Baletmistrz rocka

Baletmistrz rocka

„Show must go on” – śpiewał pod koniec życia. I show trwa – nawet 20 lat po śmierci Freddiego Mercury’ego.
Dwadzieścia lat temu, 23 listopada 1991 r., publicznie oświadczył, że  jest nosicielem wirusa HIV i choruje na AIDS. Następnego dnia zmarł na  powikłania związane z zapaleniem płuc. Kilka miesięcy później jego pamięć na stadionie Wembley uczciło ponad 70 tys. fanów oraz  najpopularniejsi artyści tamtych czasów: Metallica, Guns N’ Roses, Elton John, David Bowie.

Freddie Mercury był tragiczną ikoną muzyki i został zapamiętany jako jedna z największych gwiazd rocka lat 70. i 80. Dziś wokalista Queen nie  traci popularności. Jego „Bohemian Rhapsody" wciąż jest uznawane przez słuchaczy BBC za jeden z najlepszych utworów w historii brytyjskiej muzyki. Czytelnicy magazynów „NME” i „Q” zawsze wymieniają Mercury’ego w  czołówce najlepszych rockowych frontmanów.

Musical Bena Eltona „We Will Rock You" z utworami Queen od 10 lat nie schodzi z afisza na West Endzie. W tym roku z okazji 65. rocznicy urodzin Mercury’ego firma Google złożyła mu hołd specjalną animacją. Lady Gaga – która pseudonim zaczerpnęła od piosenki Queen „Radio Ga Ga” – ma wziąć udział w  reaktywowaniu Queen na kilka koncertów, podczas których to ona będzie wokalistką zespołu. W kolejce do roli Mercury’ego czeka też Sacha Baron Cohen – zagra główną rolę w pierwszej filmowej biografii artysty. Po  sukcesie reedycji dyskografii Queen na przyszły rok zapowiadana jest sensacyjna premiera wspólnych nagrań Mercury’ego z Michaelem Jacksonem.

Więcej niż muzyka

Współcześni artyści najbardziej cenią w Mercurym jego lekko kiczowaty campowy styl. Katy Perry, która wyrosła na jedną z najbardziej kolorowych gwiazd pop: „Zawsze podziwiałam Freddiego za sarkastyczne teksty i to nastawienie typu ?Pier…, co myślą o mnie inni. Robię to, na  co mam ochotę?". Lady Gaga: „Był wybitną postacią. Poza tym, że świetnie śpiewał, dawał fantastyczne spektakle”. Triumfator amerykańskiego „Idola”, wokalista Adam Lambert: „Muzyka zawsze łączy się ze  zmysłowością, niezależnie od tego, czy jesteś hetero, czy gejem. Mercury był ucieleśnieniem takiego idealnego połączenia. Dziś brakuje artysty podobnego do niego – takiego, który na scenie nie wstydziłby się wyglądać ekstrawagancko, zachowywać teatralnie i porywać tłumy”.

W ostatnich latach taki styl próbowali kopiować artyści ze środowisk gejowskich. Grupa Muse na ostatniej płycie „The Resistance" podkreśla fascynację rozbuchanymi aranżacjami, rozbudowanymi kompozycjami na  pograniczu rocka progresywnego i rock opery. Lider zespołu Matthew Bellamy: „Queen wprowadzili do muzyki popularnej bogactwo środków i  wyrafinowanie. Czuję się zaszczycony, kiedy ktoś porównuje nas do  Queen”. Natomiast Dave Grohl – obecnie lider Foo Fighters, dawniej perkusista Nirvany – wspomina: „Miałem 15 lat, gdy odbywała się transmisja wielkiego koncertu Live Aid z udziałem Mercury’ego. Słuchałem wtedy punk rocka i speed metalu, więc chciałem zobaczyć to wydarzenie razem z kumplami raczej dla jaj. Ale żarty się skończyły, gdy na scenę wyszli Queen. Zabrzmieli tak potężnie, że kapcie pospadały nam z nóg. A  kiedy zobaczyliśmy, jak Freddie śpiewa ze wszystkimi ludźmi zgromadzonymi na stadionie, zamilkliśmy z wrażenia”.

