Gdy stosy ofiarne zapłoną

Gdy stosy ofiarne zapłoną

Pogańskie rytuały. Pradawne bóstwa. Zespolenie z naturą. Tym żyją folk horrory, jak „Midsommar. W biały dzień” Ariego Astera. Ale też krytyką cywilizacji, moralną niejednoznacznością, zmysłowymi opowieściami o ludzkiej seksualności.
Jakub Demiańczuk

Początek lata. Słoneczna szwedzka prowincja, piękni ludzie, barwne obrzędy pełne tańca i uczt. I czwórka przybyszy ze Stanów Zjednoczonych zaproszonych do wzięcia udziału w midsommar, święcie letniego przesilenia. Co mogłoby pójść źle? No cóż, wszystko. Ale też, jak w każdym horrorze czerpiącym z ludowej symboliki, feeria strasznych wydarzeń staje się pretekstem do ostrego komentarza do zasad panujących w społeczeństwie. A zwłaszcza do tych wymiarów współczesności, o których w publicznej debacie mówi się ściszonym tonem.

Zmysły i intuicja

W „Midsommar. W biały dzień” nowoczesność zderza się z tradycją. Tę pierwszą reprezentuje czwórka młodych Amerykanów: pogrążona w depresji Dani, opłakująca śmierć siostry i rodziców, jej chłopak Christian i dwóch jego przyjaciół. Tradycja zaś to odizolowana od świata społeczność, żyjąca w odosobnieniu, praktykująca odwieczne rytuały. Dzieci z Bullerbyn, które dorosły i postanowiły założyć komunę łączącą protestancki etos pracy z pogańskim kultem przodków i natury. Ari Aster poprzednim filmem, obsypanym nagrodami „Hereditary. Dziedzictwem”, udowodnił, że zna reguły rządzące horrorem i potrafi je naginać do własnych celów. I podobnie jak w tamtym przypadku, w „Midsommar.”.. nie nadużywa efektów specjalnych ani tanich sztuczek kojarzonych z hollywoodzkim kinem grozy. Wie, że niepokój – u bohaterów tak samo jak u widzów – może wywołać w pełnym świetle dnia. Nie potrzebuje do tego potworów czających się w mroku. „Midsommar.”.. jest zresztą bardziej psychologicznym dramatem niż klasycznym filmem grozy, wytrącającą z równowagi opowieścią o ucieczce od toksycznych relacji, zemście i wyzwoleniu. Choć niejednoznaczny gatunkowo, film Astera najłatwiej określić jako folk horror.

Czym to pachnie? Według najprostszej definicji folk horror to opowieść grozy odwołująca się do pogańskich tradycji przedchrześcijańskiej Europy. „Pojawiają się w niej zazwyczaj kamienne kręgi, kopce, dopracowane rytuały i bóstwa natury” – precyzują nieco ironicznie twórcy strony internetowej Folkhorror.com. Zaś Adam Scovell, autor książki „Folk Horror. Hours Dreadful and Things Strange”, podaje – w dużym uproszczeniu – cztery elementy decydujące, czy dana opowieść zalicza się do gatunku: krajobraz, odosobnienie, skrzywiony system wierzeń i kodeks moralny oraz rytuał. Ale folk horror, niczym rzeczywistość, którą przedstawia, ignoruje spisane zasady. Jest intuicyjny, sensualny i seksualny. Jest – jak pisał dziennikarz poświęconego fantastyce grozy serwisu Bloody Disgusting.com – „zmysłowy i ziemisty: nawet jego duchy są w jakiś sposób materialne, lekko pachnące starożytnymi sekretami”.

