Zwiastuny narodowej katastrofy

Zwiastuny narodowej katastrofy

Trwa ustalanie bezpośrednich przyczyn tragedii w Smoleńsku. W ciągu dwóch miesięcy powinniśmy się dowiedzieć, kto lub co konkretnie przyczyniło się do śmierci 96 Polaków w tragiczną sobotę 10 kwietnia. Relacjonowanie pracy prokuratorów nie powinno jednak przesłonić debaty o wieloletnich zaniedbaniach sprzętowych, organizacyjnych i decyzyjnych w wojskowym lotnictwie.
Można zaryzykować tezę, że katastrofa w Smoleńsku nie tylko spowodowała kryzys państwa, ale też była jego efektem. To straszny finał popełniania od lat błędów systemowych i poniechania wielu decyzji dotyczących bezpieczeństwa władz Rzeczypospolitej podczas powietrznych podróży. Mimo wielu zwiastunów nieszczęścia o niewyobrażalnej skali, polityczni i  wojskowi decydenci przez lata kopali groby pasażerom lotu do Smoleńska. Z szacunku dla wszystkich 96 ofiar nie można tego przemilczeć.

Pilną potrzebę zakupu nowych statków powietrznych dla władz RP postulował już zespół ekspertów powołany 14 lat temu przez premiera Włodzimierza Cimoszewicza. – Po raz pierwszy wniosek dotyczący wymiany sprzętu został zgłoszony w 1997 r. – mówi płk rez. pil. Tomasz Pietrzak , były dowódca obsługującego władze państwa 36. Specjalnego Pułku Lotnictwa Transportowego. Decyzji nie podjęto. Lotnicy z innych państw robili sobie pamiątkowe zdjęcia na tle naszych maszyn rządowych, bo tych samolotów nie widywano już na cywilizowanych lotniskach.

Przede wszystkim dotyczyło to samolotów Jak-40, które zakupiono jeszcze w epoce „propagandy sukcesu" na potrzeby Edwarda Gierka i innych prominentów PRL-u. Przez kilkanaście ostatnich lat alarmowano o wyeksploatowaniu „jaczków", ich awaryjności, braku nowoczesnego wyposażenia nawigacyjnego, a nawet foteli lotniczych zapewniających pasażerom minimalną ochronę podczas bardziej twardegolądowania. Jaki-40 z  biało-czerwoną szachownicą lądowały awaryjnie na pustyni (z marszałkiem Senatu Alicją Grześkowiak na pokładzie), ich silniki czasem nie dawały się uruchomić lub stawały w płomieniach. W trakcie lotu z VIP-em na  pokładzie pękła przednia szyba w jednej z maszyn.

Dwa tupolewy 154M przez 20 lat woziły polskie władze na dłuższych trasach. To także maszyny wykorzystujące technologię sprzed ponad 40 lat. Nie byłyby wpuszczone na przyzwoite europejskie lotniska, gdyby nie były zarejestrowane jako wojskowe. W ostatnim czasie regułą było, że jedna „tutka" latała, a druga była remontowana. Obie ulegały awariom. Usterka turborozrusznika, kłopoty z instalacją antyoblodzeniową czy pęknięte opony uziemiały najwyższych przedstawicieli RP, co nie poprawiało wizerunku Polski w świecie. Ostatnio problemy z powrotem tupolewem z  Haiti mieli polscy ratownicy.

Nie lepiej jest z rządowymi śmigłowcami. Przez wiele lat władze najczęściej wykorzystywały radzieckie Mi-8 wyprodukowane na przełomie lat 70. i 80. Jeden z nich uległ wypadkowi 4 grudnia 2003 r., gdy na pokładzie znajdował się premier Leszek Miller. Były szef rządu nie bez podstaw wierzy, że uszedł z życiem tylko dzięki szczęściu i kunsztowi pilota ppłk. Marka Miłosza.

Wypadek śmigłowca z  premierem Millerem był pierwszym czytelnym dla wszystkich sygnałem alarmowym. Kolejne ostrzeżenie Polska dostała 23 stycznia 2008 r. w  Mirosławcu. W katastrofie samolotu transportowego CASA 295M zginęło 20 oficerów Sił Powietrznych. 16 z nich byłodowódcami jednostek lotnictwa wojskowego. Już wówczas pojawiło się pytanie o to, czy można ryzykować wpuszczanie na pokład jednego samolotu wielu ważnych pasażerów. W  Mirosławcu nie było mowy o przestarzałym samolocie, bo rozbiła się maszyna odebrana z fabryki niespełna pół roku wcześniej. W gronie ekspertów pojawiły się wówczas wątpliwości dotyczące rzeczywistego poziomu wyszkolenia naszych pilotów wojskowych i dość swobodnego podejścia do procedur bezpieczeństwa w Siłach Powietrznych. Znamienne, że do dzisiaj nie opublikowano pełnego raportu w sprawie przyczyn katastrofy samolotu CASA...

