Alimenty to nie prezenty

Alimenty to nie prezenty

Matka z dzieckiem, zdjęcie ilustracyjne
Matka z dzieckiem, zdjęcie ilustracyjne / Źródło: Fotolia / sborisov
Milion polskich dzieci nie dostaje należnych im pieniędzy. Dłużnicy alimentacyjni dzielą się na Liski Chytruski, Smerfy Ciamajdy i Sindbadów Żeglarzy – mówi Robert Damski, komornik sądowy.

Jak ściągalność alimentów w Polsce wypada na tle UE?

Jesteśmy w ogonie Europy. Szacuje się, że milion polskich dzieci nie dostaje należnych im pieniędzy. Moim zdaniem to delikatne szacunki. Rocznie do komorników trafia 600 tys. spraw egzekucyjnych w sprawie alimentów. Zdaję sobie sprawę, że nigdy nie będziemy Australią, gdzie 100 proc. dzieci dostaje pieniądze od państwa i to rząd się martwi, jak je odebrać dłużnikom. Ale u nas ściągalność alimentów jest na poziomie nieprzekraczającym 20 proc. To skandalicznie mało.

Dlaczego tak trudno jest komornikom ściągać wierzytelności?

Bo w Polsce mamy rynek dłużników i trzeba uważać, żeby nie zrobić im przykrości. Od komornika nie wymaga się skuteczności, ale żeby był empatyczny, uprzejmy i wielkoduszny. Od lat deprecjonuje się nasz zawód, co skutkuje osłabieniem autorytetu. Komornik sądowy jest funkcjonariuszem publicznym, którego zadaniem jest działanie zgodne z wyrokiem sądu. Nie jesteśmy „zamaskowanymi mścicielami”, a celem postępowania egzekucyjnego nie jest prowadzenie działań odwetowych. Każdy z nas jest okłamywany kilka razy dziennie, więc proszę się nie dziwić, że komornik nikomu nie wierzy na słowo. Tłumaczenia „panie komorniku, no przecież wszyscy wiedzą, że to nie moje dziecko” albo „to na pewno nie mój dług, pewnie w sądzie się pomylili” – nic nie zmienią. Do tego dochodzi naturalna ludzka niechęć do oddawania długów.

Sprawdza się stare porzekadło – pożyczamy cudze, ale oddajemy swoje.

Ale ojcowie odmawiają pieniędzy swoim własnym dzieciom, nie cudzym.

Nie tylko ojcowie, bo zdarzają się także matki, choć rzeczywiście lwia część dłużników alimentacyjnych to mężczyźni. Powody są różne, ale statystycznie tych, którzy nie płacą, bo nie mają, jest mniej niż tych, którzy nie płacą, bo nie chcą. Słyszę na przykład – nie będę płacić na byłe dziecko, bo mam już nowe. Albo – złapała mnie na dziecko, więc niech je sama utrzyma. Dziecko stawia się w jednym rzędzie z byłą partnerką i na nim odbija się złość i frustrację. A nie może być tak, żeby dziecko było żywą tarczą. Alimenty nie powinny mieć także znaczenia przy zachowaniu kontaktów dziecka z rodzicem. Czasem matka mówi, że skoro ojciec nie płaci alimentów, to utrudni lub uniemożliwi jego kontakty z dzieckiem. Albo odwrotnie – gdy matka utrudnia spotkania, ojciec za karę przestaje płacić. To niedopuszczalne.

Jak dłużnicy się tłumaczą?

Często pokrętnie, aż śmiech ogarnia. Pytam: z czego pan żyje, skoro pan nie ma ani grosza? – Z mamy – odpowiada 50-letni dłużnik. Ale jaki ma pan zawód? Po chwili namysłu odpowiada: – Pisz pan: syn. Albo wchodzę do domu, a tam wysokiej klasy sprzęt sportowy warty kilkanaście tysięcy złotych. Po sylwetce dłużnika widać, że interesuje się kulturystyką. Wtem pędzi do mnie pani po siedemdziesiątce i macha fakturą, tłumacząc, że ten sprzęt to jej. Że ona na tym ćwiczy, a syn nie ma nic do zlicytowania.

Trudno winić matki, że stoją murem za dzieckiem.

