Miś nie będzie gnił

Miś nie będzie gnił

Paweł Lewandowski
Paweł Lewandowski / Źródło: mkidn/Danuta Matloch
Brakuje mi thrillerów politycznych. Jestem ich wielkim fanem – mówi Paweł Lewandowski, wiceminister kultury.

Podobno w razie odwołania Jacka Kurskiego pan byłby jednym z kandydatów na nowego szefa TVP. Planuje pan zmienić pracę?

Nie sądzę, żebym miał dostać taką propozycję. Chociaż zdarzało się, że urzędnik z ministerstwa zostawał prezesem TVP, np. Juliusz Braun.

Ostatnio pana działka to polski przemysł filmowy. Często bywa pan w kinie?

Nie tak często, jak bym chciał, ale mam ten przywilej, że większość filmów jeszcze przed premierą mogę obejrzeć na DVD.

Ulubione filmy?

„Psy” Władysława Pasikowskiego. Kultowe kino. Cały zbiór wiecznie aktualnych bon motów. Zanim zacząłem pracować w ministerstwie, lubiłem posiłkować się nimi podczas wystąpień publicznych.

Cytatami w rodzaju „Jeszcze tu, k…., wrócimy! Z Olem!”?

Raczej „Czasy się zmieniają, ale pan zawsze jest w komisjach”. Kiedyś w radiu zapytali mnie: „PiS wygrał wybory, i co teraz będzie?”. Nie mogłem się powstrzymać i powiedziałem: „Nic. Będzie tak samo. Albo lepiej”. Realizator się śmiał. Dziennikarz też. Ale inni rozmówcy w studiu nie zareagowali. Nie znali filmu. Dziwne, byłem przekonany, że „Psy” znają wszyscy.

A coś nowszego?

Bardzo podobał mi się, chociaż o dziwo nie był entuzjastycznie przyjęty, film „Czuwaj” Roberta Glińskiego. Bardzo dobry był też serial „Rojst” z Andrzejem Sewerynem w roli głównej. Naturalnie „Zimna wojna” Pawlikowskiego. Zresztą, generalnie polska kinematografia dawno nie miała się tak dobrze, jak w ciągu ostatnich lat.

Skoro jest dobrze, to po co chce pan przy niej grzebać? Skąd projekt likwidacji studiów filmowych?

Nie likwidacji, a połączenia w jedną instytucję wsparcia dla kinematografii.

Którą środowisko zdążyło już nazwać polskim Mosfilmem. Dyrektorzy protestują.

Kto? Krzysztof Zanussi, dyrektor studia „Tor”? Każdy by się oburzał, gdyby miał stracić posadę. Studia filmowe, które, przypominam, są instytucjami państwowymi, w ciągu kilku lat zaczęły przypominać prywatne firmy swoich dyrektorów. Przypomnę sławną „Hiszpankę”, którą zrealizowano, kiedy tylko jej reżyser Łukasz Barczyk został dyrektorem studia „Kadr”. A Juliusz Machulski, obecny dyrektor „Zebry”? Niedawno zgłosił do PISF wniosek o dotacje na film biograficzny… o sobie.

Ale ten wasz centralny „Mosfilm” pachnie minionym systemem.

Wręcz przeciwnie. Jestem politykiem gospodarczym, wyrosłem z think tanku wolnorynkowego. Przyjrzałem się rynkowemu funkcjonowaniu studiów i doszedłem do wniosku, że ten system jest dysfunkcyjny.

Czyli?

Niekonkurencyjny i faworyzujący wąską grupę twórców. Dziś większość środków na produkcję to środki publiczne. Bez nich trudno nawet pozyskać sponsorów. A studia filmowe mają pieniądze np. z praw autorskich do starych filmów, które z jakiegoś powodu zostały im kiedyś powierzone. Mają finansowanie z budżetu, a mimo to występują do PISF o dotacje, ograniczając możliwości innych. Nadużywają pozycji rynkowej.

Po dotacje może wystąpić każdy. To uczciwe.

