Chiny rządzą światem

Chiny rządzą światem

Chinami nie ma co straszyć. Lepiej je integrować
Dlaczego 1,3-miliardowe Chiny zaryzykowały swoją reputację w świecie i harmonijny przebieg igrzysk olimpijskich? Dlaczego zaryzykowały, by poskromić kilka milionów Tybetańczyków, stanowiących zaledwie 0,004 proc. ludności kraju? Podczas sierpniowej olimpiady, największej imprezie PR w chińskiej historii, Państwo Środka zamierzało „powitać uśmiechem", „wziąć w objęcia" cały świat. Cztery miesiące wcześniej, niespodziewanie, weszło z nim w konfrontację. Szkopuł w tym, że Tybet i Chiny w ogóle to dziś nie tylko wewnętrzny problem. Bo nikogo na ziemskim padole nie stać już na odwracanie się od azjatyckiej potęgi. Bo ta potęga, ze wszystkimi swoimi sprzecznościami, stała się największą „fabryką świata". Świat kręci się dzisiaj wokół Chin, a właściwie to Chiny kręcą światem.

Czy można przestawić Chiny na demokrację?
Dwa lata temu, w czerwcu 2006 r., gdy pierwszy regularny pociąg pojechał z Pekinu do Lhasy, wspinając się na wysokość 5200 m, świat wstrzymał oddech. Po czterech latach przedzierania się przez niebotyczne góry, wykuwania tuneli przy 45-stopniowym mrozie, wznoszenia 12-kilometrowych wiaduktów nad przepaściami, Chiny pobiły kolejny rekord. Zbudowano projekt „technicznie niemożliwy do zrealizowania", podniebną kolej, szczyt osiągnięć światowego kolejnictwa. Protesty
Tybetańczyków, że to drugi podbój ich świętej ziemi, niosący nowe zniszczenia przyrody i kultury, że na budowę kolei Pekin wydał 2,5 mld euro, czyli więcej niż na edukację i lecznictwo w całym regionie w ciągu ostatniego półwiecza, przeszły niemal niezauważone. W marcu 2008 r. ponad 140 ofiar zamieszek w Tybecie (22 – według oficjalnych danych) nie dało się już ignorować. Ale co świat i Polska powinny zrobić?
Można bojkotować olimpiadę w Pekinie w imię praw człowieka, protestując przeciwko publicznym egzekucjom i represjom (nie tylko w Tybecie), przeciwko przymusowej pracy więźniów. Tyle że te problemy są znane od lat i nie przeszkadzało to zachodniemu światu uzależniać się od chińskiej gospodarki, od taniej chińskiej siły roboczej. Zresztą ostatnio skala prześladowań – z wyjątkiem ostatnich zdarzeń w Tybecie – wyraźnie maleje. Czy Chiny, który trzymają świat w gospodarczym klinczu, można nauczyć zachodniej demokracji? Czy można na Pekinie wymusić demokratyzację wbrew jego woli? Wydaje się to mało prawdopodobne – właśnie dlatego, że Chiny są w sytuacji rozdającego karty. Gesty solidarności i potępienia są potrzebne, ale warto znać granice ich stosowania. A już na pewno nie warto wyjmować za innych kasztanów z ognia, składając przedwczesne deklaracje – jak to zrobił premier Donald Tusk. A co, jeśli się okaże, że wielcy tego świata na otwarcie olimpiady jednak pojadą?

Wielki skok
Kiedy 30 lat temu Deng Xiaoping ogłosił liberalizację chińskiej gospodarki, ze zgodą na zakładanie prywatnych firm i otwarciem na kapitał zagraniczny, wielki kraj, po dewastacjach rewolucji kulturalnej, był w ogonie Azji, nie mówiąc o uprzemysłowionym Zachodzie. Jako anegdotę potraktowano wtedy powiedzenie Denga: „Chiny przez tysiąc lat żyły w biedzie, nadszedł więc czas na życie w dostatku. Nieważne, czy kot jest biały czy czarny, byle łapał myszy". Faktycznie było to niemal rewolucyjne odejście od komunistycznej doktryny, tudzież dużo starszej hierarchicznej tradycji. Zamiast odwiecznego podporządkowywania własnych interesów dobru zwierzchności, Chińczycy otrzymali zachętę do rozwijania inicjatywy i bogacenia się. Po drodze do nowej prosperity była jeszcze masakra na placu Tiananmen w 1989 r., a represje wobec dysydentów przypominały, że monopol partii czy kontrola informacji pozostają w mocy.
Po 25 latach reform gospodarczych kilkaset milionów Chińczyków definitywnie rozstało się z biedą, liczba milionerów sięgnęła 236 tys., wydatki na badania naukowe i rozwój przekroczyły 22 mld dolarów rocznie. W 2002 r. Chiny przyjęły najwięcej na świecie inwestycji zagranicznych – 53 mld dolarów. Dwa lata później usankcjonowały nienaruszalność własności prywatnej. W 2004 r. były szóste w światowej lidze gospodarczych prymusów. Rok później, dystansując Francję i Wielką Brytanię, były czwarte. W połowie 2007 r. prześcignęły Niemcy i awansowały na trzecie miejsce. W grudniu 2007 r. raport Banku Światowego uplasował gospodarkę chińską na pozycji wicelidera, za USA.
