Studium szaleństwa

Studium szaleństwa

Dodano:   /  Zmieniono: 4
W poniedziałek 3 października nastąpiła „demejkapizacja” prezesa. Nastąpiła w tym samym momencie co zwykle – gdy zaczął być sobą.
Gdy piszę to, co teraz piszę, nie znam wyników wyborów, Państwo już je  znają. Być może więc to, co w zachowaniu pana prezesa uznaję za  samobójcze i autodestrukcyjne, elektorat wynagrodzi mu z nawiązką, podarowując mu zwycięstwo. Nie sądzę, ale być może. Jeśli jednak reakcje naszego elektoratu nie stały się całkowicie irracjonalne, skutek wybryków pana prezesa powinien być jednoznacznie dyskwalifikujący i  decydujący o jego porażce.

Widziałem i słyszałem kandydatów, którzy w  wyborach potykali się o błędy w wyborczych debatach (Gerald Ford), o  kochanki, których nie potrafili ukryć (Gary Hart) i o strategiczne pomyłki (Gore odcinający się od Clintona). Nasza miniona kampania jest jednak najprawdopodobniej pierwszą, w której kandydat boleśnie potknął się o własną książkę.

Gdy 29 września kanclerz Merkel przyjechała do  Polski, nie sądziła zapewne, że za kilka dni może zdecydować o wyniku wyborów w Polsce. A jednak. Najpierw, jak wiadomo, było słowo. „Kanclerstwo Angeli Merkel nie było wynikiem czystego przypadku" –  napisał prezes Jarosław Kaczyński. „Kto zrobił Merkel kanclerzem"? –  zapytał „Newsweek”. – Ona wie, co ja chcę przez to powiedzieć –  odpowiedział prezes.

Dogrywka była w poniedziałkowy wieczór w TVP 2. –  Co pan chciał powiedzieć o Angeli Merkel? – A czy pan nie zna polskiego? (brawa klakierów z PiS). – Co pan chciał powiedzieć? – Bardzo wyraźnie zostało powiedziane. – Nie bardzo wyraźnie (...) – Było to wynikiem tego, że połączyły się dwie części Niemiec. (...) – Gdyby to było to, co  właśnie pan powiedział, to zapewne napisałby pan to dokładnie w ten sposób. – A skąd pan to wie? – Podejrzewam. – Tak pan mówi? – Tak mówię. – To ja na to panu mówię, że stanie na baczność przed jakąkolwiek stolicą, na przykład tą w Berlinie, nie przystoi polskiemu premierowi.

Pan prezes był w nastroju ofensywnym. Był szczery, tak jak nie był przez poprzednich kilka miesięcy. „Gazeta Wyborcza" następnego dnia, 4 października: „Zobaczyliśmy w tej rozmowie politykę w wydaniu wodza PiS. Prezesa, który boi się ościennych krajów, nadrabia miną, tupie nogą i  obraża sąsiadów". Dziennik napisał, że cały ten nowy, niby-prawdziwy wizerunek prezesa okazał się wielką ściemą. „Gazeta Wyborcza”, 5 października: „Po programie prezes wrócił do domu przed północą, rozmawiał jeszcze ze sztabowcami, którzy powiedzieli mu, że atak na  Merkel był błędem. Rano był zmęczony i rozdrażniony. Stąd atak na  dziennikarza”. Tym razem na dziennikarza TVN: „Jest pan dziennikarzem polskim czy niemieckim?”.

Następnego dnia były jeszcze zapowiedzi wytaczania procesów niemieckim gazetom. Nieźle jak na polityka, który jeszcze 10 września zapowiedział, że jako premier radykalnie poszerzy w Polsce wolność słowa. Premierem jeszcze nie został, a już zaczął poszerzać.

Tak wygląda krótka historia implozji albo dezintegracji wielomiesięcznej kampanii wyborczej. Niemal wszystko się rozsypało. Zostali zawsze wierni PiS-macy przekonujący, że  prezes wypadł fantastycznie, z tym większą werwą, im bardziej zdawali sobie sprawę, że ich wieloletni wielki wysiłek został właśnie zrujnowany.

Cóż takiego zdarzyło się w ciągu tych kilkunastu godzin? Nic nadzwyczajnego. Wielkie szanse na wyborcze zwycięstwo miał prezes upudrowany, uśmiechnięty i dobrotliwy. Szanse zdecydowanie mniejsze miał prezes prawdziwy.

Owa kampanijna dezintegracja miała wymiar nie tylko kampanijno-wyborczy. Prawda w istocie ma moc ozdrowieńczo-wyzwalającą. Uzasadnione pytania są pytaniami, a nie prowokacyjnym atakiem. Powtarzanie najbardziej podstawowych pytań ma najgłębszy sens, gdy ktoś chce zdobyć władzę, przywdziewając maskę i prawdy unikając. Sens ma  głosowanie na twarz, osobowość i poglądy, a nie na puder. Ale czy na  pewno?

