Pierwsza dama z sąsiedztwa. Michelle Obama

Pierwsza dama z sąsiedztwa. Michelle Obama

Zanim została pierwszą damą, mówiono o niej: „pełna złości czarna kobieta”. Kwestionowano nawet jej patriotyzm, gdy po wygranych przez jej męża prawyborach (luty 2008 r.) powiedziała, że po raz pierwszy w życiu jest dumna ze swojego kraju. Dziś cieszy się poparciem 76 proc. Amerykanów. Jest popularniejsza niż sam prezydent.
Michelle Obama jest porównywana do Jacqueline Kennedy Onassis i księżnej Diany. Jest pierwszą pierwszą damą, która znalazła się w rankingu 100 najgorętszych kobiet świata czasopisma „Maxim". Jest przebojowa i pewna siebie, z rozmysłem kreuje własny wizerunek. Kiedy magazyn „Vogue" zaproponował jej sesję okładkową (to wyróżnienie spotkało wcześniej tylko Hillary Clinton), zgodziła się pod warunkiem, że sama będzie mogła dobrać sukienkę i wziąć własnego stylistę. Podczas sesji zdjęciowych do innych magazynów również nie godziła się na  wybranie za nią kreacji. „Michelle Obama nie tylko nas inspiruje. Utwierdza nas w swojej inteligencji, autentyczności i miłosierdziu. Widzimy w niej to, co najlepsze w nas i podziwiamy ją bez względu na to, co robi. Jej władza polityczna jest drugorzędna w stosunku do władzy jej serca i za to jej oddaję cześć. Ufam jej. Ona nie wykonuje złych ruchów" – stwierdziła dziennikarka Oprah Winfrey.

Michelle, podobnie jak Barack Obama, ma charyzmę i wrodzoną zdolność zjednywania sobie ludzi. Jest naturalna i bezpośrednia. Podczas spotkania z królową brytyjską Elżbietą II spontanicznie ją objęła. Ten ciepły gest amerykańskiej prezydentowej był jednak tylko jej odpowiedzią na taki sam gest królowej, która najwyraźniej pod wpływem serdecznej aury, jaką roztacza pierwsza dama, w  naturalny sposób ją uściskała. Jeden z rzeczników pałacu Buckingham mówił później, że nie pamięta, kiedy ostatni raz królowa w ten sposób dała wyraz swoim uczuciom podczas spotkania ze znaną osobistością.

Naturalność, spontaniczność i burzenie barier to celowe działanie Michelle Obamy, która chce, żeby Biały Dom stał się miejscem otwartym i  dostępnym dla zwykłych ludzi. Zorganizowała głośne spotkanie, w którym uczestniczyły uczennice z waszyngtońskich szkół zarówno publicznych, jak i prywatnych, dziewczynki pochodzące z biednych i bogatych domów oraz  wpływowe i znane kobiety: piosenkarki, prezenterki telewizyjne ( jak Alicia Keys, Sheryl Crow czy pierwsza czarnoskóra kosmonautka Mae Jemison).

Założyła w Białym Domu ogródek warzywny. Ostatni raz warzywa w  ogrodzie Białego Domu hodowała Eleonora Roosevelt. Do wspólnego sadzenia roślin Michelle (w domowym ubraniu, z zakasanymi rękawami) zaprosiła uczniów, co miało również symboliczny wymiar. Obama promuje organiczną żywność i naturalny, zdrowy sposób odżywiania się. W ogrodzie pojawiły się też ule, a domowy miód ma być wykorzystywany w kuchni Białego Domu.

Pierwsza dama przede wszystkim jest matką, co podkreśla w każdym wywiadzie. Za punkt honoru postawiła sobie zapewnienie prezydenckim córkom normalnej, domowej atmosfery. Jak na ironię dopiero obowiązki w  Białym Domu po raz pierwszy od wielu lat pozwoliły jej wrócić do  rodzinnej normalności. Odkąd jej mąż zaczął robić polityczną karierę (najpierw w stanowym senacie, a następnie w Waszyngtonie), w domu tylko bywał. Nie było mowy o wspólnych obiadach i rodzinnym spędzaniu czasu. Michelle wytykała Barackowi, że wychodząc za niego, nie sądziła, iż  będzie matką samotnie wychowującą dzieci. Teraz, gdy zaczął piastować urząd prezydenta, zawsze są razem.