Kostium, światła, show

Legendę Mercury’ego w dużej mierze stworzyły właśnie dwa koncerty z 1985 r. Najpierw w styczniu w Brazylii na Rock in Rio rekordowa liczba 325 tys. osób śpiewała razem z nim, a później w lipcu cały świat zobaczył transmisję z Live Aid na Wembley, gdzie 72 tys. osób wykonywało, klaszcząc, „Radio Ga Ga", „We Will Rock You” i – na zakończenie – „We Are the Champions”. Queen przyćmili wtedy Boba Dylana, The Who i Davida Bowiego. „Moim obowiązkiem jest zdobyć publiczność, zapewnić zabawę. Inaczej koncert jest nieudany” – tłumaczył Freddie. „Często słyszę: stary, oni jedli ci z ręki! Ale ja nie staram się manipulować tłumem. Po  prostu dzielę się emocjami i bawię razem z publicznością”.

To były czasy wielkich frontmanów, takich jak Mick Jagger, Robert Plant, Axl Rose. Ale  frontman frontmanów był tylko jeden – Mercury z charakterystycznym wąsikiem i krzywym zębem z przodu. Po scenie przechadzał się z gołą klatką piersiową, dostojnie niczym dama. Ubrany w spodnie z lycry tańczył jak baletnica, wymachiwał brytyjską flagą, wykonywał utwory jak śpiewak operowy. „Gdybym nie był rockmanem, zostałbym baletmistrzem" –  mówił. „Zarzucają mi, że wyglądam na scenie głupio, że jestem zaprzeczeniem rockandrollowca. Ale nie wyobrażam sobie, żebym miał wykonywać piosenki w wytartych dżinsach. Dla mnie kostium, światła i  show to dowód, że się rozwijamy”.

I rzeczywiście, przez ponad 20 lat twórczość Queen ewoluowała od hardrockowego i ambitnego progresywnego grania, przez komponowanie rockowych oper, tworzenie muzyki do filmów s.f., po pastisze rock and rolla, disco, kabaretu i poprockowe przeboje. Muzyczna erudycja zespołu szła w parze z kreatywnością, fantazją i  poczuciem humoru Mercury’ego. Najłatwiej dostrzec to w teledyskach – w  „Crazy Little Thing Called Love" Freddie tańczy w skórzanych spodniach i  rozdartej białej koszuli, niczym John Travolta w „Grease”, w „Living on My Own” bawi się w gejowskim klubie w otoczeniu drag queens, w „I Want to Break Free”, przebrany za panią domu, odkurza mieszkanie w różowym sweterku i czarnej minispódniczce. A w jednym z ostatnich teledysków, „I’m Going Slightly Mad”, przebrany za smutnego klauna, próbuje rozbawić towarzystwo, chodząc z pękiem bananów na głowie i tuląc się do małpy. „Nasze piosenki to czysty eskapizm. Słuchać ich to jak pójść do kina i  zobaczyć coś wspaniałego” – tłumaczył.

Życie na full

Na scenie był gwiazdorem, ekstrawertykiem, a na co dzień skromnym, nieśmiałym, zamkniętym w sobie mężczyzną. Chronił prywatność. Niechętnie mówił o swoim pochodzeniu – naprawdę nazywał się Farrokh Bulsara i  urodził się w Zanzibarze. Nie zwierzał się dziennikarzom z życia prywatnego. Przez 6 lat miał narzeczoną, dopiero po tym związku stał się biseksualny. Miał wiele kochanek i kochanków. Chętnie bawił się w  kultowym nowojorskim klubie Studio 54, ale równie często organizował libacje w swoim domu.

