Katastrofy lotnicze, czyli szkoła bezpiecznego latania

Katastrofy lotnicze, czyli szkoła bezpiecznego latania

Przyczyną katastrof lotniczych najczęściej jest błąd człowieka. Za połowę wypadków odpowiedzialni są piloci, do 10 proc. przyczynia się obsługa naziemna. Ze statystyk wynika, że aby doszło do tragedii, załoga musi popełnić aż siedem błędów. Tak wykazały badania specjalistów amerykańskiego Biura Bezpieczeństwa Transportu (NTSB), którzy w ciągu 40 lat zbadali ponad 500 wypadków lotniczych.
Seria ludzkich błędów była przyczyną największej pod względem liczby ofiar katastrofy w historii lotnictwa. 27 marca 1977 r. na lotnisku w  okolicy Las Palmas na Gran Canaria, na którym miały lądować boeingi 747 linii Pan Am i KLM, ogłoszono alarm antyterrorystyczny. Samoloty przekierowano więc na nieprzystosowane do przyjęcia tak dużych maszyn lotnisko Los Rodeos na Teneryfie. Gdy po kilku godzinach postoju samoloty przygotowywały się do odlotu, lotnisko spowite było gęstą mgłą, a światła pasa nie działały. Była niedziela, więc pracowało tylko dwóch kontrolerów lotu. Kiedy kapitan KLM powiedział kontrolerom: „Ruszamy", ci odpowiedzieli: „Dobrze... Bądźcie gotowi. Wezwę was". Piloci Pan Am gwałtownie włączyli się do rozmowy: „My wciąż kołujemy po pasie startowym!”. Sygnały nadane jednocześnie z wieży i samolotu Pan Am nałożyły się na siebie i spowodowały, że do pilotów KLM dotarło jedynie słowo: „dobrze”. Oba samoloty zaczęły się rozpędzać. Piloci zauważyli się we mgle dopiero z kilkuset metrów. Pan Am próbował zjechać z pasa, by ustąpić miejsca KLM. Holenderska maszyna chciała przelecieć nad amerykańską, ale wpadła na nią z prędkością 290 km/h. Zmiażdżyła górny pokład swoim podwoziem, przeleciała 150 m i eksplodowała. Płonąc, jechała po pasie jeszcze 300 m. Zginęło 248 osób – wszyscy na pokładzie. W samolocie Pan Am śmierć poniosło 335 osób. Przeżyło 61 pasażerów – ci, którzy zdążyli opuścić wrak, nim stanął w płomieniach.

Bezpieczeństwo podróżowania samolotem wynika w dużym stopniu z tego, że każda katastrofa lotnicza jest szczegółowo analizowana przez wielu specjalistów. Dlatego każdy wypadek zwiększa bezpieczeństwo kolejnego lotu. Czujniki dymu w toaletach i oświetlenie przy podłodze wskazujące drogę do wyjścia zostały wprowadzone po wypadku, do którego doszło w  1983 r. w Cincinnati. Samolot McDonnell Douglas DC-9 linii Air Canada wystartował z Dallas do Toronto. Po pewnym czasie spod drzwi jednej z  toalet zaczął się wydostawać dym (ogień zaprószył palący w toalecie pasażer, który wrzucił do kosza tlący się niedopałek). Wkrótce dym wypełnił samolot, także kabinę pilotów, co niemal uniemożliwiło im obserwację kokpitu i nawigowanie. Mimo to obsłudze udało się awaryjnie wylądować. Drugi pilot Claude Ouimet wydostał się z kabiny przez okienko, ale kapitan Donald Cameron był tak wyczerpany manewrami, że  zamarł w fotelu. Strażacy otrzeźwili go, oblewając pianą gaśnicząprzez okienko wybite wcześniej przez Ouimeta. Mijała 90. sekunda od lądowania. Cameron był ostatnią osobą, która zdążyła opuścić samolot. Automatyczne otwarcie wyjść awaryjnych zaraz po lądowaniu zwiększyło dostęp tlenu, a  przez to siłę pożaru. 23 z 46 osób na pokładzie zdołało opuścić płonącą pułapkę. Pozostali zginęli.

Izolacje przewodów elektrycznych wymieniono na ognioodporne po katastrofie, która pochłonęła 229 ofiar. W 1998 r. w  samolocie linii Swissair lecącym z Nowego Jorku do Genewy wybuchł pożar (powstał właśnie z powodu wykorzystania w systemie rozrywki dla  pasażerów łatwopalnych izolacji). Temperatura wywołana pożarem uszkodziła system nawigacji. Samolot runął do Atlantyku osiem kilometrów od wybrzeży Nowej Szkocji. Nikt nie przeżył katastrofy.