Oto na pisowskim portalu niezależny pisowski komentator napisał: „Znany dziennikarz, który – jak słychać – opiekował się tym dziełkiem [mowa o książce prezesa], potraktował je zgodnie z logiką komercyjnego produktu. To gorzej niż zbrodnia, to błąd". Teraz tłumaczenie na polski: do jasnej cholery, przecież wiadomo było, że będą z tego bigos i  problemy, co z tego, że prezes tak myśli, należało to ukryć, przecież wielka ściema zakłada wielkie udawanie do końca, żadnej szczerości, natrudziliśmy się przez cztery lata jak cholera, atakowaliśmy wroga, tłumaczyliśmy najbardziej kuriozalne zachowania i wolty prezesa, a tu pozwalają, żeby w druku ukazało się to, co on naprawdę myśli! To więcej niż zbrodnia, to błąd.

Jak wspomniałem, pisząc to, nie wiem, jaką decyzję podjęli Polacy. Wiem natomiast, że decyzję o tym, kto ma rządzić Polską, podejmowali, widząc prawdziwego, a nie udawanego szefa opozycji. Niewiele brakowało, a głosowaliby na make-up.

Niezależnie od wyniku wyborów faktem jest, że prezes potknął się o „Polskę naszych marzeń". Przyznają państwo, jest w tym jakaś symbolika.
Więcej możesz przeczytać w 41/2011 wydaniu tygodnika e-Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 4
  • klara2010   IP
    Kochany Panie Redaktorze,
    Serdecznie dziękuję za świetny wywiad z Prezesem. Żałuję, ze od pewnego czasu nie mogę oglądać Pańskiego programu “Tomasz Lis na żywo” w internecie (pojawia się informacja o braku licencji na kraj w którym mieszkam), bardzo żałuję. Jednak ten konkretny wywiad ktoś mądry wrzucił na YouTube i wielkie dzięki Mu za to.
    Jak zwykle był Pan rewelacyjny.
    Gorąco pozdrawiam
    Klara2010

    Ps. Mam nadzieję, ze z tą licencją coś się da zrobić. Tutaj niestety TV Trwam jest ogólnie dostępna więc trudno się dziwić, ze PIS jest tak popularny w Ameryce Północnej. Brak przeciwwagi.
    • rafalus_23@tlen.pl   IP
      Cały ostatni tydzień potraktowałbym całościowo. Zaczęło się premierą spotu PO \" ... A ty?\", poprzez Kubę Wojewódzkiego a skończywszy na Pańskim wywiadzie. Zrobiło to dobre wrażenie na finiszu i jak zwykle od 6 lat ostatnia prosta była fatalna dla PIS. Uff! :)
      • dituartu@wp.pl   IP
        I ode mnie UKŁONY :))
        • teresa.biskup@op.pl   IP
          Panie Tomaszu WIELKIE DZIĘKI

          Spis treści tygodnika Wprost nr 41/2011 (1496)

