Walić w lemingi

Walić w lemingi

Prawicowy idealista, cynik czy biznesmen kamikadze? Pewne jest jedno: Tomasz Sakiewicz stoi na czele prawicowego powstania.
Tydzień temu redaktor naczelny „Gazety Polskiej Codziennie" – nowego prawicowego tabloidu – zwrócił się do swoich czytelników z dramatycznym apelem: „Redagujemy gazetę w warunkach skrajnych, czasami bez snu, dyżurując po kilkadziesiąt godzin. Całe kierownictwo redakcji i spółki pracuje za darmo. Pensje dziennikarzy też są mało wygórowane”.

Z kupowania „GP Codziennie" Sakiewicz chce uczynić misję: „Kto może, niech kupi drugi egzemplarz i da go sąsiadowi albo koledze. Każdy niech da z  siebie, co może. Jeszcze jeden wysiłek i wygramy”.

– Tomek i jego środowisko robią powstanie – ocenia Rafał Ziemkiewicz, publicysta „Rzeczpospolitej", znajomy Sakiewicza.

Drugi obieg „przebudzonych"
W komórce Sakiewicza zamiast sygnału oczekiwania brzmi piosenka „Don’t worry, be happy". Kiedy redaktor wreszcie odbiera, nie może rozmawiać, obiecuje, że odpisze na pytania przesłane e-mailem. Nie odpisuje.

Przed wyborami ma na głowie ważniejsze sprawy. Podobnie jak wicenaczelna „Gazety Polskiej" Katarzyna Hejke i szefowie działów jeździ po Polsce na  spotkania wyborcze osób kandydujących z listy PiS, które odbywają się w  klubach „Gazety Polskiej” ( jest ich 220). W Busku-Zdroju, Ostrowcu Świętokrzyskim i Skarżysku-Kamiennej Sakiewicz otwierał wystawę „Prawda i pamięć – Smoleńsk 10.04.2010” razem z kandydującym z kieleckiej listy agentem Tomkiem. Z prezesem SKOK ( jedynym reklamodawcą „GP Codziennie”) i kandydatem do Senatu Grzegorzem Biereckim był w Janowie Podlaskim. W  Pruszkowie z Anitą Czerwińską – szefową warszawskiego klubu „Gazety Polskiej” i kandydatką PiS. W Grodzisku Mazowieckim z Czerwińską i znowu z agentem Tomkiem.

Wszędzie odpowiada na pytania z sali:

– Czy pan się nie boi za głoszenie tej prawdy, że panu coś się stanie?

– Przecież Tomek ze mną jest – rozbraja atmosferę Sakiewicz i dodaje poważniej: –  Po rozmowie z Lepperem się zorientowałem, że sprawy idą w Polsce w  zdecydowanym kierunku, kazałem się ubezpieczyć wszystkim dziennikarzom.

– A ta mgła to była prawdziwa? – starsza pani zmienia temat. – Jest to  już ustalone?

– Trzeba pamiętać, że mgła jest tutaj pojęciem symbolicznym. Mgła otacza całą tę sprawę. Mgłę nam roztoczono we  wszystkim. Również mówienie o mgle może być mgłą.

Na tych spotkaniach nie ma przypadkowych osób, nie ma nieprzekonanych. Wszyscy – głównie siwe głowy, ale zdarzają się też młodzi – doskonale się rozumieją.

– Tworzymy rodzaj drugiego obiegu – mówi Joanna Lichocka, wiceszefowa działu publicystyki „GP Codziennie", która tuż przed wyborami pokazywała w okolicach Warszawy swój najnowszy film dotyczący katastrofy smoleńskiej pod roboczym tytułem „Przebudzeni”. To dokument o ludziach, którzy 10. dnia miesiąca organizują marsze pamięci w Warszawie. To  trzeci film Lichockiej po katastrofie w Smoleńsku nakręcony z Marią Dłużniewską. „Mgła” i „Pogarda” były sprzedawane z „Gazetą Polską”.

Prorok
Najpierw był jednak miesięcznik „Gazeta Polska" (przekształcony potem w  tygodnik), założony w 1993 r. przez Piotra Wierzbickiego i Elżbietę Isakiewicz w 1997 r., kiedy odeszli z „Nowego Świata”. Tomasz Sakiewicz był w nim od początku. 25-letni misiowaty, z wielką brodą, działacz oazowy nazywany „Prorokiem”, znany był z tego, że organizował jedną z  pierwszych w Polsce demonstracji przeciwko aborcji. – Zawsze miał misję i tak zostało – mówi Rafał Ziemkiewicz, który właśnie wtedy go poznał. –  Żartowałem, że to facet, który zakładał ZChN i z niego odszedł, bo to ugrupowanie nie było dla niego dość fundamentalistyczne.

