Król leków i życia

Król leków i życia

Dzięki zakupowi Polfy Warszawa Jerzy Starak stanie się liderem polskiego rynku leków i będzie mógł ruszyć na podbój Wschodu.
Finałowe negocjacje w sprawie zakupu Polfy Warszawa trwały do trzeciej nad ranem. W biurowcu firmy przy ul. Karolkowej w stolicy po jednej stronie siedział Artur Woźniak, prezes należącego do skarbu państwa Polskiego Holdingu Farmaceutycznego, a po drugiej Jerzy Starak. Pierwszemu zależało, by za tanio nie sprzedać skóry, drugiemu, by skórka warta była wyprawki.

Właściciel Polpharmy i kilku innych firm z branży farmaceutyczno-zielarskiej, 64-letni łysiejący pan z lekką nadwagą, w  klasycznym garniturze, nie sprawia wrażenia człowieka, któremu udało się zgromadzić majątek wart blisko 3 mld zł. To jednak wytrawny gracz, który w małym palcu ma wszystkie chwyty opisywane w podręcznikach negocjacji. Nieraz już w podobnych pertraktacjach stawiał na swoim. Tym razem zależało mu szczególnie. Od początku osobiście doglądał trwających parę miesięcy negocjacji. Kiedy musiał w interesach wyjechać za granicę, prosił Woźniaka o przesunięcie rozmów. Wiedział bowiem, że przegrana w  negocjacjach oznaczałaby dla Polpharmy stagnację. Dzięki przejęciu warszawskiego producenta leków stałaby się ona liderem krajowego rynku i  – przynajmniej na jakiś czas – zablokowała szanse na rozwój konkurencji.

Ale prezes Woźniak też sroce spod ogona nie wypadł. Nieraz pokazał, że  potrafi być twardym negocjatorem, a kiedy sprawy idą nie po jego myśli, wie, kiedy wstać od stołu i zerwać rozmowy. Tak było rok temu, kiedy podziękował starającym się o względy Polfy, bo żaden z nich nie  zaproponował odpowiednio wysokiej ceny. Podobno sięgnęła ona wówczas 500 mln zł. Nawiasem mówiąc, Polpharma wtedy także odpadła.

W ostatniej fazie atmosfera wyraźnie zgęstniała. Co najmniej kilkanaście razy któraś ze stron przerywała rozmowy. Starak i Woźniak na przemian udawali się na  tajne narady z doradcami i prawnikami. W końcu jednak ten pierwszy zaproponował cenę, która satysfakcjonowała sprzedającego, i pobił konkurentów: należący do Małgorzaty i Macieja Adamkiewiczów Adamed i  islandzkiego producenta leków Actavis.

Po co Polfa
Od kilku lat biznes Staraka stał właściwie w miejscu. W 2008 r. Polpharma cudem uniknęła ogromnych strat, gdy w ostatniej chwili Starak wycofał się z fuzji z węgierskim potentatem produkcji leków generycznych Gedeon Richter. Kosztowało go to kilkadziesiąt milionów złotych, ale  uratował kilkaset, gdy przyszło załamanie na światowych rynkach.

Przez trzy lata przyglądał się różnym firmom, ale kupił tylko produkcyjną część Biotonu. Za to w tym roku Polpharma stała się właścicielem większościowych pakietów akcji tureckiego dystrybutora farmaceutyków Cenovapharma, rosyjskiego producenta leków Akrihin i kazachskiego Chimpharmu, do którego należy połowa tamtejszego rynku leków. Z kolei inna firma Staraka, Herbapol Lublin, kupiła Herbapol z podwarszawskiego Pruszkowa, a także producenta ekologicznych herbatek Bio-Active.

– To z  pewnością nie koniec przejęć – ocenia Przemysław Stangierski z firmy doradczej AT Kearney. – W sektorze farmaceutycznym szczególnie łatwo o  uzyskanie efektów synergii. A Jerzy Starak ma wystarczająco duże doświadczenie, by sprawnie przeprowadzać takie operacje.