Sygnały zapaści wojskowego szkolenia, do  której doszło w ostatnich latach, wyszły poza lotniczy światek. Alarmowały o niej media. „Wykonanie zaplanowanego do realizacji nalotu jednostek Sił Powietrznych SP w 2010 jest zagrożone zbyt niskim przydziałem paliwa lotniczego. Przydzielone limity paliwa nie pozwolą na  wykonanie zaplanowanych na 2010 r. zadań". To fragment ujawnionego przez „Rzeczpospolitą" dwa miesiące przed katastrofą smoleńską pisma dowódcy Sił Powietrznych gen. broni Andrzeja Błasika, który zginął na pokładzie tupolewa. Narzucone przez MON limity były problemem dla lotnictwa. Aby  każdy pilot wojskowy mógł wylatać przydziałowe, konieczne do zachowania podstawowych umiejętności 40 godzin rocznie, lotnictwu wojskowemu zabrakło w tym roku 11 tys. ton paliwa lotniczego i 75 tys. ton wysokooktanowej lotniczej benzyny.

– Ze szkoleniem w lotnictwie od dawna jest kłopot. (...) Pojawia się pytanie o konsekwencje. A te mogą być katastrofalne – ostrzegał po ujawnieniu tego skandalu zasiadający w  sejmowej komisji obrony Ludwik Dorn. – Przedstawiciele MON uważali, że  ograniczenie limitów paliwowych i godzin nalotu pilotów nie jest problemem. Minister Bogdan Klich twierdził, że pilotowi wystarczy 40 godzin nalotu rocznie. Takie podejście doprowadziło do dezorganizacji systemu szkolenia w lotnictwie wojskowym. Efekt tego jest taki, że nie ma dyscypliny i odpowiedzialności za złe decyzje – uważa Tomasz Hypki, sekretarz Krajowej Rady Lotnictwa.

Siłom Powietrznym brakowało także pieniędzy na remonty maszyn. W 2009 r. ów niedobór wyniósł 220 mln zł, w  2010 r. szacowano go na 330 mln zł. Sam remont dwóch tupolewów w Samarze kosztował ponad 68 mln zł.

– Muszę powiedzieć, że jestem pod ogromnym wrażeniem możliwości transportowych polskiego wojska! – powiedziałBogdan Klich trzy dni po największej tragedii lotniczej w historii naszego kraju. Tuż po katastrofie wojskowego samolotu z wojskową załogą, w  której oprócz polityków zginęło sześciu najwyższych dowódców Wojska Polskiego, szef MON zaoferował pozostałym przy życiu władzom państwa pomoc w opracowaniu procedur dotyczących bezpieczeństwa lotów. Czy to  próba odsunięcia od siebie i poprzedników odpowiedzialności za to, co  się stało? Równie absurdalne wydaje się kategoryczne stwierdzenie Bogdana Klicha, że nikt już nie powstrzyma MON przed pozyskaniem nowych maszyn dla rządu! Problem polega na tym, że przed zakupem nowych samolotów nikt nigdy nie powstrzymywał ani obecnego szefa resortu, ani kilku jego poprzedników! Wręcz przeciwnie. Nawet tabloidy apelowały, aby  jak najszybciej skończyć z narażaniem życia najważniejszych osób w  państwie i lotniczym dziadostwem Rzeczpospolitej.