„Lubię żyć w luksusie, na full. Jestem muzyczną prostytutką. Taka jest moja natura. Nie będę słuchał rad, jak mam żyć. Robię, co chcę". Do  grona jego najbliższych znajomych należeli inni ekscentrycy: Rod Stewart, Elton John i Michael Jackson. „Chcieliśmy założyć zespół Włosy, Nos i Zęby, czyli Rod, Elton i ja. Nie udało się, bo każdy z nas miał zbyt duże ego – nie mogliśmy się dogadać, czyja część ciała ma być pierwsza w nazwie”. Żałował, że Jackson zamknął się w swoim świecie i  nie było go łatwo wyciągnąć do klubów.

Ostatnie lata życia chory Mercury spędził z partnerem Jimem Huttonem. Kochał sztukę orientalną, kupował angielskie antyki, hodował egzotyczne koty i rybki. Całe dnie komponował na fortepianie. Miał dom w Londynie i posiadłość ze  studiem w Montreaux w Szwajcarii, z widokiem na góry i jezioro. Cały majątek przekazał w testamencie swojej pierwszej miłości Mary Austin i  jej rodzinie.

„Znaleźć się na samym szczycie to było szalone przeżycie" – mówił w jednym z ostatnich wywiadów. „Jednak chociaż żyłem otoczony przez tłumy ludzi, którzy mnie uwielbiali, czułem się bardzo samotny”.

Okładka tygodnika WPROST: 47/2011
Więcej możesz przeczytać w 47/2011 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 47/2011 (1502)