Jest wreszcie niejednoznaczny moralnie. Unika potępienia tych, którzy zbuntowali się przeciwko cywilizacji, a karze tych, którzy niosą ze sobą nowoczesność, chrześcijańską moralność i kaganiec oświaty. Folk horror to tajemnica kryjąca się w cieniu drzew i starożytnych kurhanach. Może przenosić widzów w przeszłość, gdy czarownice płonęły na stosach, a purytanie tropili czcicieli szatana, w czasy pierwszych osadników na amerykańskim kontynencie i angielskiej wojny domowej. Poplątanymi ścieżkami zabiera w leśne ostępy, na posępne pustkowia i zasnute mgłą bagniska, gdzie przyroda staje się sprzymierzeńcem pradawnych bóstw, lecz nieprzejednanym wrogiem intruzów. Do zagubionej na pustkowiu wioski, w której wciąż praktykuje się czary, a rytuały płodności nie oznaczają wyłącznie próśb wznoszonych o dobre plony. Do komuny założonej przez ludzi, którzy porzucili miasto na rzecz ponownego zjednoczenia się z naturą. Co ważne, folk horror wcale nie musi opisywać zjawisk nadnaturalnych. To, co najstraszniejsze, i tak dopowiada wyobraźnia widzów.

Całopalenie

Sam gatunek jest starszy niż pojęcie, które go opisuje. Po raz pierwszy w filmowym kontekście użył go brytyjski reżyser Piers Haggard, wspominając realizację „Krwi na szponach szatana” z 1971 r. W wywiadzie dla magazynu „Fangoria”, powiedział: „Myślę, że starałem się zrobić coś w rodzaju ludowego horroru [folk horror]”. Kilka lat później termin spopularyzował angielski aktor i scenarzysta Mark Gatiss w dokumentalnym serialu „Historia horroru”, a do jego najważniejszych osiągnięć zaliczył – oprócz „Krwi na szponach szatana” – również „Pogromcę czarownic” Michaela Reevesa oraz „Kult” Robina Hardy’ego. Lecz korzenie folk horroru sięgają starożytnych mitów i średniowiecznych podań, w których zderzała się już chrześcijańska mistyka z wiarą w dawnych bogów. Szekspirowskiego „Makbeta”, baśni spisywanych przez braci Grimm oraz gotyckiej literatury – opowiadań Edgara Allana Poego, M.R. Jamesa, Arthura Machena i Algernona Blackwooda.

Pierwsze filmy, które dziś moglibyśmy nazwać folk horrorami, powstawały już w latach 20. „Czarownice” Benjamina Christensena – fabularyzowany dokument o fascynacji wiedźmami i czarami – wywołały skandal, po którym reżyser musiał opuścić rodzinną Szwecję. Do pogańskich wierzeń i rytuałów odwoływał się w swoich filmach Amerykanin Roger Corman, wiele z nich pojawiało się także w tytułach produkowanych przez brytyjską wytwórnię Hammer Film. Charakterystyczne dla gatunku elementy pojawiały się także w dziełach wielkich mistrzów światowego kina: Masakiego Kobayashiego („Kwaidan, czyli opowieści niesamowite”) i Ingmara Bergmana („Źródło”, a przede wszystkim „Godzina wilka”).

Jednak zjawisko, które dziś nazywane jest folk horrorem, zaczęło się na dobre właśnie na przełomie lat 60. i 70. Jego szczytowym osiągnięciem był wspomniany „Kult”. Jego bohater, sierżant Neil Howie (Edward Woodward), prowadzi śledztwo w sprawie zaginionej dziewczynki na wyspie Summerisle, by trafić na ślad kultu czczącego celtyckie bóstwa. Howie, gorliwy chrześcijanin, oburzony pogańskimi obyczajami, postanawia zgłębić sekrety lokalnej społeczności, by skończyć jako ofiara złożona bogom. Wstrząsający finał, z bohaterem płonącym w wielkiej, wiklinowej kukle (oryginalny tytuł filmu, „The Wicker Man”, odnosi się właśnie do niej) to jedna z najmocniejszych scen w historii europejskiego kina grozy. Christopher Lee, który zagrał złowieszczego lorda Summerisle’a, uznawał „Kult” za najważniejszy tytuł swojej bogatej kariery. Film doczekał się niefortunnego remake’u, który w pamięci widzów zapisał się jako źródło kilku memów z Nicolasem Cage’em. Reżyser Robin Hardy próbował też po wielu latach nawiązać do swojego jedynego sukcesu, realizując film „The Wicker Tree”. Ale to wszystko cienie dawnej świetności: „Kult” dla folk horroru pozostaje wzorcem z Sèvres – wystarczy spojrzeć, ile elementów, a czasem dosłownych cytatów z filmu Hardy’ego zmieścił w „Midsommar.”.. Ari Aster. Ale dopiero XXI w. przyniósł prawdziwy renesans folk horroru.