Wzrost Chin, który w 2007 r. wyniósł 11,4 proc., nie jest cudowną wspinaczką. ChRL jest wciąż hybrydą Trzeciego Świata i kraju uprzemysłowionego, więc nie muszą się sprawdzić prognozy, że do 2030 r. ich gospodarka zdobędzie palmę pierwszeństwa. Od rozwoju ekonomii wciąż odstaje ewolucja systemu politycznego. Obecny prezydent Hu Jintao częściej niż poprzednicy mówi o umacnianiu państwa prawa i włączaniu obywateli do udziału w polityce.

Wyjście na świat
Trzy lata temu od Pekinu po Singapur uroczyście obchodzono 600-lecie pierwszej wyprawy Zheng He, chińskiego żeglarza i odkrywcy z czasów dynastii Ming. Odbył on podróże do Azji i Afryki – od Sumatry po Zatokę Perską, Egipt i Mozambik. Celebracje miały przypomnieć światu, że Chińczycy potrafią nie tylko się zamykać za Wielkim Murem i biernie obserwować, lecz także wychodzić na zewnątrz i zmieniać otoczenie. Ale memento właściwie nie było już potrzebne. „Go global!" – wychodźcie w świat – wzywa dziś Pekin krajowe firmy. Rozpędzona chińska gospodarka, drugi po USA konsument światowej energii, zmusza do szukania surowców daleko poza granicami kraju. Przeszło jedna trzecia sprowadzanej przez Chińczyków ropy pochodzi teraz z Afryki. Chiny są największym inwestorem zagranicznym w Sudanie, pompują ropę w Angoli, przymierzają się do nowych kontraktów w Kongu i Algierii, budują autostrady w Kenii i Rwandzie, wprowadziły na orbitę pierwszego nigeryjskiego satelitę.
Odrzucając wszelkie względy ideologiczne i polityczne, pod pretekstem „nieingerencji w sprawy wewnętrzne" inwestują także w krajach o dyktatorskich, potępianych przez świat reżimach. Ale zarazem anulowały dług 31 krajom afrykańskim i udzieliły najuboższemu kontynentowi prawie 6 mld dolarów pomocy. Stosunkowo szybki w ostatnim czasie wzrost w Afryce, najwyższy od 30 lat, to według MFW m.in. efekt chińskich inwestycji. O przestrzeganie praw człowieka i demokratyczne standardy Pekin nie pyta też w bogatej w ropę, miedź i cement Ameryce Łacińskiej. W najbliższych latach chce tam zainwestować 100 mld dolarów, m.in. w brazylijskie porty i koleje, w argentyńską telekomunikację i przemysł naftowy, w chilijskie projekty miedziowe.
W połowie 2007 r. Chiny stały się największym eksporterem w świecie, także do Unii Europejskiej. Według szacunków MFW, dostarczając jedną czwartą globalnego wzrostu, zaczynają też podważać pozycję Ameryki jako głównego motoru światowej gospodarki. Ponad 60 proc. wzrostu chińskiego eksportu w ostatnim dziesięcioleciu pochodziło z filii chińskich koncernów mających swe siedziby w Ameryce, Europie i Japonii.
„Rozwijające się Chiny nie są więc zagrożeniem, lecz szansą także dla Zachodu" – przekonuje Hu Jintao. Jako jeden z głównych nabywców amerykańskich bonów skarbowych pomagają nawet finansować ogromny dług wewnętrzny USA. W 2007 r. Chiny, bez Hongkongu, posiadały 700 mld dolarów w amerykańskich długoterminowych papierach dłużnych.
Nabierająca pewności siebie potęga odchodzi od innej maksymy Deng Xiaopinga, według której, dopóki nie osiągnie się dostatecznej siły gospodarczej, dopóty należy okazywać powściągliwość w polityce międzynarodowej. Otwarcie dając do zrozumienia, że na równi z innymi wielkimi mocarstwami chce ponosić odpowiedzialność i wpływać na globalną scenę. „Witajcie w nowym dwubiegunowym świecie, z centrami w Waszyngtonie i Pekinie" – pisał rok temu komentator „International Herald Tribune" Roger Cohen. To amerykańskie jest na razie większe, ale Chiny zaszły już daleko na drodze do statusu supermocarstwa i określenia własnej roli w nowym rozdaniu. Rozbieżności ideologiczne są mniejsze niż w czasach zimnowojennego antagonizmu między Waszyngtonem i Moskwą. A wielomiliardowe inwestycje zagraniczne w Chinach, w znacznej części amerykańskie, dowodzą istnienia ścisłych współzależności w podzielonym kiedyś świecie.