Ale Bogdan Klich nie  jest bynajmniej jedynym politykiem, który po katastrofie smoleńskiej powinien zrobić rachunek sumienia. W piersi muszą się uderzyć m.in. poseł Karol Karski (PiS), który w sierpniu 2008 r. złożył do prokuratury wojskowej doniesienie na kpt. pil. Grzegorza Pietruczuka. Poseł doniósł na pilota tupolewa, że ten 12 sierpnia 2008 r. w czasie wojny gruzińsko-rosyjskiej odmówił prezydentowi niezaplanowanego wcześniej lotu do Tbilisi. W sejmowej interpelacji złożonej w tej sprawie poseł Przemysław Gosiewski zarzucił pilotowi „niesubordynację, tchórzostwo i  odmowę wykonywania rozkazów". Niestety, Przemysław Gosiewski znalazł się na liście 96 ofiar smoleńskiej tragedii. Poseł Karski ma jeszcze szansę prosić o wybaczenie oficera pilota, który na kaukaskim niebie pokazał, czym jest odpowiedzialność.
Okładka tygodnika WPROST: 17/2010
Więcej możesz przeczytać w 17/2010 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 6
  • KUKEN IP
    Smoleńsk był ,jest i będzie zawsze tematem nr 1.Nic nie jest wyjaśnione i za to odpowie Tusk.Niech mu się nie wydaje,że ujdzie mu to płazem.Samo przygotowanie do lotu to kryminał tango!
    • AGATA MARCZYK IP
      Za Smoleńsk odpowiada nasz Premier, tak zabezpieczył Samolot z Delegacją Państwową, że aż musieli spaść!
      AGA
      • Anna IP
        Jednak główna odpowiedzialność spada na premiera Donalda Tuska, bo to on rozstrzygał i doprowadził do sytuacji,
        w której wizyta prezydenta RP stała się swoistą pułapką dla elit niepodległościowej Polski.
        Doprowadzono do rozdzielenia wizyt premiera i prezydenta. Pan premier zgodził się na narzucenie przez Rosję warunków,
        zgodnie z którymi odmówiono polskiemu prezydentowi przyjęcia go w Katyniu 7 kwietnia, stworzono osobną wizytę,
        która nie miała statusu wizyty oficjalnej, ale była wizytą prywatną. To oznaczało w konsekwencji zupełnie inny reżim,
        inne zasady bezpieczeństwa, a dokładnej mówiąc - zupełny brak zasad bezpieczeństwa. Skoro była to wizyta prywatna,
        to Rosjanie nie poczuwali się do żadnej odpowiedzialności i zobowiązań. Pan Tusk musiał mieć tego pełną świadomość.
        To samo tyczy się jego odpowiedzialności za działalność służb. To przecież jemu one bezpośrednio podlegają. Doskonale wiemy,
        że kiedy z wizytą leci prezydent USA czy jakakolwiek ważna osoba Izraela, to na wiele dni wcześniej przylatuje specjalna ekipa,
        która taką wizytę przygotowuje, także z punktu widzenia bezpieczeństwa.
        Tutaj nic nie zrobiono. Urzędy podporządkowane premierowi Tuskowi w sposób straszliwy to zignorowały.
        Zignorowano też odpowiedzialność za zabezpieczenie śledztwa.
        • bez-nazwy IP
          Przyczyny? dla każdego, który nie cierpi na chorobę umysłu musiał zauważyć,że ta tragedia była dopełnieniem atmosfery ataków jakie stosowała Platforma na partię Kaczyńskich i nieoczekiwanego rozwiązania jakim jest możliwośc przejęcia absolutnej władzy nad państwem.Całkowite przejęcie przez rosjan \"śledztwa\" przy akceptacji przez stronę polską wskazuje,że także oni odnieśli polityczny sukces w zniknięciu przeszkody jakim była ekipa Pisu w widocznych dążeniach do restytucji imperium.
          • Paweł SK IP
            Nagroda Darwina.
            Oto parę ważnych faktów:
            - Karski z PIS doniósł na pilota do prokuratury, że odmówił prezydentowi niezaplanowanego lotu do Tbilisi,
            - Gosiewski (niestety św. pamięci) złożył interpelację w Sejmie, dlaczego nagrodzono \"opornego\" pilota,
            - Stasiak (niestety św. pamięci) wyśmiewał order dla pilota (w wywiadzie z Olejnik)
            Dowodzą, że samopaństwo, pogarda dla procedur i prawa są w PIS normą. Kto kijem wojuje ... ten może
            zdobyć nagrodę Darwina.

            Spis treści tygodnika Wprost nr 17/2010 (1420)