Bój się gniewu kobiet

Jego pierwsza fala była efektem zwiększonego zainteresowania ezoteryką i filozofią New Age. „Wszyscy byliśmy trochę zainteresowani czarami... Wszyscy byliśmy zainteresowani wolną miłością”, wspominał Piers Haggard w „Historii horroru”. Ale jednocześnie w filmach widać rozczarowanie epoką hippisowską, która nie przyniosła światu pożądanej zmiany (za to przynajmniej skutecznie wprowadziła do szerokiego obiegu środki zmieniające świadomość – co odbiło się także na kinie grozy). Dziś, wbrew pozorom, motywacje mogą być podobne: współczesny folk horror jest reakcją na postępującą globalizację i degradację środowiska.

Jest ucieczką od świata, w którym Facebook i Google śledzą każdy nasz krok, a my się na to z ochotą zgadzamy. Ucieczką od korporacji, biurokracji, duchoty miast. Jest fantazją o życiu bliżej natury, powrocie do korzeni, wspólnocie, o którą coraz trudniej. Tyle że to fałszywa idylla. Nie ma powrotu do stanu pierwotnego – zdają się sugerować twórcy folk horroru – a już z pewnością nie dla każdego. Warto też pamiętać, że wierzenia i symbole pogańskie często obecne są w filozofii grup skrajnie nacjonalistycznych i neofaszystowskich – to kolejna pułapka na tych, którzy zejdą z wytyczonych szlaków. Lecz jednocześnie folk horror może być – jak w „Czarownicy: Bajce ludowej z Nowej Anglii” Roberta Eggersa – manifestacją kobiecej niezależności: wiedźma przestała symbolizować zło, stała się za to personifikacją uwolnienia od patriarchatu, zniszczenia ustalonego społecznego porządku, ustanowienia nowych reguł podkreślanych przez symboliczne zderzenie pogańskich wierzeń z chrześcijańską tradycją. Feministyczny klucz jest istotny także przy odczytaniu „Midsommar.”.. (i warto przy okazji zauważyć, że nie bez powodu chłopak głównej bohaterki ma na imię Christian). Znamienne, że filmy te reżyserowane są przez mężczyzn.

Podziw dla kobiecej siły idzie tu więc w parze z podświadomym lękiem przed nią. Horror ludowy przestał być również domeną brytyjskiego kina, choć jego odrodzenie nastąpiło w znacznej mierze dzięki brytyjskiemu reżyserowi Benowi Wheatleyowi. Jego niedawne „Lista płatnych zleceń”, „Turyści” oraz „A Field in England” były nową jakością, a jednocześnie hołdem składanym klasykom gatunku. Szczególnie ostatni z tych filmów – narkotyczna podróż w czasy angielskiej wojny domowej, nakręcona na czarno-białej taśmie – był dziełem bezkompromisowym, zrealizowanym na przekór jakimkolwiek filmowym modom, rzucającym widzowi intelektualne wyzwanie (nic dziwnego, że mimo bardzo niskiego budżetu okazał się także komercyjną klęską). Za Wheatleyem – lub równolegle do jego kariery – poszli kolejni twórcy z Europy i Stanów Zjednoczonych.

Do coraz dłuższej listy ludowych horrorów wciąż można dołączać kolejne tytuły: „Mroczną dolinę” Andreasa Prochaski, specyficzny amalgamat westernu i horroru w alpejskich realiach, estoński „Listopad” Rainera Sarneta (zrealizowany w koprodukcji z Polską i z muzyką Michała Jacaszka) czy wyprodukowany przez Netflix niemiecki serial „Dark”. Elementy folk horroru – zwłaszcza grozę wynikającą z odosobnienia oraz tajemnice związane z religijnymi (choć w tym przypadku katolickimi) rytuałami – z wielkim powodzeniem wykorzystała Jagoda Szelc w swoim znakomitym debiucie „Wieża. Jasny dzień”. Spodziewany sukces „Midsommar. W biały dzień” zapewne przyciągnie kolejnych artystów. Dopóki światu zagrażają katastrofa klimatyczna, religijny fanatyzm i pazerne korporacje wydzierające naturze kolejne skrawki ziemi, tematów im nie zabraknie.

