty 2018, 20:00 Afera w polskiej siatkówce Rada nadzorcza zleciła audyt, a wiceprezes Profesjonalnej Ligi Piłki Siatkowej podał się do dymisji – to efekty naszej publikacji o nieprawidłowościach w polskiej siatkówce z ubiegłego tygodnia. Przypomnijmy o... 14
  • 3 pytania, 3 uniki 21 sty 2018, 20:00 RAFAŁ GÓRSKI PÓŁ MILIONA POLAKÓW JEST WYKLUCZONYCH TRANSPORTOWO – CODZIENNIE NIE MA CZYM DOJECHAĆ DO PRACY, SZKOŁY CZY LEKARZA. Blisko 1,5 mln ma ten problem nieregularnie. Dla elit żyjących w „bańce warszawskiej” temat od lat nie... 15
  • Ostatni chrześcijanie 21 sty 2018, 20:00 POLSKI KOŚCIÓŁ MA SWOICH ODSZCZEPIEŃCÓW. ZWĄ SIĘ CHRZEŚCIJANAMI. Jest ich zaledwie kilku (może więcej, ale się ukrywają), ich głos na tle polskiego katolicyzmu brzmi dziwnie i nieznajomo. Wierzą w Boga, który przyszedł na świat... 16
  • Polska pachnąca żywicą 21 sty 2018, 20:00 LUBIANY PRZEZ PRZEDSTAWICIELI LEWICY PREMIER KANADY JUSTIN TRUDEAU PROMUJE WAKACYJNE ZATRUDNIANIE UCZNIÓW SZKÓŁ ŚREDNICH I STUDENTÓW PRZEZ NIEWIELKIE PRYWATNE FIRMY I FUNDACJE. Oferuje system dofinansowań, ale (uwaga, uwaga!) tylko (!) tym,... 16
  • Tabułamacz, czyli odkłamywanie świata 21 sty 2018, 20:00 W 2002 r. Polacy marzyli, by dostawać pensje w euro i umówić się na randkę z Aleksandrem Kwaśniewskim lub jego żoną Jolantą. 18
  • Jako pierwsi ujawniliśmy aferę Rywina 21 sty 2018, 20:00 W 2002 r. wystartowała we „Wprost” satyryczna rubryka „Z życia koalicji, z życia opozycji” autorstwa Roberta Mazurka i Igora Zalewskiego. I to właśnie tu po raz pierwszy, na początku września pojawiła się informacja o tzw. aferze Rywina. 19
  • Elektryzująca szansa 21 sty 2018, 20:00 Polska ma potencjał, aby się stać ważnym graczem na rynku elektromobilności. Tylko nie ma na to zbyt wiele czasu. 20
  • Czaputowicz i niemieckie obawy 21 sty 2018, 20:00 Dyplomatyczna ofensywa szefa polskiej dyplomacji ma przekonać Europę, że stawianie Warszawy pod pręgierzem, próby politycznej izolacji, nie mówiąc już o pomysłach na „karanie” Polski – są tyle nieuzasadnione, ile groźne w skutkach... 21
  • Czas skończyć z bandycką zmową 21 sty 2018, 20:00 Walkę z kłamstwami konkurencji, dofinansowanie „Korony królów”, rewolucję w regionach, alternatywny sylwester i koniec okradania klientów telewizji – zapowiada Jacek Kurski, prezes TVP. 22
  • PiS idzie po centum 21 sty 2018, 20:00 Walka ze smogiem, powrót szkolnych stołówek, polska alternatywa dla Biedronki. Plus umiarkowany przekaz medialny. „Wprost” ujawnia plan partii Jarosława Kaczyńskiego na najbliższe dwa lata. 28
  • USA i NATO w odwrocie? 21 sty 2018, 20:00 WALDEMAR SKRZYPCZAK, generał broni Wydarzenia w Azji budzą coraz większy niepokój. Trudno przewidzieć dalszy bieg wypadków z nieprzewidywalną Koreą Północną w roli głównej. Powraca z dużą siłą wcale nienowy konflikt dwóch... 31
  • Jak służby reprywatyzowały Warszawę 21 sty 2018, 20:00 Wszystko wskazuje na to, że służby specjalne dawały parasol ochronny warszawskiej mafii reprywatyzacyjnej. 32
  • Aborcyjne piekło opozycji 21 sty 2018, 20:00 Za sprawą sporu o aborcję opozycja obnażyła swoją kompletną niezdolność do podejmowania trudnych decyzji. 35
