Zaliczyć Rysy i spadać do wozu

Zaliczyć Rysy i spadać do wozu

Wypadek na drodze do Morskiego Oka
Wypadek na drodze do Morskiego Oka / Źródło: Facebook / Fundacja Viva
Jak to możliwe, że w słowackich górach nikt się nie kłóci w kolejce do konnych wozów? Bo tam nie ma konnych wozów.

Kiedy Anna Plaszczyk, działaczka fundacji ekologicznej Viva! idzie do Morskiego Oka z transparentem zniechęcającym do korzystania z wozów ciągniętych przez konie, ludzie z tych wozów wołają do niej: „Jedziemy, bo nas stać!”. – Chodzi im o to, że mnie nie stać i dlatego idę pieszo – mówi Anna Plaszczyk. – A oni są na wakacjach i chcą się czuć zadowoleni. Skoro nad Morskie Oko można wjechać wozem, zapłacą, żeby się nie spocić. Viva! od lat prowadzi kampanię, by zakazać pracy koni na drodze do Morskiego Oka. Powołuje się na obliczenia ekspertów, z których wynika, że zwierzęta ciągną nawet o tonę za ciężkie wozy i z powodu tego wysiłku cierpią, chorują i umierają. Nagłaśnianie przypadków śmierci koni i akcje protestacyjne nie zniechęcają jednak turystów. Do wozów w sezonie ustawiają się codziennie kolejki, a ludzie walczą o miejsce w nich, mimo że za bilety w obie strony dla czteroosobowej rodziny trzeba zapłacić ok. 400 zł. W okolicach ostatnich świąt Bożego Narodzenia i sylwestra w kolejkach do wozów wybuchały wręcz awantury. Pracownikom Tatrzańskiego Parku Narodowego, którzy na górnym przystanku we Włosienicy uprzedzali, że nie wszyscy zmieszczą się do wozów, więc warto iść na dół pieszo, póki jest jasno, grożono pobiciem i obrażano ich. Wcześniej turystów z Morskiego Oka eskortowała policja, bo, jak tłumaczyli, zastała ich noc, a dorożki już nie jeździły, jakby zejścia o własnych siłach nie brali pod uwagę. Kilka dni później turysta sfotografował konia, który przewrócił się, ciągnąc wóz. Mimo że zdjęcie obiegło media, do wozów nieprzerwanie ustawiają się kolejki. Fundacja Viva! sfilmowała jedną z nich, a filmik opatrzyła tytułem: „Zdobywcy Morskiego Oka w kolejce do zamęczania koni”. Kiedy Anna Plaszczyk rozdaje ulotki o cierpieniu koni ludziom stojącym w kolejce, widzi, że mają ją za ekooszołomkę.

– W Polsce panuje przekonanie, że konie są stworzone do pracy i że nie ma w tym nic dziwnego, że ciągną wóz – mówi. – Ludzie nie wiedzą, że konie wciągają wóz na wysokość 100 pięter, czyli 300 m. I że się wysilają, bo tego wysiłku nie widać. Może gdyby to wiedzieli, część osób z długiej kolejki nie wsiadłaby do wozu, tylko poszła do Morskiego Oka pieszo. Dlatego Anna Plaszczyk rozdaje w kolejce ulotki albo chodzi wzdłuż drogi z transparentem. Batalia ekologów z fiakrami, starostwem zakopiańskim, do którego należy droga, czy z Tatrzańskim Parkiem Narodowym, który nadzoruje przewozy, trwa już od lat i nie przynosi rozwiązania. TPN podaje ekspertyzy, z których wynika, że konie nie są przeciążone, a w trosce o ich dobrostan proponuje elektryczne wspomaganie. Wydarzenia w okolicach Morskiego Oka w czasie świąteczno-sylwestrowym sprawiły, że postulat zamknięcia drogi do Włosienicy dla konnych wozów powrócił. Już nie chodzi tylko o konie. To także kwestia ludzi i pytanie, czy każdy chętny powinien znaleźć się w górach. Gdyby zlikwidować możliwość dowozu niektórych turystów, może sami by nad górskie jezioro nie poszli i nie dochodziłoby tam do awantur, nie byłoby niszczone górskie środowisko. A może należałoby zacząć rozmawiać o turystach w całych Tatrach i podhalańskich miejscowościach. W tym roku do awantur doszło także na dworcu w Zakopanem, gdy po masowym sylwestrze w rytmie disco polo jego uczestnicy walczyli o miejsca w pociągu podstawionym dodatkowo dla tych, którzy po imprezie od razu chcieli wyjechać z kurortu. Z kolei TOPR regularnie podaje informacje o osobach, które wyszły w góry za późno, nieodpowiednio ubrane, przeceniając siły i umiejętności i potrzebowały pomocy przy zejściu albo transportu do szpitala. Kiedy dodać do tego tandetę na straganach i oblegające je tłumy, otrzymamy obraz turysty barbarzyńcy, który sieje spustoszenie w przyrodzie i jest łasy na badziewie. Czy to obraz prawdziwy? I czy można go jakoś zmienić?