Nieoficjalnie mówi się, że przejęcie warszawskiej fabryki leków kosztować będzie Staraka ponad 800 mln zł. Ale od kilku lat Polfa ma coraz lepsze wyniki. Tylko w pierwszym półroczu zarobiła prawie 40 mln zł. W dobrych rękach będzie kurą znoszącą złote jaja. Tym bardziej że w ciągu kilku lat produkcję można wynieść na przedmieścia, a w centrum miasta, tuż przy stacji drugiej linii metra, pozostanie 4,5 ha atrakcyjnych gruntów.

Te grunty to dla Staraka tylko bonus, bo wie, że przejęcia to dziś jedyna szansa na szybki rozwój w tej branży.

– Rynek się konsoliduje, bo rządy poszczególnych krajów dążą do  obniżenia cen leków. Marże spadają, stąd dla producentów coraz większe znaczenie ma efekt skali – mówi Hubert Huruk, dyrektor w firmie doradczej KPMG.

Polfa Warszawa produkuje ponad 140 specyfików, wśród nich wiele stosowanych w lecznictwie zamkniętym. Specjalizuje się w  lekach okulistycznych, laryngologicznych i używanych w chorobach przewodu pokarmowego, układu krwiotwórczego i krążenia. Z kolei specjalność Polpharmy Staraka to preparaty stosowane w neurologii, gastrologii i kardiologii.

Warszawska spółka kilka lat temu wybudowała nowoczesny zakład produkcji sterylnych form leków – m.in. ampułek, co  znakomicie uzupełni potencjał produkcyjny Polpharmy. Ta ma m.in. zakład produkujący antybiotyki, wytwórnię zawiesin, żeli, kropli i syropów, a  także nowoczesny zakład do produkcji tabletek i kapsułek.

Portfolio obu firm dobrze się więc uzupełnia. Na dodatek Polfa Warszawa to także marka dobrze rozpoznawalna na rynkach wschodnich, które Polpharma od dawna stara się opanować.

Sosy Billy w każdej chwili
Jak większość polskich miliarderów biznesową karierę Starak zaczął już w  PRL. Po studiach na SGGW w latach 70. wyjechał do Włoch, gdzie pracował m.in. w firmie produkującej opakowania dla przemysłu farmaceutycznego. Za zarobione pieniądze założył w Polsce firmę polonijną Comindex. Handlowała mydłem i powidłem, m.in. sosami Billy, rozreklamowanymi chwytliwym hasłem „Sosy Billy w każdej chwili". Potem torował drogę na  polski rynek znanym koncernom – Nutricii, Colgate-Palmolive. Inwestował także w branży tłuszczowej, próbował stworzyć rodzimą sieć fast foodów, a nawet zająć się produkcją biopaliw. Ostatecznie, gdy w 2000 r. udało mu się kupić prywatyzowaną Polfę Starogard (wrócił wówczas do jej przedwojennej nazwy Polpharma), skoncentrował się na branży farmaceutycznej.

Ile na tym zarabia, trudno powiedzieć, bo konsekwentnie nie ujawnia wyników finansowych. Z badań IMS Health wynika, że w zeszłym roku wartość sprzedaży Polpharmy na rynku krajowym wyniosła 950 mln zł.

Ale Starak potrafi nie tylko zarabiać pieniądze, lecz także je wydawać. Wspólnie z żoną Anną dużo podróżują. Posiadłości mają w  Konstancinie-Jeziornie, na Mazurach i w Zakopanem. Willa w Konstancinie uchodzi za najładniejszą w tym obleganym przez milionerów podwarszawskim uzdrowisku.

– To najstaranniej odrestaurowana spośród wszystkich konstancińskich willi – mówi Wojciech Fibak, również mieszkaniec Konstancina, który sam kupił, odrestaurował i z zyskiem sprzedał kilka podobnych obiektów w mieście.

W 2001 r. Starakowie wydali grube miliony na gruntowną restaurację zakopiańskiej Witkiewiczówki, zaprojektowanej przez stryjecznego brata Witkacego, on sam zresztą także mieszkał tu parę lat, tu też mieściła się siedziba jego Firmy Portretowej. Opłaciło się, przynajmniej jeśli chodzi o prestiż, bo generalny konserwator zabytków wyróżnił ich dyplomem za „wzorowo wykonane prace remontowo-konserwatorskie". Przyjmują tu swoich przyjaciół, biznesowych partnerów, a przyjmowali także polityków, w czasach gdy nie groziło to  wciągnięciem na medialne listy proskrypcyjne. Między innymi w 2002 r. sylwestra przy góralskim ognisku spędzał tu premier Leszek Miller.

