Katastrofa ministra

Katastrofa ministra

Gdy skończy się pierwsza trauma po smoleńskiej katastrofie, minister Bogdan Klich będzie musiał odpowiedzieć na trudne pytania. Premierowi niełatwo będzie go bronić. O ile w ogóle ma taki zamiar.
Tuż po nieszczęściu, gdy nie były jeszcze znane jego rozmiary, poseł PiS Paweł Poncyljusz wrzucił na Twittera kąśliwą uwagę pod adresem ministra obrony Bogdana Klicha. Dotyczyła zaniechań przy zakupie samolotów dla pułku lotniczego, z którym podróżują władze państwa. Twitterowicze skarcili posła. Poncyljusz, widząc jak koszmarne wiadomości nadchodzą spod Smoleńska, wykasował notkę, uznając, że nie jest to odpowiedni moment do dyskusji o Klichu i jego dokonaniach. Ale  szef resortu obrony debaty na swój temat nie uniknie. Sprawy wojska są dziedziną, w której silne uprawnienia ma prezydent. A głowę państwa będziemy wybierać już za kilka tygodni.

W kampanii Klich może być łatwym celem, bo jest jednym z najsłabszych ogniw w gabinecie Donalda Tuska. Było to widać także po tragedii. Niedługo po niej szef MON powiedział: „Powinniśmy ustalić procedury, które zapobiegną podobnej hekatombie w  przyszłości". Zadeklarował, że wojsko, które po katastrofie samolotu CASA wprowadziło zasadę, by dowódca i zastępca nie znajdowalisię na  pokładzie jednej maszyny, gotowe jest pomóc w opracowaniu podobnych procedur cywilnych. Co najmniej dziwne słowa ministra, pod którego kuratelą jest pułk, w którym latał feralny TU-154. Bo kto, jeśli nie  minister obrony, już dawno powinien zainicjować zmiany procedur? Czy można za wzór stawiać przepisy wojskowe, gdy w jednym samolocie giną dowódcy wszystkich rodzajów sił zbrojnych?

W środowisku wojskowym źle przyjęte zostały sygnały płynące od ministra, który przede wszystkim podkreślał, że zachowana została ciągłość dowodzenia armią. To wojsko wie i bez ministra. Nawet w kompanii, gdy ginie dowódca i jego zastępca, zawsze jest osoba wyznaczona do przejęcia obowiązków. Wysuwanie takiego przekazu na  pierwszy plan było błędem, gdy żołnierze pogrążyli się w smutku po  utracie wybitnych ludzi, takich jak charyzmatyczny generał Tadeusz Buk, dowódca Wojsk Lądowych. Równie dziwnie zabrzmiała wypowiedź ministra na  temat zakupu samolotów dla władz państwowych. – Będą, bo muszą być. Mam nadzieję, że sprzeciwy oponentów ucichną, a jeśliby nawet się w pewnym momencie odnowiły, rząd nie będzie się nimi przejmował – mówił trzy dni po katastrofie w Radiu Zet. Takie słowa to przyznanie się do absolutnej nieskuteczności w doprowadzeniu do wymiany samolotów dla VIP-ów. Leszek Miller, który przeżył katastrofę śmigłowca, już kilka lat temu wieszczył: „Wszyscy spotkamy się w kondukcie pogrzebowym i dopiero wtedy zostaną podjęte decyzje odnośnie rządowego samolotu". Nie przewidział tylko, że konduktów będzie blisko sto.

W tej sytuacji kluczowe wydaje się pytanie: skąd bierze się niepewność i nieskuteczność ministra odpowiedzialnego za siły zbrojne? Przyczyny są dwie. Pierwsza taka, że  Klich po prostu słabo zna się na wojsku. Jest krakowskim intelektualistą z miłą powierzchownością. Człowiekiem, który w młodości należał do ruchu Wolność i Pokój propagującego pacyfizm. Ale można być znakomitym zarządcą fabryki komputerów, nie umiejąc włączyć laptopa. Decydujące jest dobre zorganizowanie pracy i otoczenie się fachowcami, którzy mają uznanie środowiska.