Norma świąteczna

– Profil turysty z Morskiego Oka z 30 grudnia to nie jest ogólny profil turysty w Tatrach. Większość przybywających w góry zachowuje się w porządku, szanuje to miejsce i pracę naszych służb – mówi dyrektor TPN Szymon Ziobrowski. Dodaje: – Przed nami spotkanie podsumowujące okres świąteczno-noworoczny, zastanowimy się, czy jesteśmy w stanie zapobiegać podobnym sytuacjom, bo przestają być incydentalne, a zaczynają stawać się przykrą normą w tym okresie. Rzeczywiście, rozważamy reorganizację transportu konnego w tym czasie. Całkowite wycofanie wozów z drogi do Morskiego Oka dyrektor określa jako problem złożony, który nie zależy tylko od TPN. Z przysłanej e-mailem obszernej wypowiedzi można wywnioskować, że takiej decyzji nie należy się spodziewać. – W odpowiedzialnej dyskusji trzeba wziąć pod uwagę i zrównoważyć różne aspekty: dobrostan koni, potrzeby turystów odwiedzających Tatry, historyczne tradycje i lokalne obyczaje oraz to, co ważne dla lokalnej społeczności – argumentuje Szymon Ziobrowski. Tylko czy warto do tego stopnia odpowiadać na potrzeby turystów i ułatwiać im docieranie w góry? Tatry są zadeptywane, zaśmiecane i zatłoczone. Nie zaszkodzi im, jeśli w góry nie dotrą ci, którzy nie chcą tam wejść samodzielnie. W Słowacji do Popradskiego Plesa – położonego podobnie jak Morskie Oko – turyści wchodzą pieszo, choć i tam prowadzi dostępna dla samochodów droga wiodąca w pobliże górskiego hotelu. W słowackich Tatrach jest kilka wyciągów i kolejka podobna do tej na Gubałówkę, na żaden szlak nie holuje się jednak ludzi bryczkami, choć powierzchnia gór jest tam większa niż u nas, a zatłoczenie mniejsze. A polskie Tatry są oblężone.

Polska to kraj nizinny

– Wycofanie bryczek z rejonu Morskiego Oka nie sprawi, że będzie tam docierać mniej ludzi – uważa Andrzej Marasek, ratownik TOPR i przewodnik tatrzański. Trudno nie przyznać mu racji, patrząc na to, co się dzieje na Giewoncie. W sieci można obejrzeć filmik, który nakręcił ktoś, kto idzie wzdłuż tej kolejki. Jest dłuższa niż ta do wozów konnych we Włosienicy sfilmowana przez Vivę!. A tam konie nie jeżdżą. Żarty z klapek na tatrzańskich szlakach to klasyka gatunku, klapki zostały tak obśmiane, że już się ich nie nosi. Ale nawet w pełnych butach na trudną górę trzeba umieć wejść. A turyści, którzy wyruszają w wysokie góry, często są pierwszy raz w Tatrach. Idą tam, bo traktują wejście na Giewont jako obowiązkowy punkt programu. – Obowiązkową górą stały się też Rysy – mówi Andrzej Marasek. A szlak na Rysy nie jest łatwy, prowadzi nad dużymi przepaściami. Góry to nie Wawel, tu nie każdy może wejść. W poprzednim okresie świąteczno-noworocznym w Tatrach po obu stronach granicy zginęło 14 osób. Góry były oblodzone, jednak wiele osób w nie wychodziło, nawet nie wiedząc, że ryzykują życiem. Zdaniem Maraska problemem tatrzańskich turystów jest brak czasu i nadmiar planów. Mają mało czasu, bo przyjeżdżają na krótko, a chcą zrealizować plan. Opowiada o turyście, który w śnieżycę wdrapywał się uparcie na Zawrat, przełęczą na Orlej Perci z długimi łańcuchami, bo miał rezerwację w Pięciu Stawach, czyli w schronisku po drugiej stronie przełęczy. Determinacja w realizowaniu planu jest tym większa, im krótszy pobyt w górach, a w ostatnich latach rozwinęła się turystyka weekendowa.