W „Gazecie Polskiej" Sakiewicz zaczynał jako człowiek od wszystkiego: był szefem marketingu, promocji, działu krajowego i ekonomicznego.

– Ma  chrześcijański sposób zarządzania ludźmi. Szanuje pracowników – dodaje Anita Czerwińska.

Poprzedni naczelny „Gazety Polskiej" nie wspomina jednak Sakiewicza najlepiej. W 2005 r. Piotr Wierzbicki opublikował tekst, w którym oskarżył Sakiewicza o złożenie mu „propozycji korupcyjnej”. „GP” miałaby publikować teksty – jako odredakcyjne, a nie sponsorowane – wychwalające jedną z firm telekomunikacyjnych. Z kolei Sakiewicz zarzucał Wierzbickiemu, że nie radzi sobie z prowadzeniem tygodnika, który traci czytelników. W końcu 70-letni Wierzbicki odszedł, a Sakiewicz został naczelnym.

Jedni mówią, że na tygodnik zastawił swoje mieszkanie i wszystkie pieniądze. Twierdzą, że Sakiewicz to ideowiec. Inni – ci, którzy podejrzewają cyniczne intencje – nie chcą wypowiadać się wcale, tłumacząc, że boją się pozwów sądowych.

Kiedy został naczelnym, sprzedaż zaczęła rosnąć, a redakcja związała się z PiS. Sakiewicz tłumaczył osiągnięcia: – Zniosłem cenzurę dotyczącą spraw lustracyjnych, zniosłem zakaz krytycznego pisania o Michniku.

Jednak w  2009 r. znów było gorzej. Na konferencji „Ograniczenie wolności słowa w  Polsce" Sakiewicz mówił, że „rubikon cenzury” został przekroczony w maju 2009 r. – Dziennikarze i współpracownicy „Gazety Polskiej” dostali kilkadziesiąt wezwań do prokuratury i na policję. Ja byłem przesłuchiwany na okoliczność tego, kto z kim sypia w redakcji.

Rzeczywiście, mniej więcej w tamtym czasie mąż wicenaczelnej „Gazety Polskiej" Katarzyny Hejke oskarżył ówczesnego prezesa IPN Janusza Kurtykę (zginął w katastrofie w Smoleńsku), że wykorzystując dostęp do  niejawnych akt, uwiódł mu żonę. „Gazeta Polska” na swoich łamach lustrowała wtedy m.in. abpa Wielgusa.

Gwałtowny wzrost sprzedaży tygodnika nastąpił po 10 kwietnia 2010 r. – w porównaniu z rokiem poprzednim sprzedaż skoczyła o niemal 50 proc. – do 37 tys. egz. I nadal rosła.

Wrogie siły
Na pomysł utworzenia ultraprawicowej gazety codziennej 43-letni naczelny tygodnika „Gazeta Polska" wpadł w lipcu tego roku, kiedy Grzegorz Hajdarowicz, właściciel Gremi Media (ma „Przekrój” i „Sukces”), ogłosił zakup 51 proc. udziałów w „Rzeczpospolitej”. Sprzedaż „Gazety Polskiej” wynosiła wtedy już 65,7 tys. egz.

Sakiewicz zachęcał kolegów z „Rzepy", żeby pakowali manatki i razem z nim tworzyli nowe prawicowe medium. Koledzy pozostali jednak niewzruszeni.

Prace nad dziennikiem ruszyły w  błyskawicznym tempie. 9 września ukazał się nowy „prawicowy tabloid". –  Zrobiliśmy może sześć lub siedem numerów zerowych i wystartowaliśmy –  opowiada dziennikarz pracujący w „GP Codziennie”.

Po co ten pośpiech? „To był nasz obowiązek wobec Polski i naszych przyjaciół, którzy zginęli w Smoleńsku" – tłumaczyła redakcja.

– Panowała dosyć optymistyczna atmosfera, poczucie triumfu, wydawało się, że są na jakiejś fali wznoszącej, jest moda na prawicowość i mogą na tym wiele ugrać –  opowiada dziennikarz, któremu zaproponowano 6 tys. zł za poprowadzenie jednego z działów. Odmówił.