            • Stary Katyń, Nowy Katyń 18 kwi 2010, 1:00 Na Facebooku więcej ludzi interesuje się Katyniem – starym Katyniem (prawie 3000 osób), niż kandydatem na prezydenta Andrzejem Olechowskim (1600 osób) czy premierem Donaldem Tuskiem (1400 osób). Ale to i tak nic w porównaniu z tym, jak szybko gromadzą się w internecie... 4
            • Dla tych, co odeszli, dla tych, co zostali 18 kwi 2010, 1:00 Z mojej perspektywy – z perspektywy Schmidta czy Kowalskiego – śmierć to koniec. Koniec wszystkiego, co znam, koniec mnie – takiego, jakim się znam, jakim mnie znają inni ludzie. Jeśli jednak moja śmierć jest nie tylko moja – jeśli kryje się w niej... 6
            • Takiego prezydenta nie znałem 18 kwi 2010, 1:00 Inka i Zdzisław Foryccy mieszkają w Sopocie, dwieście metrów od domu, pod którym ludzie wciąż składają kwiaty. Próbowano namawiać ich do wywiadów, ale odmawiali. Nie chcieli dzielić się bólem z innymi. Dla nich wiadomość o katastrofie pod Smoleńskiem i śmierci prezydenckiej... 8
            • Zyskiwała z wiekiem 18 kwi 2010, 1:00 Czuło się, że to kobieta kochana. Mąż ją uwielbiał. To było widać na każdym kroku – mówi o Marii Kaczyńskiej dziennikarka Liliana Śnieg-Czaplewska. Pierwsza dama nie wstrzykiwała botoksu, nie pocięła twarzy liftingami, ale nie wyglądała na swój wiek. – Moje... 10
            • Nie mogłam przestać płakać 18 kwi 2010, 1:00 Rozmowa z pierwszą damą Gruzji Sandrą Roelofs, żoną prezydenta Micheila Saakaszwilego 11
            • Pełnić służbę Bogu i Polsce 18 kwi 2010, 1:00 Ostatni list od prezydenta Ryszarda Kaczorowskiego Krystyna Łukaszuk wyjęła ze skrzynki w sobotę 10 kwietnia tuż przed 9 rano, kiedy samolot właśnie był nad Smoleńskiem. 12
            • Na Polskę patrzył z radością 18 kwi 2010, 1:00 Przebywanie z prezydentem Kaczorowskim było podróżą w miejscu i czasie. Lubiłam zachodzić do jego londyńskiej kancelarii, gdzie wielką historię czuło się na każdym kroku. 13
            • Pozostała skromna na zawsze 18 kwi 2010, 1:00 O tragicznej śmierci Anny Walentynowicz dowiedziałem się w pociągu, w drodze powrotnej z Poznania, gdzie w wydawnictwie Zysk i S-ka złożyłem do druku Jej biografię. To jeden z najgorszych dni w moim życiu. Anna Walentynowicz, dla mnie Pani Ania, pozostanie na zawsze w moich... 14
            • Strach przed lataniem mierzył w „karpiniukach” 18 kwi 2010, 1:00 Sebastian Karpiniuk mnie peszył. W mojej pamięci nie zapisał się jako szef sejmowej komisji śledczej, wyrazisty mówca czy polityczny fighter. Przed oczami cały czas mam obraz z początków poprzedniej kadencji, kiedy stał pod ścianą długiego korytarza klubu Platformy z niewinnym... 16
            • Wytworny Aram 18 kwi 2010, 1:00 Konserwatysta zafascynowany rockiem – niewiele osób znało go od tej strony. Siłę polskiego rocka odkrył, kiedy był internowany. 18
            • Dla siatkówki rzucał wszystko 18 kwi 2010, 1:00 Kiedy go spotykałem, odnosiłem wrażenie, że nie do końca pasuje do polityki; zawsze wyglądał na zamyślonego, trochę nieobecnego. 18
            • Wujek wszystkich 18 kwi 2010, 1:00 Ks. Roman Indrzejczyk (1931 - 2010) Miał jedną wadę. Był okropnym kierowcą. Jego wszystkie stłuczki trudno byłoby zliczyć. Nigdy nie widziałem jego samochodu bez wgnieceń, rys czy zadrapań. Był moim wujkiem. Takim prawdziwym – to ważne zastrzeżenie, bo... 19
            • Może coś przeczuwał? 18 kwi 2010, 1:00 gen. dyw. bp Tadeusz Płoski (1956–2010) – Nigdy nie podnosił głosu, ale gdy mu na czymś zależało, umiał o to walczyć. Wpadki podczas uroczystości obracał w żart. 20