Czasem wprowadzane po wypadku usprawnienia dotyczą szkoleń, jakie przechodzi obsługa samolotu. Do 1978 r. na pokładach obowiązywała zasada: kapitan jest równy Bogu. Zmienił to wypadek samolotu McDonnell-Douglas DC-8-61 linii United Airlines. Gdy kapitan samolotu przygotowywał się do  lądowania, zauważył, że nie świeci się zielona lampka sygnalizująca wysunięcie podwozia. Zalecił, by technicy ustalili przyczynę problemu. Tymczasem samolot krążył wokół lotniska w Portland. Jeden z inżynierów zasugerował kapitanowi, że kończy się paliwo, ale kapitan zignorował ostrzeżenie. Wkrótce samolot runął na ziemię. Zginęło 10 osób. Po  wypadku opracowano pierwszy program Zarządzania Zasobami Załogi (Crew Resource Management – CRM), określający zasady współpracy między pilotami w kabinie, członkami załogi i personelem naziemnym. Program jest do dziś z powodzeniem wykorzystywany na całym świecie.

Kłopoty z  zieloną lampką podwozia były także pierwszym z problemów, które 14 marca 1980 r. doprowadziły do katastrofy wracającego z Nowego Jorku samolotu PLL Lot Ił-62. Pilot zgodnie z procedurą chciał jeszcze raz okrążyć lotnisko, aby służby naziemne sprawdziły, czy podwozie jest właściwie wysunięte. Kontroler polecił, by samolot wzbił się na 650 metrów. Zwiększenie mocy silników, niezbędne do wykonania polecenia, rozerwało wał turbiny silnika nr 2. Silnik został zniszczony. Jego odłamki uszkodziły silnik nr 1 i przebiły kadłub, co z kolei zniszczyło układy sterownicze, zasilanie czarnej skrzynki i rejestratora kokpitu oraz  uszkodziło silnik nr 3. Piloci stracili kontrolę nad maszyną, a  ostatnich 26 sekund lotu nie zarejestrowano. Kapitan Paweł Lipowczan maksymalnie zwiększył ciąg jedynego sprawnego silnika i zdołał ominąć budynki zakładu poprawczego. Nie miał szans dolecieć do lotniska. Ściął prawym skrzydłem drzewo i spadł do fosy przy wojskowym forcie. Zginęli wszyscy – 87 osób. Aby wydobyć ciała, trzeba było wypompować wodę z  fosy. Wiele ofiar spało w czasie wypadku. Niektórzy jednak byli świadomi – trzymali się foteli tak mocno, że w momencie zderzenia zerwały się mięśnie i ścięgna w ich ramionach.

Samolotem, który rozbił się na  Okęciu, miał lecieć mechanik pokładowy Ryszard Chmielewski. Był jednak zmęczony i zamienił się z kolegą. Sześć lat później jako instruktor mechaników wsiadł na pokład iła-62 lecącego z Warszawy do Nowego Jorku. 24 minuty po starcie pękł wał silnika. Samolot zawrócił do Warszawy. Spadł w lesie kabackim, pięć kilometrów przed lotniskiem. Zginęły 183 osoby. Żadnego z ciał nie znaleziono w całości. Zidentyfikowano zwłoki jedynie 121 osób.

Dopiero druga katastrofa iła-62 w Polsce spowodowała, że Rosjanie zaakceptowali ustalenia komisji powołanej przez polski rząd w celu ustalenia przyczyny katastrofy na Okęciu. Raport wysłany do  Związku Radzieckiego w 1980 r., stwierdzający, że „przyczyną pęknięcia były wady materiałowe i technologiczne wału silnika nr 2", Rosjanie odrzucili jako niewiarygodny. „Dziś można już stwierdzić: radzieckie silniki MK 8, zamontowane w ?Koperniku?, były bublem. W silniku numer 2, który rozpadł się tuż przed lądowaniem, rzeczoznawcy odkryli podcięcie wewnętrzne na wytoczonym wale turbiny, wady materiałowe, wady obróbki cieplnej. Tak wykonany silnik musiał się rozlecieć podczas eksploatacji" – napisał Jarosław Reszka w książce „Cześć, giniemy!”.Aż 20 z 80 wyprodukowanych przez Rosjan iłów-62 uległo wypadkom, samoloty te  nazwano latającymi trumnami.

Mimo wypadków w lotnictwie pasażerskim samolot to bezpieczny środek transportu. Ryzyko śmierci w najbliższym locie wynosi 1:60 mln. Szansa trafienia „szóstki" w Lotto – 1:14 mln. Nawet w razie katastrofy przynajmniej części pasażerów udaje się zwykle ujść z życiem – tylko w 6 proc. wypadków liczba ocalonych jest mniejsza niż 20 proc. Ryzyko utraty życia w katastrofie lotniczej wynosi 1:1,5 mln. Gdybyśmy osiągnęli taki wskaźnik w wypadkach samochodowych w  Polsce, na drogach ginęłoby 25 osób rocznie (ginie ponad 5 tys.).