Wbrew temu, co twierdzi Tomasz Sakiewicz, praca w redakcji tabloidu toczy się spokojnie: nie ma  kilkudziesięciogodzinnych dyżurów, nikt nie siedzi po nocach. Choćby dlatego, że ostatnie wydanie „GP Codziennie" jest zamykane o 21. Dziennikarz gazety zaprzecza również, jakoby były problemy finansowe: –  Pensję mam przyzwoitą, przychodzi na konto na czas. Sprzęt też jest dobry, komputery kupili nowe.

Owszem, jest trochę ciasno, bo cała redakcja mieści się w ośmiu pokojach kamienicy na warszawskich Filtrach. Ale już atmosfera jest wyluzowana, zwłaszcza że większość dziennikarzy zna się od kilkunastu lat, bo razem pracowali w „Gazecie Polskiej". –  Tutaj nikt nikomu światopoglądu nie narzuca – mówi dziennikarz – bo w  tej redakcji nie ma przypadkowych osób. To nie jest tak, że wszyscy popierają Kaczyńskiego. To jest bardziej, powiedziałbym, ogólna misja. Naczelni i szefowie ważniejszych działów są głęboko przekonani, że  katastrofa smoleńska nie była zwykłą tragedią, tylko zamachem.

Gazeta –  jak podkreślają nasi rozmówcy – jest wydawana w sposób chałupniczy, po  partyzancku, w ok. 20 osób. Naczelny pojawia się na porannym kolegium i  na zamknięcie wydania. – Nie ma dyskusji ani politycznych decyzji, że  trzeba kogoś zaatakować czy komuś przywalić. Generalnie wiadomo, w kogo trzeba walić – śmieje się nasz rozmówca. – No i generalnie jest podział na „salon" i resztę świata. Salon to „Gazeta Wyborcza”, TVN, Tok FM i  inne większe media.

Wyznawcy religii smoleńskiej
A walić trzeba w lemingi, czyli ludzi, którzy – najogólniej mówiąc – nie  głosują na PiS. Dostaje się więc: PO, Donaldowi Tuskowi i jego ministrom, prezydentowi Komorowskiemu, Nergalowi, Tomaszowi Lisowi. Z  tytułów tabloidu wynika, że świat się wali: „Służba zdrowia umiera", „Moskwa grozi Warszawie”, „Rząd chwali Polskę odbytem” (o Europejskim Kongresie Kultury) „Prezydent Lech Kaczyński był inwigilowany”.

– Ta  gazeta powstała tylko po to, żeby dołożyć opozycji wobec PiS – ocenia prof. Wiesław Godzic, medioznawca ze Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej. – „Wprost" albo „Politykę” mogą czytać przeciwnicy ich myślenia, bo każdy z tych tygodników jest zdialogizowany. Tymczasem tutaj są monologi. To typowa funkcja utwardzania elektoratu: „dokładam cegiełkę, żebyśmy zwierali szeregi”. To jest typowa struktura zamykania: nie dyskutujemy z tymi, którzy myślą inaczej.

Dla Tomasza Sakiewicza popieranie PiS jest oczywiste. „My uważamy, że polską prawicę dręczy choroba pięciu Napoleonów. W 1993 r. prawica wygrała wybory, ale  prawie nikt nie wszedł do parlamentu, bo startowało kilka partii kanapowych. Dlatego dopóki będę naczelnym, nikt mnie nie namówi do  rozwalania prawicy" – mówi w październikowym numerze miesięcznika „Press”. I dodaje: „Gdyby ?Gazeta Polska? poparła PJN, nasze czytelnictwo spadłoby o 90 proc.” – bo większość czytelników głosuje na  PiS.

Zdaniem Rafała Ziemkiewicza nieporozumieniem jest jednak robienie z  Sakiewicza wykonawcy strategii PiS, bo to PiS wyrzuciło go z telewizji i  zamknęło „Misję specjalną".

W „GP Codziennie", podobnie jak w „Gazecie Polskiej”, dobrze sprzedają się te numery, które mają katastrofę smoleńską na okładce. Pod koniec września tabloid miał serię takich okładek: „Tupolew został zestrzelony!” (przez głowicę „konwencjonalnej rakiety z ładunkiem termobarycznym”), „Sześć osób mogło przeżyć”, „10 dowodów na zamach w Smoleńsku”. Te rewelacje pochodzą z raportu – „pracy zbiorowej niezależnych ekspertów”, którzy „nie ujawniają tożsamości, być może” – podejrzewa redakcja – „z obawy o własne życie”.