Przychodząc do resortu, Klich postąpił inaczej. Na stanowisko wiceministra powołał byłego szefa Sztabu Generalnego Czesława Piątasa, uchodzącego za symbol wojskowego betonu rodem z lat 70. Jak opowiada w  książce „Moja wojna" gen. Waldemar Skrzypczak, to on w imieniu Klicha trzęsie polską armią. Emerytowany generał słynie z zamiłowania do  biurokracji. W kontaktach z dowódcami hołduje pruskiemu drylowi. Z kolei w Sztabie Generalnym kluczową postacią jest generał Mieczysław Stachowiak. Wśród mundurowych na jego temat krąży żart: „Dlaczego tak rzadko Stachowiak rusza się z siedziby Sztabu? Bo miesza w betonie. Gdyby wyszedł, mógłby mu zastygnąć”.

Szef Sztabu gen. Franciszek Gągor, który zginął w katastrofie, był ulepiony z innej gliny. To człowiek kulturalny, którego kariera związana była z wojskową dyplomacją. Brakowało mu siły, by przeciwstawić się niekorzystnym zjawiskom w MON czy Sztabie. To, że wokół armii dzieje się źle, wyszło na jaw w sierpniu zeszłego roku. Po śmierci w Afganistanie kapitana Daniela Ambrozińskiego mówić zaczął dowódca Wojsk Lądowych gen. Waldemar Skrzypczak. Oskarżył biurokratów z resortu o zaniedbania. Mówił, że pieniądze są wyrzucane w  błoto na sanitarki i mosty zwodzone, podczas gdy wojsko na misjach wojennych czeka na śmigłowce i samoloty rozpoznawcze. Klich ironizował, że generałom marzą się „złote klamki". Wysyłał sygnały, że ataki na  niego są inspirowane przez lobbystów firm zbrojeniowych, którzy chcą zamówień. Ale setki wpisów na internetowych forach wojskowych pokazywały, że żołnierze sercem są po stronie charyzmatycznego dowódcy, a nie ministra i jego otoczenia.

Drugi poważny problem z ministrem Klichem ma naturę polityczną. Premier Donald Tusk „nie czuje wojska" i specjalnie się z tym nie kryje. Podobnie było z Grzegorzem Schetyną, do jesieni człowiekiem numer dwa w  Radzie Ministrów. Przy takim nastawieniu decydentów środowisku wojskowemu potrzebny byłby człowiek twardo walczący o jego interesy w  rządzie. Ale Klich ma zbyt słabą pozycję polityczną, by odgrywać taką rolę. Nigdy nie należał do „dworu Tuska”, kręgu działaczy najbliższych premierowi. A pracą w MON nie zbudował sobie mocnej pozycji, jak zrobił to na przykład Bogdan Zdrojewski w Ministerstwie Kultury. Wojskowi, podobnie jak wszyscy, uważnie przyglądają się polityce. Widzą, że ich minister jest traktowany przez premiera protekcjonalnie. W sierpniu 2009 r., gdy gen. Skrzypczak sformułował publiczne zarzuty, Tusk ruszył do  Afganistanu, by na miejscu zapoznać się z sytuacją. Klicha ze sobą nie  wziął. Sygnał od premiera był czytelny: jadę rozmawiać bez pośrednictwa ministra, wobec którego mnożą się zastrzeżenia.

Polityczną pozycję Klicha dobrze opisuje anegdota z lutego 2009 r. Klich jest gościem Moniki Olejnik w Radiu Zet. Tematem są cięcia budżetowe związane z  konsekwencjami światowego kryzysu. Duże oszczędności mają dotyczyć resortu obrony. Audycja na falach radia się kończy, dalsza część toczy się w kanale dostępnym już tylko dla internautów. Klich zdaje się tego nie wiedzieć i mówi: „Położyłem dymisję na stole, ale pani tego nie  powiem". Wiadomość idzie w świat. Otoczenie Tuska nie wierzy w  przypadek. Dominuje opinia, że Klich zdawał sobie sprawę z tego, co  robi. A chodziło mu o wysłanie komunikatu do wojska – walczyłem, więcej pieniędzy nie mogłem uratować. Według relacji jednego ze  współpracowników premiera Tusk natychmiast w szorstki sposób pokazał Klichowi jego miejsce w szeregu: „Nie mogę znaleźć na stole dokumentu, o  którym mówiłeś. Mógłbyś go przesłać jeszcze raz?”. Teraz, po katastrofie w Smoleńsku, podobne wezwanie ze strony premiera może być czymś więcej niż tylko cierpkim żartem.

Okładka tygodnika WPROST: 18/2010
Więcej możesz przeczytać w 18/2010 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 2
  • jerzyra@ wp.pl IP
    Żapomniałem sie podpisac pod tym długim komentarzem do Klicha
    Jerzy Waldemar
    • bez-nazwy IP
      Minister Klich stał sie sługa dwóch Panów . Chociaz Biblia mowi ,ze ...\"nikt nie moze byc sługą dwóch panów\"...