Dysfunkcyjne w sytuacji, w której państwo przelewa pieniądze samo sobie z jednej kieszeni do drugiej. I po co? Żeby grupa dyrektorów mogła produkować własne filmy. Lepsze, gorsze, różne… Nie wnikam w jakość produkcji. Tylko że samych filmów jest niewiele, a utrzymanie studiów kosztuje. Zamiast utrzymywać drogie instytucje, można te pieniądze przeznaczyć na filmy.

Krzysztof Zanussi zapewnia, że studia nie są na garnuszku państwa.

Nieprawda. Dostają np. dotacje wchodzące w miliony złotych od ministra kultury. Sam pan Zanussi przyszedł ostatnio i prosił, żeby dofinansować jego film kwotą, zdaje się, 700 tys. zł, z budżetu ministra kultury. Normalni twórcy nie mają takiej możliwości. Zarzuca się nam, że chcemy centralizacji kinematografii. Ludzie, którzy tak mówią, kłamią. My zmniejszamy liczbę państwowych uprzywilejowanych podmiotów i tworzymy przestrzeń dla artystów niezależnych. To właśnie oni tworzą większość rynku, a nie te cztery studia. One miały sens w systemie totalitarnym, gdzie na wszystko trzeba było mieć koncesje, a jednocześnie udawać pluralizm. Dzisiaj wolność sztuki jest nieskrępowana i państwo nie musi tworzyć czy utrzymywać takich podmiotów. Chcemy systemu, w którym wszyscy będą mieli równe szanse. Swoją drogą, pamiętam pomysł budowy za 100 mln euro w Nowym Mieście nad Pilicą Polskiego Miasteczka Filmowego. Wtedy nikt nie protestował. Przeciwnie, była mowa o tym, że na takie „polskie Hollywood” ludzie czekają od lat. Ci, którzy dziś krytykują plan tworzenia jednej wytwórni, wtedy klaskali.

Centralne Studio ma być polskim Hollywood?

Ma wspierać produkcje coraz lepszych, profesjonalnych filmów, które będą docierać do widzów na całym świecie. Ma być centrum kompetencji i instytucją wsparcia, a nie konkurencyjnym podmiotem dla rynku. W języku korporacyjnym powiedzielibyśmy, że to jest centrum usług wspólnych, gdzie każdy będzie mógł wynająć halę, sprzęt, skorzystać ze wsparcia profesjonalistów, techników i innych zasobów po niekomercyjnych stawkach.

Centralne Studio nie narzuci swojej wizji tego, co ma być pokazywane?

Każdy będzie mógł zrobić film, jaki chce, oczywiście, jeśli spełni podstawowe warunki formalne. Podkreślam – to nie państwo tworzy filmy, tylko artyści. Państwo ma wyłącznie zapewniać im warunki dla ich pracy twórczej. Artyści są przekorni. Im bardziej ktoś chce narzucić im swoją wizję, tym większa szansa na odwrotny efekt. Żeby było jasne, nie ma i nigdy nie było mowy o żadnej ingerencji w produkcje. Nowa wytwórnia ma być wsparciem dla twórców. Być może na tyle skutecznym, że za 20 lat okaże się, że nie jest już potrzebna. To ma być rodzaj inkubatora, który pomoże zbudować kapitał młodym filmowcom. Prawdziwie niezależne kino powstanie dopiero wtedy, gdy nie będzie musiało opierać się wyłącznie na dotacjach państwowych.

Wspomniał pan o wsparciu młodych twórców. Tylko młodych?

Wszystkich. Od Jerzego Zalewskiego po Agnieszkę Holland. Choć, oczywiście, wolałbym, by byli to twórcy mniej doświadczeni. Pani Agnieszka Holland funkcjonuje na rynku bardzo dobrze i jej inkubator chyba nie jest potrzebny, ale warunki będą równe dla wszystkich i każdy artysta będzie mile widziany.

Jak to ma działać?