Ostatnie słowa
Ostatnie słowa zapisane na nagraniach z czarnych skrzynek
7 VII 1962 Alitalia Nie zrozumiałem ostatniej informacji. Powtórz, proszę!
5 VII 1970 Air Canada Peter, przepraszam!
27 III 1977 Pan Am/KLM Cholera, ten skurwysyn się zbliża! Spadaj!
25 IX 1978 Pacific Southwest Kocham cię, mamo!
28 XII 1978 United Air Lines Mayday! My… silniki płoną – spadamy!
28 XI 1979 Air New Zealand Właściwie nie wygląda to dobrze, prawda?
19 VIII 1980 Saudi Arabian Wszystko w porządku, nie ma problemu, nie ma problemu.
8 I 1988 VASP Co? Co tam jest? Jakieś wzgórza, prawda?
26 I 1988 Air France Uważaj na te słupy przed tobą. Widzisz je? Tak, tak, nie martw się.
31 VIII 1988 Delta Silnik nawalił. Nie uda nam się. Pełna moc…
7 VI 1989 Surinam Airways To koniec. Jestem martwy.
21 VIII 1995 Atlantic Southeast Kocham cię, Amy.
20 XII 1995 America Airlines Oj, gdzie jesteśmy?
19 XI 1996 United Express Co, kurwa! Ja pierdolę!
16 II 1998 China Airlines O mój Boże! O mój Boże!!
1 VI 1999 American Airlines O kurwa, zboczyliśmy z kursu... bardzo zboczyliśmy.
31 X 1999 Egypt Air Ufam Bogu.
13 I 2000 Avisto OK, spadamy.
4 VII 2001 Vladivostokavia To by było na tyle, chłopaki! Kurwa!
24 VIII 2006 Comair Dziwnie jest bez świateł.
12 II 2009 Continental Express Spadamy.


Niezwykłe wypadki

23 II 1993 r. w Rosji zginęło 75 osób znajdujących się na pokładzie airbusa linii Aerofłot. Kapitan lotu pozwolił zasiąść w swoim fotelu i przejąć kontrolę nad lotem dzieciom: 11-letniej córce i 16-letniemu synowi. „Zabawy" spowodowały, że samolot zaczął ostro pikować. Mimo wysiłków drugiego pilota nie udało się przywrócić właściwego kursu i samolot roztrzaskał się o ziemię.

10 VI 1990 r. duża część szyby w kabinie pilota British Airways odpada. Kapitan Tim Lancaster zostaje wyssany z kabiny, ale pęd powietrza mocno przyciska go do kadłuba, tak że jego nogi znajdują się wewnątrz. Steward Nigel Ogden chwyta kapitana za pasek. Samolot jest na wysokości pięciu tysięcy metrów. Powietrze jest tam rzadkie, Lancaster traci przytomność. Drugi pilot Alastair Atchison przygotowuje się do awaryjnego lądowania, ale huk powietrza w kabinie utrudnia porozumienie z obsługą naziemną. Ogden jest wyczerpany, z powodu niskiej temperatury zaczyna tracić czucie w rękach. Zastępują go dwie stewardesy, ale to powoduje, że kapitan jeszcze bardziej wysuwa się z kabiny – teraz jest trzymany wyłącznie za kostki. W końcu Atchison ląduje. Lancaster trafia do szpitala. Okazuje się, że ma tylko trochę odmrożeń i proste złamania kości. Pół roku po wypadku wraca do pracy.

3 XI 1973 znużony długim lotem kapitan samolotu linii National Airlines chciał sprawdzić, jak działa system automatycznej regulacji mocy silników, pozorując awarię. Przeciążone podzespoły rozpadły się i wyrwały fragment kadłuba. Siedzący w feralnym miejscu pasażer wypadł z samolotu.


Ocaleni
1 7 marca 1957 r. w miejscowości Cenu w katastrofie lotniczej zginął prezydent  Filipin Ramon Magsaysay wraz z 24 wyższymi oficerami. Jedyną osobą, która przeżyła, był siedzący tuż obok prezydenta dziennikarz Nestor Mata. Znaleźli go mieszkańcy pobliskiej wioski. 18 godzin nieśli go przez dżunglę do szpitala. Mimo że Mata cierpiał z powodu złamań i poparzeń drugiego i trzeciego stopnia, nie
stracił przytomności i podyktował pielęgniarce notatkę prasową. Zaczynała się od słów: „Prezydent Magsaysay nie żyje".