      Minister obrony , cywilny jest-no właśnie kim jest? nad wojskiem?
      Zwierzchnikiem nad wojskiem jest Prezydent RP.
      Nad ministrem jest premier.
      Nad wojskiem jest zwierzchnik.
      Zwierzchnik sił zbrojnych nie lubi ministra obrony.
      Zwierzchnik sił zbrojnych nie lubi premiera.
      Ot nasza konstytucyjna paranoja. Konstytucje napisano dla męzów stanu, dla polityków,którzy maja dobra wolę, koncyliacyjnych, patriotów. Ale skad ich brać?
      Prezydent Kwasniewski był taki. Ale po nim?
      Widzimy nienawistników , uparciuchów, zawzietych, partyjniackich polityków. Brak męzów stanu, brak panstwowców. PIS wrócł do bolszewickiej zasady. \"Nie matura lecz chęć szczera\". Szczygło jako minister załatwiał u prezdenta Kaczyńskiego węzyki generalskie trzydziestolatkom!!! i to w czasie pokoju. W słuzbach specjalnych za PIS- awansowało sie od podporucznika do pulkownika w dwa-trzy lata. Tyle normalnie czeka na awans z podporucznika na porucznika. Bo z kapitana na majora czeka sie normalnie 5 lat!
      Kto więc rzadzi wojskiem , czy ten co moze dac medal \"za zasługi dla obronnosci kraju\" czyli minister obrony, czy raczej ten co  rozdaje Polonie Restitutę,a nawet Virtuti Militari, a przede wszystkim rozdaje stanowiska szefa sztabugeneralnego, wężyki generalskie , albo ich nie daje,choćby minister obrony o to wnioskował. Tak skandalicznie było przecież 15 sierpnia 2009 r. Premier nie musi bronic Klicha.

      Bronic trzeba bedzie raczej tych Uredasów z Kancelarii Prezydenta, którzy tradycyjnie lekceważą tych \"mundurowych\" , bo wiedza jak \" na skróty robia kariere wojskową, co poł roku awans na kolejny stopien oficerski.
      Tu nie wystarczy biała ksiega. Tu naprawde potrzebna jest Parlamentarna Komisja Sledcza. Bo kto nam odpowie na pytania:Dlaczego, szef gabinetu Prezydenta zmienił pilotom z 36 pułku godziny odlotu z warszawy nie zostawiając przewidzianego przez nich zapasu na  ewentualna zła pogodę i koniecznośc lądowania , gdzie indziej??? Pani minister Jakubiak chce ich bronic ,ze cywile sie nie znają. To po co sie wtrącaja i to władczo w nie swoje sprawy?

      Ta Komisja pokazałaby, kto i jak rzeczywiscie rządzi Polską. Przeciez nie Prezydent to wymyślał . To jego dwór, który teraz leje łzy krokodyle. Co oni wszyscy robia jeszcze w Kancelarii Prezydenta. Byli pracownikami Lecha Kaczyńskiego. Bo urzedników A. Kwasniewskiego natychmiast po zmanie prezydenta zwolniono. Wszystkie będące w trakcie rozpatrywania wnioski o odznaczenia zlożone w Kancelarii Prezydenta RP za czasów A. Kwaśniewskiego zostały z dniem objecia urzedowania przez L. Kaczynskiego wyrzucono na śmietnik.
      Co tam w Kancelarii Prezydenta RP jeszcze robi ta banda ignorantów, która doprowadziła do smierci prezydenta. Brak wyobrażni , niuctwo , tak jak alkohol za kierownica, to nie sa okolicznosci łagodzące. Niech stana i spojrzą nam w oczy.
      Gdzie jest Prokurator Generalny , który jak min. Ziobro pewnego transplantologa, kaze wpakować ich wszystkich do paki i powie. Juz nikt nie poniesie śmierci przez tych Panów...
      Nie martwmy sie więc o Klicha.