  • Bez znieczulenia 20 lis 2011, 12:00 Przez cztery lata wielu pytało – po co Donald Tusk chce rządzić? W piątkowym exposé premiera dostaliśmy odpowiedź do bólu konkretną. 4
  • Na skróty 20 lis 2011, 12:00 Ministerstwo odnawialneMinisterstwo Środowiska chce przejść na zasilanie odnawialnymi źródłami energii. Urzędnicy już zamówili projekt instalacji paneli słonecznych i pomp ciepła – dowiedział się „Wprost". Instalowane... 8
  • Wywijanie orła 20 lis 2011, 12:00 Dowiedziałem się, że mój naczelny biega. Podobno biega na całym świecie, na bardzo długich dystansach. Cieszę się, że starsi ludzie uprawiają tak trudne dyscypliny, dając przykład młodzieży. Podziwiam mojego naczelnego, ale jego zamiłowanie do biegania to kolejna bariera,... 10
  • Żelazna dama polskiego popu 20 lis 2011, 12:00 Autobiografię gitarzysty Rolling Stones Keitha Richardsa można już kupić po polsku. Czytałem tę książkę w oryginale i powiem państwu, że przy np. wywiadach rzekach z Urbaniakiem czy Stańką ekscesy Richardsa są równie kontrowersyjne... 12
  • Tak się robi rząd 20 lis 2011, 12:00 Co to znaczy „ciotować"? W żargonie premiera ciotuje ten, kto przychodzi i mendzi. Tusk lubi takich przedrzeźniać, żartuje z nich. Ale jak ktoś ciotuje, to wiadomo, że nic nie dostanie. Z rządu przez ciotowanie wypadły dwie osoby. 16
  • Mazowiecki: chcieliśmy konkretów, to je mamy 20 lis 2011, 12:00 Miejsce premiera, który przez cztery lata przekonywał nas o wartości ciepłej wody w kranie, zajął premier, który potrafi przedstawić perspektywiczny program. Oby tylko przy nim wytrwał! Exposé ocenia Tadeusz Mazowiecki. 20
  • Gomułka: to zupełnie nowy premier 20 lis 2011, 12:00 Miejsce premiera, który przez cztery lata przekonywał nas o wartości ciepłej wody w kranie, zajął premier, który potrafi przedstawić perspektywiczny program. Oby tylko przy nim wytrwał! Exposé ocenia prof. Stanisław Gomułka. 22
  • Grupa 20 lis 2011, 12:00 Koledzy nazywają go „Grupa”, choć w działaniu jest raczej indywidualistą. Przyjaciel Grzegorza Schetyny, a jednocześnie prawa ręka Donalda Tuska w Sejmie – nowy szef klubu parlamentarnego PO. 26
  • Piętno 20 lis 2011, 12:00 Na Bałutach każde dziecko wie, który to. I co zrobił. Ale zabójca księdza Popiełuszki po dzielnicy chodzi z podniesioną głową. 30
  • Samokrytyka 20 lis 2011, 12:00 Zbudowali na polskiej lewicy wpływowe intelektualne środowisko. Teraz mają kłopot, bo nie potrafią zdystansować się od lewackich zadymiarzy z Niemiec, którzy przyjechali do nich 11 listopada. 34
  • Klucze do rządu 20 lis 2011, 12:00 Prawo w Polsce kuleje, jest chaotyczne, trzeba je uprościć i uporządkować. A któż zrobi to lepiej niż gorący zwolennik prawa bożego? 38
  • Egoizm i demokracja 20 lis 2011, 12:00 Premier i ministrowie powinni codziennie rano po obudzeniu się powtarzać sobie na głos: Nie jestem wcale mądrzejszy od społeczeństwa. 40
  • Bigos rusza w świat 20 lis 2011, 12:00 Może za sprawą żony ministra spraw zagranicznych Anny Applebaum-Sikorskiej polska kuchnia podbije świat? Jeśli nie będziemy w tym przeszkadzać, krzycząc „śledź bez czosnku albo żaden!”. 43
  • Lech i ja 20 lis 2011, 12:00 Przez wiele lat milczała. Teraz wydaje autobiografię. I nie ukrywa w niej nawet najbardziej bolesnych epizodów własnego małżeństwa. 50
  • Jakby ktoś ogniem przypalał 20 lis 2011, 12:00 Nawet co piąty Polak chorował lub zachoruje na depresją. Kto jej nie przeżył, nie zrozumie, że „wzięcie się w garść” nie wchodzi w grę. Trudno wyjść z piekła. 56
  • Sezon na smutek 20 lis 2011, 12:00 Wciąż chce ci się spać? Szaruga i długie wieczory sprawiają, że marzysz tylko o zagrzebaniu się pod kołdrą z talerzem ciastek i pilotem od telewizora? Choć to naturalna reakcja organizmu na jesień, jest na to kilka sposobów... 59
  • Stylista na zamówienie 20 lis 2011, 12:00 Nie mają czasu na zakupy albo nie wiedzą, w jakich ubraniach będą dobrze wyglądać. Wolą zapłacić stylistce, która za nich zdecyduje, co kupić. Fanaberia? Nie, raczej znak, że Polacy są coraz zamożniejsi i stać ich na wynajęcie personal shoppera. 62