  • Dzieci są (nie)ważne 21 sty 2018, 20:00 Biją rówieśników lub padają ofiarą szkolnej przemocy. Tną nadgarstki żyletką albo barykadują się w pokoju. Polskie dzieci są samotne. A dorośli nie spieszą z pomocą. 39
  • Najpierw psychoterapia 21 sty 2018, 20:00 Dr MACIEJ PILECKI, kierownik Kliniki Psychiatrii Dzieci i Młodzieży Katedry Psychiatrii Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie 42
  • Zaliczyć Rysy i spadać do wozu 21 sty 2018, 20:00 Jak to możliwe, że w słowackich górach nikt się nie kłóci w kolejce do konnych wozów? Bo tam nie ma konnych wozów. 44
  • Ostatnie takie Okopy Świętej Trójcy 21 sty 2018, 20:00 Kiedyś się mówiło „usuwanie ciąży”, nikt nie używał terminu „aborcja”. Nie mówiąc już o „dziecku poczętym”, „morderstwie nienarodzonych”, „syndromie poaborcyjnym” etc. Kiedyś to znaczy jeszcze 25 lat temu. Wszystko... 47
  • Wielkie zbawianie bankrutów 21 sty 2018, 20:00 Sądy nie chcą się użerać z bankrutującymi Polakami i oddalają ich wnioski o upadłość. A rząd chce, żeby zbankrutować mógł każdy. Nawet kiedy nabrał furę chwilówek, a pieniądze przepuścił w kasynie. 48
  • Zarobić na „Koronie królów” 21 sty 2018, 20:00 15 mln dolarów za odcinek – tyle ma wynieść budżet najnowszej „Gry o tron”. To rekord wszech czasów, jeśli chodzi o stworzenie serialu. Rekord, do którego polskie produkcje nie mają nawet najmniejszych szans się zbliżyć... 52
  • Hossa Bessa 21 sty 2018, 20:00 Miłek pokusi arabskich szejków Polskie buty z koncernu CCC będą sprzedawane na Bliskim Wschodzie. Firma z Polkowic podpisała właśnie umowę franczyzową z amerykańską Apparel Group, która stoi za takimi markami jak Calvin Klein, Levi’s... 55
  • Sztuczna inteligencja tuż-tuż 21 sty 2018, 20:00 Pies na baterie, kwantowy procesor i auto z grafenowymi akumulatorami – oto tegoroczne nowości targów technologicznych w Las Vegas. 56
  • Królestwo za konia 21 sty 2018, 20:00 Mimo że koń sportowy kosztuje kilkadziesiąt tysięcy euro, Polacy chętnie inwestują pokaźne kwoty w konie. 59
  • Parada słabnących liderów 21 sty 2018, 20:00 Rozpoczynające się w Davos Światowe Forum Ekonomiczne to dla prezydenta Donalda Trumpa i kanclerz Angeli Merkel okazja do podreperowania notowań. Oboje mają na własnych podwórkach poważne kłopoty. 61
  • Gang Malty 21 sty 2018, 20:00 Mordowanie dziennikarzy, korupcja na szczytach władzy, pranie pieniędzy i handel paszportami UE. Rażącym naruszaniem praworządności na Malcie zainteresował się Parlament Europejski. 64
  • Artyści na barykadzie 21 sty 2018, 20:00 Pół wieku temu w Paryżu zapłonął płomyk, który doprowadził do słynnej studenckiej rewolty. A wspierający ją nowofalowi reżyserzy przyczynili się do stworzenia mitu. 68
  • Kazuar – przybysz z przeszłości 21 sty 2018, 20:00 Ptaki są jedynymi dzikimi zwierzętami, które widujemy każdego dnia. Nieważne, gdzie mieszkamy, one są tuż obok. A my nie zdajemy sobie sprawy z tego, jak bardzo są dziwne i odmienne ­– one naprawdę są z innego świata. 70