– Niedawno mieliśmy dzień, który zaczął się bardzo ładną pogodą, ale prognozy mówiły, że się pogorszy – opowiada Marasek. – Turyści nie rezygnowali ze swoich planów i wychodzili w długie trasy. I w pewnym momencie zaczęły się telefony do TOPR, że ktoś wyszedł, powinien już dawno wrócić, a tu jest zła pogoda i znajomi się martwią. Ratownicy i przewodnicy dzielą turystów na takich, którzy wychodzą ze schroniska w górę, i tych, którzy idą do schroniska. W obu kategoriach wyróżniają osoby nieświadome. W Zakopanem przez całą zimę odbywają się przeróżne kursy – lawinowe, zimowego chodzenia po górach. W dwa dni można dostać garść informacji, jak używać czekana, raków, detektorów lawinowych, ale taka wiedza nie czyni człowieka zdobywcą zimowych szczytów. Potrzebne jest jeszcze doświadczenie zdobywane metodą małych kroków. Niestety, turysta weekendowy, który ma plan, często o tym nie wie albo nie chce wiedzieć i ładuje się w śniegu na Rysy. – Nie zamkniemy gór – mówi Andrzej Marasek. – Jedyne wyjście to edukować ludzi. Wie, że to trudne i żmudne. Podaje jednak przykład. Kiedy ktoś wybiera się w długą drogę samochodem, sprawdza wcześniej trasę, oblicza, ile czasu zajmie mu podróż, sprawdza samochód. To samo powinno się zrobić, idąc w góry. Dlaczego turyści mieliby nie dać się przekonać do tego, żeby sprawdzić prognozy pogody, zapoznać się z trasą, żeby ocenić, czy nie jest za trudna i obliczyć, ile zajmie czasu, żeby zejść, zanim zrobi się ciemno? Marasek uważa, że to skuteczniejsze niż ograniczanie dostępu przez wycofywanie bryczek. Tym bardziej że Polska to kraj nizinny, a ludzie z nizin nie wiedzą, jak szanować góry i nie dać im się zaskoczyć. – To nie jest tak, że tylko my mamy problemy z turystami. Słowacy też mają – zastrzega Marasek. I dodaje: – Z Polakami, z Węgrami...

Dostępne góry

– Na to, jacy są turyści, wpływa dostępność turystyki, jej popularność i moda – mówi Michał Murzyn z Muzeum Tatrzańskiego w Zakopanem, specjalista od zarządzania dziedzictwem i ochrony zabytków. Ponieważ wakacje są powszechnie dostępne, niedoświadczeni górscy turyści mają złudzenie, że dostępne powinny być też Rysy. Trudno im zrozumieć, że w górach trzeba się wysilić. Na nizinach przecież nie trzeba. Dostępny ma być też kurort, w którym wszystko ma być takie, żeby turysta czuł się zadowolony. – Góry to nie plaża. Żeby gdzieś dojść, trzeba się natrudzić, mieć sprzęt, i doświadczenie – mówi Michał Murzyn. – To nie dla tych, których nazywam pseudoturystami. Są tego nieświadomi, dlatego mają pretensje, że drogi są białe, że bryczek jest za mało i że zapadł zmrok. Są roszczeniowi, sprawiają mnóstwo problemów, a swoje zachowanie tłumaczą tym, że zostawiają w Zakopanem mnóstwo pieniędzy. Zastanawiające jest jednak, że atmosfera hałaśliwych Krupówek upstrzonych straganami znika, kiedy objedzie się góry i zatrzyma w jednym z kurortów słowackich. – Słowacja nie ma takiego kurortu jak Zakopane – odpowiada Michał Murzyn. Jak tłumaczy, Tatry słowackie są znacznie większe, jeżdżą tam grupy, które chcą pochodzić po górach.