      Spis treści tygodnika Wprost nr 18/2010 (1421)

      • Kondolencje od czytelników 25 kwi 2010, 2:15 Kondolencje dla rodzin ofiar katastrofy Smoleńskiej zalały stronę www.wprost. pl i profil „Wprost” na Facebooku. Tak internauci dzielili się swoją żałobą: 4
      • Na stronie - Czas eksperymentalny 25 kwi 2010, 2:15 Przypominają mi się słowa Sławomira Mrożka. A konkretniej – Stomila z „Tanga”: „Kiedy tragedia jest już niemożliwa, a farsa nudzi, pozostaje tylko eksperyment”. Eksperymentujemy więc. 5
      • Z życia koalicji 25 kwi 2010, 2:15 Niedługo po katastrofie, w tygodniu, w którym roiło się od pogrzebów ludzi, których znaliśmy, lubiliśmy i o których pisaliśmy, nieszczególnie nam do śmiechu. Ale polityka nabiera już tempa, więc postaramy się za nią nadążyć w... 6
      • Z życia opozycji 25 kwi 2010, 2:15 W zasadzie powinniśmy czasowo zmienić nazwę tej rubryki na „Kronika pogrzebowa" – na kilku takich uroczystościach byliśmy, niektóre jeszcze nas czekają, no ale „trzeba z żywymi naprzód iść”… A żywi... 6
      • Chorzy na Facebook 25 kwi 2010, 2:15 Zaczyna się niewinnie: ktoś namawia cię, żebyś założył konto na Facebooku. Zapisujesz się do kilku grup, umieszczasz kilka zdjęć, powiększasz grono znajomych. Wszystko pod kontrolą. Ale po jakimś czasie zaczynasz myśleć o Facebooku nawet, gdy jesteś offline. Denerwujesz się,... 8
      • Czy jesteś uzależniony? 25 kwi 2010, 2:15 W USA już jeden na ośmiu użytkowników Facebooka jest uzależniony od tego portalu – ostrzegają specjaliści ze Stanford University School of Medicine. Powstało fachowe określenie: Facebook Addiction Disorder (FAD), czyli zaburzenia spowodowane uzależnieniem od Facebooka. 12
      • W poszukiwaniu katyńskich czaszek 25 kwi 2010, 2:15 W piwnicy Komendy Głównej Policji, w policyjnej szkole, a nawet w prywatnych mieszkaniach latami poniewierały się czaszki oficerów zamordowanych przez NKWD. Do dziś nie wiadomo, co się stało z większością z nich. 14
      • Przegląd prasy zagranicznej 25 kwi 2010, 2:15 Żałoba przynosi odwilż Liberation Żałobny patriotyzm W Polsce doszło do kolejnego porywu żałobnego patriotyzmu. Polacy od dawna celują w urządzaniu narodowych ceremonii, najczęściej tragicznych. Związane są z tym rytuały zbiorowych... 18
      • Puls gospodarki 25 kwi 2010, 2:15 Lubimy polskie, ale decyduje cenaNiemcy czy Chiny? Na pytanie o to, który z tych krajów jest synonimem jakości, odpowiedź jest oczywista. A Polska? Polska stoi w połowie drogi. Najbardziej cenimy polskie produkty budowlane, zwłaszcza... 20
      • Staroświecko nowocześni 25 kwi 2010, 2:15 Stasiak, Kochanowski, Kurtyka... Błagam, nie róbmy z tych ludzi z krwi i kości, pełnych wad i zalet, jakichś odrealnionych świętych z zupełnie innej epoki! To byli przede wszystkim nowocześni urzędnicy na miarę swoich czasów, a nie obwieszeni orderami przodkowie z zakurzonych... 22
      • Śmiertelna seria 25 kwi 2010, 2:15 W Smoleńsku lądowano „na siłę” mimo skrajnie niesprzyjających warunków atmosferycznych – to dziś powszechna opinia w środowisku wojskowych lotników. Choć płk Zbigniew Drozdowski, członek komisji badającej przyczyny katastrofy w Smoleńsku, wezwał... 24
      • Kisiel nie pozwoliłby mediom na kabaret 25 kwi 2010, 2:15 WPROST: Stefan Kisielewski pisał o panu w „Abecadle Kisiela": zdolny, młody… A pan o nim mówił: „Kisielewski to człowiek bez wątpienia wielki i również bez wątpliwości odrobinę mały". Dlaczego? PROF. MARCIN... 26
      • Zapytaj Wprost - Współczuć i być 25 kwi 2010, 2:15 Na 10 pytań czytelników internetowego wydania „Wprost” odpowiada dr Ewa Woydyłło, psycholog z Instytutu Psychiatrii i Neurologii w Warszawie 28