24 grudnia 1971 r. w amazońskiej dżungli w okolicach Puerto Rico rozbił się samolot
Lockheed Electra. Zginęło 91 osób. 17-letnia Niemka Juliane Köpcke była jednak w na tyle dobrym stanie, że zdołała się wydostać z wraku i dziewięć dni samotnie wędrować przez  dżunglę w poszukiwaniu pomocy. W końcu znalazła łódź, przy której postanowiła się zatrzymać. Kilka godzin później znalazł ją właściciel łodzi – okoliczny drwal. Podróż jego łodzią do szpitala trwała siedem godzin. Dziś Köpcke odnosi w Niemczech sukcesy jako biolog.

13 stycznia 1995 r. w katastrofie samolotu Intercontinental zginęło 51 osób. Przeżyła tylko dziewięcioletnia Erika Delgado, którą matka chwilę przed śmiercią wypchnęła z samolotu. Erika opowiadała, że zanim została przewieziona do szpitala, ktoś do niej podszedł, ale nie udzielił jej pomocy, lecz jedynie zerwał jej z szyi naszyjnik i uciekł.

Okładka tygodnika WPROST: 17/2010
Więcej możesz przeczytać w 17/2010 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 17/2010 (1420)

  • Stary Katyń, Nowy Katyń 18 kwi 2010, 1:00 Na Facebooku więcej ludzi interesuje się Katyniem – starym Katyniem (prawie 3000 osób), niż kandydatem na prezydenta Andrzejem Olechowskim (1600 osób) czy premierem Donaldem Tuskiem (1400 osób). Ale to i tak nic w porównaniu z tym, jak szybko gromadzą się w internecie... 4
  • Dla tych, co odeszli, dla tych, co zostali 18 kwi 2010, 1:00 Z mojej perspektywy – z perspektywy Schmidta czy Kowalskiego – śmierć to koniec. Koniec wszystkiego, co znam, koniec mnie – takiego, jakim się znam, jakim mnie znają inni ludzie. Jeśli jednak moja śmierć jest nie tylko moja – jeśli kryje się w niej... 6
  • Takiego prezydenta nie znałem 18 kwi 2010, 1:00 Inka i Zdzisław Foryccy mieszkają w Sopocie, dwieście metrów od domu, pod którym ludzie wciąż składają kwiaty. Próbowano namawiać ich do wywiadów, ale odmawiali. Nie chcieli dzielić się bólem z innymi. Dla nich wiadomość o katastrofie pod Smoleńskiem i śmierci prezydenckiej... 8
  • Zyskiwała z wiekiem 18 kwi 2010, 1:00 Czuło się, że to kobieta kochana. Mąż ją uwielbiał. To było widać na każdym kroku – mówi o Marii Kaczyńskiej dziennikarka Liliana Śnieg-Czaplewska. Pierwsza dama nie wstrzykiwała botoksu, nie pocięła twarzy liftingami, ale nie wyglądała na swój wiek. – Moje... 10
  • Nie mogłam przestać płakać 18 kwi 2010, 1:00 Rozmowa z pierwszą damą Gruzji Sandrą Roelofs, żoną prezydenta Micheila Saakaszwilego 11
  • Pełnić służbę Bogu i Polsce 18 kwi 2010, 1:00 Ostatni list od prezydenta Ryszarda Kaczorowskiego Krystyna Łukaszuk wyjęła ze skrzynki w sobotę 10 kwietnia tuż przed 9 rano, kiedy samolot właśnie był nad Smoleńskiem. 12
  • Na Polskę patrzył z radością 18 kwi 2010, 1:00 Przebywanie z prezydentem Kaczorowskim było podróżą w miejscu i czasie. Lubiłam zachodzić do jego londyńskiej kancelarii, gdzie wielką historię czuło się na każdym kroku. 13
  • Pozostała skromna na zawsze 18 kwi 2010, 1:00 O tragicznej śmierci Anny Walentynowicz dowiedziałem się w pociągu, w drodze powrotnej z Poznania, gdzie w wydawnictwie Zysk i S-ka złożyłem do druku Jej biografię. To jeden z najgorszych dni w moim życiu. Anna Walentynowicz, dla mnie Pani Ania, pozostanie na zawsze w moich... 14
  • Strach przed lataniem mierzył w „karpiniukach” 18 kwi 2010, 1:00 Sebastian Karpiniuk mnie peszył. W mojej pamięci nie zapisał się jako szef sejmowej komisji śledczej, wyrazisty mówca czy polityczny fighter. Przed oczami cały czas mam obraz z początków poprzedniej kadencji, kiedy stał pod ścianą długiego korytarza klubu Platformy z niewinnym... 16
  • Wytworny Aram 18 kwi 2010, 1:00 Konserwatysta zafascynowany rockiem – niewiele osób znało go od tej strony. Siłę polskiego rocka odkrył, kiedy był internowany. 18