A do Zakopanego przyjeżdża mnóstwo ludzi, dla których ważne jest po prostu to, że tu byli. Zakopane to ich trofeum. Gór nie znają, nie rozumieją, więc nie umieją się w nich odpowiednio zachować. Zakopane, w czasach kiedy z wioski pasterskiej przeradzało się w kurort, też rozwijało się dzięki miłości do gór przyjeżdżających tu ludzi, kulturze, sztuce i walorom klimatycznym. – Dziś rozwija się dzięki źle pojętej ekonomii, która nie uwzględnia doświadczenia z lat 70.-80., kiedy ludzie zrozumieli, że ze złóż się korzysta, a nie wykorzystuje je – mówi Michał Murzyn. – Bogactwem Zakopanego są góry, położenie i kultura. Gdy te walory są niszczone, zaczynamy mówić o wykorzystywaniu, a w efekcie wykończeniu złóż. Pseudoturyści dewastują to miasto. Niestety miejscowi w imię ekonomii podwórkowej starają się za wszelką cenę ich zadowolić, niszcząc tym samym odbiór tutejszej kultury. Spłaszczają tradycję, zwyczaje, nadużywają wizerunku górala. To powoduje nieodwracalne zmiany. Podstawiają też turystom wielkie konne wozy, które transportują ich nad górskie jezioro. Nie jest jednak tak, że Polska dorobiła się wyjątkowo nieciekawych turystów. Dorobiła się małej powierzchni gór, w których spotykają się wszyscy. Ci, którzy chcą po nich chodzić, i ci, którzy chcą je zaliczyć. A najbardziej widać tych awanturujących się. g

© Wszelkie prawa zastrzeżone

Okładka tygodnika WPROST: 4/2018
Więcej możesz przeczytać w 4/2018 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 4/2018 (1820)