Górale opowiadają sobie legendy o helikopterach dowożących gości na  przyjęcia u Staraków, a jeden z bywalców – zakopiański przedsiębiorca –  twierdzi, że najtańsze wino, które serwuje gospodarz, kosztuje 800 zł za  butelkę. To możliwe, bo jeden z najbogatszych Polaków i jego żona na  rozkoszach stołu i podniebienia się znają. Pani Anna Starakowa od blisko 20 lat prowadzi restaurację Belvedere, dwie kawiarnie i znaną w  Warszawie firmę cateringową. Ma też własny klub jeździecki. – Jestem w  tej szczęśliwej sytuacji, że mogę żyć z pieniędzy, które zarabia mój mąż. Dlatego wszystkie środki uzyskane z moich przedsięwzięć przeznaczam na rozwój firmy i renowację parku Łazienkowskiego – zwierzała się jednemu z plotkarskich portali.
Okładka tygodnika WPROST: 41/2011
Więcej możesz przeczytać w 41/2011 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 41/2011 (1496)

  • Studium szaleństwa 9 paź 2011, 22:00 W poniedziałek 3 października nastąpiła „demejkapizacja” prezesa. Nastąpiła w tym samym momencie co zwykle – gdy zaczął być sobą. 4
  • Na skróty 9 paź 2011, 22:00 Trzy noblistki Liberyjki Ellen Johnson-Sirleaf (z prawej) i Leymah Gbowee (z lewej) oraz Tawakkul Karman z Jemenu (w środku) zostały laureatkami Pokojowej Nagrody Nobla. – Dedykuję tę nagrodę uczestnikom Arabskiej Wiosny –... 7
  • Jezu, jak się cieszę 9 paź 2011, 22:00 Nigdy nie przypuszczałem, że los piszącego do tygodnika może być tak ciężki, tak chwiejny i tyle adrenaliny wyzwalać zarazem. Tego mi redaktor naczelny nigdy nie uświadamiał nawet w żartach. Redaktor naczelny jest uczciwy i zawsze kiedy... 10
  • Nie odlatuj, Patrycjo 9 paź 2011, 22:00 Idzie kryzys. Według badań instytutu ARC Opinia Polacy obetną najpierw wydatki na alkohol i kulturę. Czyli – spożycie czystego alkoholu spadnie do, powiedzmy, 10 litrów etanolu na obywatela rocznie. Czytelnictwo – powiedzmy... 12
  • 21 postulatów dla nowego rządu 9 paź 2011, 22:00 W sierpniu 1980 r. strajkujący robotnicy mieli 21 postulatów. Dziś, w powyborczy poniedziałek, 21 postulatów zgłaszają znani i nieznani obywatele 17
  • Adam Wszystko Mogę 9 paź 2011, 22:00 – Jak Szejnfeld czy inny poseł PO mówi mi, że jestem za młody, to mu odpowiadam: „A pan jest za stary”. Nie daję się zajechać – chwali się rzecznik PiS Adam Hofman. Teraz zobaczymy, na co pozwoli kolegom z własnej partii. 21
  • Blagier ostatniej akcji 9 paź 2011, 22:00 Mówią o nim, że jest głównym PR-owcem Palikota. Ale to nieprawda. Łączy ich wiele więcej niż praca na sukces. Łączy ich blaga. Obaj żyją z robienia wszystkich wokół w trąbę. 25
  • Nazajutrz 9 paź 2011, 22:00 Na mnie czekał Jerzy Buzek. Ja czekałem na Marka Belkę. Kiedyś ktoś odprowadzi premiera Tuska i będzie patrzył, jak odjeżdża. I zostanie sam – mówi były premier Leszek Miller. 28
  • Sceny rodzajowe w plenerze 9 paź 2011, 22:00 Polityk to taki ktoś, kto się pokazuje w telewizji, a raz na cztery lata wychodzi na ulicę i można sobie z nim wtedy zrobić zdjęcie. Niektórzy wyborcy korzystają z okazji, żeby się wyżalić. „Bo komu powiedzieć, jak nie panu?” – pytają. 35