Nadzwyczajnie dobry kontakt Busha
W Tybecie dwie społeczności od ponad dwóch tysięcy lat będące w stanie konfliktu jeszcze bardziej podzieliło ostatnie półwiecze chińskiej kolonizacji. Pięć i pół miliona Tybetańczyków, rozproszonych na ogromnym płaskowyżu, jest dziś mniejszością we własnym kraju, zasiedlonym przez siedem milionów Chińczyków. Chińczycy stanowią także dwie trzecie ludności 300-tysięcznej Lhasy, której ludność w przyszłych latach ma wzrosnąć do 700 tysięcy. Dalajlama z wygnania w indyjskiej Dharamsali mówi o „demograficznej agresji" i „kulturowym ludobójstwie". Marcowe protesty, a potem ataki na chińskich sklepikarzy i bankowców, krwawo stłumione przez policję i wojsko, odsłoniły dwa obce sobie światy – Chińczyków gardzących „brudnymi i leniwymi" tubylcami, Tybetańczyków zdesperowanych wiecznym poniżaniem i brakiem dostępu do dobrodziejstw chińskiej prosperity. Te ostatnie frustracje mogły w większym stopniu wpłynąć na nastroje niż tłumienie swobód religijnych. Rozwój i modernizacja wystawiły dodatkowy rachunek w postaci nowych nierówności i napięć społecznych, nad którymi coraz trudniej zapanować.
Wydarzenia na Dachu Świata wskrzesiły niesłyszane od lat w Chinach tony. Sekretarz partii w Lhasie Zhang Qingli zapowiedział „walkę na śmierć i życie z kliką Dalajlamy". „Góry i rzeki Tybetu pozostaną czerwone", podobnie jak całe Chiny – przyrzekał. „Z powodu Tajwanu i Tybetu Chiny gotowe są pójść na wojnę" – ostrzegał przed laty Amerykanów i Zachód były premier rządzonego sprawną acz twardą ręką przez Chińczyków Singapuru Lee Kuan Yew, polityk, którego porady w kwestii liberalizacji gospodarki czy „demokracji w azjatyckim stylu" znajdowały chętny posłuch w Pekinie. „Chiny są gotowe do kompromisów w kwestiach handlu czy gospodarki, ale wszelkie podważanie jedności kraju uważają za akt wrogi. Odpowiedzą, nie licząc się z konsekwencjami” – dodał. Dziś świat deliberuje, jak pomóc sprawie Tybetańczyków, nie naruszając jednocześnie delikatnej równowagi z Pekinem. Bojkot olimpiady, sankcje gospodarcze? Dalajlama do takich kroków nie nawołuje. Podobnie jak były szef Kampanii na rzecz Wolnego Tybetu Patrick French. – Nancy Pelosi, Richard Gere i inni sławni adwokaci sprawy Tybetu powinni odpowiedzieć sobie na pytanie, czy akcje podejmowane w ciągu ostatnich 20 lat przez lobby tybetańskie na Zachodzie przyniosły jakąkolwiek korzyść tamtejszej ludności. A jeśli nie, to dlaczego obstają przy bezskutecznej strategii?
Na inaugurację igrzysk w Pekinie na pewno nie przyjadą polski premier Donald Tusk i prezydent Czech Vaclav Klaus. Rozważa taką możliwość prezydent Francji (ale raczej z niej nie skorzysta), wyklucza szef Komisji Europejskiej José Manuel Barroso. Biały Dom zapowiedział, że prezydent George W. Bush ma „nadzwyczajnie dobry kontakt" z chińskim przywódcą Hu Jintao i przyjedzie na igrzyska. Osobliwie, z wybuchem największych od 20 lat protestów w Tybecie zbiegła się decyzja USA o zdjęciu Chin z listy krajów najbardziej naruszających prawa człowieka. W dorocznym raporcie Departamentu Stanu o przestrzeganiu praw człowieka w 109 krajach świata przyznano wprawdzie Pekinowi niskie noty, ale usunięto z listy 10 największych grzeszników. Krytycy nie wykluczali, że to polityczna zapłata za chińskie wsparcie dla Ameryki w jej finansowych kłopotach. Chinom mało kto chce się narażać.
Wobec groźby światowego kryzysu gospodarczego, z rezerwami walutowymi przekraczającymi 1,3 biliona dolarów Pekin jest dziś w nie mniejszym stopniu odpowiedzialny za stabilność międzynarodowych rynków finansowych jak amerykański bank rezerwy federalnej czy Europejski Bank Centralny. Ale powściągliwość w krytykowaniu Chin ma nie tylko przyczyny ekonomiczne, związane z obawami utraty wielkiego rynku czy np. masową wyprzedażą bonów skarbowych, która do reszty pogrążyłaby amerykańskiego dolara.
Dopiero po tygodniu protestów w Tybecie przerwał milczenie papież Benedykt XVI. Nawiązanie „opartego na szacunku" dialogu z Pekinem i unormowanie sytuacji tamtejszych katolików, podzielonych między kontrolowanym przez władze „Kościołem oficjalnym" i wiernym od ponad pół wieku Rzymowi „Kościołem podziemnym", pozostaje jednym z głównych wyzwań dla papieskiej dyplomacji. Ale Chiny interesują też Watykan z innego powodu: po kilku dziesięcioleciach wymuszonej ateizacji, najludniejsze państwo świata przeżywa renesans religii, pękają od wiernych świątynie taoistyczne i buddyjskie, każdego dnia 10 tys. Chińczyków przyjmuje też chrześcijaństwo. Do połowy tego stulecia w laicyzującym się i zagrożonym ekspansją islamu świecie 200 mln Chińczyków może tworzyć największą koncentrację chrześcijan i najpotężniejszą siłę misyjną.