  • Robi się ostro. To interesujące 21 sty 2018, 20:00 Marszałek Senatu Stanisław Karczewski z PiS stwierdził w ubiegłym tygodniu, że ci, którzy w izbie wyższej Parlamentu głosowali przeciwko wnioskowi prokuratury o aresztowanie podejrzewanego o korupcję Stanisława Koguta, powinni odejść z... 3
  • Niedyskrecje parlamentarne 21 sty 2018, 20:00 OPÓŹNIA SIĘ DECYZJA W SPRAWIE nowego ministra cyfryzacji. W ubiegłym tygodniu na giełdzie nazwisk pojawił się Jerzy Surma, prezes rady nadzorczej BZ WBK, prywatnie dobry znajomy premiera Mateusza Morawieckiego, oraz Józef Orzeł, prezes... 8
  • Obraz tygodnia 21 sty 2018, 20:00 29 kolejnych meczów nie przegrała Barcelona, aż wreszcie Espanyol trafił do jej bramki, a Messi nie strzelił karnego. I po dobrej passie Wygrani Quenbonafide (Kuba Grabowski) Polski raper, którego album „Egzotyka” okazał się najlepiej... 12
  • Info radar 21 sty 2018, 20:00 Afera w polskiej siatkówce Rada nadzorcza zleciła audyt, a wiceprezes Profesjonalnej Ligi Piłki Siatkowej podał się do dymisji – to efekty naszej publikacji o nieprawidłowościach w polskiej siatkówce z ubiegłego tygodnia. Przypomnijmy o... 14
  • 3 pytania, 3 uniki 21 sty 2018, 20:00 RAFAŁ GÓRSKI PÓŁ MILIONA POLAKÓW JEST WYKLUCZONYCH TRANSPORTOWO – CODZIENNIE NIE MA CZYM DOJECHAĆ DO PRACY, SZKOŁY CZY LEKARZA. Blisko 1,5 mln ma ten problem nieregularnie. Dla elit żyjących w „bańce warszawskiej” temat od lat nie... 15
  • Ostatni chrześcijanie 21 sty 2018, 20:00 POLSKI KOŚCIÓŁ MA SWOICH ODSZCZEPIEŃCÓW. ZWĄ SIĘ CHRZEŚCIJANAMI. Jest ich zaledwie kilku (może więcej, ale się ukrywają), ich głos na tle polskiego katolicyzmu brzmi dziwnie i nieznajomo. Wierzą w Boga, który przyszedł na świat... 16
  • Polska pachnąca żywicą 21 sty 2018, 20:00 LUBIANY PRZEZ PRZEDSTAWICIELI LEWICY PREMIER KANADY JUSTIN TRUDEAU PROMUJE WAKACYJNE ZATRUDNIANIE UCZNIÓW SZKÓŁ ŚREDNICH I STUDENTÓW PRZEZ NIEWIELKIE PRYWATNE FIRMY I FUNDACJE. Oferuje system dofinansowań, ale (uwaga, uwaga!) tylko (!) tym,... 16
  • Tabułamacz, czyli odkłamywanie świata 21 sty 2018, 20:00 W 2002 r. Polacy marzyli, by dostawać pensje w euro i umówić się na randkę z Aleksandrem Kwaśniewskim lub jego żoną Jolantą. 18
  • Jako pierwsi ujawniliśmy aferę Rywina 21 sty 2018, 20:00 W 2002 r. wystartowała we „Wprost” satyryczna rubryka „Z życia koalicji, z życia opozycji” autorstwa Roberta Mazurka i Igora Zalewskiego. I to właśnie tu po raz pierwszy, na początku września pojawiła się informacja o tzw. aferze Rywina. 19
  • Elektryzująca szansa 21 sty 2018, 20:00 Polska ma potencjał, aby się stać ważnym graczem na rynku elektromobilności. Tylko nie ma na to zbyt wiele czasu. 20
  • Czaputowicz i niemieckie obawy 21 sty 2018, 20:00 Dyplomatyczna ofensywa szefa polskiej dyplomacji ma przekonać Europę, że stawianie Warszawy pod pręgierzem, próby politycznej izolacji, nie mówiąc już o pomysłach na „karanie” Polski – są tyle nieuzasadnione, ile groźne w skutkach... 21
  • Czas skończyć z bandycką zmową 21 sty 2018, 20:00 Walkę z kłamstwami konkurencji, dofinansowanie „Korony królów”, rewolucję w regionach, alternatywny sylwester i koniec okradania klientów telewizji – zapowiada Jacek Kurski, prezes TVP. 22
  • PiS idzie po centum 21 sty 2018, 20:00 Walka ze smogiem, powrót szkolnych stołówek, polska alternatywa dla Biedronki. Plus umiarkowany przekaz medialny. „Wprost” ujawnia plan partii Jarosława Kaczyńskiego na najbliższe dwa lata. 28