Matczyne serce wiele wybaczy. Ale matki są częścią zorganizowanej grupy wspierającej dłużników. Kryją synów. Matka kłamie na przykład, że nie ma z nim kontaktów, nie wie, gdzie jest. Wobec takiej postawy komornik jest bezradny. Nieraz wchodzi do kancelarii chłop po czterdziestce, wielki, silny, a przed nim mamusia, która lamentuje, że synek jest niewinny, że to życie mu się tak ułożyło. To zła kobieta była, a dziecko to pomyłka. Takiego dłużnika nazywam Piotruś Pan.

Ma pan własną klasyfikację dłużników?

Jest grupa tych, którzy przegrali z nałogiem, na ogół z alkoholem. Mogą nie dojeść, ale na wino zawsze znajdą. Od takich trudno wymagać poczucia powinności wobec dziecka, skoro nie umieją zapanować nad własnym życiem. Kolejna grupa to Smerfy Ciamajdy. Traktują mnie jak pośrednika pracy, mówiąc, że jak im znajdę robotę, to będą płacić. Albo jak psychologa – płacze taki w rękaw, że on by dał dziecku wszystko, żyły by wypruł, no ale pieniędzy nie wyczaruje. To trudna grupa, bo tacy nie szukają pracy. Na ogół żadna nie spełnia ich wygórowanych wymogów. Są też Sindbadzi Żeglarze, czyli ci, którzy wyjechali za granicę i – c’est la vie – zapomnieli o rodzinie i dzieciach. A nie oszukujmy się, system ścigania dłużników za granicami Polski działa marnie. No i ostatnia grupa, czyli Liski Chytruski. Oni mają pieniądze, ale skutecznie to ukrywają. Przepisują majątek na rodzinę, idą na układ z pracodawcą. Ostatnio taki Lisek Chytrusek po czterech latach niewidzenia z dzieckiem pojawił się na jego komunii. Jakby nigdy nic podarował laptopa, stanął ochoczo do zdjęcia. Pewnie następnym razem zjawi się na 18. urodziny. Wkrótce Dzień Dziecka, myślę, że wielu tatusiów się chwilowo ocknie. Takim się wydaje, że mogą nie płacić alimentów, prezent raz na kilka lat załatwi sprawę. Ale alimenty to nie są prezenty.

Choć niektórzy je tak traktują.

Nie może być tak, że ktoś płaci alimenty z łaski. To żadna łaska ani dobra wola. To obowiązek. Dłużnik nie może też mieć poczucia, że gdy państwo płaci jego wierzytelności, to jest prezent. To jest pożyczka i państwo prędzej czy później się o zwrot upomni.

Ale zdarza się, że opiekun nie występuje do sądu o alimenty.

I tych przypadków nie ma w statystykach. Niekiedy matki przychodzą do komornika dopiero po wielu latach. Czasem dlatego, że do pewnego momentu ojciec płacił na dziecko ustaloną ustnie kwotę, ale przestał. Zdarza się też, że się boją, bo na przykład ojciec szantażuje: jak pójdziesz do komornika, to przestanę płacić wcale. Do tego dochodzi wstyd – co powie rodzina? Teściowa się odwróci, już nigdy nie odwiedzi wnuków. Często kobiety, które do mnie przychodzą, mają poczucie wstydu, winy, porażki. Wtedy powtarzam im wierszyk: „Zadbaj o swych dzieci byt, alimenty to nie wstyd. Zapamiętaj powiedzenie – wstyd to niepłacenie”.

Tylko że dłużnik często uważa, że jest sprytny, i czuje dumę, że nie dał się puścić w skarpetkach.

Uchylanie się od płacenia alimentów to zwykła przemoc wobec opiekuna i dziecka. To jest przemoc ekonomiczna, bo sprawca swoim działaniem wymusza na kimś podjęcie dramatycznych kroków – że pójdzie do pracy na drugi lub trzeci etat, że sprzeda mieszkanie i wynajmie z dzieckiem pokój, że dziecko nie pojedzie na wakacje albo będzie musiał oszczędzić na jedzeniu. Tyle że w Polsce przemoc wciąż kojarzy się z piciem i biciem. Nie mówi się o innych jej formach.