Renesans i strach
Wiele stolic co rusz odkrywa, jak wiele dróg prowadzi do Pekinu. Chińskiej Republice Ludowej wciąż wiele się zarzuca: od dyskryminacji mniejszości, Tybetańczyków, jak i muzułmańskich Ujgurów, po tłumienie wszelkich przejawów opozycji politycznej, cenzurę internetową czy zatruwanie środowiska. Ale jednocześnie międzynarodowi wysłannicy pilnie jeżdżą do Pekinu szukać pomocy w rokowaniach z Koreą Północną, rozwiązywaniu sporu atomowego z Iranem, w ochronie klimatu, jak i walce ze światowym terroryzmem. Regularnie krytykowane za nadmierny wzrost wydatków na zbrojenia Chiny jednocześnie zwiększają swój udział w misjach pokojowych ONZ. Uczestnicząc z ponad 6 tys. żołnierzy w 15 misjach pokojowych w całym świecie, wnoszą największy w tej mierze wkład spośród pięciu członków Rady Bezpieczeństwa ONZ.
Czy wiek XXI będzie wiekiem chińskiego renesansu, „stuleciem z chińskimi cechami", w najbardziej pozytywnym znaczeniu, jak chce szef Academia Sinica Europea David Gosset? Czy wzrost Chin trzeba raczej postrzegać jako „jeden z wielkich dramatów tego wieku"? Drugiej tezy nie wyklucza amerykański ekspert stosunków międzynarodowych G. John Ikenberry, przedstawiając możliwy scenariusz: Chiny wykorzystają swą coraz silniejszą pozycję do zmiany reguł i instytucji systemu międzynarodowego, tak by lepiej służyły ich własnym interesom, co inne państwa, zwłaszcza słabnący hegemon – USA, mogą odebrać jako zagrożenie dla bezpieczeństwa, rodzące napięcia, nieufność i konflikty. Ale taki bieg wydarzeń, zdaniem tegoż politologa, nie jest nieunikniony. Stany mogą utrzymać dominację, włączając zarazem Chiny do systemu międzynarodowego. Integracja Chin wymaga jednak zachęt i bodźców stosownie do globalnej rewolucji technologicznej, która stworzyła odmienną niż w przeszłości logikę stosunków gospodarczych. Najbardziej dalekowzroczni chińscy przywódcy rozumieją, że globalizacja zmieniła reguły gry i Chiny potrzebują silnych partnerów w całym świecie – podkreśla Ikenberry.
Po drugiej stronie oceanu jeden z najbardziej cenionych francuskich politologów, kiedyś lewicowiec, dziś neokonserwatysta Alexandre Adler rzuca hasło: „Trzeba pomóc Chinom". Rysuje koszmarny sen: w dniach igrzysk olimpijskich w Pekinie załamuje się cykl chińskiego rozwoju i zmienia w swoje przeciwieństwo. Koniec szybkiego wzrostu rujnuje osiągnięte od dziesięciu lat mechanizmy pokoju społecznego, nieprzygotowany do demokratycznych reform aparat polityczny ulega pokusom nacjonalizmu, protekcjonizmu i represji. Przerażeni precedensem Gorbaczowa chińscy przywódcy budują pośpiesznie autarkiczne imperium z Koreą i Azją Południowo-Wschodnią, kontynuując zarazem neokolonialne polowanie na surowcowe zagłębia na Bliskim Wschodzie, w Afryce czy Wenezueli. Sytuację Tybetu, stosunkowo łatwą do rozwiązania z Dalajlamą, który uparcie ogranicza się do żądania autonomii w ramach Chin, może to tylko pogorszyć. To tylko koszmarna wizja, która wcale nie musi się spełnić.
Chinami, obecnymi w każdym zakątku ziemi, nie ma co straszyć. Lepiej je integrować. Inaczej strach zacznie się dostrzegać pod własnym oknem, także w Polsce.