Przeciętnego twórcy nie stać na to, żeby np. kupić sobie kamerę za 4 mln zł. Nie ma też wielu miejsc, w których można pracować, mam na myśli hale filmowe. Chodzi o to, żeby taki sprzęt czy miejsca udostępnić. To jest elementszerszego planu. Mamy ustawę o tzw. zachętach. To jedna noga projektu. Wytwórnia ma być drugą nogą, co ważne, dającą wsparcie w produkcji także np. seriali, czego do tej pory nie było. Chodzi o wysokobudżetowe seriale, które mogłyby konkurować z produkcjami np. Netflixa albo na tego typu platformach się pojawiać. W tej chwili jedynym państwowym producentem seriali jest TVP, z którą nie wszyscy chcą pracować. Połączone studia wezmą pod swoją opiekę fabułę, dokument, animacje i seriale. Wszystkie branże będą „zaopiekowane”. Ta instytucja ucywilizuje rynek.

Dziś nie jest cywilizowany?

Studia filmowe, chociaż nie tylko one, często zarabiają na samym produkowaniu filmów. Trochę jak w „Misiu”. Wyprodukować, zgarnąć kasę, a potem ten „miś” niech sobie gnije. Warunkiem rozliczenia pomocy jest skończenie projektu, wyświetlenie filmu i rozliczenie go. Wystarczy, że film będzie jeden dzień w kinie, producent i tak zarobi swoje.

Tylko że te studia mają na swoim koncie filmy wyświetlane i nagradzane.

Większość produkcji, które zdobywają nagrody, nie powstaje w studiach. Choćby oscarowa „Ida” czy „Zimna Wojna”.

„Pokot” dostał nagrodę w Berlinie i wygrał Gdynię.

A za co dostał Europejską Nagrodę Filmową? Za kostiumy. Oczywiście nie deprecjonuję kwestii kostiumów, ale jeśli aspirujemy do wielkiego kina, to jednak trochę za mało. Żeby była jasność, nie formułuję zarzutu braku profesjonalizmu wobec studiów czy ich dyrektorów. Naprawdę nie rozumiem, w czym problem. Przecież Studia filmowe, chociaż nie tylko one, często zarabiają na samym produkowaniu filmów. Trochę jak w „Misiu” mogą dalej tworzyć. Tylko od teraz na takich zasadach jak wszyscy.

Wspomniał pan o prawach autorskich do filmów, z których studia czerpią fundusze. Te prawa przejmie teraz Studio Centralne?

Wszystkie prawa przejdą do Filmoteki Narodowej. Tak powinno być od dawna. Do tej pory te prawa, ten państwowy majątek pracował na rzecz kilku dyrektorów. Teraz finansowane z tegobędą zachowanie dziedzictwa oraz rekonstrukcja cyfrowa właśnie tych filmów, których prawa dotyczą. Logiczne?

Studia mówią, że to ich dorobek, ich praca włożona w filmy.

To państwo polskie było producentem tych filmów. Ono dało na to pieniądze i ten dorobek powinien pracować teraz dla wszystkich twórców, a nie tylko tych, którzy w niejasnych dla mnie okolicznościach nabyli prawa do filmów, do których nie zawsze przyłożyli rękę.

A konsultacje ze środowiskiem? Uznał pan, że system nie działa i już?

Kiedy zostałem wiceministrem, odwiedziłem wszystkie studia. Byłem także u Krzysztofa Zanussiego. Siedziałem na jego słynnej kanapie. Powiedziałem, co chcę zrobić, na czym to polega. Tłumaczyłem: „Panowie, dla was to żadna krzywda, będziecie mogli tak jak wszyscy w tym systemie konkursowym funkcjonować”. Zapytałem, co o tym sądzą.

I wszyscy klasnęli w ręce, krzycząc „świetny pomysł”?

Jestem realistą, nie spodziewałem się, że to zrobią. Ale nikt nie może powiedzieć, że nie rozmawiałem, nie uprzedzałem i że nie pytałem o zdanie. Nie dziwię się, że są niezadowoleni. Z ich punktu widzenia zabieram im intratne posady, pieniądze i dużą władzę nad rynkiem filmowym. Zapomnieli jednak, że państwowa instytucja to nie prywatna spółka, a pieniądze publiczne muszą pracować dla wszystkich.