Szef dyplomacji Radosław Sikorski zareagował wtedy na Twitterze: „Zastanówmy się, czy  NAPRAWDĘ chcemy oddać Polskę w ręce ludzi, którzy propagują takie brednie".

Nawet dla prawicowych publicystów tego było już za wiele. Piotr Skwieciński na łamach „Rzeczpospolitej" ironizował: „Tylko zamach pozwala ostatecznie stworzyć ze smoleńskiej tragedii kamień węgielny mitu założycielskiego ?Wolnych Polaków?”. I dalej: „Więc zamach musiał być, a więc był. I wszelkie dyskusje z wyznawcami tej religii są bezskuteczne”.

Czytelnicy – na co mają wskazywać pierwsze strony „GP Codziennie" – na dramatyczny apel naczelnego o wsparcie odpowiadają. „Pani Jadwiga, nasza czytelniczka, za rozdawanie kupionej za własne pieniądze ?GP Codziennie? otrzymała od naszej redakcji kwiaty” – na  zdjęciu pani Jadwiga ze skromnym uśmiechem i bukietem dorodnych róż. Pani Eugenia również dostała kwiaty, natomiast pan Mariusz – książkę, a  pan Ulrich bardzo grubą książkę.

Tomasz Sakiewicz nie odpuści. Powstanie trwa.


Okładka tygodnika WPROST: 41/2011
Więcej możesz przeczytać w 41/2011 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 3
  • mario   IP
    brakuje na pensje ? to oznacza, że roztrąbiony sukces jest tylko sukcesem roztrąbionym nijak mający odźwierciedlenie w rzeczywistości !! super informacja gadzinówka kłamczynskiego się wali !!! kolejna zakłamana tuba bolszewika kłamczynskiego pada tak jak pada idea tego zasr..go stratega z żoliborza.
    • aaa   IP
      I po krzyku. Skoro PiS ma 30% to i gazetka bedzie w odworcie
      • SF   IP
        Jacy znajomi, takie powstanie, he he he

        Spis treści tygodnika Wprost nr 41/2011 (1496)