Okładka tygodnika WPROST: 14/2008
Więcej możesz przeczytać w 14/2008 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 6
  • bez-nazwy   IP
    największa dusza będzie rozbijała wszystkie parszywe dusze odpowiedzialne za proces starzenia ciał ludzkich tylko chiny unikną tego bo nalerzą do tej duszy dusza ta jest świadoma tego co zrobi teraz wyłoni się z ciała męskiego od tej pory nie będzie śmierci starości ograniczeń niesprawiedliwości obecnie mieszka w polsce ponat dwadzieścia lat czeka na moment rzłączenia przez dusze nieparszywe chińskie to morze nastąpić w karzdej chwili w tedy 4 miljardy dusz zostanie zmiarzdżone zostaną tylko chiny na miljon procent nikt tego niezrozumie jak to jest morzliwe aż do momentu kiedy to nastąpi to właściciel wszechświata ciało jest jego wynalazkiem nigdy się nie rodził zawsze wstępował w ciało aby być świadom swych planów na przyszłość ta zagłada jest planowana od ponad 200 lat zagłada nierówności społeczeństw podział biednych bogatych moc tej duszy to największe pogactwo żadne komentarze tych słów prawdy tego niezatrzyma starość zniknie na zawsze prawo te dusze kture działały przeciwko największej duszy zostaną zmiarzdżone bardzo szybko od prawdy nikt nieucieknie to nie sen nienormalność lecz jeden przywudca wszechświata odpowiedzialny za wszystko dojdzie do objawienia duszy największej ojca dusz nikt nie dotknie tego ciała z którego się wyłoni pradziwy tao zwany bug przez chrześcijan chiny były pierwsze ich za nimi największa dusza w nieskończoność
    • tuyguhijojhki   IP
      to koniec wszystkich krajów tylko chiny zostaną koniec biedy ciemnoty braku wynalazków ameryka przestanie istnieć demokracja zgaśnie jedna największa dusza chiny prowadzi teraz jest w ciele w polsce morze w karzdej chwili być uwolniona przez dusze chińskie wtedy dojdzie do objawienia prawdy istnienia to ogromny pierwiastek ojciec chin wszechświata w telewizji wszyscy zobaczą jak wygląda niezniszczalny tao on prowadzi hu dżin tao od momentu objawienia obejmie cały świat chiny są njbardziej wierne ich dusze najwarzniejsze teraz tylko dusze wolne wiedzą w kturym ciele jest prawdziwy ojciec chin tao ci rzyjący nieliczą się to nastąpi napewno przełamie wzsystkie zasady normy zrobi wszystko po swojemu
      • adsem   IP
        \"Ale powściągliwość w krytykowaniu Chin ma nie tylko przyczyny ekonomiczne, związane z obawami utraty wielkiego rynku czy np. masową wyprzedażą bonów skarbowych, która do reszty pogrążyłaby amerykańskiego dolara.\" Czy to stwierdzenie oznacza, że Chiny mają Stany Zjednoczone w garści?
        • mjb1   IP
          A co to za komentarz którego aministrator tej strony nie zamieszcza - to chyba w ramach wolności pracy
          • mjb   IP
            Ten artykulik przypomina mi prokumunistyczą propagandę, ktróa tak jak to przed 1989 rokiem było usiłuje uwiarygonić teorię, że chiny rządzą światem. Kiedyś taki artykuł \"sponsorowany\" byłby przez PZPR, a dziś sponsorem są wszyscy ci tzw biznesmeni, którzy na sprowadzaniu towarów z chin zarabiją pieniądze. Może by tak redakcja tej gazetki ściennej zdbała trochę o przekaz inforamacyjny, a nie propogandowy. Prawda z chinami jest taka,że swoją dobrą sytuację gospodrczą zawdzięczają takim nieudacznikom życiowym, którzy kupuja ich tandetną produkcję, a po Ameryce i innych krajach europejskich, znależli sporą grupkę takich osób w Polsce. Tak właśnie Polska przyczynia się codziennie do budowy chińskiego tandetnego imperium. I tak właśnie chiny się bogacą. Proponuje szybko wprowadzić emabargo na chińskie wyroby, dzięki czemu zaczniemy kupować nasze własne i NAKRĘCAĆ SWÓJ WŁASNY RYNEK a NIE CUDZY.

            Spis treści tygodnika Wprost nr 14/2008 (1319)

            • Na stronie - Martwica mózgu 30 mar 2008, 22:00 Nie myślę, więc jestem – to klucz do zrozumienia tego, co się obecnie dzieje 3
            • WPROST OD CZYTELNIKÓW 30 mar 2008, 22:00 Jak pokochać NiemcyCieszę się, że autorzy artykułu „Jak pokochać Niemcy" (nr 10) nie boją się płynąć pod prąd i o Niemczech oraz Niemcach piszą obiektywnie, a nawet przychylnie, co w naszym kraju zdarza się niezmiernie... 3
            • Koniec paragrafu 212 30 mar 2008, 22:00 Prawo 6
            • Opole kontra Euro 30 mar 2008, 22:00 Festiwal 6
            • Libicki walczy o podjazd na mównicę 30 mar 2008, 22:00 Niepełnosprawni 6
            • Czeska prezydencja z polską pomocą 30 mar 2008, 22:00 Unia 6