          • Studium szaleństwa 9 paź 2011, 22:00 W poniedziałek 3 października nastąpiła „demejkapizacja” prezesa. Nastąpiła w tym samym momencie co zwykle – gdy zaczął być sobą. 4
          • Na skróty 9 paź 2011, 22:00 Trzy noblistki Liberyjki Ellen Johnson-Sirleaf (z prawej) i Leymah Gbowee (z lewej) oraz Tawakkul Karman z Jemenu (w środku) zostały laureatkami Pokojowej Nagrody Nobla. – Dedykuję tę nagrodę uczestnikom Arabskiej Wiosny –... 7
          • Jezu, jak się cieszę 9 paź 2011, 22:00 Nigdy nie przypuszczałem, że los piszącego do tygodnika może być tak ciężki, tak chwiejny i tyle adrenaliny wyzwalać zarazem. Tego mi redaktor naczelny nigdy nie uświadamiał nawet w żartach. Redaktor naczelny jest uczciwy i zawsze kiedy... 10
          • Nie odlatuj, Patrycjo 9 paź 2011, 22:00 Idzie kryzys. Według badań instytutu ARC Opinia Polacy obetną najpierw wydatki na alkohol i kulturę. Czyli – spożycie czystego alkoholu spadnie do, powiedzmy, 10 litrów etanolu na obywatela rocznie. Czytelnictwo – powiedzmy... 12
          • 21 postulatów dla nowego rządu 9 paź 2011, 22:00 W sierpniu 1980 r. strajkujący robotnicy mieli 21 postulatów. Dziś, w powyborczy poniedziałek, 21 postulatów zgłaszają znani i nieznani obywatele 17
          • Adam Wszystko Mogę 9 paź 2011, 22:00 – Jak Szejnfeld czy inny poseł PO mówi mi, że jestem za młody, to mu odpowiadam: „A pan jest za stary”. Nie daję się zajechać – chwali się rzecznik PiS Adam Hofman. Teraz zobaczymy, na co pozwoli kolegom z własnej partii. 21
          • Blagier ostatniej akcji 9 paź 2011, 22:00 Mówią o nim, że jest głównym PR-owcem Palikota. Ale to nieprawda. Łączy ich wiele więcej niż praca na sukces. Łączy ich blaga. Obaj żyją z robienia wszystkich wokół w trąbę. 25
          • Nazajutrz 9 paź 2011, 22:00 Na mnie czekał Jerzy Buzek. Ja czekałem na Marka Belkę. Kiedyś ktoś odprowadzi premiera Tuska i będzie patrzył, jak odjeżdża. I zostanie sam – mówi były premier Leszek Miller. 28
          • Sceny rodzajowe w plenerze 9 paź 2011, 22:00 Polityk to taki ktoś, kto się pokazuje w telewizji, a raz na cztery lata wychodzi na ulicę i można sobie z nim wtedy zrobić zdjęcie. Niektórzy wyborcy korzystają z okazji, żeby się wyżalić. „Bo komu powiedzieć, jak nie panu?” – pytają. 35
          • To będzie trudna kadencja 9 paź 2011, 22:00 Zakończyliśmy transformację, a teraz musimy wykonać skok modernizacyjno-cywilizacyjny, żeby nie zostać w tyle za światowymi liderami rozwoju. 38
          • Więcej demokracji! 9 paź 2011, 22:00 Jako liberalny konserwatysta nie znoszę rewolucji, ale czasem władzy trzeba skórę przetrzepać. 42
          • Koniec epoki testosteronu? 9 paź 2011, 22:00 Pokojową nagrodę Nobla przyznano nie tylko trzem wybitnym kobietom, ale też innej wizji świata. I ten inny świat powinien również wygrać w Polsce. 44
          • Wino, kobiety i jazz 9 paź 2011, 22:00 PIOTR NAJSZTUB: Pisze pan w wydanej właśnie autobiografii: „Jazz to nie zawód, tylko wyrok". Pan ma dożywocie?MICHAŁ URBANIAK: Absolutnie tak! I nałóg! To jest taki stan ducha, który Miles Davis określił kolorami: błękit w... 48
          • Walić w lemingi 9 paź 2011, 22:00 Prawicowy idealista, cynik czy biznesmen kamikadze? Pewne jest jedno: Tomasz Sakiewicz stoi na czele prawicowego powstania. 52
          • Za zmarnowane życie 9 paź 2011, 22:00 Długo milczeli, przekonani, że nic im się nie należy. Teraz pytają, czy śmierć w katastrofie smoleńskiej jest ważniejsza niż śmierć w Iraku lub Afganistanie. Rodziny 27 żołnierzy poległych w czasie misji żądają po milionie złotych zadośćuczynienia. MON mówi stanowcze... 56
          • Gem, set, tata, pa 9 paź 2011, 22:00 Krzyczeli na siebie, kłócili się podczas wielkich turniejów. Wreszcie Agnieszka Radwańska postanowiła, że ojciec już nie będzie jej trenerem. I zaczęła wygrywać. – Tata nie umie oddzielić roli rodzica od szkoleniowca – tłumaczy. Czas na Wielkiego Szlema? 60
          • Górale bronią swojej góry 9 paź 2011, 22:00 Górale z Podhala idą do sądu. Nie dla ziemi ani „dudków”, ale w obronie dobra narodowego. Czyli kolejki na Kasprowy Wierch, którą państwo postanowiło sprzedać. 62