      • Na moje kopyto - Koniec grillowania 25 kwi 2010, 2:15 Nieprzypadkowo wedle mitów założycielskich u początków powołania miasta-państwa leży śmierć. Mity te odsyłają do intuicji, że państwo jest sprawą niesłychanie poważną. Poważną, bo może w obronie swojego istnienia i ładu zabijać swoich i obcych. Poważną, bo może kazać swoim... 30
      • Polityka po resecie 25 kwi 2010, 2:15 Wariant pierwszy: Bronisław Komorowski zostaje prezydentem, na jesieni odbywają się przyspieszone wybory parlamentarne i do Sejmu wchodzą tylko dwie partie – PO i PiS. Wariant drugi: Komorowski zostaje prezydentem, PiS po rozłamie zamienia się w 15-procentowy, opozycyjny... 33
      • Katastrofa ministra 25 kwi 2010, 2:15 Gdy skończy się pierwsza trauma po smoleńskiej katastrofie, minister Bogdan Klich będzie musiał odpowiedzieć na trudne pytania. Premierowi niełatwo będzie go bronić. O ile w ogóle ma taki zamiar. 38
      • Centralny problem 25 kwi 2010, 2:15 Mała pomyłka – tak Alan Greenspan, były prezes amerykańskiej Rezerwy Federalnej, nazwał swoje działania, które w rezultacie przyczyniły się do wybuchu jednego z największych kryzysów finansowych. To pokazało wyraźnie, że wybór szefa banku centralnego jest nie tylko... 42
      • Oswajanie niedźwiedzia 25 kwi 2010, 2:15 Wyobraźmy sobie, że Orlen pozbywa się rafinerii w Możejkach, ale uzyskuje dostęp do rosyjskich złóż ropy. Elektrownia atomowa w obwodzie kaliningradzkim podłącza się do polskiego systemu energetycznego, a polskie firmy zarabiają miliony dolarów na unowocześnianiu rosyjskiej... 44
      • Wróg publiczny 25 kwi 2010, 2:15 Czy anarchista, pacyfista i zwolennik prawa do aborcji może być ikoną konserwatywnych liberałów? Owszem, może. Pod warunkiem że nazywał się Murray Rothbard i był jednym z najwybitniejszych wolnorynkowych ekonomistów XX wieku. Z końcem maja nakładem Instytutu Ludwiga von Misesa... 55
      • Goldman strach... 25 kwi 2010, 2:15 W piątek 16 kwietnia amerykańska SEC, odpowiednik naszej Komisji Nadzoru Finansowego, oskarżyła jeden bank i jednego pracownika tego banku o oszustwo na jednej transakcji. Niby niewiele. Ale ten bank to Goldman Sachs, najbardziej szanowany i najpotężniejszy bank z Wall Street. 56
      • Krajobraz po burzy 25 kwi 2010, 2:15 Dla mniejszych firm skończył się okres walki o utrzymanie się na rynku. Teraz przedsiębiorcy, którzy przetrwali, myślą, jak go podbić. Eksperci podkreślają, że to dobry czas na inwestycje i przejęcia konkurentów, którym się nie powiodło. 58
      • Ostrożnie - hit sezonu! 25 kwi 2010, 2:15 Prywatyzacja PZU, urastająca do rangi wydarzenia nie tylko tego roku, kończy konflikt, który blokował możliwość dynamicznego rozwoju spółki, szczególnie w kontekście jej ekspansji zagranicznej. Spór między skarbem państwa i Eureko ciągnął się latami i uniemożliwiał... 60
      • Wibrującej pięści nie było 25 kwi 2010, 2:15 Spisek KGB, wina Rosjan, zamach? Nostradamus podobno przepowiadał, że spadający metalowy ptak rozdzieli dwóch braci, a na pogrążone w chaosie państwo napadnie wróg ze wschodu. 71
      • Żałoba wyborcza 25 kwi 2010, 2:15 Atmosfera żałoby i współczucia może się okazać niezwykle ważna w najbliższych wyborach prezydenckich w Polsce. – Do urn prawdopodobnie pójdzie rekordowa liczba wyborców, bo tragiczna śmierć polskiej elity rozbudziła uczucie patriotyzmu i odpowiedzialności za ojczyznę... 72
      • Dobry lider pozwala płakać 25 kwi 2010, 2:15 Rozmowa z psychologiem biznesu Joanną Pommersbach, szefem praktyki zarządzania talentami i rozwoju przywództwa w międzynarodowej firmie doradczej Hay Group 74