            • Górniak chce duetu z Céline Dion 30 mar 2008, 22:00 Muzyka 6
            • Dossier 30 mar 2008, 22:00 „Donald Tusk musiałby wyparować w kosmos"Janusz Palikot w „Rzeczpospolitej", odpowiadając na pytanie, czy rozważa start w wyborach prezydenckich„Rząd upadnie niebawem wraz z archaicznym rządowym samolotem"... 6
            • Ludzie 30 mar 2008, 22:00 Poseł Latos znalazł dawcówParlamentarzyści wszystkich ugrupowań podpisują oświadczenia, że po śmierci będą dawcami narządów. To efekt akcji posła PiS Tomasza Latosa. Z dwóch rozstawionych w Sejmie stoisk zniknęło już niemal sto... 6
            • Rachunki za miłość 30 mar 2008, 22:00 Rozwody 6
            • Pseudoekologiczny dom bez papieru 30 mar 2008, 22:00 Ekologia 6
            • Czarna msza na DVD 30 mar 2008, 22:00 Muzyka 6
            • Castro broni gejów 30 mar 2008, 22:00 Kuba 6
            • Navrátilová znów Czeszką 30 mar 2008, 22:00 Sport 6
            • Polka top modelką Ameryki? 30 mar 2008, 22:00 Moda 6
            • Bliźniaki za miliony 30 mar 2008, 22:00 USA 6
            • Skaner 30 mar 2008, 22:00 6
            • Pytnia niepolityczne - Polska to nie być normalna kraj 30 mar 2008, 22:00 ROZMOWA Z TADEUSZEM ROSSEM, satyrykiem i posłem PO 8
            • Sawka czatuje 30 mar 2008, 22:00 Henryk Sawka (www.przyssawka.pl) 12
            • Zapytaj Wprost - Roger Guerreiro 30 mar 2008, 22:00 Na 10 pytań czytelników internetowego wydania „Wprost” odpowiada piłkarz Roger Guerreiro. Jest Brazylijczykiem, od trzech lat gra w Legii Warszawa. Roger stara się o polskie obywatelstwo, co umożliwi mu grę w polskiej reprezentacji. Jeszcze przed Euro 2008 jego... 14
            • Poczta 30 mar 2008, 22:00 Efekt GrobelnegoZe zdumieniem przeczytałam tekst „Efekt Grobelnego" (nr 11), w którym autorzy użalają się nad niedolą urzędników w związku z ich obawami „przed podejmowaniem odważnych decyzji” po wyroku skazującym... 16
            • Playback 30 mar 2008, 22:00 Premier Donald Tusk i wicepremier Grzegorz SchetynaFot. A. Jagielak 16
            • Wprost przeciwnie - Matołek w sojuszu 30 mar 2008, 22:00 NATO nic nie zagraża poza wewnętrznymi antagonistami 18
            • Fotoplastykon 30 mar 2008, 22:00 Henryk Sawka (www.przyssawka.pl) 19
            • Z życia koalicji 30 mar 2008, 22:00 Lubimy sobie czasem popatrzeć na Kamila Durczoka prowadzącego główne wydanie „Faktów". I stwierdzamy, że nasz ulubiony prezenter powinien zainwestować w nieco bardziej pojemny garnitur. Jako dwa stare tłuściochy możemy chyba... 20
            • Z życia opozycji 30 mar 2008, 22:00 Jak wiadomo, wszystkie partie w Polsce są prorodzinne, ale PiS najbardziej. I pewnie dlatego Przemysław Gosiewski pożegnał się z byłą szefową biura prasowego PiS, która chciała wrócić do pracy po urlopie macierzyńskim. Sylwia Matusiak... 21
            • Przebudzenie śpiocha 30 mar 2008, 22:00 Postawienie zarzutów Hannie Suchockiej rozważali prokuratorzy w sprawie Petera V. 22
            • Zmora traktatowa 30 mar 2008, 22:00 W sprawach Unii Europejskiej trwa w Polsce koncert prawnych prowizorek 26
            • Układ olsztyński 30 mar 2008, 22:00 Olsztyńskie życie polityczne do złudzenia przypomina rosyjską demokrację 28
            • Gry brukselskie 30 mar 2008, 22:00 PO i PiS mogą polec od własnej broni 30
            • Wariant grecki 30 mar 2008, 22:00 Euro 2012: ze stadionami zdążymy, z infrastrukturą - raczej nie 32
            • Euro albo śmierć 30 mar 2008, 22:00 Najlepiej do Euro 2012 przygotowany jest Donieck, najgorzej – Lwów 38
            • Polska mitologia telewizyjna 30 mar 2008, 22:00 Polaków bardziej łączy Doda niż Kościuszko czy Wyspiański 42
            • Trójka bez sternika 30 mar 2008, 22:00 46
            • PSL dzieciom 30 mar 2008, 22:00 Koalicja PO-PSL kosztuje. Z każdym dniem coraz więcej. 46
            • Z deszczu pod rynnę 30 mar 2008, 22:00 Czy warto ryzykować tylko po to by nasza flaga była bardziej widoczna? 46
            • Wojna kontrolowana 30 mar 2008, 22:00 Prezydent celowo podsyca konflikt między Kurskim a Kamińskim 46
            • Ryba po polsku - Elegia na polską politykę 30 mar 2008, 22:00 Jak to ładnie ujął Wielki Autorytet, brzydka panna bez posagu musi dawać dupy wszystkim 47
            • Giełda 30 mar 2008, 22:00 48
            • Poczta akcyjna 30 mar 2008, 22:00 Poczta Polska stanie się spółką akcyjną, której właścicielem będzie skarb państwa. Projekt komercjalizacji Poczty Polskiej trafi w kwietniu do Sejmu. Wkrótce parlament dopuści też możliwość ogłoszenia upadłości Poczty Polskiej.... 48