Michelle każdego ranka odwozi córki do szkoły, pomaga im w lekcjach, patrzy, jak bawią się w ogrodzie i nie opuszcza zebrań rodziców. Co tydzień lata też z nimi do Chicago, gdzie starsza córka Malia (ma 11 lat) gra w meczach piłki nożnej. Barack ma za  to obowiązek być w domu na kolacji i do niego należy wieczorne wyprowadzanie psa. Rano pupilem zajmuje się pierwsza dama. Szczerze przyznaje się do porażki pedagogicznej: choć dziewczynki marzyły o psie, nie nauczyły się wychodzić z nim na spacery.

Michelle, absolwentka uniwersytetu Princeton i Harvardu, jako młoda prawniczka pracowała w  prestiżowej kancelarii Sidley Austin w Chicago, gdzie przez pewien czas była przełożoną Baracka Obamy. Tam się poznali. Pierwszą propozycję spotkania odrzuciła. Młody Barack zaimponował jej dopiero wówczas, gdy zobaczyła, jak angażuje się w działania społeczne. Michelle w swojej karierze pracowała też w biurze burmistrza Chicago, była dyrektorem organizacji non profit wspierającej młodych liderów, a w końcu została dyrektorem zarządzającym w University of Chicago Medical Center.

Twierdzi, że nie lubi polityki, ale podczas kampanii prezydenckiej pokazała, że ma swoje – i to mocno ugruntowane – poglądy. Od pierwszych chwil w Białym Domu angażuje się i wspiera politykę męża, promując tworzone przez niego ustawy (na przykład o równym wynagrodzeniu za pracę dla obu płci). Jej pracownicy biorą udział w spotkaniach zespołu prezydenta zajmującego się polityką wewnętrzną. Zaangażowała się we  wspieranie rodzin mających członków w służbie publicznej i wojsku, czym ujęła republikańskich wyborców. Ale nie chce się angażować w politykę tak mocno, jak to robiła Hillary Clinton. Jeśli nie zgadza się z  polityką męża, rozmawiają o tym, wymieniają opinie, jednak Michelle nie  narzuca mu swojego zdania. „Często nie chcę dyskutować przy stole na  temat pracy. Nie chcę tego słuchać, ponieważ chcę, żeby dom pozostał wolny od tych tematów" – mówi.

Michelle Obama przy każdej okazji podkreśla, że każdy ma szansę na sukces, jeśli zechce ciężko pracować. Sama jest tego najlepszym przykładem. Jej ojciec mimo postępującej choroby (cierpiał na stwardnienie rozsiane) ciężko pracował całe życie, żeby wysłać dzieci na najlepsze uczelnie w kraju. Znała wiele uzdolnionych osób, których rodzice nie mieli zamiaru brać pożyczki na  edukację. Inni z kolei, którym udało się dostać stypendia, za pieniądze na naukę pomagali opłacać domowe rachunki. „Myślę o tych dzieciakach, które straciły swoją szansę przez rodzica, przez nauczyciela, przez jakąś sumę pieniędzy, i będę robiła wszystko, co w mojej mocy, żeby zmienić tę sytuację" – mówi dziś Michelle.

Udział w kampanii prezydenckiej i pierwsze miesiące w Białym Domu nauczyły ją powściągliwości w wyrażaniu opinii. Była krytykowana za zbytnią szczerość, kiedy opowiadała żartobliwie o złych nawykach swojego męża, który ciągle rozrzuca brudne skarpetki, chrapie i  rano ma nieświeży oddech. Magazynowi „People" przyznała, że jej małżeństwo nie jest idealne, a podczas spotkania z młodymi kobietami na  jednym z uniwersytetów zastanawiała się głośno, czy robi to, co  najlepsze dla jej rodziny, próbując godzić macierzyństwo z pracą zawodową.

Zdarzają jej się różnego rodzaju gafy. Kiedy wiosną 2009 r. pomagała w  banku żywności, nieświadomie założyła tenisówki warte 500 dolarów, co  oczywiście nie umknęło uwadze mediów. Podczas pierwszych dni w Białym Domu, kiedy jakaś dziewczynka powiedziała, że marzy, by zostać pierwszą damą, Michelle odpowiedziała ze śmiechem, że za tę pracę nie płacą zbyt wiele i poleca jej inną, bardziej lukratywną posadę. Teraz za każdym razem podkreśla, że pozycja pierwszej damy jest najlepszą w całym Białym Domu.