  • To będzie trudna kadencja 9 paź 2011, 22:00 Zakończyliśmy transformację, a teraz musimy wykonać skok modernizacyjno-cywilizacyjny, żeby nie zostać w tyle za światowymi liderami rozwoju. 38
  • Więcej demokracji! 9 paź 2011, 22:00 Jako liberalny konserwatysta nie znoszę rewolucji, ale czasem władzy trzeba skórę przetrzepać. 42
  • Koniec epoki testosteronu? 9 paź 2011, 22:00 Pokojową nagrodę Nobla przyznano nie tylko trzem wybitnym kobietom, ale też innej wizji świata. I ten inny świat powinien również wygrać w Polsce. 44
  • Wino, kobiety i jazz 9 paź 2011, 22:00 PIOTR NAJSZTUB: Pisze pan w wydanej właśnie autobiografii: „Jazz to nie zawód, tylko wyrok". Pan ma dożywocie?MICHAŁ URBANIAK: Absolutnie tak! I nałóg! To jest taki stan ducha, który Miles Davis określił kolorami: błękit w... 48
  • Walić w lemingi 9 paź 2011, 22:00 Prawicowy idealista, cynik czy biznesmen kamikadze? Pewne jest jedno: Tomasz Sakiewicz stoi na czele prawicowego powstania. 52
  • Za zmarnowane życie 9 paź 2011, 22:00 Długo milczeli, przekonani, że nic im się nie należy. Teraz pytają, czy śmierć w katastrofie smoleńskiej jest ważniejsza niż śmierć w Iraku lub Afganistanie. Rodziny 27 żołnierzy poległych w czasie misji żądają po milionie złotych zadośćuczynienia. MON mówi stanowcze... 56
  • Gem, set, tata, pa 9 paź 2011, 22:00 Krzyczeli na siebie, kłócili się podczas wielkich turniejów. Wreszcie Agnieszka Radwańska postanowiła, że ojciec już nie będzie jej trenerem. I zaczęła wygrywać. – Tata nie umie oddzielić roli rodzica od szkoleniowca – tłumaczy. Czas na Wielkiego Szlema? 60
  • Górale bronią swojej góry 9 paź 2011, 22:00 Górale z Podhala idą do sądu. Nie dla ziemi ani „dudków”, ale w obronie dobra narodowego. Czyli kolejki na Kasprowy Wierch, którą państwo postanowiło sprzedać. 62
  • Frau Europa 9 paź 2011, 22:00 Jarosław Kaczyński ma rację, pisząc, że kanclerstwo Angeli Merkel „nie było wynikiem czystego zbiegu okoliczności”. W istocie nie był to przypadek, choć prawda jest jasna i nie trzeba jej zawijać w insynuacje. 66
  • Rosja na jednej nodze 9 paź 2011, 22:00 Wielka polityka i wielki biznes są w Rosji nierozerwalnie z sobą splecione. Ale to Kreml decyduje, kto może uczestniczyć w jednym, kto w drugim, a kto w obu naraz. 70
  • Tylko dla panów? 9 paź 2011, 22:00 Prezydent Obama to męski szowinista – sugeruje autor książki „Zausznicy: Wall Street, Waszyngton i edukacja prezydenta”, która narobiła dużo szumu w Ameryce. Czy Białym Domem rzeczywiście rządzi testosteron? 72
  • Wymyślił świat od nowa 9 paź 2011, 22:00 Steve Jobs nie był programistą, inżynierem ani nawet typowym biznesmenem. Był kimś szczególnym – wizjonerem, który ludzkości zafundował cywilizacyjny skok w przyszłość. 75