            • Wyspa piratów 30 mar 2008, 22:00 Czy na Morzu Karaibskim powstanie współczesna wyspa piratów? Antigua grozi, że zniesie ochronę amerykańskiej własności intelektualnej, jeśli nie uda się rozwiązać trwającego od kilku lat sporu handlowego ze Stanam Zjednoczonymi. W... 48
            • Papierosy non grata 30 mar 2008, 22:00 Papierosy ze sklepowych półek mają zostać schowane pod lady. Zniknąć mają też automaty z papierosami z ulic. Zamiast tego bardziej dostępne będą antynikotynowe plastry i gumy. Te przepisy brytyjski rząd chce wprowadzić po to, by... 48
            • Lidl jak Stasi 30 mar 2008, 22:00  „Pani M. ma tatuaże na przedramionach, a krąg jej przyjaciół składa się głównie z narkomanów" – takie opisy znalazły się w protokołach detektywów wynajętych przez niemiecką sieć sklepów Lidl do szpiegowania... 48
            • Rachunek po hossie 30 mar 2008, 22:00 Polskie fundusze inwestycyjne plasują się na 16. miejscu w Europie pod względem wielkości aktywów. Polacy częściej kupowali, niż sprzedawali jednostki funduszy nawet w trzecim kwartale 2007 r., podczas gdy w innych krajach Europy aktywa... 49
            • Polskie Stronnictwo Ludowych Spryciarzy 30 mar 2008, 22:00 To nie PO, lecz PSL staje się pragmatyczną partią władzy. Tej najważniejszej - gospodarczej 50
            • Arystokracja III RP 30 mar 2008, 22:00 Rząd Donalda Tuska walczy z korporacjonizmem, zwiększając przywileje prawniczych korporacji 56
            • Zemsta Taty 30 mar 2008, 22:00 Miliarder z Indii bierze odwet na Wielkiej Brytanii, dawnej metropolii 60
            • 2x2=4 - Ogon polski 30 mar 2008, 22:00 Przyszłość Polski zależy od przekształcenia mentalności przeciętnego obywatela 63
            • Know - How 30 mar 2008, 22:00   64
            • KOMENTARZ - Rak złośliwy tylko w genach 30 mar 2008, 22:00 Złośliwych nowotworów nie muszą się obawiać osoby, które nie odziedziczyły genów wywołujących raka. Wykazali to genetycy z Pomorskiej Akademii Medycznej w Szczecinie. – Nowotwory złośliwe powstają niemal wyłącznie u tych... 64
            • Gen kosmonauty 30 mar 2008, 22:00 Śladami swego ojca Aleksandra Wołkowa wyrusza w kosmos rosyjski kosmonauta Siergiej Wołkow. Aleksander trzykrotnie uczestniczył w lotach kosmicznych. Jego syn poleci na misję na Międzynarodową Stację Kosmiczną. Towarzyszyć mu będzie... 64
            • Agresja uspokajająca 30 mar 2008, 22:00  Agresja może uspokajać, tak jest przynajmniej wśród raków z gatunku Orconectes rusticus. Obserwując bójki innych osobników, stają się one mniej brutalne. Walki tych skorupiaków to nie przelewki. Najpierw tylko straszą się... 64
            • Kosmiczne jaja 30 mar 2008, 22:00 Dziesięć lat temu na promie Discovery poleciał w kosmos John Glenn. Był najstarszym człowiekiem, który wyruszył w przestrzeń kosmiczną – miał 77 lat. W 1992 r. promem kosmicznym Endeavour pierwszy raz poleciało w kosmos... 64
            • Miłość aseksualna 30 mar 2008, 22:00 Na pytanie, czego najbardziej pragniesz, niemal wszyscy odpowiadają – miłości. Z miłością jest jednak ten kłopot, że największym jej wrogiem jest ona sama. „Wiele par myli miłość z całkowitym połączeniem i zlaniem się w... 64
            • Kazirodztwo na zdrowie 30 mar 2008, 22:00 Chcesz dożyć stu lat? Twoi rodzice powinni być kuzynami 66
            • Zbawienny smród 30 mar 2008, 22:00 Siarkowodór to jeden z cenniejszych leków 70
            • Barbarzyńcy na Kujawach 30 mar 2008, 22:00 Scytowie najeżdżali polskie ziemie w VI i V wieku p. n. e 72
            • Bez granic 30 mar 2008, 22:00   76
            • Gaz na minach 30 mar 2008, 22:00 Egipt chce się pozbyć min i niewypałów zalegających na pustyni. Pokrywają niemal jedną czwartą terytorium kraju, a ich liczbę ocenia się na prawie 22 mln sztuk. W tym celu rząd w Kairze utworzył specjalny departament. Wojenne... 76
            • Zrozumieć Turcję 30 mar 2008, 22:00 KsiążkaJak islam wpływa na funkcjonowanie tureckiego państwa i społeczeństwa? Czy model laickiego państwa autorstwa ojca nowożytnej Turcji Mustafy Kemala Atatürka rzeczywiście służy umacnianiu demokracji i rządów prawa? Jaką siłę... 76
            • Cytat tygodnia 30 mar 2008, 22:00 Gdybym chciał, żeby wszyscy mnie kochali, zostałbym reporterem telewizyjnym, a nie politykiemDick Cheney, wiceprezydent USA, na konferencji prasowej podczas wizyty w Turcji 76