  • USA i NATO w odwrocie? 21 sty 2018, 20:00 WALDEMAR SKRZYPCZAK, generał broni Wydarzenia w Azji budzą coraz większy niepokój. Trudno przewidzieć dalszy bieg wypadków z nieprzewidywalną Koreą Północną w roli głównej. Powraca z dużą siłą wcale nienowy konflikt dwóch... 31
  • Jak służby reprywatyzowały Warszawę 21 sty 2018, 20:00 Wszystko wskazuje na to, że służby specjalne dawały parasol ochronny warszawskiej mafii reprywatyzacyjnej. 32
  • Aborcyjne piekło opozycji 21 sty 2018, 20:00 Za sprawą sporu o aborcję opozycja obnażyła swoją kompletną niezdolność do podejmowania trudnych decyzji. 35
  • Dzieci są (nie)ważne 21 sty 2018, 20:00 Biją rówieśników lub padają ofiarą szkolnej przemocy. Tną nadgarstki żyletką albo barykadują się w pokoju. Polskie dzieci są samotne. A dorośli nie spieszą z pomocą. 39
  • Najpierw psychoterapia 21 sty 2018, 20:00 Dr MACIEJ PILECKI, kierownik Kliniki Psychiatrii Dzieci i Młodzieży Katedry Psychiatrii Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie 42
  • Zaliczyć Rysy i spadać do wozu 21 sty 2018, 20:00 Jak to możliwe, że w słowackich górach nikt się nie kłóci w kolejce do konnych wozów? Bo tam nie ma konnych wozów. 44
  • Ostatnie takie Okopy Świętej Trójcy 21 sty 2018, 20:00 Kiedyś się mówiło „usuwanie ciąży”, nikt nie używał terminu „aborcja”. Nie mówiąc już o „dziecku poczętym”, „morderstwie nienarodzonych”, „syndromie poaborcyjnym” etc. Kiedyś to znaczy jeszcze 25 lat temu. Wszystko... 47
  • Wielkie zbawianie bankrutów 21 sty 2018, 20:00 Sądy nie chcą się użerać z bankrutującymi Polakami i oddalają ich wnioski o upadłość. A rząd chce, żeby zbankrutować mógł każdy. Nawet kiedy nabrał furę chwilówek, a pieniądze przepuścił w kasynie. 48
  • Zarobić na „Koronie królów” 21 sty 2018, 20:00 15 mln dolarów za odcinek – tyle ma wynieść budżet najnowszej „Gry o tron”. To rekord wszech czasów, jeśli chodzi o stworzenie serialu. Rekord, do którego polskie produkcje nie mają nawet najmniejszych szans się zbliżyć... 52
  • Hossa Bessa 21 sty 2018, 20:00 Miłek pokusi arabskich szejków Polskie buty z koncernu CCC będą sprzedawane na Bliskim Wschodzie. Firma z Polkowic podpisała właśnie umowę franczyzową z amerykańską Apparel Group, która stoi za takimi markami jak Calvin Klein, Levi’s... 55
  • Sztuczna inteligencja tuż-tuż 21 sty 2018, 20:00 Pies na baterie, kwantowy procesor i auto z grafenowymi akumulatorami – oto tegoroczne nowości targów technologicznych w Las Vegas. 56
  • Królestwo za konia 21 sty 2018, 20:00 Mimo że koń sportowy kosztuje kilkadziesiąt tysięcy euro, Polacy chętnie inwestują pokaźne kwoty w konie. 59
  • Parada słabnących liderów 21 sty 2018, 20:00 Rozpoczynające się w Davos Światowe Forum Ekonomiczne to dla prezydenta Donalda Trumpa i kanclerz Angeli Merkel okazja do podreperowania notowań. Oboje mają na własnych podwórkach poważne kłopoty. 61
  • Gang Malty 21 sty 2018, 20:00 Mordowanie dziennikarzy, korupcja na szczytach władzy, pranie pieniędzy i handel paszportami UE. Rażącym naruszaniem praworządności na Malcie zainteresował się Parlament Europejski. 64
  • Artyści na barykadzie 21 sty 2018, 20:00 Pół wieku temu w Paryżu zapłonął płomyk, który doprowadził do słynnej studenckiej rewolty. A wspierający ją nowofalowi reżyserzy przyczynili się do stworzenia mitu. 68