Rząd się chwali, że nareszcie skutecznie walczy z tymi, którzy nie płacą alimentów. Czy rzeczywiście zmniejszyła się liczba dzieci, wobec których rodzice mają dług?

Nie widzę żadnych zmian, choć mija rok od nowelizacji Kodeksu karnego. Co gorsza, rozbudzono wielkie oczekiwania i nadzieje opiekunów dzieci, najczęściej matek, które wciąż czekają, aż ojciec zacznie płacić to, co dziecku się należy. A zawiedzione nadzieje bolą najbardziej. Zwłaszcza że zagwarantowanie dzieciom należnych im funduszy leży w obowiązku państwa. Sąd, zasądzając alimenty, wydaje wyrok w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej, a to oznacza, że państwo gwarantuje, że dzieci dostaną pieniądze. Na razie się z tego nie wywiązuje.

Czyli szumnie wprowadzane zmiany były niepotrzebne?

Przeciwnie. Były i są bardzo potrzebne. I te zmiany nie były złe. Zmienił się artykuł, który mówił, że karze podlega ten, kto uporczywie nie płaci należności. A więc wystarczyło, że rodzic raz na kilka miesięcy wpłacił minimalną kwotę, aby sąd orzekł, że nie wystąpiły znamiona uporczywości. Teraz przepis brzmi, że karze podlega ten, „kto uchyla się od wykonania obowiązku alimentacyjnego (…)” i czyja łączna wysokość zaległości stanowi równowartość co najmniej trzech świadczeń okresowych. To dobrze, zaczynamy operować na konkretach, ale ten przepis też nie jest jednoznaczny. Sformułowanie „uchyla się” nie jest ostre. Obrońcy dłużników na przykład twierdzą, że by doszło do uchylania się, musi być stwierdzony odpowiedni stan psychiczny o zabarwieniu negatywnym, nie wystarczy tylko nie płacić. Wymyśliłem taki żart: dłużnik alimentacyjny dobrze rokował już w podstawówce, bo grając w zbijaka, zwinnie się uchylał.

Dłużnicy mieli trafiać do więzienia.

To nigdy nie był dobry pomysł. Pomijam argument o przeludnionych zakładach karnych, ale utrzymanie więźnia kosztuje podatnika ok. 3,3 tys. zł miesięcznie. Dodatkowo skazany nie ma możliwości podjęcia pracy, a więc nie zarobi na spłatę długu. I wreszcie to dodatkowa stygmatyzacja dla dziecka, które nie dość, że nie ma pieniędzy, to jeszcze ma ojca za kratkami.

Jak więc karać dłużników alimentacyjnych?

Przepisy pozwalają na stosowanie dozoru elektronicznego. Koszt to jedynie 300 zł, do tego skazany może pracować. Jestem przekonany, że wielu dłużników, stojąc przed realnym zagrożeniem chodzenia z obrożą na nodze, dla świętego spokoju spłaciłoby wierzytelności. Niestety, na razie jest to tylko marketingowy postulat Ministerstwa Sprawiedliwości. Stworzyliśmy doskonałą alternatywę dla więzienia, ale z niej nie korzystamy. Dlaczego? – to pytanie do ministra Ziobry.

Odkąd zmieniły się przepisy, podobno do prokuratury trafia coraz więcej wniosków o wszczęcie postępowania przeciw dłużnikom alimentacyjnym.

Docierają do mnie niepokojące sygnały, że policja i prokuratura, najpewniej nieświadomie, komplikują całą sytuację. Może prokuratura obawia się zalewu takich wniosków. Otóż wedle nowych przepisów, żeby wszcząć postępowanie karne przeciw dłużnikowi, jego przewinienie musi trwać maksymalnie od chwili wejścia w życie tych przepisów, czyli od maja zeszłego roku. Słyszałem, że policjanci sugerują opiekunom pokrzywdzonych dzieci, aby wskazywali okres dłuższy. Tyle że potem na tej podstawie postępowanie jest umarzane z uwagi na brak przestępstwa. Bo to, że przestępstwo ciągnie się dłużej, niż obowiązują przepisy, skutecznie zamyka sprawę.

Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej na zeszłotygodniowej konferencji prasowej chwaliło się projektem nowej ustawy o dłużnikach alimentacyjnych.

Bardzo chciałbym wierzyć, że faktycznie mają taki projekt, bo jak dotąd go nie widziałem. Na konferencji minister Elżbieta Rafalska i wiceminister Bartosz Marczuk nie podali szczegółów, choć należy podkreślić, że to dobrze, że zajęli się tematem. Pomysł z pierwszeństwem zatrudnienia przy robotach publicznych dla dłużników jest dziwny. Niby każda forma aktywizacji jest dobra, ale co, jeśli dłużnik odmówi? Czy na pewno nie ma dla niego pracy? Może jej po prostu nie szuka? Poza tym takie podejście pokazuje, że to dłużnik jest ofiarą systemu, osobą, którą trzeba się zająć w sposób szczególny. A przecież ofiarą jest dziecko i to nim trzeba się zająć.

Padł pomysł, aby zwiększyć kryterium dochodowe pozwalające na otrzymanie pomocy z funduszu alimentacyjnego.

Rząd proponuje zwiększenie kryterium z 725 do 800 zł i to dopiero pod koniec 2019 r. To jakiś żart. Od dekady nie zmieniono tej kwoty, należy ją podnieść bezzwłocznie i to nie mniej niż do 80 proc. płacy minimalnej. Do tego zastosować przepis, że kryterium rośnie automatycznie wraz ze wzrostem płacy minimalnej. Proponowana przez ministerstwo podwyżka nic nie zmieni. Państwo szuka oszczędności, ale po co nam taki fundusz, który nikomu nie pomaga?

Ministerstwo chce karać pracodawców, którzy kryją alimenciarzy, zatrudniając ich na czarno.

Wspomniana zorganizowana grupa wspierająca dłużnika to, oprócz rodziców, nowe partnerki i pracodawcy, którzy wiedząc o sytuacji pracownika, pomagają mu oszukać sąd. Tej skorupy, na razie, nie udało się rozbić. Pracodawca może uciec od odpowiedzialności, mówiąc, że nie wiedział, bo pracownikowi łatwo taki fakt zataić. Dlatego ważne, żeby powstał rejestr dłużników. Apeluję o to od lat, to mój autorski projekt, nazwałem go RUDA, czyli Rejestr Uchylających (się) Dłużników Alimentacyjnych. Nie godzę się, żeby ktoś z długami alimentacyjnymi na dziesiątki tysięcy złotych korzystał z dobrodziejstwa anonimowości, podczas gdy ktoś inny, kto nieroztropnie zaciągnie niewielką chwilówkę, widnieje we wszystkich rejestrach dłużników. Gdyby powstał taki rejestr, wszyscy by wiedzieli, z kim mają do czynienia. Również pracodawca. I zastanowiłby się przed kryciem alimenciarza, bo to pomoc w popełnieniu przestępstwa.

Co zrobić, żeby przerwać akceptację społeczną dla alimenciarzy?

Musimy wszyscy zrozumieć, że niepłacenie alimentów jest przestępstwem i zbrodnią na własnym dziecku. Chciałbym, aby powstawały akcje społeczne stygmatyzujące i potępiające uchylanie się od obowiązku alimentacyjnego. Na przykład kampania dla pracodawców: „Alimenciarzom nie daję pod stołem” albo „Z alimenciarzem nie chodzę na piwo”, bo przecież potępienie złej postawy przez najbliższe środowisko, kumpli, rodzinę zadziała skuteczniej niż paragrafy. Mam też pomysł, żeby politycy w kampanii wyborczej chwalili się publicznie: wobec mnie nie toczy się postępowanie egzekucyjne o alimenty. To zwróciłoby uwagę społeczną, a na dodatek to przecież wielki powód do dumy! g

© Wszelkie prawa zastrzeżone

Okładka tygodnika WPROST: 22/2018
Więcej możesz przeczytać w 22/2018 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 22/2018 (1837)