Twórcy wciąż liczą na konsultacje. Temat zamknięty?

Proces połączenia zakończy się za około trzy miesiące. Ja natomiast spotkałem się z przedstawicielami twórców, długo rozmawialiśmy, jak ma wyglądać nowa instytucja i w jakim zakresie ma ich wspierać.

Kto zostanie szefem? Polityk czy twórca?

Broń Boże polityk! Bez przesady! To musi być filmowiec, i to uznany.

Któryś z obecnych szefów studiów? Zanussi, Machulski, Bajon…

To zasłużeni twórcy, powinni mieć swój wkład w nową instytucję, np. zasiadając w radzie programowej. Ale jeśli chcemy, żeby instytucja była nowoczesna, to i dyrektor musi reprezentować inną kulturę organizacyjną.

Politycy co jakiś czas zapowiadają polską superprodukcję historyczną. Miał być Mel Gibson… Coś nie możemy się doczekać.

Nie lubię określenia „superprodukcja”. Kojarzy mi się z komedią o takim tytule, zresztą Machulskiego. Robimy w tej chwili ok. 40 filmów historycznych, kilka naprawdę dużych, np. film o rotmistrzu Pileckim. Co dalej? Wielkie filmy wymagają olbrzymich pieniędzy. Nie chcemy produkcji, w których wszystko dzieje się w dwóch pomieszczeniach, czy filmów wojennych, w których facet stoi przed mapą, na której rozrysowano front, i tylko odbiera telefony albo wydaje rozkazy.

A propos produkcji niskobudżetowych. Przekonał się pan już do „Korony Królów”? Po pierwszym odcinku pisał pan… „Zgniłem, jak to zobaczyłem”.

Może jak wyłączycie dyktafon, to powiem... A bez żartów – z punktu widzenia ekonomicznego ten projekt się broni. Japończycy ostatnio kupili licencję, i nie tylko oni. Serial zarabia. TVP zarabia. I dobrze.

A coś, co pan chciałby zobaczyć?

Brakuje mi thrillerów politycznych. Jestem ich wielkim fanem. Marzy mi się film osadzony w realiach lat 1988-94. „Nocna zmiana”, Okrągły Stół, ten czas, kiedy rządy zmieniały się jeden po drugim. Fenomenalne tło dla filmu o kulisach polityki! Nie o wielkich postaciach, ale o tych działających w tle. Coś o kuchni politycznej, żeby ludzie zobaczyli, jak to naprawdę wygląda. I jak często o wielu rzeczach decyduje zwykły przypadek.

Okładka tygodnika WPROST: 4/2019
Więcej możesz przeczytać w 4/2019 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 4/2019 (1870)