  • Dla siatkówki rzucał wszystko 18 kwi 2010, 1:00 Kiedy go spotykałem, odnosiłem wrażenie, że nie do końca pasuje do polityki; zawsze wyglądał na zamyślonego, trochę nieobecnego. 18
  • Wujek wszystkich 18 kwi 2010, 1:00 Ks. Roman Indrzejczyk (1931 - 2010) Miał jedną wadę. Był okropnym kierowcą. Jego wszystkie stłuczki trudno byłoby zliczyć. Nigdy nie widziałem jego samochodu bez wgnieceń, rys czy zadrapań. Był moim wujkiem. Takim prawdziwym – to ważne zastrzeżenie, bo... 19
  • Może coś przeczuwał? 18 kwi 2010, 1:00 gen. dyw. bp Tadeusz Płoski (1956–2010) – Nigdy nie podnosił głosu, ale gdy mu na czymś zależało, umiał o to walczyć. Wpadki podczas uroczystości obracał w żart. 20
  • Opanowany i perfekcyjny 18 kwi 2010, 1:00 k s . J a n O s i ń s k i (1975–2010) Miał w sobie mnóstwo energii, a jednocześnie był wyjątkowo opanowany – wspominają jego znajomi. 20
  • Naprawdę umiał pocieszać 18 kwi 2010, 1:00 ks. Adam Pilch (1965–2010) – Najlepiej czuł się w swoim ogrodzie, z rodziną, ubrany w luźny sweter. Był nader skromnym człowiekiem. 21
  • Słuchali go, bo był autentyczny 18 kwi 2010, 1:00 abp Miron C h o d a k o w s k i (1957–2010) Był człowiekiem czynu, wolał działać, niż marnować czas na rozmyślania. Zawsze miał nowe pomysły, angażował się w kolejne projekty. 21
  • Nie chciałbym skończyć jak Kennedy 18 kwi 2010, 1:00 Pod koniec marca rozmawialiśmy z wicemarszałkiem Sejmu Jerzym Szmajdzińskim. Miało być inaczej, niepolitycznie, w oderwaniu od bieżących wydarzeń politycznych. Nie mogliśmy przypuszczać, że to jego ostatni wywiad. 23
  • Drogi Jerzy 18 kwi 2010, 1:00 Pytałeś mnie, Jurku, jak to jest, kiedy leci się na spotkanie śmierci. Mówiłem Ci, że najpierw doświadcza się zdumienia. Katastrofy zdarzają się i giną w nich ludzie, ale przecież nie my. Więc najpierw wpada się w szok, a potem w żal. Na końcu jest strach, ale to dotyczy... 24
  • Wierzył, że nie ma złych ludzi 18 kwi 2010, 1:00 Płk dr hab. n. med. Wojciech Lubiński (1969–2010) „Nie ma złych ludzi, tylko nie wszystkich potrafimy zrozumieć – na razie”. Takie było kredo życiowe Wojtka – wspomina gen. bryg. dr hab. n. med. Grzegorz Gielerak, dyrektor Wojskowego Instytutu... 25
  • Politycznie niepoprawny 18 kwi 2010, 1:00 Janusz Kochanowski nie pasował do tej rzeczywistości. Komunistów nie cierpiał, dla Platformy był zbyt konserwatywny, z PiS – jak mówił w przypływach irytacji – było mu nie po drodze z przyczyn estetycznych. Chcąc w takim otoczeniu coś zmienić, walczył z wiatrakami. 26
  • Pracowity – pracowitszy – Gosiewski 18 kwi 2010, 1:00 P r z e m y s ł a w G o s i e w s k i (1964 –2010) Ileż to razy kpiłem z Gosiewskiego… Ba, kiedyś w jakimś urzędowym spisie odszukałem jego drugie imię, które stało się potem przedmiotem docinków. A przecież nawet wtedy miałem poczucie i dawałem mu wyraz, że... 28
  • Rodzina była najważniejsza 18 kwi 2010, 1:00 Krzysztof Putra (1957–2010) Pisałam o Krzysztofie Putrze, gdy pierwszy raz został wicemarszałkiem Senatu w 2005 r. Moi rozmówcy mówili o nim w samych superlatywach. Miałam kłopot. Tekst stawał się jednostronny, bo nie było krytycznych opinii. Zaczęłam dzwonić do jego... 29
  • Uwielbiał siłownię 18 kwi 2010, 1:00 Zbigniew Wassermann (1949–2010) Surowy i poważny – tak o Zbigniewie Wassermannie mówili ci, którzy go nie poznali osobiście. Przy bezpośrednim kontakcie ujmował łagodnym, przychylnym spojrzeniem i nienaganną uprzejmością. 30
  • Dzieci kochał do szaleństwa 18 kwi 2010, 1:00 M a r i u s z H a n d z l i k (1965–2010) Wśród 96 ofiar katastrofy prezydenckiego samolotu pod Smoleńskiem było wielu urzędników państwowych najwyższych rang, ale Mariusz Handzlik, podsekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta, był dla mnie najwspanialszym człowiekiem. 31