  • Pseudokibice są komunistami 28 maj 2018, 6:00 Burdy, do których doszło podczas meczu Lech Poznań– Legia Warszawa, to nie był zwykły wybryk chuligański. To był protest. Część kibiców miała dość sposobu, w jaki zarządzany jest klub oraz wyników sportowych (choć Lech... 3
  • Niedyskrecje parlamentarne 28 maj 2018, 6:00 MEDIA OD KILKU DNI SPEKULUJĄ O MOŻLIWYCH ZMIANACH W RZĄDZIE. – Decyzja zapadła, ale uznano, że zostanie wykonana dopiero po wyborach samorządowych – mówi nasz rozmówca z kręgów rządowych. I dodaje, że na następcę Tchórzewskiego... 6
  • Obraz tygodnia 28 maj 2018, 6:00 2,9 mln widzów obejrzało w Polsce transmisję ślubu księcia Harry’ego z Meghan Markle Wygrana Dr Edyta Kocyk Otrzymała nagrodę European Leadership za skonstruowanie opaski monitorującej stan zdrowia. Przegrany Prezydent Andrzej Duda Przez... 10
  • Info Radar 28 maj 2018, 6:00 Zmierzch Świrskiego Kariera Macieja Świrskiego w zarządzie Polskiej Fundacji Narodowej dobiega końca – wynika z nieoficjalnych informacji „Wprost”. Zostanie on jednak w szeregach PFN, najprawdopodobniej jako lider jednego z projektów... 12
  • Podskakują? Damy im szlaban na pieniądze 28 maj 2018, 6:00 KOLEJNY RAZ WŁADZA OKAZUJE SWĄ SIŁĘ NIELUBIANYM ORGANIZACJOM POZARZĄDOWYM I RUCHOM SPOŁECZNYM ZA POMOCĄ FINANSÓW. Tym razem chodzi o Obywateli RP. W listopadzie minister spraw wewnętrznych złożył do sądu wniosek o ustanowienie... 13
  • Zuckerberg ograł europarlament 28 maj 2018, 6:00 SZEF FACEBOOKA MIAŁ ZOSTAĆ PRZEZ EURODEPUTOWANYCH ZGRILLOWANY, ale zamiast tego wykpił się od odpowiedzi na kluczowe pytania dotyczące monopolu jego firmy i ochrony prywatności użytkowników. To miała być chwila triumfu Parlamentu... 15
  • Mosty premiera 28 maj 2018, 6:00 – CHCEMY BUDOWAĆ MOSTY PO TO, ŻEBY ŁĄCZYĆ POLSKĘ – MÓWI PREMIER MATEUSZ MORAWIECKI. W pierwszej chwili naiwnie myślę, że to zapowiedź głębokiej zmiany podejścia do polityki, odejścia od tej politycznej wojny, która przenosi... 16
  • Jak sypał Macierewicz, czyli lustrator ze skazą 28 maj 2018, 6:00 W czasie śledztwa dotyczącego marca 1968 r. Antoni Macierewicz obciążył w zeznaniach cztery osoby – wynika z biografii byłego szefa MON, która ukaże się 6 czerwca. Jako pierwsi publikujemy jej fragmenty. 19
  • Tusk na prezydenta 28 maj 2018, 6:00 Myślę, że Donald Tusk zastanawia się nad powrotem do polityki krajowej. Namawiamy go do startu na urząd prezydenta – mówi Rafał Grupiński, szef Platformy Obywatelskiej w Wielkopolsce. 24
  • Macron przeciw nieukom 28 maj 2018, 6:00 Macron, ton école est bloquée [Macron, twoja szkoła jest zablokowana – red.]– taki ręcznie malowany transparent wywiesili studenci okupujący prestiżową Szkołę Nauk Politycznych Sciences Po, której absolwentem jest prezydent Francji.... 27
  • Adam Hofman i jego gabinet 28 maj 2018, 6:00 Były rzecznik PiS teraz prowadzi rozmowy z politykami. Twierdzi, że chce, by o nim pamiętano. Pytanie, kto ma pamiętać, jest otwarte. 28
  • Procesem w smog 28 maj 2018, 6:00 Mieszkańcy wygrywają z miastami procesy o smog. Tym razem pozew złożyło kilkudziesięciu aktorów i celebrytów, wśród nich Jerzy Stuhr. 30