  • Nadziei trzeba pomóc 19 sty 2019, 19:00 Czy coś się zmieni w Polsce na lepsze? To pytanie pozwala zobaczyć światełko w tunelu po tragedii w Gdańsku. Liczyć na to, że agresji wokół będzie mniej, nie trzeba będzie się izolować od polityki i wycofywać z życia publicznego,... 3
  • Niedyskrecje parlamentarne 19 sty 2019, 19:00 CAŁA POLSKA WIDZIAŁA, JAK JAROSŁAW KACZYŃSKI, RYSZARD TERLECKI I BEATA MAZUREK SPÓŹNILI SIĘ NA UCZCZENIE PAMIĘCI ZAMORDOWANEGO PREZYDENTA GDAŃSKA PAWŁA ADAMOWICZA W SEJMIE. Niektórzy dostrzegli także, że Beata Mazurek, rzeczniczka... 6
  • Obraz tygodnia 19 sty 2019, 19:00 7 kg leczniczej marihuany dotarło do Polski w pierwszym oficjalnym transporcie. Można ją zamawiać w aptekach Wygrana Natalia Maliszewska Zdobyła mistrzostwo Europy w short tracku na dystansie 500 m. Short track to łyżwiarstwo szybkie na... 9
  • Niech Gdańsk pokaże, jak żyć 19 sty 2019, 19:00 Mam nadzieję, że razem z Pawłem Adamowiczem w Gdańsku nie zostały zabite jego wartości. Że przeżyją i będą wiać znad morza na cały kraj. Gdańsk nie raz był prekursorem. Miasto portowe, hanzeatyckie, otwarte na świat, kupców z... 10
  • Inforadar 19 sty 2019, 19:00 Komisarz Poręba? EUROPOSEŁ TOMASZ PORĘBA I WICEMARSZAŁEK SENATU ADAM BIELAN przymierzani są do stanowisk polskich komisarzy w Unii Europejskiej – dowiedział się „Wprost”. Prawo i Sprawiedliwość ma też plan B. Jeśli notowania... 11
  • Mroczność stycznia 19 sty 2019, 19:00 Lewo DECYZJA JURKA OWSIAKA O REZYGNACJI Z PRZEWODNICZENIA WIELKIEJ ORKIESTRZE ŚWIĄTECZNEJ POMOCY NIE JEST ZWYKŁĄ DYMISJĄ – to koniec Orkiestry. Rzadko się zdarza, by wielkie przedsięwzięcie, jego charytatywna skuteczność i medialna... 13
  • Śmierć, która woła o działanie 19 sty 2019, 19:00 Nie jesteśmy w Polsce skazani na spiralę słownej i fizycznej przemocy. Przykładem tego jest życie prezydenta Adamowicza, którego polityczna kultura i sposób zaangażowania w sprawy społeczne wyróżniały się na tle naszej brudnej codzienności. 14
  • Fenomen Adamowicza 19 sty 2019, 19:00 Zbiorowa rozpacz gdańszczan po zamordowaniu ich prezydenta nie wzięła się tylko z szoku po trudnym do pojęcia wydarzeniu. Paweł Adamowicz był integralnym elementem tego miasta. Katolik, konserwatysta, otwarty na mniejszości, dostępny dla mieszkańców. Każdy mógł wziąć z tego... 18
  • Społeczeństwo buduje się lokalnie 19 sty 2019, 19:00 Polska się rozwija, a nienawiść osiąga poziom, który trudno zrozumieć. Zmiany przyniosą nowe elity, pragmatyczni, młodzi ludzie – uważa Piotr Krzystek, prezydent Szczecina, jeden z liderów ruchu Bezpartyjni Samorządowcy. 24
  • Oskarżona: mowa nienawiści 19 sty 2019, 19:00 Tak jak granicą osobistej wolności jest krzywda drugiego człowieka, tak granicą wolności słowa jest ranienie innych ludzi. Mowa nienawiści przekracza tę granicę. Czym grozi hejt, czy i jak można go powstrzymać, próbują na naszych łamach odpowiedzieć znani filozofowie,... 27
  • Róbta swoje 19 sty 2019, 19:00 Przy okazji WOŚP stało się coś strasznego i biorę za to odpowiedzialność – mówi Jurek Owsiak i rezygnuje z funkcji prezesa Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. A całe pokolenia, które wraz z Orkiestrą dorastały, nie chcą o tym słyszeć. 32
  • Zamach na Narutowicza 19 sty 2019, 19:00 Prezydent odrodzonej Polski był ofiarą wojny lewicy z prawicą. Mord polityczny stał się grzechem pierworodnym polskiej demokracji. 36