  • Nudziły go polityczne rozgrywki 18 kwi 2010, 1:00 Nazywałem go polskim urzędnikiem perfekcyjnym. Z niewieloma abstynentami potrafiłem przegadać tyle czasu, ile z Władysławem Stasiakiem. Podobnie jak niewielu ludzi zdołało mi zaimponować takim oddaniem państwu, skromnością, pracowitością oraz brakiem typowych dla władzy much w... 32
  • Na drugie miał łobuz 18 kwi 2010, 1:00 Aleksander Szczygło (1963–2010) Może to głupie, ale z Aleksandrem Szczygłą najbardziej kojarzy mi się historia jego skradzionego roweru, którym każdej niedzieli jeździł po Lesie Kabackim. Szczygło zawsze upominał się o ten rower u byłego szefa resortu spraw wewnętrznych... 34
  • Dla niej nie istniały problemy 18 kwi 2010, 1:00 Katarzyna D o r a c z y ń s k a (1978–2010) Kasia była dokładną odwrotnością tego, jak wyglądała. Drobna, niepozorna, delikatna. W rzeczywistości tytan pracy. 35
  • Życie poświęcił wykluczonym 18 kwi 2010, 1:00 Pawła Wypycha, który w ostatnim czasie odpowiadał za kontakty prezydenta z mediami, znało pół Warszawy. 35
  • Była polską Desirée Rogers 18 kwi 2010, 1:00 Izabela Tomaszewska (1955-2010) była prawą ręką Marii Kaczyńskiej. Towarzyszyła prezydentowej we wszystkich spotkaniach, wizytach zagranicznych, organizowała wywiady, koordynowała sesje zdjęciowe, doradzała w kwestiach ubioru. To ona zbudowała wizerunek polskiej pary... 36
  • Obrywała za szczerość 18 kwi 2010, 1:00 Izabela Jaruga-Nowacka (1950–2010) „Może się spóźniła na samolot?”. „Daj spokój. Dobrze wiesz, że ona jeszcze nigdy nigdzie się nie spóźniła” – usłyszała w sobotę Katarzyna Piekarska, wiceszefowa SLD, od Katarzyny Kądzieli, najbliższej... 37
  • Prymuska, którą się uwielbia 18 kwi 2010, 1:00 G r a ż y n a G ę s i c k a (1951–2010) tak naprawdę nie nadawała się na polityka – ideologiczne spory ją nudziły, a polityczny marketing wręcz drażnił. 38
  • Żelazna myszka 18 kwi 2010, 1:00 Aleksandra Natalli-Świat (1959–2010) Aleksandrę Natalli-Świat niełatwo było rozgryźć. W polityce miała opinię twardej babki, a prywatnie kolekcjonowała figurki myszek. 38
  • Życzliwa, bo szczęśliwa 18 kwi 2010, 1:00 K r y s t y n a B o c h e n e k (1953–2010) „Nie mogę rozmawiać, ale słucham…” – tak odbierała telefon, jeśli akurat prowadziła obrady Senatu. Rozumiała, że media nie mogą czekać. 39
  • Całowali ją po rękach 18 kwi 2010, 1:00 Jolanta S z y m a n e k- D e r e s z (1954–2010) Nie była wyniosła. Raczej budziła respekt. Była majestatyczna i, przepraszam za banał, profesjonalna. 39
  • Nie chciał kapitulować 18 kwi 2010, 1:00 J a n u s z K u r t y k a (1960–2010) To nie będzie typowe wspomnienie o dobrym szefie. Relacja, która łączyła mnie z Januszem Kurtyką, nie była bowiem prosta. Było w niej miejsce na wzajemny szacunek i współpracę, ale był też spór, nieraz ostry. 40
  • Przeszłość była jego pracą 18 kwi 2010, 1:00 Andrzej Przewoźnik (1963–2010) Zwrot, że jednak są ludzie niezastąpieni, jest już wyświechtany, aż wstyd. Cóż jednak innego powiedzieć o Andrzeju Przewoźniku? Przez 18 lat na tym stanowisku przetrwał trzech prezydentów, sześć kadencji Sejmu, dziesięciu premierów. 41
  • Miewał wariackie pomysły 18 kwi 2010, 1:00 T o m a s z M e r ta (1965–2010) Secesyjna kamienica, w niej spore mieszkanie. Za biurkiem zawalonym książkami trzydziestoparolatek. Przydługie włosy, grube szkła, zagubiony wzrok. Tak w siedzibie Instytutu Dziedzictwa Narodowego poznałem Tomka Mertę. 41