            • Opanowany i perfekcyjny 18 kwi 2010, 1:00 k s . J a n O s i ń s k i (1975–2010) Miał w sobie mnóstwo energii, a jednocześnie był wyjątkowo opanowany – wspominają jego znajomi. 20
            • Naprawdę umiał pocieszać 18 kwi 2010, 1:00 ks. Adam Pilch (1965–2010) – Najlepiej czuł się w swoim ogrodzie, z rodziną, ubrany w luźny sweter. Był nader skromnym człowiekiem. 21
            • Słuchali go, bo był autentyczny 18 kwi 2010, 1:00 abp Miron C h o d a k o w s k i (1957–2010) Był człowiekiem czynu, wolał działać, niż marnować czas na rozmyślania. Zawsze miał nowe pomysły, angażował się w kolejne projekty. 21
            • Nie chciałbym skończyć jak Kennedy 18 kwi 2010, 1:00 Pod koniec marca rozmawialiśmy z wicemarszałkiem Sejmu Jerzym Szmajdzińskim. Miało być inaczej, niepolitycznie, w oderwaniu od bieżących wydarzeń politycznych. Nie mogliśmy przypuszczać, że to jego ostatni wywiad. 23
            • Drogi Jerzy 18 kwi 2010, 1:00 Pytałeś mnie, Jurku, jak to jest, kiedy leci się na spotkanie śmierci. Mówiłem Ci, że najpierw doświadcza się zdumienia. Katastrofy zdarzają się i giną w nich ludzie, ale przecież nie my. Więc najpierw wpada się w szok, a potem w żal. Na końcu jest strach, ale to dotyczy... 24
            • Wierzył, że nie ma złych ludzi 18 kwi 2010, 1:00 Płk dr hab. n. med. Wojciech Lubiński (1969–2010) „Nie ma złych ludzi, tylko nie wszystkich potrafimy zrozumieć – na razie”. Takie było kredo życiowe Wojtka – wspomina gen. bryg. dr hab. n. med. Grzegorz Gielerak, dyrektor Wojskowego Instytutu... 25
            • Politycznie niepoprawny 18 kwi 2010, 1:00 Janusz Kochanowski nie pasował do tej rzeczywistości. Komunistów nie cierpiał, dla Platformy był zbyt konserwatywny, z PiS – jak mówił w przypływach irytacji – było mu nie po drodze z przyczyn estetycznych. Chcąc w takim otoczeniu coś zmienić, walczył z wiatrakami. 26
            • Pracowity – pracowitszy – Gosiewski 18 kwi 2010, 1:00 P r z e m y s ł a w  G o s i e w s k i (1964 –2010) Ileż to razy kpiłem z Gosiewskiego… Ba, kiedyś w jakimś urzędowym spisie odszukałem jego drugie imię, które stało się potem przedmiotem docinków. A przecież nawet wtedy miałem poczucie i dawałem mu wyraz, że... 28
            • Rodzina była najważniejsza 18 kwi 2010, 1:00 Krzysztof Putra (1957–2010) Pisałam o Krzysztofie Putrze, gdy pierwszy raz został wicemarszałkiem Senatu w 2005 r. Moi rozmówcy mówili o nim w samych superlatywach. Miałam kłopot. Tekst stawał się jednostronny, bo nie było krytycznych opinii. Zaczęłam dzwonić do jego... 29
            • Uwielbiał siłownię 18 kwi 2010, 1:00 Zbigniew Wassermann (1949–2010) Surowy i poważny – tak o Zbigniewie Wassermannie mówili ci, którzy go nie poznali osobiście. Przy bezpośrednim kontakcie ujmował łagodnym, przychylnym spojrzeniem i nienaganną uprzejmością. 30
            • Dzieci kochał do szaleństwa 18 kwi 2010, 1:00 M a r i u s z H a n d z l i k (1965–2010) Wśród 96 ofiar katastrofy prezydenckiego samolotu pod Smoleńskiem było wielu urzędników państwowych najwyższych rang, ale Mariusz Handzlik, podsekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta, był dla mnie najwspanialszym człowiekiem. 31
            • Nudziły go polityczne rozgrywki 18 kwi 2010, 1:00 Nazywałem go polskim urzędnikiem perfekcyjnym. Z niewieloma abstynentami potrafiłem przegadać tyle czasu, ile z Władysławem Stasiakiem. Podobnie jak niewielu ludzi zdołało mi zaimponować takim oddaniem państwu, skromnością, pracowitością oraz brakiem typowych dla władzy much w... 32