          • Frau Europa 9 paź 2011, 22:00 Jarosław Kaczyński ma rację, pisząc, że kanclerstwo Angeli Merkel „nie było wynikiem czystego zbiegu okoliczności”. W istocie nie był to przypadek, choć prawda jest jasna i nie trzeba jej zawijać w insynuacje. 66
          • Rosja na jednej nodze 9 paź 2011, 22:00 Wielka polityka i wielki biznes są w Rosji nierozerwalnie z sobą splecione. Ale to Kreml decyduje, kto może uczestniczyć w jednym, kto w drugim, a kto w obu naraz. 70
          • Tylko dla panów? 9 paź 2011, 22:00 Prezydent Obama to męski szowinista – sugeruje autor książki „Zausznicy: Wall Street, Waszyngton i edukacja prezydenta”, która narobiła dużo szumu w Ameryce. Czy Białym Domem rzeczywiście rządzi testosteron? 72
          • Wymyślił świat od nowa 9 paź 2011, 22:00 Steve Jobs nie był programistą, inżynierem ani nawet typowym biznesmenem. Był kimś szczególnym – wizjonerem, który ludzkości zafundował cywilizacyjny skok w przyszłość. 75
          • Król leków i życia 9 paź 2011, 22:00 Dzięki zakupowi Polfy Warszawa Jerzy Starak stanie się liderem polskiego rynku leków i będzie mógł ruszyć na podbój Wschodu. 78
          • Koterski jest jakiś inny 9 paź 2011, 22:00 Jego aktorzy mówią trzynastozgłoskowcem. Jeszcze zanim wezmą się do pracy, dostają od reżysera listy ze szczegółowymi biografiami swoich postaci. Jeden z najbardziej osobnych i niepodrabialnych polskich reżyserów zrobił nowy film – „Baby są jakieś inne”. 80
          • Zaryzykuj wszystko 9 paź 2011, 22:00 Przed laty dokonał rewolucji w polskim teatrze. Dziś Grzegorz Jarzyna wraca w roli współczesnego klasyka. 86
          • Bogini portretu 9 paź 2011, 22:00 Nikt nie umiał pokazać piękna swoich modeli tak jak ona. Mawiała, że wydobywa z nich ukryte tajemnice. Legendarna mistrzyni fotograficznych portretów Zofia Nasierowska nie żyje. 88
          • Miłoszewski, moja miłość 9 paź 2011, 22:00 Nie, nie będzie wbrew tytułowi o związkach partnerskich. Choć o zazdrości i owszem. O cholernej zazdrości wobec talentu ledwie 35-letniego pisarza. Sergio Leone, twórca jednego z moich ukochanych filmów „Dawno temu w Ameryce",... 94
          • Zorro zdziera maskę 9 paź 2011, 22:00 Zawsze mnie intryguje ta powtarzająca się scena: zamieszki, człowiek okłada człowieka kijem, a centymetry obok obiektyw aparatu i odgłos migawki – fotograf stara się uchwycić spękane żyły, rozerwane łuki brwiowe i bryzgające... 96
          • Rosół to nie lipa 9 paź 2011, 22:00 JEŚLI ZŁAPIEMY PRZEZIĘBIENIE LUB GRYPĘ, POWINNIŚMY PRZEDE WSZYSTKIM „WYLEŻEĆ” CHOROBĘ, ABY CHRONIĆ OSŁABIONY UKŁAD ODPORNOŚCIOWY PRZED KOLEJNYMI WIRUSAMI I PRZED BAKTERIAMI. SIEDZĄC W DOMU, WARTO JEDNAK ZASTOSOWAĆ DOMOWE, ZNANE OD LAT SPOSOBY WALKI Z INFEKCJĄ.... 100
          • Zanim złapiesz wirusa 9 paź 2011, 22:00 ROZMOWA Z DR. WOJCIECHEM FELESZKĄ Z WARSZAWSKIEGO UNIWERSYTETU MEDYCZNEGO 102
          • Kryzys na talerzu 9 paź 2011, 22:00 Poleciałam do Madrytu, spodziewając się, że będę czuła unoszący się w powietrzu smutek, że zobaczę mniej radosnych, kolorowych ludzi. Samolot wylądował po 16. To dla Hiszpanów południe. Trudno wtedy wejść do jakiejkolwiek... 102
          • Wybory najmniej brzydkiej miss Polski 9 paź 2011, 22:00 OPIS: Na bogato ozdobionej scenie stoi konferansjer. Ma pięknie skrojony, błyszczący garnitur, zaczesane brylantyną włosy i zawodowy, pełen serdeczności uśmiech. KONFERANSJER: Proszę państwa, jak ja się cieszę, że was tu wszystkich... 104
          • Głosujemy czwórkami, czyli kampania 2015 r. 9 paź 2011, 22:00 Sporo się w tej kampanii wyborczej wydarzyło, więcej niż cztery lata temu. Para za stodołą… zagrała w tenisa. Kandydatka pokazała ramię i fragmencik „czwórki". Inna kandydatka pokazała czwórki, a cztery litery pokaże... 104
          • Rzeczywistość zastępcza 9 paź 2011, 22:00 Na niezwykle oryginalny pomysł wpadli ostatnio w grodzie nad Motławą. Fontanna Neptuna, symbol miasta zaprojektowany przez Abrahama van den Blocka, poszła do remontu. Neptun jak każdy władca ma czasem potrzebę zejścia z cokołu i jak... 106