  • Kazuar – przybysz z przeszłości 21 sty 2018, 20:00 Ptaki są jedynymi dzikimi zwierzętami, które widujemy każdego dnia. Nieważne, gdzie mieszkamy, one są tuż obok. A my nie zdajemy sobie sprawy z tego, jak bardzo są dziwne i odmienne ­– one naprawdę są z innego świata. 70
  • Na zdrowie 21 sty 2018, 20:00 Uwaga na ciśnienie! Niemal z dnia na dzień odsetek Amerykanów z nadciśnieniem wzrósł do prawie 50 proc. Wszystko za sprawą nowych zaleceń American Heart Association (Amerykańskie Stowarzyszenie Chorób Serca) oraz 10 innych towarzystw... 75
  • Szansa na dłuższe życie 21 sty 2018, 20:00 Nowotwór nerki rozwija się skrycie i jest wykrywany późno. Znane są już jednak leki, które hamują postęp tej choroby. 76
  • Kocham ludzi do przesady 21 sty 2018, 20:00 Byłem młody raptem wczoraj, czyli 50 lat temu. Dlatego potrafię i lubię pracować z młodymi muzykami – mówi Michał Urbaniak. 9 lutego ukaże się jego nowa płyta. 79
  • Wpiszcie do kalendarza! 21 sty 2018, 20:00 Nowe filmy Pasikowskiego, Spielberga i Smarzowskiego. Koncerty, wystawy i książki. Jest na co czekać! 82
  • Spadające gwiazdy 21 sty 2018, 20:00 Po aferze seksualnej z Kevinem Spaceym Ridley Scott zastąpił go innym aktorem. Za podobne winy nie wszyscy w przemyśle filmowym byli traktowani tak surowo. 88
  • Wydarzenie 21 sty 2018, 20:00 melodramat Lato miłości Lato 1983. Gdzieś na północy Włoch” – taki napis wprowadza widzów w świat „Tamtych dni, tamtych nocy”. Film Luki Guadagnina, zrealizowany na podstawie wydanej właśnie w Polsce powieści André Acimana, to... 91
  • Film 21 sty 2018, 20:00 SERIAL Przyjaciół poznaje się też w dostatku Córka bogaczy Rachel nie potrafi nawet zrobić prania. Śmiejąc się, Monica chrumka. Phoebe zamęcza wszystkich swoimi depresyjnymi piosenkami, których nawet nie potrafi śpiewać. Ross jest... 92
  • Muzyka 21 sty 2018, 20:00 SOUNDTRACK Ultraścieżka W POLSCE – W PRZECIWIEŃSTWIE DO TRENDU ŚWIATOWEGO – ścieżki dźwiękowe ukazują się sporadycznie, a poza tym rzadko kiedy potrafią zainteresować szeroką publikę. Nie mamy kultowych płyt, jak soundtrack do... 93
  • Książka 21 sty 2018, 20:00 POWIEŚĆ Kuszące piękno Przypomnienie rzypomnienie po 20-letniej nieobecności w polskich księgarniach „Złotej pagody” to decyzja pod każdym względem słuszna. Mishima był pisarzem wybitnym, a jest – przynajmniej u nas –... 94
  • Kalejdoskop 21 sty 2018, 20:00 GRA Niepechowa wyspa Peh Gry fabularne (RPG) to wymierający gatunek. Tym chętniej sięgnąłem po polską produkcję studia Fool’s Theory, którego twórcy na targach Gamescom zapowiadali otwarty świat i wielogodzinną rozrywkę. I faktycznie... 95
  • Kulturalna trzynastka 21 sty 2018, 20:00 Martyna Wojciechowska PODRÓŻNICZKA I DZIENNIKARKA, NIE USTAJE W PRZESUWANIU HORYZONTU 1. Najbardziej znienawidzona lektura? Znienawidzona, ale ważna, bo pierwsza, która mną wstrząsnęła – „O psie, który jeździł koleją”. Czytała... 96
  • Instaczłowiek 21 sty 2018, 20:00 MICHAŁ WITKOWSKI Weightism to dyskryminacja ze względu na wagę. Hejtowanie grubasów. Naśmiewanie się ze słoni. Brak lajków pod postami kaszalotów. Odmawianie stosunków seksualnych szafom trzydrzwiowym. Niestety, nasze lubienie lub... 97
  • Strasburg, kobiety i sprawiedliwość (klimatyczna) 21 sty 2018, 20:00 Warszawa i Polska nie mają bezpośredniego połączenia lotniczego ze Strasburgiem, w przeciwieństwie do Pragi i Czech. W związku z tym do jednej z trzech stolic parlamentu Europy i jedynej stolicy Rady Europy trzeba lecieć dwoma lotami przez... 98

ZKDP - Nakład kontrolowany