Gordon Johndroe, były sekretarz prasowy Laury Bush, uważa, że opowieści Michelle Obamy o domowych sprawach są świetne, bo Amerykanie uwielbiają słuchać takich historii. Współczesne matki pracujące mogą się jeszcze bardziej identyfi kować z pierwszą damą, kiedy słyszą, że z ulgą zrezygnowała z gotowania obiadów albo walczy z córkami o wyprowadzanie psa. – Staje się bliższa wszystkim pracującym matkom w Ameryce bez względu na ich rasę, wykształcenie, dochody i poglądy. Mówi o tym, co jest bieżącym tematem we wszystkich domach – zauważa Lisa Caputo, była sekretarz prasowa Hillary Clinton.

Również pochodzenie pierwszej damy, wychowanej w niezamożnej rodzinie klasy pracującej, w robotniczej dzielnicy Chicago, powoduje, że staje się bliższa i bardziej prawdziwa dla wielu Amerykanów. Prapraprawnuczka niewolników z Południa stała się symbolem nowej Ameryki. Często powtarza, że nie powinno jej tu być, mając na myśli swoją pozycję w  Białym Domu. Z drugiej strony, niezwykle szybko i łatwo odnalazła się w  swojej roli, zmieniając wizerunek tego miejsca. Czuje się w nim na tyle swobodnie, że zapomina czasem o tym, gdzie mieszka. Tak jak wtedy, gdy przez nieuwagę, wychodząc z Bo na spacer, przeszła przez część ogrodu od  strony bramy dla zwiedzających. Tłum gapiów natychmiast zaczął wołać: „Bo, patrzcie, tam jest Bo!".


Własnym zdaniem
„Nie powinno mnie tu być"
– o swojej obecności w Białym Domu w charakterze pierwszej damy

„Zanim będziemy mogli zacząć pracować nad problemami,  musimy naprawić nasze dusze. Nasze dusze w tym kraju są złamane"

„Barack i ja znajdujemy się w centrum uwagi od wielu już lat i w ciągu tego czasu wykształciliśmy grubą skórę"

"Podczas kampanii wyborczej zawsze jesteś krytykowany. Ja po prostu przyjmuję to spokojnie i na koniec dnia wiem, że jest to nieodłączną częścią tej sytuacji"

"Po raz pierwszy w moim dorosłym życiu jestem naprawdę dumna z mojego kraju, i to nie tylko dlatego, że Barack odniósł sukces, ale ponieważ widzę, że ludzie są głodni zmian"

"Przychodzę tutaj jako mama, dla której córki są sercem i centrum świata. One są pierwszą rzeczą, o której myślę, kiedy się budzę rano, i ostatnią, o której myślę, kiedy idę spać. Troska o ich przyszłość i przyszłość wszystkich dzieci jest moim wkładem w tych wyborach"


Przyjaciele

Oprah Winfrey – amerykańska dziennikarka, od samego  początku aktywnie wspierała kampanię Baracka Obamy.

  • Sanita Jackson (córka Jesse Jacksona) – była świadkiem na ślubie Michelle i Baracka Obamów.
  • Susan Sher – wieloletnia przyjaciółka i współpracowniczka, obecnie szefowa sztabu pierwszej damy.
  • Ivonne Davila i Verna Williams – wieloletnie przyjaciółki ze szkoły i ze studiów

Mistrzowie
  • Fraser Robinson i Marian Shields Robinson – rodzice, którzy stworzyli kochający, ciepły dom, dbali o wspólne posiłki, wspólny, bezcenny czas, rozbudzili ambicje w obojgu swoich dzieciach, ciężko pracowali całe życie.
  • Dorothy Height – działaczka ruchu na rzecz praw obywatelskich, czarnoskóra aktywistka, wzór postępowania dla Michelle Obamy.

Wrogowie
Republikańscy aktywiści – jeden z nich, Rusty DePass z Karoliny Południowej, porównał Michelle do goryla, pisząc w Internecie, że musi to być jeden z jej przodków. Później przeprosił za te słowa.

Porażki
to raczej gafy, jakie popełnia, zbyt szczere publiczne wypowiedzi na temat przywar jej męża

Sukcesy
  • ukończenie z wyróżnieniem dwóch prestiżowych uczelni: Princeton i Harvardu
  • córki Malia i Sasha, które są jej dumą



Okładka tygodnika WPROST: 28/2009
Więcej możesz przeczytać w 28/2009 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 2
  • macek IP
    Jeszcz jedna czarna samica z kompleksem nizszosci
    • an economist IP
      It shows how silly the majority of Americans is. Give them just a bit of publicity and they will run in the abyss.It will come the time when they will expect of Mrs Obama to feed all starving Africans with her cookies.