        • Studium szaleństwa 9 paź 2011, 22:00 W poniedziałek 3 października nastąpiła „demejkapizacja” prezesa. Nastąpiła w tym samym momencie co zwykle – gdy zaczął być sobą. 4
        • Na skróty 9 paź 2011, 22:00 Trzy noblistki Liberyjki Ellen Johnson-Sirleaf (z prawej) i Leymah Gbowee (z lewej) oraz Tawakkul Karman z Jemenu (w środku) zostały laureatkami Pokojowej Nagrody Nobla. – Dedykuję tę nagrodę uczestnikom Arabskiej Wiosny –... 7
        • Jezu, jak się cieszę 9 paź 2011, 22:00 Nigdy nie przypuszczałem, że los piszącego do tygodnika może być tak ciężki, tak chwiejny i tyle adrenaliny wyzwalać zarazem. Tego mi redaktor naczelny nigdy nie uświadamiał nawet w żartach. Redaktor naczelny jest uczciwy i zawsze kiedy... 10
        • Nie odlatuj, Patrycjo 9 paź 2011, 22:00 Idzie kryzys. Według badań instytutu ARC Opinia Polacy obetną najpierw wydatki na alkohol i kulturę. Czyli – spożycie czystego alkoholu spadnie do, powiedzmy, 10 litrów etanolu na obywatela rocznie. Czytelnictwo – powiedzmy... 12
        • 21 postulatów dla nowego rządu 9 paź 2011, 22:00 W sierpniu 1980 r. strajkujący robotnicy mieli 21 postulatów. Dziś, w powyborczy poniedziałek, 21 postulatów zgłaszają znani i nieznani obywatele 17
        • Adam Wszystko Mogę 9 paź 2011, 22:00 – Jak Szejnfeld czy inny poseł PO mówi mi, że jestem za młody, to mu odpowiadam: „A pan jest za stary”. Nie daję się zajechać – chwali się rzecznik PiS Adam Hofman. Teraz zobaczymy, na co pozwoli kolegom z własnej partii. 21
        • Blagier ostatniej akcji 9 paź 2011, 22:00 Mówią o nim, że jest głównym PR-owcem Palikota. Ale to nieprawda. Łączy ich wiele więcej niż praca na sukces. Łączy ich blaga. Obaj żyją z robienia wszystkich wokół w trąbę. 25
        • Nazajutrz 9 paź 2011, 22:00 Na mnie czekał Jerzy Buzek. Ja czekałem na Marka Belkę. Kiedyś ktoś odprowadzi premiera Tuska i będzie patrzył, jak odjeżdża. I zostanie sam – mówi były premier Leszek Miller. 28
        • Sceny rodzajowe w plenerze 9 paź 2011, 22:00 Polityk to taki ktoś, kto się pokazuje w telewizji, a raz na cztery lata wychodzi na ulicę i można sobie z nim wtedy zrobić zdjęcie. Niektórzy wyborcy korzystają z okazji, żeby się wyżalić. „Bo komu powiedzieć, jak nie panu?” – pytają. 35
        • To będzie trudna kadencja 9 paź 2011, 22:00 Zakończyliśmy transformację, a teraz musimy wykonać skok modernizacyjno-cywilizacyjny, żeby nie zostać w tyle za światowymi liderami rozwoju. 38
        • Więcej demokracji! 9 paź 2011, 22:00 Jako liberalny konserwatysta nie znoszę rewolucji, ale czasem władzy trzeba skórę przetrzepać. 42
        • Koniec epoki testosteronu? 9 paź 2011, 22:00 Pokojową nagrodę Nobla przyznano nie tylko trzem wybitnym kobietom, ale też innej wizji świata. I ten inny świat powinien również wygrać w Polsce. 44
        • Wino, kobiety i jazz 9 paź 2011, 22:00 PIOTR NAJSZTUB: Pisze pan w wydanej właśnie autobiografii: „Jazz to nie zawód, tylko wyrok". Pan ma dożywocie?MICHAŁ URBANIAK: Absolutnie tak! I nałóg! To jest taki stan ducha, który Miles Davis określił kolorami: błękit w... 48
        • Walić w lemingi 9 paź 2011, 22:00 Prawicowy idealista, cynik czy biznesmen kamikadze? Pewne jest jedno: Tomasz Sakiewicz stoi na czele prawicowego powstania. 52
        • Za zmarnowane życie 9 paź 2011, 22:00 Długo milczeli, przekonani, że nic im się nie należy. Teraz pytają, czy śmierć w katastrofie smoleńskiej jest ważniejsza niż śmierć w Iraku lub Afganistanie. Rodziny 27 żołnierzy poległych w czasie misji żądają po milionie złotych zadośćuczynienia. MON mówi stanowcze... 56
        • Gem, set, tata, pa 9 paź 2011, 22:00 Krzyczeli na siebie, kłócili się podczas wielkich turniejów. Wreszcie Agnieszka Radwańska postanowiła, że ojciec już nie będzie jej trenerem. I zaczęła wygrywać. – Tata nie umie oddzielić roli rodzica od szkoleniowca – tłumaczy. Czas na Wielkiego Szlema? 60
        • Górale bronią swojej góry 9 paź 2011, 22:00 Górale z Podhala idą do sądu. Nie dla ziemi ani „dudków”, ale w obronie dobra narodowego. Czyli kolejki na Kasprowy Wierch, którą państwo postanowiło sprzedać. 62