Okładka tygodnika WPROST: 27/2019
Więcej możesz przeczytać w 27/2019 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 27/2019 (1892)

  • Cieszę się, gdy ludzie protestują 30 cze 2019, 20:00 Podejrzewam, że gdyby Winston Churchill zobaczył, jak wygląda dzisiejszy świat, stwierdziłby: „A nie mówiłem?”. Piję tu do jego słów: „Demokracja jest najgorszą formą rządu, jeśli nie liczyć wszystkich innych form, których... 3
  • Niedyskrecje parlamentarne 30 cze 2019, 20:00 KRĄŻĄ PLOTKI, ŻE GRZEGORZ SCHETYNA przed ustaleniem list koalicyjnych stawia twarde warunki SLD. – Kazał WŁODZIMIERZOWI CZARZASTEMU podpisać cyrograf. Jest w nim napisane, że koalicja jest za związkami partnerskimi, ale przeciw... 6
  • Obraz tygodnia 30 cze 2019, 20:00 23 kobiety uwiódł fałszywy Messi, czyli irański sobowtór piłkarza Reza Parastesh (27 lat) Wygrany Bartłomiej Misiewicz złoty chłopiec PiS, niegdyś rzecznik prasowy MON, ostatnio więzienny bibliotekarz, wyszedł na wolność po... 9
  • Info radar 30 cze 2019, 20:00 Biznes rolny z Wietnamem Aż 97,6 proc. ceł na towary, które sprzedajemy do Wietnamu, znosi umowa o strefie wolnego handlu między Unią Europejską a Wietnamem. Decyzję o jej podpisaniu przyjęła 25 czerwca Rada Europejska. To niezwykle... 10
  • Wciąż jestem w drodze 30 cze 2019, 20:00 Rozmowa z Grażyną Barszczewską, aktorką, współautorką autobiograficznej książki „Amantka z pieprzem”. 11
  • Klimatyczna walka o władzę 30 cze 2019, 20:00 Czy ocieplenie klimatyczne to realne zagrożenie, czy może retoryka służąca jakimś celom politycznym? 12
  • Mój film wpłynie na wybory 30 cze 2019, 20:00 Psychopaci zarządzają naszym krajem i decydują o życiu młodych ludzi – mówi Patryk Vega, reżyser filmu „Polityka”. 15
  • Bez imigrantów Polska nie da rady 30 cze 2019, 20:00 Lepiej przygotować projekty integracji (nie asymilacji!), jeśli nasz rynek pracy ma sprostać konkurencji z niemieckim 19
  • Wojna sztabów 30 cze 2019, 20:00 Joachim Brudziński i Krzysztof Brejza stają na czele zaciekłego pojedynku sztabów wyborczych najważniejszych formacji. Kampanijna machina się rozkręca – w tle doradcy, badania, magicy od sieci i wielkie pieniądze. 20
  • Schetyna chce przegrać, żeby wygrać 30 cze 2019, 20:00 Propozycja Schetyny dla opozycji to droga na cmentarz. Problem w tym, że trzy miesiące przed wyborami brak dla niej alternatywy. 24
  • Komfort i energooszczędność 30 cze 2019, 20:00 Według danych WHO aż 90 proc. naszego życia spędzamy w pomieszczeniach zamkniętych. Dlatego tak istotne jest, aby zadbać o jak najlepsze warunki życiowe. Jednym z kluczowych parametrów, który ma wpływ na nasze zdrowie oraz samopoczucie,... 25
  • Chciałbym, żeby Kaczyński został premierem 30 cze 2019, 20:00 Jarosław Kaczyński nie ma żadnych problemów ze zdrowiem – mówi Adam Bielan, europoseł, były wicemarszałek Senatu. 26
  • Lewica zniknie jesienią 30 cze 2019, 20:00 Wybory parlamentarne mogą zadać ostateczny cios formacjom lewicowym na naszej scenie politycznej. Ludzie lewicy zostaną, ale obecne partie mogą nie przetrwać. 31