  • Nie przywykł do krawatów 18 kwi 2010, 1:00 M a c i e j P ł a ż y ń s k i (1958–2010) Maciej Płażyński w garniturze czuł się jak zamknięty w pancerzu. Ale nawet gdy musiał o zakładać, nosił przy sobie sweter. Dusił go gorset politycznej poprawności. Choć pełnił wysokie funkcje (wojewody i marszałka Sejmu) pozostał... 42
  • Potrafił ryzykować dla idei 18 kwi 2010, 1:00 Sławomir Skrzypek (1963–2010) Nie był ekonomistą z wykształcenia, nie miał też wielkiego doświadczenia w bankowości – Sławomir Skrzypek jako prezes Narodowego Banku Polskiego budził kontrowersje. Dziś ekonomiści, komentatorzy i przedstawiciele biznesu zgadzają się,... 44
  • Załatwiał sprawy niemożliwe 18 kwi 2010, 1:00 Piotr Nurowski (1945–2010) Otylia Jędrzejczak przyszła na nagranie w wielkich okularach przeciwsłonecznych. Nie zawahała się jednak ich zdjąć, aby patrząc w kamerę, opowiedzieć o prezesie Polskiego Komitetu Olimpijskiego Piotrze Nurowskim. Jak przytulił ją po starcie w... 46
  • Nie polezie orzeł w GWna 18 kwi 2010, 1:00 „Sen Wyspiańskiego o Polsce wolnej, żal do współczesnej, ból, sarkazm, ten porachunek poetycki z własnym pokoleniem Wajda przetłumaczył na język filmu, a raczej na wrzask i bełkot. Inteligencję tych czasów przedstawił nam jako bandę niezdolnych do czynu kabotynów, którym w... 48
  • Lekcja śmierci 18 kwi 2010, 1:00 Żałoba to nie tylko piękna tradycja oddania hołdu zmarłej osobie, wyrażenia miłości do niej i jej rodziny, a także zastanawiania się nad sensem życia. Żałoba to przede wszystkim stan emocjonalny po stracie bliskiej osoby, niezbędny do tego, by oswoić śmierć i odzyskać... 50
  • Komandir na wyprawie moskiewskiej 18 kwi 2010, 1:00 Rosjanie nazwali ją „komandirem”, bo choć początkowo miała być tylko polskim obserwatorem pracy rosyjskich ekspertów, od razu zaczęła nimi rządzić. Jadąc do Moskwy na identyfikację ciał zabitych w katastrofie samolotowej, Ewa Kopacz, do niedawna najmniej popularny... 52
  • Reintegracja ofiar 18 kwi 2010, 1:00 Tożsamość pasażerów samolotu jest znana. dlatego łatwiej jest zidentyfikować szczątki ofiar katastrofy lotniczej niż ofiar zamachu terrorystycznego na stacji metra, podczas trzęsienia ziemi czy po uderzeniu tsunami. W takim wypadku na miejscu katastrofy mógł się znaleźć niemal... 54
  • Zwiastuny narodowej katastrofy 18 kwi 2010, 1:00 Trwa ustalanie bezpośrednich przyczyn tragedii w Smoleńsku. W ciągu dwóch miesięcy powinniśmy się dowiedzieć, kto lub co konkretnie przyczyniło się do śmierci 96 Polaków w tragiczną sobotę 10 kwietnia. Relacjonowanie pracy prokuratorów nie powinno jednak przesłonić debaty o... 56
  • Samoloty władzy 18 kwi 2010, 1:00 Polską flotę powietrzną transportującą najważniejsze osoby w państwie można porównać jedynie z flotą republik postsowieckich. Tupolewami latają VIP-y na Białorusi, Ukrainie, w Armenii, a także w Bułgarii, Korei Północnej i na Słowacji. Ale nawet te kraje wymieniają je już na... 60
  • Katastrofy lotnicze, czyli szkoła bezpiecznego latania 18 kwi 2010, 1:00 Przyczyną katastrof lotniczych najczęściej jest błąd człowieka. Za połowę wypadków odpowiedzialni są piloci, do 10 proc. przyczynia się obsługa naziemna. Ze statystyk wynika, że aby doszło do tragedii, załoga musi popełnić aż siedem błędów. Tak wykazały badania specjalistów... 64
  • Ocaliła mnie wola życia 18 kwi 2010, 1:00 Małgorzata Kozłowska była na pokładzie śmigłowca Mi-8 z 36. Specjalnego Pułku Lotnictwa Transportowego, który rozbił się 4 grudnia 2003 r. pod Warszawą. Pracowała w Centrum Informacyjnym Rządu jako oficer prasowy. 67
  • Rodzi się legenda 18 kwi 2010, 1:00 Historia, wbrew temu, co sądzimy, nie płacze. Historia natomiast żywi się łzami. Każda historia, także nasza, polska, w której łez nigdy nie brakowało. Zimno i bezwzględnie notuje ona fakty i zdarzenia, słowa i zachowania. Patrzy bez emocji, by dostrzec każdy szczegół.... 68