        • Frau Europa 9 paź 2011, 22:00 Jarosław Kaczyński ma rację, pisząc, że kanclerstwo Angeli Merkel „nie było wynikiem czystego zbiegu okoliczności”. W istocie nie był to przypadek, choć prawda jest jasna i nie trzeba jej zawijać w insynuacje. 66
        • Rosja na jednej nodze 9 paź 2011, 22:00 Wielka polityka i wielki biznes są w Rosji nierozerwalnie z sobą splecione. Ale to Kreml decyduje, kto może uczestniczyć w jednym, kto w drugim, a kto w obu naraz. 70
        • Tylko dla panów? 9 paź 2011, 22:00 Prezydent Obama to męski szowinista – sugeruje autor książki „Zausznicy: Wall Street, Waszyngton i edukacja prezydenta”, która narobiła dużo szumu w Ameryce. Czy Białym Domem rzeczywiście rządzi testosteron? 72
        • Wymyślił świat od nowa 9 paź 2011, 22:00 Steve Jobs nie był programistą, inżynierem ani nawet typowym biznesmenem. Był kimś szczególnym – wizjonerem, który ludzkości zafundował cywilizacyjny skok w przyszłość. 75
        • Król leków i życia 9 paź 2011, 22:00 Dzięki zakupowi Polfy Warszawa Jerzy Starak stanie się liderem polskiego rynku leków i będzie mógł ruszyć na podbój Wschodu. 78
        • Koterski jest jakiś inny 9 paź 2011, 22:00 Jego aktorzy mówią trzynastozgłoskowcem. Jeszcze zanim wezmą się do pracy, dostają od reżysera listy ze szczegółowymi biografiami swoich postaci. Jeden z najbardziej osobnych i niepodrabialnych polskich reżyserów zrobił nowy film – „Baby są jakieś inne”. 80
        • Zaryzykuj wszystko 9 paź 2011, 22:00 Przed laty dokonał rewolucji w polskim teatrze. Dziś Grzegorz Jarzyna wraca w roli współczesnego klasyka. 86
        • Bogini portretu 9 paź 2011, 22:00 Nikt nie umiał pokazać piękna swoich modeli tak jak ona. Mawiała, że wydobywa z nich ukryte tajemnice. Legendarna mistrzyni fotograficznych portretów Zofia Nasierowska nie żyje. 88
        • Miłoszewski, moja miłość 9 paź 2011, 22:00 Nie, nie będzie wbrew tytułowi o związkach partnerskich. Choć o zazdrości i owszem. O cholernej zazdrości wobec talentu ledwie 35-letniego pisarza. Sergio Leone, twórca jednego z moich ukochanych filmów „Dawno temu w Ameryce",... 94
        • Zorro zdziera maskę 9 paź 2011, 22:00 Zawsze mnie intryguje ta powtarzająca się scena: zamieszki, człowiek okłada człowieka kijem, a centymetry obok obiektyw aparatu i odgłos migawki – fotograf stara się uchwycić spękane żyły, rozerwane łuki brwiowe i bryzgające... 96
        • Rosół to nie lipa 9 paź 2011, 22:00 JEŚLI ZŁAPIEMY PRZEZIĘBIENIE LUB GRYPĘ, POWINNIŚMY PRZEDE WSZYSTKIM „WYLEŻEĆ” CHOROBĘ, ABY CHRONIĆ OSŁABIONY UKŁAD ODPORNOŚCIOWY PRZED KOLEJNYMI WIRUSAMI I PRZED BAKTERIAMI. SIEDZĄC W DOMU, WARTO JEDNAK ZASTOSOWAĆ DOMOWE, ZNANE OD LAT SPOSOBY WALKI Z INFEKCJĄ.... 100
        • Zanim złapiesz wirusa 9 paź 2011, 22:00 ROZMOWA Z DR. WOJCIECHEM FELESZKĄ Z WARSZAWSKIEGO UNIWERSYTETU MEDYCZNEGO 102
        • Kryzys na talerzu 9 paź 2011, 22:00 Poleciałam do Madrytu, spodziewając się, że będę czuła unoszący się w powietrzu smutek, że zobaczę mniej radosnych, kolorowych ludzi. Samolot wylądował po 16. To dla Hiszpanów południe. Trudno wtedy wejść do jakiejkolwiek... 102
        • Wybory najmniej brzydkiej miss Polski 9 paź 2011, 22:00 OPIS: Na bogato ozdobionej scenie stoi konferansjer. Ma pięknie skrojony, błyszczący garnitur, zaczesane brylantyną włosy i zawodowy, pełen serdeczności uśmiech. KONFERANSJER: Proszę państwa, jak ja się cieszę, że was tu wszystkich... 104
        • Głosujemy czwórkami, czyli kampania 2015 r. 9 paź 2011, 22:00 Sporo się w tej kampanii wyborczej wydarzyło, więcej niż cztery lata temu. Para za stodołą… zagrała w tenisa. Kandydatka pokazała ramię i fragmencik „czwórki". Inna kandydatka pokazała czwórki, a cztery litery pokaże... 104
        • Rzeczywistość zastępcza 9 paź 2011, 22:00 Na niezwykle oryginalny pomysł wpadli ostatnio w grodzie nad Motławą. Fontanna Neptuna, symbol miasta zaprojektowany przez Abrahama van den Blocka, poszła do remontu. Neptun jak każdy władca ma czasem potrzebę zejścia z cokołu i jak... 106

        ZKDP - Nakład kontrolowany