      Spis treści tygodnika Wprost nr 28/2009 (1383)

      • Na stronie - Człowiek z Buraka 5 lip 2009, 20:00 Mieliśmy etos rycerski. Był etos protestancki, etos mieszczański. Mieliśmy w Polsce etos „Solidarności”. A teraz przyszedł czas na etos buraczany. Buraki rządzą! I widać to nie tylko w Sejmie podczas obrad komisji ds. nacisków. 5
      • Z życia koalicji 5 lip 2009, 20:00 Nie nasze, nie zabawne, ale całkiem trafne: jaka jest różnica między Polsatem a TVN? Taka jak między wywiadem a kontrwywiadem. Wiecznie zakochany w Donku rzecznik Paweł Graś nie jest ciamajdą. Przez jakiś czas dorabiał sobie do pensji... 6
      • Z życia opozycji 5 lip 2009, 20:00 A to szok! Andrzej Olechowski wystąpił z Platformy Obywatelskiej! Szokiem nie jest oczywiście, że wystąpił. Szokiem jest, że on tam ciągle był i że jego wystąpieniu pewna gazeta na „Wy" poświęciła tyle miejsca. Olechowski,... 7
      • Zdeprawowani władzą 5 lip 2009, 20:00 W czasach niespokojnych rządzą nami psychopaci, w spokojnych my ich sądzimy – mówił wybitny niemiecki psychiatra Ernst Kretschmer. Jednak w spokojnych czasach ci, którzy nami władają, też normalni nie są. Miewają skłonności sadystyczne, kłamią, cierpią na paranoję lub... 9
      • Władza odsłania prawdę 5 lip 2009, 20:00 Rozmowa z prof. Joe Magee, psychologiem z New York University Stern School of Business 12
      • Wszyscy prezydenci Piskorskiego 5 lip 2009, 20:00 Andrzej Olechowski to niejedyna tajna broń Pawła Piskorskiego. W politycznym comebacku ma mu pomóc także współpraca z popularnymi prezydentami miast. Chodzi o Rafała Dutkiewicza we Wrocławiu, Jacka Majchrowskiego w Krakowie i Ryszarda... 14
      • Rewanż za Fotygę 5 lip 2009, 20:00 Lech Kaczyński może nie podpisać żadnej nominacji ambasadorskiej do końca swojej kadencji – nieoficjalnie dowiedział się „Wprost". Ma to być rewanż za niekończącą się blokadę wyjazdu Anny Fotygi na placówkę w Nowym... 14
      • Lewa strona orzełka 5 lip 2009, 20:00 Kilkanaście projektów ustaw dotyczących unijnego rynku utknęło w Sejmie – alarmuje Urząd Komitetu Integracji Europejskiej. Marszałek Sejmu poczuł się ponaglaniem urażony i naskarżył premierowi. Pod listem do Bronisława... 14
      • Skaner 5 lip 2009, 20:00 14
      • Puls gospodarki 5 lip 2009, 20:00 Gołąb pocztowyZaledwie połowa listów priorytetowych wysłanych za pośrednictwem Poczty Polskiej dochodzi w terminie. Na niektóre „ekspresowe" przesyłki trzeba czekać nawet kilka dni. Poczcie Polskiej nigdzie się nie spieszy, a... 20
      • Przegląd prasy zagranicznej 5 lip 2009, 20:00 Żółte światło dla LizbonyDie WeltKres marzeń o superpaństwie Wyrok trybunału w Karlsruhe stawia wyraźne granice samouprawnieniom europejskich szefów rządów. Broni praw parlamentów narodowych. To zwycięstwo demokracji. Od początków... 22
      • Znudzeni nudziarze 5 lip 2009, 20:00 Michaił Susłow, ideolog epoki Breżniewa, mawiał: „Nie skąpimy ideologii”. Donald Tusk mógłby sparafrazować tę zwięzłą radziecką dewizę i wykrzyknąć: „Za to my nie szczędzimy nudziarstwa”. Jego rząd jest bowiem najnudniejszym gabinetem w historii III RP.... 24
      • Kryzysowe wakacje 5 lip 2009, 20:00 Kto nie ma rodziny nad morzem lub w górach, ten spędzi tegoroczne wakacje w domu albo zbankrutuje. Przeciętna pensja – ok. 3 tys. zł brutto – wystarczy co najwyżej na 10 dni nad Bałtykiem albo „na jeziorach”, o zagranicy nie wspominając. Ale będzie... 26