  • Król leków i życia 9 paź 2011, 22:00 Dzięki zakupowi Polfy Warszawa Jerzy Starak stanie się liderem polskiego rynku leków i będzie mógł ruszyć na podbój Wschodu. 78
  • Koterski jest jakiś inny 9 paź 2011, 22:00 Jego aktorzy mówią trzynastozgłoskowcem. Jeszcze zanim wezmą się do pracy, dostają od reżysera listy ze szczegółowymi biografiami swoich postaci. Jeden z najbardziej osobnych i niepodrabialnych polskich reżyserów zrobił nowy film – „Baby są jakieś inne”. 80
  • Zaryzykuj wszystko 9 paź 2011, 22:00 Przed laty dokonał rewolucji w polskim teatrze. Dziś Grzegorz Jarzyna wraca w roli współczesnego klasyka. 86
  • Bogini portretu 9 paź 2011, 22:00 Nikt nie umiał pokazać piękna swoich modeli tak jak ona. Mawiała, że wydobywa z nich ukryte tajemnice. Legendarna mistrzyni fotograficznych portretów Zofia Nasierowska nie żyje. 88
  • Miłoszewski, moja miłość 9 paź 2011, 22:00 Nie, nie będzie wbrew tytułowi o związkach partnerskich. Choć o zazdrości i owszem. O cholernej zazdrości wobec talentu ledwie 35-letniego pisarza. Sergio Leone, twórca jednego z moich ukochanych filmów „Dawno temu w Ameryce",... 94
  • Zorro zdziera maskę 9 paź 2011, 22:00 Zawsze mnie intryguje ta powtarzająca się scena: zamieszki, człowiek okłada człowieka kijem, a centymetry obok obiektyw aparatu i odgłos migawki – fotograf stara się uchwycić spękane żyły, rozerwane łuki brwiowe i bryzgające... 96
  • Rosół to nie lipa 9 paź 2011, 22:00 JEŚLI ZŁAPIEMY PRZEZIĘBIENIE LUB GRYPĘ, POWINNIŚMY PRZEDE WSZYSTKIM „WYLEŻEĆ” CHOROBĘ, ABY CHRONIĆ OSŁABIONY UKŁAD ODPORNOŚCIOWY PRZED KOLEJNYMI WIRUSAMI I PRZED BAKTERIAMI. SIEDZĄC W DOMU, WARTO JEDNAK ZASTOSOWAĆ DOMOWE, ZNANE OD LAT SPOSOBY WALKI Z INFEKCJĄ.... 100
  • Zanim złapiesz wirusa 9 paź 2011, 22:00 ROZMOWA Z DR. WOJCIECHEM FELESZKĄ Z WARSZAWSKIEGO UNIWERSYTETU MEDYCZNEGO 102
  • Kryzys na talerzu 9 paź 2011, 22:00 Poleciałam do Madrytu, spodziewając się, że będę czuła unoszący się w powietrzu smutek, że zobaczę mniej radosnych, kolorowych ludzi. Samolot wylądował po 16. To dla Hiszpanów południe. Trudno wtedy wejść do jakiejkolwiek... 102
  • Wybory najmniej brzydkiej miss Polski 9 paź 2011, 22:00 OPIS: Na bogato ozdobionej scenie stoi konferansjer. Ma pięknie skrojony, błyszczący garnitur, zaczesane brylantyną włosy i zawodowy, pełen serdeczności uśmiech. KONFERANSJER: Proszę państwa, jak ja się cieszę, że was tu wszystkich... 104
  • Głosujemy czwórkami, czyli kampania 2015 r. 9 paź 2011, 22:00 Sporo się w tej kampanii wyborczej wydarzyło, więcej niż cztery lata temu. Para za stodołą… zagrała w tenisa. Kandydatka pokazała ramię i fragmencik „czwórki". Inna kandydatka pokazała czwórki, a cztery litery pokaże... 104
  • Rzeczywistość zastępcza 9 paź 2011, 22:00 Na niezwykle oryginalny pomysł wpadli ostatnio w grodzie nad Motławą. Fontanna Neptuna, symbol miasta zaprojektowany przez Abrahama van den Blocka, poszła do remontu. Neptun jak każdy władca ma czasem potrzebę zejścia z cokołu i jak... 106

ZKDP - Nakład kontrolowany