  • PiS w pułapce 19 sty 2019, 19:00 Obóz rządzący po zabójstwie Pawła Adamowicza znalazł się w takiej sytuacji, że cokolwiek zrobi, może się to obrócić przeciwko niemu. Operacja łagodzenia wizerunku przed wyborami, którą ostatnio obserwowaliśmy, właśnie wzięła w łeb. 39
  • Tragedia nie zakończy politycznego sporu 19 sty 2019, 19:00 Zabójstwo prezydenta Gdańska powinno skłaniać wszystkich uczestników życia publicznego do głębokiej refleksji – mówi Stanisław Karczewski, marszałek Senatu. 42
  • Podlegać Warszawie 19 sty 2019, 19:00 Jarosław Gowin upowszechnił w debacie publicznej słówko: „deglomeracja”. W słownikach można sprawdzić, iż owo obce słówko odnosi się do urbanistyki i oznacza planowe zapobieganie rozrastaniu się w nieskończoność wielkich miast.... 45
  • Nie upolityczniać zbrodni 19 sty 2019, 19:00 To nie atmosfera zabiła prezydenta Adamowicza, tylko morderca – twierdzi prof. Waldemar Paruch, szef Centrum Analiz Strategicznych. 46
  • I co teraz? 19 sty 2019, 19:00 Od śmierci Pawła Adamowicza napisano już mnóstwo tekstów, których autorzy wiedzą na pewno, co się stało. Psychologowie i psychiatrzy bez wywiadu z pacjentem stawiają diagnozy, laicy snują kryminologiczne fantazje. W internecie... 49
  • Pił, bił, ale toż to mój syn 19 sty 2019, 19:00 Bici przez dorosłe dzieci ojcowie zgłaszają przemoc na policję. Matki wolą milczeć, bo „na swoich się nie donosi” – o przemocy wobec osób starszych opowiada prof. Małgorzata Halicka z Uniwersytetu w Białymstoku. 50
  • Rozwód z kasą 19 sty 2019, 19:00 Koniec małżeństwa Bezosów będzie największym rozwodem w historii. Oprócz znanych małżonków podzieli też największą fortunę na świecie. 55
  • Hossa Bessa 19 sty 2019, 19:00 Efekt brexitu 3 mld euro chce zainwestować w Belgii sir Jim Ratcliffe, uważany za najbogatszego Brytyjczyka. Dlaczego akurat tam, a nie w swojej ojczyźnie? Ratcliffe chce uniknąć kosztów i obaw związanych z brexitem. W Antwerpii chce... 59
  • Know How 19 sty 2019, 19:00 Będą fajerwerki Naukowcy odkryli, że nasza galaktyka, czyli Droga Mleczna, jest na kursie kolizyjnym z Wielkim Obłokiem Magellana. Do zderzenia dojdzie za 2 mld lat. Obłok Magellana orbituje wokół Drogi Mlecznej w odległości 200 tys. lat... 60
  • Ziemia obiecana zakochanym 19 sty 2019, 19:00 Wystarczą cztery godziny samolotem, by znaleźć się na skraju raju. Izrael kusi plażami, pysznym jedzeniem i imprezami do rana. Oto 5 powodów, dla których warto tu przyjechać na walentynki. 62
  • Romantyczny Londyn 19 sty 2019, 19:00 Dzięki filmom „Notting Hill” i „To właśnie miłość” Londyn stał się mekką zakochanych. 64
  • Randka w Budapeszcie 19 sty 2019, 19:00 Zapierająca dech architektura, doskonała kuchnia i naturalne SPA na każdą kieszeń. Budapeszt to raj dla zakochanych, który dzięki regularnym połączeniom LOT-u jest na wyciągnięcie ręki. 65
  • Oslo dla dwojga 19 sty 2019, 19:00 Jeśli komuś stolica Norwegii nie kojarzy się z miastem zakochanych, po dwóch dniach spędzonych tam z pewnością zmieni zdanie. 66
  • Lublana znaczy miłość 19 sty 2019, 19:00 Jej nazwa wywodzi się od słowa „ljubęzen” – miłość. Rzeczywiście łatwo zakochać się w tym mieście hołdującym filozofii slow life. 67
  • Zawsze byliśmy trochę inni 19 sty 2019, 19:00 Przeżywamy koszmar, bo nikt nie wie, co będzie dalej z brexitem. On potrwa nawet kilka lat, ale ostatecznie jednak wyjdziemy z UE, a nasze członkostwo w niej będzie tylko krótkim epizodem w długiej historii Wielkiej Brytanii – mówi Harry Mount, brytyjski pisarz i publicysta. 69