      • Cherlawy faraon 25 kwi 2010, 2:15 Rozmowa z prof. Karolem Myśliwcem z Zakładu Archeologii Śródziemnomorskiej Polskiej Akademii Nauk 75
      • Popiół i szkliwo 25 kwi 2010, 2:15 Siła erupcji wulkanu Eyjafjallajökull nieco słabnie, ale to w każdej chwili może się zmienić. Bo wulkany są nieprzewidywalne, zwłaszcza te podlodowe. 78
      • Katyń jako szansa 25 kwi 2010, 2:15 Ogromna ludzka tragedia to zawsze moment przełomowy. To moment, który rodzi zawsze poczucie jedności. Polityczne różnice, spory, odmienne patrzenie na historię oraz różne wartości – to wszystko odchodzi, w obliczu śmierci staje... 81
      • Zbrodnia zakłamania 25 kwi 2010, 2:15 Nie ulega żadnej kwestii, że Rosjanom przez ostatnie półwiecze przyszło płacić gorzką i ogromną psychologiczną cenę za błędy katyńskie. Cenę wzgardy i odrazy. I cenę wiecznej nieufności. 82
      • Berlin za zamkniętymi drzwiami 25 kwi 2010, 2:15 Płot wysoki na 2,6 metra, 186 kamer i sygnalizatorów ruchu, zakaz fotografowania i używania telefonów komórkowych, wartownicy, rewizje w samochodach dostawczych, szczegółowe kontrole robotników – w Berlinie powstaje najnowocześniejsza w Europie centrala szpiegowska,... 84
      • Wolałbym nie być samotny 25 kwi 2010, 2:15 Rozmowa z Jo Nesbo, norweskim pisarzem, autorem mrocznych kryminałów o genialnym śledczym Harrym Hole’u. W Polsce właśnie się ukazała jego kolejna książka „Pierwszy śnieg”. 86
      • Nicość i tantiemy 25 kwi 2010, 2:15 30 lat temu, 19 kwietnia 1980 r., ulice Paryża zatarasowały tłumy. Niezorientowany przechodzień zapytał kilkuletniego chłopca o przyczynę zamieszania. „To manifestacja przeciwko śmierci Sartre’a” – padła odpowiedź. 88
      • Wielkie grzebanie w życiorysach 25 kwi 2010, 2:15 Moda na filmy biograficzne ma się świetnie – w końcu życie pisze najlepsze scenariusze. W ich poszukiwaniu twórcy sięgają już nie tylko po życiorysy mężów stanu i najsłynniejszych artystów, ale też nastoletnich piosenkarek i bezdomnych. „Wprost” rusza z... 89
      • Wieźniowie i my 25 kwi 2010, 2:15 Pomyślmy inaczej o więźniach – apeluje znawca więziennictwa Paweł Moczydłowski, któremu „Film” pokazał dwie majowe premiery kinowe: nagrodzonego Grand Prix w Cannes francuskiego „Proroka” oraz polski dokument „Bad Boys. Cela 425”. 90
      • Rusz nogą 25 kwi 2010, 2:15 Biegiem doganiamy kraje Zachodu – pod względem liczby imprez dla amatorów joggingu jesteśmy w ścisłej czołówce. 91
      • Recenzje 25 kwi 2010, 2:15 Teatr:  Sarmata w natarciu Tomasz Karolak ze sztuką wyższą kojarzony nie jest. Gra w teatrze od lat, ale artysta o reputacji bawidamka znany jest przede głównie z ról komediowych. Tymczasem założył właśnie prywatny Teatr IMKA, który... 92
      • Magnolie na kartoflisku 25 kwi 2010, 2:15 To miejsce zna każdy Polak, choćby ze słyszenia. Teraz, w 200. rocznicę chrztu Fryderyka Chopina, Żelazowa Wola otrzymała zrewitalizowany, urokliwy park. 94
      • Mały może więcej 25 kwi 2010, 2:15 Kilka dni temu otrzymałem e-maila od czytelniczki dowodzącej, że wielkość samochodu jest wprost proporcjonalna do rozmiarów kompleksu jego właściciela. I z miejsca postanowiłem się przesiąść do czegoś w rozmiarze buta. 96
      • Skibą w mur - La! La! La! 25 kwi 2010, 2:15 Ciągle słyszymy powtarzane zaklęcie o tym, że nie zapomnimy. Nie zapomnimy tego czy tamtego, bo to było dla nas ważne. Ale doświadczenie uczy, że zapominanie jest naturalnym składnikiem formy nazywanej życiem. Szybko zapominamy o... 97

      ZKDP - Nakład kontrolowany