            • Kwiz 30 mar 2008, 22:00 Sprawdź swoją wiedzę o świecie1. Który kraj w Europie najpóźniej przyznał kobietom prawa wyborcze?a) Portugaliab) Szwajcariac) Liechtenstein2. W którym z krajów UE wiek uprawniający do głosowania jest najniższy?a) Austriab) Daniac)... 76
            • Wyzwolenie Calais od komunistów 30 mar 2008, 22:00 „Calais jest wolne!" – taki okrzyk wzniosła nowa burmistrz miasta Natacha Bouchart. Zrobiła to 64 lata po wyzwoleniu największego portu pasażerskiego Francji przez siły alianckie. W wyborach samorządowych pokonała... 76
            • Chiny rządzą światem 30 mar 2008, 22:00 Chinami nie ma co straszyć. Lepiej je integrować 78
            • Chiński narkotyk 30 mar 2008, 22:00 Jak chińska gospodarka uzależnia od siebie świat 84
            • Kosowska bomba Europy 30 mar 2008, 22:00 Albania i Kosowo nie są państwami prawa 88
            • Kasiarze z Brukseli 30 mar 2008, 22:00 Unijne struktury ani nie radzą sobie z korupcją, ani nie chcą jej zapobiegać 90
            • Pasaż 30 mar 2008, 22:00 92
            • Torba Power 30 mar 2008, 22:00 Kate Moss nie zaszkodziły ani zdjęcia, na których widać, jak wciąga kokainę, ani romans z Pete’em Dohertym, rockmanem o fatalnej reputacji. Nie ma też znaczenia, że Moss jest już dość „wiekowa" jak na modelkę (34... 92
            • Czas na kolory 30 mar 2008, 22:00 Polki najchętniej wybierają torebki czarne, bo takie według nich pasują do wszystkiego. Projektanci i styliści uważają jednak, że to błąd, bo to właśnie kolorowa torba najlepiej podkreśla strój. W myśl tej zasady w najnowszej... 92
            • Od Hilton i Kożuchowskiej 30 mar 2008, 22:00 Gwiazdy nie tylko reklamują, ale też projektują torebki. Zajmują się tym m.in. Nicky Hilton, siostra słynnej Paris, i aktorka znana z serialu „Herosi" Hayden Panettiere. U nas w tej dziedzinie debiutowała właśnie Małgorzata... 92
            • Elegancja hippiski 30 mar 2008, 22:00 Torebka tulipan to jedna z najciekawszych propozycji firmy Batycki. Ozdobiona jest ręcznie fasetowaną bryłą bursztynu. W efekcie uzyskujemy elegancję w stylu art déco, a jednocześnie hippisowski luz – torby inspirowane kwiatami były... 92
            • iTorebka 30 mar 2008, 22:00 Apple zarobił na iPodzie krocie, ale daje też na nim zarobić innym firmom. Znana z pomysłowych rozwiązań firma Urban Tool wymyśliła Urban Performer Unit – torebkę będącą jednocześnie pilotem do iPoda. Interfejs wykonano z... 92
            • Laser 30 mar 2008, 22:00 96
            • Wydarzenie tygodnia: „Juno" 30 mar 2008, 22:00 Co: W kinach zagościła już prawdziwa wiosna. To zastrzyk optymizmu i energii, który wzmocni zdolności obronne naszych organizmów skuteczniej niż karton Actimela. Tytułowa Juno nie jest pozbawiona refleksji, humoru i trzeźwego dystansu do... 96
            • Trójka na piątkę – Nie tylko jazz 30 mar 2008, 22:00 „Holding Back the Years"Jimmy Scott, KayaxBillie Holiday żartowała, że Jimmy był ulubionym artystą jej ojca. Ma 80 lat, a z powodu wady genetycznej niski wzrost i fenomenalny, sopranowy głos. Nostalgiczna płyta, przez magazyn... 96
            • Termometr kulturalny 30 mar 2008, 22:00 WrzeJack bez MegDrugi, nagrany na początku marca album The Raconteurs – grupy firmowanej przez Jacka White’a (White Stripes) i jego przyjaciela z Detroit, wokalistę Brendana Bensona – jest kompletnym zaskoczeniem.... 96
            • Amerykański buntownik 30 mar 2008, 22:00 W USA rozpoczęła się kulturalna rewolucja 98
            • Brygady Barbary Brylskiej 30 mar 2008, 22:00 Rosja, tak jak kiedyś ZSRR, stała się rajem dla polskich aktorów 102
            • Wencel gordyjski - Parobkowie w sieci 30 mar 2008, 22:00 Nawet gdyby posłowie PiS wszczepili sobie cyfrowe implanty, żaden rasowy internauta się z nimi nie ożeni 104
            • Ueorgan Ludu 30 mar 2008, 22:00 Joanna Z. odesłała całą swoją odzież - patrz: zdjęcie * Red. Klawe nie wystąpi jako koń na Igrzyskach * Policyjna sztafeta ćwiczy przekazywanie pałeczki 105
            • Krótko po wolsku - Szlaban w stringach 30 mar 2008, 22:00 Zupełnie nie rozumiem tych ataków na panią rzecznik praw dziecka w związku z jej wypowiedzią na temat możliwości zakazu seksu dla młodzieży do lat 18. Projekt ten jest jedynie spełnieniem elementarnej sprawiedliwości. Od lat istnieje... 105
            • Skibą w mur - Drugi krok w chmurach 30 mar 2008, 22:00 Skazanych, których nakryto na uprawianiu seksu w domu, kierowano na oddział czwarty 106

            ZKDP - Nakład kontrolowany