            • Na drugie miał łobuz 18 kwi 2010, 1:00 Aleksander Szczygło (1963–2010) Może to głupie, ale z Aleksandrem Szczygłą najbardziej kojarzy mi się historia jego skradzionego roweru, którym każdej niedzieli jeździł po Lesie Kabackim. Szczygło zawsze upominał się o ten rower u byłego szefa resortu spraw wewnętrznych... 34
            • Dla niej nie istniały problemy 18 kwi 2010, 1:00 Katarzyna D o r a c z y ń s k a (1978–2010) Kasia była dokładną odwrotnością tego, jak wyglądała. Drobna, niepozorna, delikatna. W rzeczywistości tytan pracy. 35
            • Życie poświęcił wykluczonym 18 kwi 2010, 1:00 Pawła Wypycha, który w ostatnim czasie odpowiadał za kontakty prezydenta z mediami, znało pół Warszawy. 35
            • Była polską Desirée Rogers 18 kwi 2010, 1:00 Izabela Tomaszewska (1955-2010) była prawą ręką Marii Kaczyńskiej. Towarzyszyła prezydentowej we wszystkich spotkaniach, wizytach zagranicznych, organizowała wywiady, koordynowała sesje zdjęciowe, doradzała w kwestiach ubioru. To ona zbudowała wizerunek polskiej pary... 36
            • Obrywała za szczerość 18 kwi 2010, 1:00 Izabela Jaruga-Nowacka (1950–2010) „Może się spóźniła na samolot?”. „Daj spokój. Dobrze wiesz, że ona jeszcze nigdy nigdzie się nie spóźniła” – usłyszała w sobotę Katarzyna Piekarska, wiceszefowa SLD, od Katarzyny Kądzieli, najbliższej... 37
            • Prymuska, którą się uwielbia 18 kwi 2010, 1:00 G r a ż y n a G ę s i c k a (1951–2010) tak naprawdę nie nadawała się na polityka – ideologiczne spory ją nudziły, a polityczny marketing wręcz drażnił. 38
            • Żelazna myszka 18 kwi 2010, 1:00 Aleksandra Natalli-Świat (1959–2010) Aleksandrę Natalli-Świat niełatwo było rozgryźć. W polityce miała opinię twardej babki, a prywatnie kolekcjonowała figurki myszek. 38
            • Życzliwa, bo szczęśliwa 18 kwi 2010, 1:00 K r y s t y n a B o c h e n e k (1953–2010) „Nie mogę rozmawiać, ale słucham…” – tak odbierała telefon, jeśli akurat prowadziła obrady Senatu. Rozumiała, że media nie mogą czekać. 39
            • Całowali ją po rękach 18 kwi 2010, 1:00 Jolanta S z y m a n e k- D e r e s z (1954–2010) Nie była wyniosła. Raczej budziła respekt. Była majestatyczna i, przepraszam za banał, profesjonalna. 39
            • Nie chciał kapitulować 18 kwi 2010, 1:00 J a n u s z K u r t y k a (1960–2010) To nie będzie typowe wspomnienie o dobrym szefie. Relacja, która łączyła mnie z Januszem Kurtyką, nie była bowiem prosta. Było w niej miejsce na wzajemny szacunek i współpracę, ale był też spór, nieraz ostry. 40
            • Przeszłość była jego pracą 18 kwi 2010, 1:00 Andrzej Przewoźnik (1963–2010) Zwrot, że jednak są ludzie niezastąpieni, jest już wyświechtany, aż wstyd. Cóż jednak innego powiedzieć o Andrzeju Przewoźniku? Przez 18 lat na tym stanowisku przetrwał trzech prezydentów, sześć kadencji Sejmu, dziesięciu premierów. 41
            • Miewał wariackie pomysły 18 kwi 2010, 1:00 T o m a s z M e r ta (1965–2010) Secesyjna kamienica, w niej spore mieszkanie. Za biurkiem zawalonym książkami trzydziestoparolatek. Przydługie włosy, grube szkła, zagubiony wzrok. Tak w siedzibie Instytutu Dziedzictwa Narodowego poznałem Tomka Mertę. 41
            • Nie przywykł do krawatów 18 kwi 2010, 1:00 M a c i e j P ł a ż y ń s k i (1958–2010) Maciej Płażyński w garniturze czuł się jak zamknięty w pancerzu. Ale nawet gdy musiał o zakładać, nosił przy sobie sweter. Dusił go gorset politycznej poprawności. Choć pełnił wysokie funkcje (wojewody i marszałka Sejmu) pozostał... 42
            • Potrafił ryzykować dla idei 18 kwi 2010, 1:00 Sławomir Skrzypek (1963–2010) Nie był ekonomistą z wykształcenia, nie miał też wielkiego doświadczenia w bankowości – Sławomir Skrzypek jako prezes Narodowego Banku Polskiego budził kontrowersje. Dziś ekonomiści, komentatorzy i przedstawiciele biznesu zgadzają się,... 44
