Kastrowanie córek

Kastrowanie córek

Dodano:   /  Zmieniono: 18
Nadopiekuńczość matek to forma przemocy
Matka jest jedynym prawdziwym przyjacielem młodej kobiety. Szczęśliwe są zatem córki, które nie zostały pozbawione tak mądrego doradcy" - przekonywał XIX-wieczny "Podręcznik etykiety" wydany przez George'a Routledge'a. Dzisiaj coraz więcej matek niebezpiecznie przekracza granicę między służeniem radą a nadmiernym ingerowaniem w życie córek. Zamiast pomagać córkom, niepostrzeżenie stają się ich wrogami.
Więcej możesz przeczytać w 29/2007 wydaniu tygodnika e-Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 18
  • Ona   IP
    Mam 18 lat jestem w ciąży mój chłopak ma 21 lat mieszkamy razem , nie mogę sobie poradzić z jego mamą która dzowni do niego 15 razy dziennie pytać o głupoty jest tak nadopiekuńcza a w końcu przydałoby się żeby zrozumiała że on ma swoje życie , a on nie chcę jej nic powiedzieć bo twierdzi że to nic złego ! Co ja mam zrobić przecież to dąrzy do rozpadu tego związku !! POMOCY
    • katya22   IP
      Ja mam taką matkę. Sama mam w tej chwili 31 lat i z każdym rokiem czuję do niej coraz większą niechęć. Najgorsze, że żadne rozmowy, prośby ani grożby nie działają. Masakra.
      Gdy zaszłam w ciążę w zeszłym roku i dowiedziałam się, że to bedzie dziewczynka, płakałam. Bałam się, że też będę taką matką. Bardzo nie chciałabym skrzywdzić mojego dziecka.
      • darona@op.pl   IP
        Był czas kiedy mawiałam:\"Większość ludzi , którzy mówia mi że mnie kochają- Mam ochotę powywieszać na latarniach\"
        Właśnie matce i jeszcze kilku kobietom z mojej rodziny zawdzięczam takie \"radosne\" podejście do tematu: Z jednej strony: \"kocham cię\" , a z drugiej\"Beze mnie z głodu zdech
        niesz\";Powiem tak : z taką postawa potrafi wyjechać nie tylko matka czy ogólnie rodzina- ale wiem jedno: dla takich ludzi mam dzisiaj tylko nienawiść. Kimkolwiek by nie byli
        • poli   IP
          Ten artykuł jest jak o mnie. Mam 29 lat. Moje małżeństwo się właśnie rozpada. Nie mam dzieci. Moja matka robi mi awantury, że wychodząc o 15.30 do miasta a wracając do domu o 18.30 nie informuję jej o tym. Nadmieniam, że mieszkam oddzielnie. Potrafiła o 17 ściągnąć mojego brata żeby mnie szukał bo nie odbierałam tel kom. Do dzisiaj boję się jak diabli przed każą rozmową gdzie mam przekazać jej informację, z której nie będzie zadowolona (np. wyjazd na sylwestra). Wpędza mnie za każdym razem w poczucie winy takie, że odechciewa mi się jakichkolwiek wyjazdów i relaksu. Pracuje też tam gdzie ona chciała i praktycznie w zawodzie, który mi wybrała. Tragedia.
          • magda   IP
            ten artykuł jest niestety o mnie , nienawidze matki za ta jej nadopiekunczosc, jestem nieszczesliwa, pelna agresji i nie wiem czego chce. nienawidze jej jak choleraQ!!!!! a o mojej samoocenie lepiej nie mowic -zero absolutne plus.

            Spis treści tygodnika Wprost nr 29/2007 (1282)