  • Rzecznik ciągłych nieporozumień 30 cze 2019, 20:00 Rzecznik praw dziecka Mikołaj Pawlak wciąż powtarza, że został źle zrozumiany. Niektórzy się zastanawiają: może sam nie wie, co mówi? 34
  • Pan Gawriłow w Tbilisi 30 cze 2019, 20:00 Gruzińskie poczucie honoru jest znane na świecie, ale tym razem reakcja przerosła to, czego można się było spodziewać 40
  • Poczekalnia do listy 100 najbogatszych polaków 30 cze 2019, 20:00 1. Kazimierz Herba 368 mln zł DO WEJŚCIA NA TEGOROCZNĄ LISTĘ 100 NAJBOGATSZYCH ZABRAKŁO MU ZALEDWIE MILIONA ZŁOTYCH. Ale Kazimierz Herba już nieraz był w naszym rankingu. W końcu ze swoją branżą farmaceutyczną jest związany od... 42
  • Hossa Bessa 30 cze 2019, 20:00 Bunt miliarderów Podnieście nam podatki” – z takim apelem do kandydatów startujących w przyszłorocznych wyborach prezydenckich w USA zwróciła się grupa kilkunastu najbogatszych Amerykanów. Wśród nich: George Soros wraz z synem... 45
  • Milion po polsku 30 cze 2019, 20:00 W kraju przybywa milionerów. Ale nie rosną wyłącznie „stare fortuny” – bogaczy jest coraz więcej także wśród młodych Polaków, m.in. za sprawą rewolucji internetowej. 46
  • Polska pustynią Europy 30 cze 2019, 20:00 Wrocław będzie dopłacał mieszkańcom do budowy zbiorników na deszczówkę. Zaczęły się śmiechy, że to program Beczka+. Ale problem w kraju jest poważny, bo Polska ma tyle wody, co pustynny Egipt. 48
  • Siedem mitów o PKB 30 cze 2019, 20:00 PKB Polski rośnie, więc ludzie się bogacą. Będziemy mieli lepsze pensje, wyższe emerytury i grubsze portfele. Ale ile w tym wszystkim jest prawdy? I czy PKB jest aż tak bardzo ważny, jak twierdzą ekonomiści i politycy? 52
  • Jak uniknąć chaosu w kadrach w związku z PPK? 30 cze 2019, 20:00 O pracowniczych planach kapitałowych sporo się mówi, najczęściej w kontekście pracowników i korzyści, jakie niesie dla nich program. Jak wygląda perspektywa pracodawców? Czy firmy są gotowe do wdrożenia PPK? 55
  • Nowa era w internecie 30 cze 2019, 20:00 Już wkrótce do globalnej sieci zostaną podłączone kolejne miliony urządzeń: internet rzeczy zrewolucjonizuje nasze życie. 56
  • Zapasy w piaskownicy 30 cze 2019, 20:00 Przywódcy USA i Iranu obrzucają się wyzwiskami jak sztubaki. Wojny z tego nie będzie. Obie strony zajmują jedynie pozycje wyjściowe przed próbą nakłonienia Palestyńczyków do zawarcia pokoju z Izraelem. 58
  • Ortopedia spersonalizowana 30 cze 2019, 20:00 Sposób leczenia stawów biodrowych, kolanowych, kręgosłupa można dziś dopasować do pacjenta. Dzięki temu może on nawet po skomplikowanej operacji wrócić do sprawności fizycznej, a często też do uprawiania sportu – mówi dr Maciej Miszczak, specjalista ortopedii i traumatologii... 62
  • Sumienie gniewnych ludzi 30 cze 2019, 20:00 „When They See Us” to kolejna świetna produkcja, która wpisała się w falę opowieści o rasizmie, korumpowaniu i manipulacjach systemu sprawiedliwości w USA. Reżyserzy znajdują tam niewypędzone demony amerykańskiego społeczeństwa. 64
  • Gdy stosy ofiarne zapłoną 30 cze 2019, 20:00 Pogańskie rytuały. Pradawne bóstwa. Zespolenie z naturą. Tym żyją folk horrory, jak „Midsommar. W biały dzień” Ariego Astera. Ale też krytyką cywilizacji, moralną niejednoznacznością, zmysłowymi opowieściami o ludzkiej seksualności. 68