            • Załatwiał sprawy niemożliwe 18 kwi 2010, 1:00 Piotr Nurowski (1945–2010) Otylia Jędrzejczak przyszła na nagranie w wielkich okularach przeciwsłonecznych. Nie zawahała się jednak ich zdjąć, aby patrząc w kamerę, opowiedzieć o prezesie Polskiego Komitetu Olimpijskiego Piotrze Nurowskim. Jak przytulił ją po starcie w... 46
            • Nie polezie orzeł w GWna 18 kwi 2010, 1:00 „Sen Wyspiańskiego o Polsce wolnej, żal do współczesnej, ból, sarkazm, ten porachunek poetycki z własnym pokoleniem Wajda przetłumaczył na język filmu, a raczej na wrzask i bełkot. Inteligencję tych czasów przedstawił nam jako bandę niezdolnych do czynu kabotynów, którym w... 48
            • Lekcja śmierci 18 kwi 2010, 1:00 Żałoba to nie tylko piękna tradycja oddania hołdu zmarłej osobie, wyrażenia miłości do niej i jej rodziny, a także zastanawiania się nad sensem życia. Żałoba to przede wszystkim stan emocjonalny po stracie bliskiej osoby, niezbędny do tego, by oswoić śmierć i odzyskać... 50
            • Komandir na wyprawie moskiewskiej 18 kwi 2010, 1:00 Rosjanie nazwali ją „komandirem”, bo choć początkowo miała być tylko polskim obserwatorem pracy rosyjskich ekspertów, od razu zaczęła nimi rządzić. Jadąc do Moskwy na identyfikację ciał zabitych w katastrofie samolotowej, Ewa Kopacz, do niedawna najmniej popularny... 52
            • Reintegracja ofiar 18 kwi 2010, 1:00 Tożsamość pasażerów samolotu jest znana. dlatego łatwiej jest zidentyfikować szczątki ofiar katastrofy lotniczej niż ofiar zamachu terrorystycznego na stacji metra, podczas trzęsienia ziemi czy po uderzeniu tsunami. W takim wypadku na miejscu katastrofy mógł się znaleźć niemal... 54
            • Zwiastuny narodowej katastrofy 18 kwi 2010, 1:00 Trwa ustalanie bezpośrednich przyczyn tragedii w Smoleńsku. W ciągu dwóch miesięcy powinniśmy się dowiedzieć, kto lub co konkretnie przyczyniło się do śmierci 96 Polaków w tragiczną sobotę 10 kwietnia. Relacjonowanie pracy prokuratorów nie powinno jednak przesłonić debaty o... 56
            • Samoloty władzy 18 kwi 2010, 1:00 Polską flotę powietrzną transportującą najważniejsze osoby w państwie można porównać jedynie z flotą republik postsowieckich. Tupolewami latają VIP-y na Białorusi, Ukrainie, w Armenii, a także w Bułgarii, Korei Północnej i na Słowacji. Ale nawet te kraje wymieniają je już na... 60
            • Katastrofy lotnicze, czyli szkoła bezpiecznego latania 18 kwi 2010, 1:00 Przyczyną katastrof lotniczych najczęściej jest błąd człowieka. Za połowę wypadków odpowiedzialni są piloci, do 10 proc. przyczynia się obsługa naziemna. Ze statystyk wynika, że aby doszło do tragedii, załoga musi popełnić aż siedem błędów. Tak wykazały badania specjalistów... 64
            • Ocaliła mnie wola życia 18 kwi 2010, 1:00 Małgorzata Kozłowska była na pokładzie śmigłowca Mi-8 z 36. Specjalnego Pułku Lotnictwa Transportowego, który rozbił się 4 grudnia 2003 r. pod Warszawą. Pracowała w Centrum Informacyjnym Rządu jako oficer prasowy. 67
            • Rodzi się legenda 18 kwi 2010, 1:00 Historia, wbrew temu, co sądzimy, nie płacze. Historia natomiast żywi się łzami. Każda historia, także nasza, polska, w której łez nigdy nie brakowało. Zimno i bezwzględnie notuje ona fakty i zdarzenia, słowa i zachowania. Patrzy bez emocji, by dostrzec każdy szczegół.... 68