  • Platforma w nadmiarze 18 kwi 2010, 1:00 Jestem pod wrażeniem Tuska i liderów Platformy. Są we wszystkich decyzjach opanowani, powściągliwi, nie wchodzą w polemiki, nie wdają się w idiotyczne dyskusje, gdzie kto ma być pochowany. Pokazali, że państwo jest pod kontrolą, że nic nie zagraża ciągłości prac politycznych i... 72
  • Co zrobi człowiek wielu klęsk 18 kwi 2010, 1:00 Najciekawsze pytanie dzisiejszej polskiej polityki brzmi: czy Jarosław Kaczyński wytrzyma katyńską tragedię i czy wystartuje w wyborach prezydenckich jako niespodziewanie silny kandydat naprzeciwko słabego Bronisława Komorowskiego? 74
  • Wojny wawelskie 18 kwi 2010, 1:00 „W krypcie, w której leżą zwłoki Piłsudskiego, prawie w każdy dzień znajdowane są flaszki po wypitej wódce, papiery, szmaty, niedopałki papierosów, a nawet odchody” – pisał w swych pamiętnikach Wincenty Witos. Przez dwa lata tłumy odwiedzających paraliżowały... 78
  • Poduszka finansowa 18 kwi 2010, 1:00 Katastrofa pod Smoleńskiem wprowadziła niepewność do polskiego systemu finansowego. Ten negatywny wpływ nie potrwa długo i będzie ograniczony, co charakteryzuje gospodarki stabilne i dojrzałe takie jak Polska – mówią ekonomiści. 80
  • Inwestorzy wierzą w polską gospodarkę 18 kwi 2010, 1:00 Narodowa waluta traci na wartości, a ponad 130 tys. osób – pracę, giełda odnotowuje dramatyczne spadki, sparaliżowani strachem konsumenci ograniczają zakupy, 18 tys. firm jest bliskich bankructwa, horrendalnie rosną ceny ubezpieczeń. Tak było w 2001 roku w USA po... 84
  • W tamtą sobotę wszyscy czuli się Polakami 18 kwi 2010, 1:00 Pięć lat temu po śmierci Jana Pawła II świat w modlitwie czynił refleksję nad życiem, które przemieniło miliony ludzi. Dzisiaj ta refleksja nad życiem Jana Pawła II trwa nadal, ponieważ jego nauczanie i działalność są wskazówką do przyszłości godnej człowieka. 86
  • Żałoba - czas, kiedy rozum śpi 18 kwi 2010, 1:00 Wszystkie kultury znają obyczaj zbiorowej żałoby. I używają jej w jednym celu: by łączyć społeczność po stracie. Zezwalając przy tym na erupcję emocji, zwłaszcza tych, które zazwyczaj nie są publicznie mile widziane. – Kiedy kończy się demonstrowanie uczuć, a zaczyna... 88
  • Odchodzenie, które daje nadzieję 18 kwi 2010, 1:00 Czy tragedia pod Smoleńskiem odciśnie się na trwałe w świadomości społecznej i przełoży na działania twórców kultury? I czego od niej oczekujemy: symbolu czy raczej komentarza? Nikt dotychczas nie przeżywał tak wielowymiarowej tragedii. Także twórcy. 90
  • Nasza armia potrzebuje odmłodzenia kadry dowódczej 18 kwi 2010, 1:00 Rozmowa z gen. broni rez. Waldemarem Skrzypczakiem, byłym dowódcą wojsk lądowych. 92
  • Nie mówcie źle o Rosjanach 18 kwi 2010, 1:00 Mam nadzieję, że spłacamy wam dług za Katyń – mówi do mnie Igor Lewitin, rosyjski minister transportu. Ten były wojskowy i inżynier kolejowy nie kojarzy się z takimi emocjonalnymi wyznaniami. Ale sytuacja jest wyjątkowa: Lewitin przybył do budynku polskiej ambasady, by... 94
  • Do przyjaciół Moskali 18 kwi 2010, 1:00 Duża, zapomniana kamienica na Twerskiej w centrum Moskwy. Miejsce, którego próżno szukać w przewodnikach turystycznych. Jeszcze tydzień temu mało kto wiedział, że w tym domu spotkali się Aleksander Puszkin i Adam Mickiewicz. Dzisiaj widać to z daleka – przed tablicą... 96
  • Co po Katyniu? 18 kwi 2010, 1:00 Historia była paliwem podsycającym zimną wojnę i późniejsze konflikty. Potrzeba było pięćdziesięciu lat, aby cofnąć zajęcie Europy Środkowej i Wschodniej przez ZSRR. Później potrzeba było jeszcze dwudziestu, aby uświadomić wschodnim i zachodnim sąsiadom byłych państw... 98

ZKDP - Nakład kontrolowany