  • Ani wróg, ani przyjaciel 19 sty 2019, 19:00 Pomysł zorganizowania w Polsce amerykańskiej konferencji na temat Bliskiego Wschodu wywołał wojnę dyplomatyczną z Iranem. To i tak nic w porównaniu z tym, jak wyglądają relacje państw europejskich z Teheranem. 74
  • Dieta na dobry humor 19 sty 2019, 19:00 Przejściowe obniżenie nastroju, uczucie lęku i bezsilność mogą się pojawić każdego dnia. Nawet jeśli nie jest to jeszcze depresja, wymaga szybkiej reakcji. 76
  • Odwaga znowu podrożała 19 sty 2019, 19:00 „Czas nieprzewidziany” to rozmowa dwóch pokoleń historyków literatury, zajmujących się językiem komunistycznej władzy. Michał Głowiński i Grzegorz Wołowiec dyskutują o polskiej przeszłości ale jej upiory wciąż powracają. 79
  • Afrodyzjak w skorupie 19 sty 2019, 19:00 Oprócz wyjątkowego, ciekawego smaku, od którego niejeden się uzależnił, ostrygi mają również wiele innych zalet. 83
  • Wyobraźnia czasów popkultury 19 sty 2019, 19:00 Spiskowe teorie o „prawdziwym” znaczeniu popkulturowych hitów powstawały zawsze. Ale to internet przyniósł ich prawdziwy renesans. A w epoce fake newsów i postprawdy coraz trudniej odróżnić je od rzeczywistości. 84
  • Miś nie będzie gnił 19 sty 2019, 19:00 Brakuje mi thrillerów politycznych. Jestem ich wielkim fanem – mówi Paweł Lewandowski, wiceminister kultury. 87
  • Wydarzenie 19 sty 2019, 19:00 Inwazja populizmu Adam McKay nie stosuje zasłon dymnych. Jego film jest wydarty ze współczesności, a ekran wypełniają prawdziwe postacie. „Vice” to portret Dicka Cheneya, opowieść o jego drodze na szczyt i fortelach, których używał,... 90
  • Film 19 sty 2019, 19:00 Wolność wewnętrzna „Dowłatow”, reż. Aleksiej German jr, Solopan To film o upokorzeniu. Człowieka w Związku Radzieckim, wśród siermięgi i w permanentnym poczuciu beznadziei. Pisarza, którego partyjni redaktorzy i wydawcy o talencie... 91
  • Muzyka 19 sty 2019, 19:00 Mrok i groza Twórcy muzyki filmowej mają naprawdę dobrze. Mogą spokojnie zawrzeć na swoich płytach dźwięki kojarzone z totalną awangardą, muzyką słuchaną w niszach lub/i filharmoniach i powiedzieć: „Klękajcie, narody”. Trent... 92
  • Książka 19 sty 2019, 19:00 W ciszy BARBARA KLICKA, DOTĄD CENIONA POETKA, DEBIUTUJE W PROZIE. JEJ POWIEŚĆ „ZDRÓJ” URZEKA skromnością akcji i prostotą języka. Opowiada o miesięcznym pobycie młodej, schorowanej kobiety w sanatorium. Zdarzenie niby banalne, ale... 93
  • Kulturalna trzynastka 19 sty 2019, 19:00 Vienio (Piotr Więcławski) RAPER, DJ I PRODUCENT MUZYCZNY 94
  • Takich mamy wariatów, jacy jesteśmy 19 sty 2019, 19:00 Tak, oczywiście, można powiedzieć, że zrobił to człowiek chory, że co winien chory, jak ma atak i go nie zamawiał, ale jednak takich mamy wariatów, jakie społeczeństwo. To znaczy: można by zapytać: „Adlaczego akurat takie, a nie... 95
  • Patent Wprost na łagodzenie hejtu 19 sty 2019, 19:00 Zjawisko hejtu jest w Polsce bardzo powszechne i wielowymiarowe. Mało kto zdaje sobie sprawę z tego, jak cienka jest granica między słowną agresją a realnym działaniem. 96
  • Zrób sobie… Kurskiego 19 sty 2019, 19:00 Tak się starał: dziadkiem z Wehrmachtu straszył, serduszka WOŚP z ekranów ofiarnie wymazywał, czasy świetności „Dziennika Telewizyjnego” przywrócił, a teraz ci niewdzięcznicy chcą go odwołać! 98

ZKDP - Nakład kontrolowany