  • Francuski piesek 30 cze 2019, 20:00 Przyjeżdża rozpalony jak piec pociąg. Jestem skazany na trzy i pół godziny bez wody, bez kawy, bez jedzenia 72
  • 10 pomysłów na to, co jeść, oglądać i kupować tego lata 30 cze 2019, 20:00 Oto kompendium wiedzy o wakacyjnych trendach. Nasze zestawienie polecamy każdemu, kto w gąszczu informacji o lansowanych latem nowych modach czuje się zagubiony. 74
  • Sezon na stonkę 30 cze 2019, 20:00 Wakacyjne tłumy stały się plagą dla mieszkańców wielu turystycznych atrakcji. I jak na szkodniki przystało, zwalcza się je na wszelkie możliwe sposoby. 81
  • Wyjechać i nie zwariować, czyli urlop pracoholika 30 cze 2019, 20:00 Sama wizja opuszczenia służbowego biurka wywołuje w nim lęk. Ale to właśnie pracoholikowi wakacje potrzebne są najbardziej! Podpowiadamy, jak się do nich przygotować, by stały się mimo wszystko przyjemnością. 84
  • Wydarzenie 30 cze 2019, 20:00 Artystyczny plac zabaw Robert Kuśmirowski, Norbert Delman, Zuzanna Hertzberg. To tylko część grupy artystów, która w ubiegłym roku uczestniczyła w warsztatach u-jazdowskiego dla dzieci. Wakacyjna wystawa „Dotknij sztuki” to efekt tych... 90
  • Film 30 cze 2019, 20:00 Życiowe drogi Zamożna wdowa w pięknej rezydencji na francuskiej prowincji ogłasza, że lada chwila umrze i chce się do śmierci przygotować. Organizuje wyprzedaż dobytku, a każdy przedmiot, po który sięga, odnosi ją do przeszłości.... 91
  • Muzyka 30 cze 2019, 20:00 Człowiek instytucja Mark Ronson „LATE NIGHT FEELINGS” Sony Jako producent, kompozytor i DJ Mark Ronson umie budować cudze kariery. Wiele zawdzięczały mu Amy Winehouse czy Lady Gaga. Teraz choćby Miley Cyrus podkreśla, że jego „Nothing... 92
  • Książka 30 cze 2019, 20:00 Śmiech – jedyny ratunek Medialny szum wokół serialu nakręconego na podstawie „Paragrafu 22” przez George’a Clooneya sprawił, że słusznie wznowiono powieść Hellera, bo to najprawdziwsza klasyka współczesnej literatury, która... 93
  • Kalejdoskop 30 cze 2019, 20:00 Rosja po apokalipsie Twórcy z 4A Games postanowili przewietrzyć i odświeżyć uniwersum powieści Dmitrija Głuchowskiego. Trzecia część udanej serii „Metro Exodus” miała pomysł, jednak podczas realizacji coś poszło nie tak. Znany z... 94
  • Zmieniła mnie podróż do Etiopii 30 cze 2019, 20:00 Chciałabym zrobić wszystko, co możliwe, by zatrzymać globalne ocieplenie klimatu. 95
  • Jadalny papier nutowy 30 cze 2019, 20:00 Znane we Włoszech pod nazwą papier nutowy (carta da musica) cieniutkie chrupkie pieczywo jest na Sardynii chlebem powszednim. 96
  • 5 sosobów na walkę o odszkodowanie od linii lotniczych 30 cze 2019, 20:00 W 2018 r. prawie ćwierć miliona pasażerów wylatujących z polskich lotnisk było uprawnionych do odszkodowania. Kiedy możemy domagać się rekompensaty od linii za utrudnienia? 97
  • Zrób sobie... Sławomira 30 cze 2019, 20:00 Miliony wyświetleń, kto by nie chciał takiego elektoratu? Politycy, zapuszczajcie wąsy ą la Sławomir! 98

ZKDP - Nakład kontrolowany