      • Zapytaj Wprost - Buzek ma wdzięk 5 lip 2009, 20:00 Na pytania czytelników internetowego wydania „Wprost” odpowiada Kazimierz Kutz, wybitny reżyser, obecnie poseł Platformy Obywatelskiej. 28
      • Madoff in Poland 5 lip 2009, 20:00 Bernard, nie bierz więzienia na serio, i tak nie wyjdziesz z niego żywy! Tak pocieszał Bernarda Madoffa jego dawny przyjaciel, który ulokował w jego funduszu kilka milionów dolarów. 29
      • Co czytają Polacy? 5 lip 2009, 20:00 Książki czyta zaledwie 38 proc. Polaków, a w ciągu dwóch lat ubyło aż 12 proc. czytających. Najnowsze badania czytelnictwa, opublikowane przez Instytut Książki i Czytelnictwa Biblioteki Narodowej w marcu 2009 r., miały napawać trwogą. Czy rzeczywiście jest tak źle? 31
      • Pierwsza dama z sąsiedztwa. Michelle Obama 5 lip 2009, 20:00 Zanim została pierwszą damą, mówiono o niej: „pełna złości czarna kobieta”. Kwestionowano nawet jej patriotyzm, gdy po wygranych przez jej męża prawyborach (luty 2008 r.) powiedziała, że po raz pierwszy w życiu jest dumna ze swojego kraju. Dziś cieszy się poparciem... 38
      • Kłopotliwa delikatność 5 lip 2009, 20:00 Jednym z moich ulubionych szmoncesów (obok takiej rozmówki: Co ty sądzisz, Josele, o „Beniowskim” Słowackiego? Tak w ogóle czy interesownie?) jest anegdota o oblężeniu Kowna przez Niemców w czasie I wojny światowej. Ponieważ nikt w rosyjskim sztabie generalnym nie... 41
      • Słownik polsko-ekonomiczny 5 lip 2009, 20:00 Co oznaczają niezrozumiałe, lecz modne pojęcia, takie jak: venture capital, kredyty subprime, bailout, parytet siły nabywczej czy opcje walutowe? Postanowiliśmy przetłumaczyć na normalny język niektóre z robiących zawrotną karierę terminów ekonomicznych. Wyjaśniamy, czym różni... 42
      • Niewinna czarodziejka 5 lip 2009, 20:00 „Niech pracuje jako kontroler biletów w metrze”. „Powinna sprzedawać buty”. „Niech otwiera drzwi klientom Wal-Martu”. Nowojorscy komentatorzy prześcigają się w szukaniu nowego zajęcia dla Ruth Madoff. Żona Bernarda Madoffa, aferzysty... 45
      • Agonia Kalifornii 5 lip 2009, 20:00 Za kilka tygodni Kalifornia znajdzie się na dnie. Amerykanie powinni się uważnie przyjrzeć katastrofie fiskalnej i społecznej w Golden State, bo w tę samą stronę zmierza cała Ameryka. 46
      • Mitologia alkoholowa 5 lip 2009, 20:00 Chorych na cukrzycę chroni przed zawałem serca, osoby starsze uwalnia od zaćmy i demencji, a kobiety leczy z osteoporozy. Takie cudowne właściwości ma ponoć umiarkowane picie alkoholu. Tego rodzaju pseudoprawdy od wielu lat są powtarzane w majestacie nauki, zarówno przez... 48
      • Wybierz swoje IQ 5 lip 2009, 20:00 Rozmowa z prof. Richardem Nisbettem, psychologiem społecznym z University of Michigan w Ann Arbor 52
      • Latający Szwajcar 5 lip 2009, 20:00 Bertrand Piccard, szwajcarski psychiatra, który pierwszy okrążył balonem Ziemię, teraz chce oblecieć planetę samolotem napędzanym wyłącznie energią słoneczną. W Dübendorfie niedaleko Zurychu zaprezentował prototyp takiej maszyny latającej. 54
      • Kod świętego Pawła 5 lip 2009, 20:00 Wiadomość o tym wydarzeniu papież Benedykt XVI obwieścił 28 czerwca – w przededniu święta Piotra i Pawła. Ale raczej nigdy nie będziemy mieli pewności, czy w rzymskiej Bazylice św. Pawła za Murami faktycznie odnaleziono doczesne szczątki patrona tej świątyni. 56