  • Sprawiedliwość bywa spóźniona 28 maj 2018, 6:00 Nie wbrew, lecz właśnie w związku z moim homoseksualizmem jestem w AfD – mówiła na jednym z przedwyborczych spotkań Alice Weidel, wtedy lokomotywa wyborcza tej skrajnie prawicowej partii. Dziś Weidel, żyjąca w związku z kobietą, w... 32
  • Jałmużnik, który wstał od biurka 28 maj 2018, 6:00 Nominacja kardynalska dla Konrada Krajewskiego, księdza, który oddał swoje mieszkanie uchodźcom i ustawił prysznice dla bezdomnych na placu św. Piotra, to wyzwanie dla katolickich hierarchów. Zwłaszcza polskich. 34
  • Alimenty to nie prezenty 28 maj 2018, 6:00 Milion polskich dzieci nie dostaje należnych im pieniędzy. Dłużnicy alimentacyjni dzielą się na Liski Chytruski, Smerfy Ciamajdy i Sindbadów Żeglarzy – mówi Robert Damski, komornik sądowy. 38
  • Polecam wam stoicyzm 28 maj 2018, 6:00 Koncentrowanie się Adama Małysza na dwóch dobrych skokach jest idealną ilustracją stoicyzmu. Bardzo przydatnego w życiu – mówi filozof Piotr Stankiewicz i wylicza, jakie grzechy trapią Polaków. 42
  • Jak skutecznie zmieniać świat 28 maj 2018, 6:00 MATEUSZ BŁASZCZYK Rozumiem. Masz wizję. Chcesz zmienić Polskę, a może i świat, na bardziej wolny, sprawiedliwszy, lepszy. Stoją za tobą świeże, być może radykalne idee, masz pomysł, jak zmienić „dziś” na „jutro”.... 44
  • Polscy ambasadorzy 28 maj 2018, 6:00 Nie potrzebujemy fundacji do promowania Polski na świecie, bo najlepszymi ambasadorami marki Polska są nasi przedsiębiorcy. 47
  • GPW dla rodzinnego biznesu 28 maj 2018, 6:00 Dla firm rodzinnych giełda może być miejscem, gdzie nie tylko pozyskają kapitał, lecz także uwiarygodnią się w oczach kontrahentów czy rozwiążą problem sukcesji. 51
  • Orient-acja na sukces 28 maj 2018, 6:00 Chcemy się dalej rozwijać i rozpocząć działalność franczyzową – zapowiada Ghaze Abdulloh, założyciel sieci orientalnych restauracji Amrit Oriental Food. 54
  • Wszystko o PPK 28 maj 2018, 6:00 Odpowiadamy na najczęściej zadawane pytania dotyczące pracowniczych planów kapitałowych (PPK) – nowego programu prywatnego i systematycznego oszczędzania, który pomoże Polakom budować długoterminowe oszczędności na przyszłość. 57
  • Mama i dziecko pod ochroną 28 maj 2018, 6:00 LINK4 chce oswajać strachy związane z macierzyństwem, dlatego wprowadza linię produktów ubezpieczeniowych adresowanych do rodziców. 58
  • Barbarzyńcy u bram 28 maj 2018, 6:00 Unia Europejska bije na alarm, bo włoscy populiści tworzą eurosceptyczny rząd. 61
  • Kuszenie Europy 28 maj 2018, 6:00 Wbicie klina między UE i USA to jedno z marzeń Moskwy. Kreml wykorzystuje do tego powszechne w Unii oburzenie na Trumpa. 64
  • Gdzie się leczyć 28 maj 2018, 6:00 W schorzeniach słuchu i narządu ruchu trzeba polegać na wybitnych fachowcach dysponujących nowoczesnym sprzętem. Tacy są laureaci naszego rankingu. 66
  • Ortopedia XXI wieku 28 maj 2018, 6:00 Pacjenta, który do nas trafia, nigdzie nie odsyłamy. Ma pewność, że zajmiemy się nim najlepiej, jak potrafimy – mówi prof. dr hab. n. med. Jarosław Czubak. 69