            • Platforma w nadmiarze 18 kwi 2010, 1:00 Jestem pod wrażeniem Tuska i liderów Platformy. Są we wszystkich decyzjach opanowani, powściągliwi, nie wchodzą w polemiki, nie wdają się w idiotyczne dyskusje, gdzie kto ma być pochowany. Pokazali, że państwo jest pod kontrolą, że nic nie zagraża ciągłości prac politycznych i... 72
            • Co zrobi człowiek wielu klęsk 18 kwi 2010, 1:00 Najciekawsze pytanie dzisiejszej polskiej polityki brzmi: czy Jarosław Kaczyński wytrzyma katyńską tragedię i czy wystartuje w wyborach prezydenckich jako niespodziewanie silny kandydat naprzeciwko słabego Bronisława Komorowskiego? 74
            • Wojny wawelskie 18 kwi 2010, 1:00 „W krypcie, w której leżą zwłoki Piłsudskiego, prawie w każdy dzień znajdowane są flaszki po wypitej wódce, papiery, szmaty, niedopałki papierosów, a nawet odchody” – pisał w swych pamiętnikach Wincenty Witos. Przez dwa lata tłumy odwiedzających paraliżowały... 78
            • Poduszka finansowa 18 kwi 2010, 1:00 Katastrofa pod Smoleńskiem wprowadziła niepewność do polskiego systemu finansowego. Ten negatywny wpływ nie potrwa długo i będzie ograniczony, co charakteryzuje gospodarki stabilne i dojrzałe takie jak Polska – mówią ekonomiści. 80
            • Inwestorzy wierzą w polską gospodarkę 18 kwi 2010, 1:00 Narodowa waluta traci na wartości, a ponad 130 tys. osób – pracę, giełda odnotowuje dramatyczne spadki, sparaliżowani strachem konsumenci ograniczają zakupy, 18 tys. firm jest bliskich bankructwa, horrendalnie rosną ceny ubezpieczeń. Tak było w 2001 roku w USA po... 84
            • W tamtą sobotę wszyscy czuli się Polakami 18 kwi 2010, 1:00 Pięć lat temu po śmierci Jana Pawła II świat w modlitwie czynił refleksję nad życiem, które przemieniło miliony ludzi. Dzisiaj ta refleksja nad życiem Jana Pawła II trwa nadal, ponieważ jego nauczanie i działalność są wskazówką do przyszłości godnej człowieka. 86
            • Żałoba - czas, kiedy rozum śpi 18 kwi 2010, 1:00 Wszystkie kultury znają obyczaj zbiorowej żałoby. I używają jej w jednym celu: by łączyć społeczność po stracie. Zezwalając przy tym na erupcję emocji, zwłaszcza tych, które zazwyczaj nie są publicznie mile widziane. – Kiedy kończy się demonstrowanie uczuć, a zaczyna... 88
            • Odchodzenie, które daje nadzieję 18 kwi 2010, 1:00 Czy tragedia pod Smoleńskiem odciśnie się na trwałe w świadomości społecznej i przełoży na działania twórców kultury? I czego od niej oczekujemy: symbolu czy raczej komentarza? Nikt dotychczas nie przeżywał tak wielowymiarowej tragedii. Także twórcy. 90
            • Nasza armia potrzebuje odmłodzenia kadry dowódczej 18 kwi 2010, 1:00 Rozmowa z gen. broni rez. Waldemarem Skrzypczakiem, byłym dowódcą wojsk lądowych. 92
            • Nie mówcie źle o Rosjanach 18 kwi 2010, 1:00 Mam nadzieję, że spłacamy wam dług za Katyń – mówi do mnie Igor Lewitin, rosyjski minister transportu. Ten były wojskowy i inżynier kolejowy nie kojarzy się z takimi emocjonalnymi wyznaniami. Ale sytuacja jest wyjątkowa: Lewitin przybył do budynku polskiej ambasady, by... 94
            • Do przyjaciół Moskali 18 kwi 2010, 1:00 Duża, zapomniana kamienica na Twerskiej w centrum Moskwy. Miejsce, którego próżno szukać w przewodnikach turystycznych. Jeszcze tydzień temu mało kto wiedział, że w tym domu spotkali się Aleksander Puszkin i Adam Mickiewicz. Dzisiaj widać to z daleka – przed tablicą... 96
            • Co po Katyniu? 18 kwi 2010, 1:00 Historia była paliwem podsycającym zimną wojnę i późniejsze konflikty. Potrzeba było pięćdziesięciu lat, aby cofnąć zajęcie Europy Środkowej i Wschodniej przez ZSRR. Później potrzeba było jeszcze dwudziestu, aby uświadomić wschodnim i zachodnim sąsiadom byłych państw... 98

            ZKDP - Nakład kontrolowany