  • Na zdrowie 21 sty 2018, 20:00 Uwaga na ciśnienie! Niemal z dnia na dzień odsetek Amerykanów z nadciśnieniem wzrósł do prawie 50 proc. Wszystko za sprawą nowych zaleceń American Heart Association (Amerykańskie Stowarzyszenie Chorób Serca) oraz 10 innych towarzystw... 75
  • Szansa na dłuższe życie 21 sty 2018, 20:00 Nowotwór nerki rozwija się skrycie i jest wykrywany późno. Znane są już jednak leki, które hamują postęp tej choroby. 76
  • Kocham ludzi do przesady 21 sty 2018, 20:00 Byłem młody raptem wczoraj, czyli 50 lat temu. Dlatego potrafię i lubię pracować z młodymi muzykami – mówi Michał Urbaniak. 9 lutego ukaże się jego nowa płyta. 79
  • Wpiszcie do kalendarza! 21 sty 2018, 20:00 Nowe filmy Pasikowskiego, Spielberga i Smarzowskiego. Koncerty, wystawy i książki. Jest na co czekać! 82
  • Spadające gwiazdy 21 sty 2018, 20:00 Po aferze seksualnej z Kevinem Spaceym Ridley Scott zastąpił go innym aktorem. Za podobne winy nie wszyscy w przemyśle filmowym byli traktowani tak surowo. 88
  • Wydarzenie 21 sty 2018, 20:00 melodramat Lato miłości Lato 1983. Gdzieś na północy Włoch” – taki napis wprowadza widzów w świat „Tamtych dni, tamtych nocy”. Film Luki Guadagnina, zrealizowany na podstawie wydanej właśnie w Polsce powieści André Acimana, to... 91
  • Film 21 sty 2018, 20:00 SERIAL Przyjaciół poznaje się też w dostatku Córka bogaczy Rachel nie potrafi nawet zrobić prania. Śmiejąc się, Monica chrumka. Phoebe zamęcza wszystkich swoimi depresyjnymi piosenkami, których nawet nie potrafi śpiewać. Ross jest... 92
  • Muzyka 21 sty 2018, 20:00 SOUNDTRACK Ultraścieżka W POLSCE – W PRZECIWIEŃSTWIE DO TRENDU ŚWIATOWEGO – ścieżki dźwiękowe ukazują się sporadycznie, a poza tym rzadko kiedy potrafią zainteresować szeroką publikę. Nie mamy kultowych płyt, jak soundtrack do... 93
  • Książka 21 sty 2018, 20:00 POWIEŚĆ Kuszące piękno Przypomnienie rzypomnienie po 20-letniej nieobecności w polskich księgarniach „Złotej pagody” to decyzja pod każdym względem słuszna. Mishima był pisarzem wybitnym, a jest – przynajmniej u nas –... 94
  • Kalejdoskop 21 sty 2018, 20:00 GRA Niepechowa wyspa Peh Gry fabularne (RPG) to wymierający gatunek. Tym chętniej sięgnąłem po polską produkcję studia Fool’s Theory, którego twórcy na targach Gamescom zapowiadali otwarty świat i wielogodzinną rozrywkę. I faktycznie... 95
  • Kulturalna trzynastka 21 sty 2018, 20:00 Martyna Wojciechowska PODRÓŻNICZKA I DZIENNIKARKA, NIE USTAJE W PRZESUWANIU HORYZONTU 1. Najbardziej znienawidzona lektura? Znienawidzona, ale ważna, bo pierwsza, która mną wstrząsnęła – „O psie, który jeździł koleją”. Czytała... 96
  • Instaczłowiek 21 sty 2018, 20:00 MICHAŁ WITKOWSKI Weightism to dyskryminacja ze względu na wagę. Hejtowanie grubasów. Naśmiewanie się ze słoni. Brak lajków pod postami kaszalotów. Odmawianie stosunków seksualnych szafom trzydrzwiowym. Niestety, nasze lubienie lub... 97
  • Strasburg, kobiety i sprawiedliwość (klimatyczna) 21 sty 2018, 20:00 Warszawa i Polska nie mają bezpośredniego połączenia lotniczego ze Strasburgiem, w przeciwieństwie do Pragi i Czech. W związku z tym do jednej z trzech stolic parlamentu Europy i jedynej stolicy Rady Europy trzeba lecieć dwoma lotami przez... 98

ZKDP - Nakład kontrolowany