      • Niezłomny Łukasz Ciepliński 5 lip 2009, 20:00 W roku 2011, w 60. rocznicę śmierci, planowane jest odsłonięcie jego pomnika. W samym centrum Rzeszowa. Tak miasto zamierza uczcić pamięć swego bohatera. Tyle tylko, że jeszcze dzisiaj, w przededniu wielkiej rocznicy, niewielu ludzi w Polsce wie, kim był ppłk Łukasz Ciepliński... 58
      • Kac na daczy 5 lip 2009, 20:00 Mają swoje czasopisma, kluby, programy telewizyjne, a nawet rozgłośnię Radio Dacza. W Rosji wraca moda na dacze. Jeszcze kilka lat temu symbolem prestiżu było posiadanie luksusowego apartamentu w centrum miasta. Dzisiaj miernikiem dobrobytu jest luksusowy dom za miastem.... 60
      • Niemiecka lekcja 5 lip 2009, 20:00 Zamiast iść na urlopy, polscy politycy powinni wziąć się do roboty. I wzorem polityków z Niemiec zacząć zabezpieczać w Unii Europejskiej polskie interesy. Takie wnioski płyną z orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego RFN w Karlsruhe. 62
      • Europa i reszta - Powtórka z powtórki 5 lip 2009, 20:00 W Europie zapanowała mania porządkowania historii. Biorą się do tych porządków kraje zaprzyjaźnione i pojednane albo za takie się uważające. Niemieccy i francuscy historycy wypichcili wspólny podręcznik eksponujący przyjaźń i braterstwo obu narodów, co przyszło im bez trudu,... 63
      • Mieć władzę nad ludźmi, to jest piękne 5 lip 2009, 20:00 Rozmowa z Rafałem Blechaczem, pianistą, zwycięzcą konkursu chopinowskiego w 2005 r. 64
      • Spiskowa historia polskiego popu 5 lip 2009, 20:00 Po obejrzeniu dwóch muzycznych festiwali – Opola i Top Trendów – można dojść do wniosku, że gwiazdą w Polsce zostaje się za wysługę lat. Nieważne, czy w ciągu ostatniej dekady nagrało się przyzwoitą płytę. Najlepszym przykładem jest Edyta Górniak. Ostatni przebój... 66
      • Drugi raz na ludowo 5 lip 2009, 20:00 Przestaliśmy się wstydzić polskiego folkloru. Ludowość znów inspiruje twórców. Ale wolimy używać słowa „folk”. Kiedy niedawno ogłoszono nabór na warsztaty Nowy Folk Design w Poznaniu, o jedno miejsce walczyło aż sześcioro chętnych. 68
      • Lód w słońcu 5 lip 2009, 20:00 Na starych amerykańskich filmach słodkie nicnierobienie nad basenem to szczyt luksusu. Dla wielu osób to nadal jedyny sposób wypoczynku. A szkoda, bo do wyboru jest mnóstwo różnych rodzajów aktywności. Sporty zimowe latem? Dlaczego nie, nawet dla całej rodziny. 70
      • Recenzje 5 lip 2009, 20:00 PłytaGrupa Dave Matthews Band cieszy się ogromną popularnością w USA, jest za to niemal zupełnie lekceważona w Europie. Niesłusznie, bo większość rockowych zespołów ze Starego Kontynentu nie dorasta jej do pięt. DMB grają świetnego... 72
      • Inteligentna inaczej 5 lip 2009, 20:00 Punkt widzenia zależy od punktu patrzenia. Również w motoryzacji. Oceniając Toyotę iQ jak każdy inny samochód, z premedytacją należy stwierdzić, że ma ona iloraz inteligencji na poziomie pierwotniaka. Gdy jednak porówna się ją z bezpośrednimi konkurentami, wyrasta na... 73
      • Skibą w mur - Brzydkie wyrazy 5 lip 2009, 20:00 Brzydkie wyrazy nikomu nie przynoszą chwały. Są jak brzydkie krajobrazy, które – czy tego chcemy, czy nie – stanowią część naszej rzeczywistości. Świat nie składa się tylko z piękna, a na polu rzeczywistości językowej obok cudnych kwiatków rosną też chwasty. 74

      ZKDP - Nakład kontrolowany