  • Powrót do świata dźwięków 28 maj 2018, 6:00 Aparaty słuchowe to dziś miniaturowe komputery przywracające słuch – mówi Łukasz Kralczyński, protetyk słuchu, dystrybutor aparatów marki Resound. 72
  • Włosy pod lupą 28 maj 2018, 6:00 Piękne włosy to oznaka zdrowia i atrybut urody. Co zrobić, gdy je tracimy? Karolina Marciniak Wiele osób traktuje włosy wyłącznie jako element wizerunku, nie zdając sobie sprawy, że wygląd i kondycja włosów to często odzwierciedlenie... 75
  • Za co nienawidzono Bema 28 maj 2018, 6:00 Dla Węgrów jest bohaterem narodowym. Polacy najpierw próbowali go zabić, a w końcu wyklęli za przejście na islam. 80
  • Ruszyła winda na literacki szczyt 28 maj 2018, 6:00 Man Booker International Prize, prestiżowa brytyjska nagroda literacka, dla Olgi Tokarczuk za powieść „Bieguni” to wielki, ale i spodziewany, sukces. 83
  • Dobrze, że wciąż jest 28 maj 2018, 6:00 Niedokończone dzieła, wydawane po śmierci twórców, często wydają się niepotrzebne. To nie jest przypadek płyty Wodeckiego „Dobrze, że jesteś”. 86
  • Rodzina niczym gang 28 maj 2018, 6:00 W przyszłości rodzina nie będzie zbudowana na obowiązku – mówi Hirokazu Koreeda, który otrzymał Złotą Palmę w Cannes. 88
  • Wydarzenie 28 maj 2018, 6:00 Jaraj się Bemem Ten zabawny i kolorowy musical to najlepszy dowód na to, że opowiadając o historii, nie trzeba nadymać się jak sterowiec Hindenburg. Bohaterem spektaklu jest Józef Bem, którego czujni uczniowie kojarzą z lekcji historii z... 90
  • Film 28 maj 2018, 6:00 Gorące serce w zimnej krainie NIE MA TU FIORDÓW, GĘSTYCH ZIELONYCH LASÓW I WIELKICH PRZESTRZENI SKANDYNAWII. To film oschły, w którym resztki zmrożonego śniegu oblepiają kopalniane hałdy i baraki, w których wegetują górnicy. Reżyser... 91
  • Muzyka 28 maj 2018, 6:00 OPERA Wyliniały anioł HISTORIĘ NADPRZYRODZONEGO TRÓJKĄTA MIŁOSNEGO, W KTÓRYM PROBLEMY PSY CHICZNE PRZENIKAJĄ SIĘ Z OKULTYZMEM I POTRZEBĄ WIARY, Treliński umocował w świecie kina: atmosfera przypomina Lyncha, komizmowi libretta... 92
  • Książka 28 maj 2018, 6:00 POWIEŚĆ Życie pod presją Piękna powieść urodzonego w Pakistanie angielskojęzycznego pisarza. W nienazwanym mieście – chyba bliskowschodnim – wybucha wojna, para młodych zakochanych w sobie ludzi ucieka przed nią i ich podróż... 94
  • Kalejdoskop 28 maj 2018, 6:00 Nowoczesny bibelocik PODCZAS DESZCZU DZIECI SIĘ NUDZĄ, ALE NIE PODCZAS BURZY, PRZYNAJMNIEJ TEJ WROCŁAW- SKIEJ. Jak najbardziej tajemniczą i wieloznaczną sztukę Szekspira przysposobić tak, by nasi milusińscy zrozumieli coś, nad czym... 95
  • Margines społeczny 28 maj 2018, 6:00 MICHAŁ WITKOWSKI Dawniej, jeszcze na początku lat 90., podział na „zdrową część społeczeństwa” i „margines” był jasny. Margines to byli złodzieje, pijacy, chuligani, żule, cwaniacy, kloszardzi i tanie, uliczne prostytutki.... 96
  • Unijne kulisy, brukselskie kuluary 28 maj 2018, 6:00 RYSZARD CZARNECKI Pośpiech jest potrzebny przy łapaniu pcheł” – to stare polskie przysłowie można odnieść do negocjacji w sprawie kolejnego siedmioletniego budżetu Unii Europejskiej na lata 2021-2027. Co prawda przewodniczący Komisji... 98

ZKDP - Nakład kontrolowany