  • Grupa trzymająca władzę rządzi Europą 20 lis 2011, 12:00 Krajom, które w czasach ogólnego zaciskania pasa próbują wierzgać, grozi zarząd komisaryczny. Berlin, Paryż i Bruksela zarządzają dziś Europą jak wielką korporacją. 64
  • Na barykadach wre 20 lis 2011, 12:00 Radykalne organizacje z lewa i prawa są w Niemczech na skraju otwartej wojny. Siły i skłonność do przemocy rozkładają się równo po obu stronach. 68
  • Do ostatniej kropli wina 20 lis 2011, 12:00 Po jednej stronie Marek Kondrat, Robert Mielżyński, Sobiesław Zasada i inni uznani sprzedawcy win. Po drugiej Biedronka, Lidl i inne sieci handlowe. Trwa wojna o nasze kieliszki. Czy na rzecz wina jesteśmy w stanie porzucić swojską wódkę? 70
  • Bezpieczne jednostki 20 lis 2011, 12:00 Mając trochę pieniędzy, chcemy, by szybko się mnożyły. Służą temu m.in. jednostki funduszy inwestycyjnych. Ważne jednak, by nie poniosły nas emocje i marzenia o szybkim zysku. 74
  • Ryzyko versus zysk 20 lis 2011, 12:00 Oszczędności mają pracować na siebie i zyskiwać na wartości. Produkty finansowe niosą jednak ze sobą nie tylko różne potencjały zysku, ale także rozmaite poziomy ryzyka inwestycyjnego. 75
  • Pieniądz pracujący i dostępny 20 lis 2011, 12:00 Konto lokacyjne, czyli oszczędnościowe, łączy w sobie zalety rachunku osobistego i lokaty terminowej. Jest bezpieczne w nowym, kryzysowym sensie: w każdej chwili można z niego zrezygnować. 76
  • Bomby z opóźnionym zapłonem 20 lis 2011, 12:00 Najbardziej na ryzyko spowolnienia wystawione są firmy o profilu proeksportowym – twierdzi Janusz Jankowiak. Powinny zadbać o zróżnicowanie odbiorców swoich towarów i finansowanie. 78
  • Człowiek wydawca 20 lis 2011, 12:00 Nie gwarantuje sukcesu, nie daje zaliczek, a i tak jest wymarzonym wydawcą dla debiutujących pisarzy. Paweł Dunin-Wąsowicz, odkrywca Doroty Masłowskiej, świętuje 20-lecie „Lampy”, swojego pisma literackiego. 80
  • Klasyk na marginesie 20 lis 2011, 12:00 Żyli szybko, kochali mocno, umierali młodo: tak wygląda biografia większoŚci bohaterów filmów Gusa van Santa. Do kin wchodzi jego najnowsze dzieło – „Restless”. To najbardziej kompromisowa produkcja jednego z ojców amerykańskiego kina niezależnego. Już mu nie... 83
  • Baletmistrz rocka 20 lis 2011, 12:00 „Show must go on” – śpiewał pod koniec życia. I show trwa – nawet 20 lat po śmierci Freddiego Mercury’ego. 86
  • Punk, guru, katolik 20 lis 2011, 12:00 Kiedyś był radykalny we wszystkim, co robił. Śpiewał w punkowej siekierze, potem został gwiazdĄ rocka, promował new age, przeŻył objawienie. W końcu dojrzał i wydał autobiografię. „Soul Side Story” Tomasza Budzyńskiego, lidera Armii, to spojrzenie w przeszłość... 88
  • Na wycieraczce 20 lis 2011, 12:00 Dowcip z brodą, ale na czasie: jaki jest szczyt bezczelności? Nasrać komuś na wycieraczkę, zapukać i poprosić o papier toaletowy. 92
  • Genialny plan 20 lis 2011, 12:00 Ostatnie godziny przed expose premiera Donalda Tuska spędziłem na pracy twórczej. Naprzemiennie komponowałem nowe piosenki, nakręcałem charytatywny spot telewizyjny na rzecz walki z cukrzycą i myślałem, jak uratować skórę po tym, co za... 94
  • Samochody na miarę 20 lis 2011, 12:00 Samochód służbowy to dla pracownika jeden z najbardziej pożądanych dodatków. dla niektórych będzie premią i będzie wykorzystywany głównie na dojazdy do firmy. dla innych to niezbędne narzędzie pracy, będące i wizytówką, i reklamą. przejeżdżającą rocznie dziesiątki tysięcy... 96
  • Wszystko dla floty 20 lis 2011, 12:00 Coraz więcej firm z szeroko rozumianej branży motoryzacyjnej dostrzega specyficzne potrzeby klienta flotowego. dopasowane programy oferowane są nie tylko przez firmy wyspecjalizowane w obsłudze aut, ale także przez większych czy mniejszych dostawców zarówno produktów, jak i... 100
  • Pizza po góralsku 20 lis 2011, 12:00 Znów jestem w polskich górach, tym razem w Bukowinie Tatrzańskiej. Jechałam tu przekonana, że wszystko przed sezonem będzie zamknięte na głucho, że niczego nie zjem, że najlepiej byłoby, gdybym spakowała sobie parę sznytek i zabrała wielki termos z zupą. 102
  • Shrek i Shrek 20 lis 2011, 12:00 OPIS: Polska jesień, ale w wersji obwiędłej, a nie złotej. Wśród opadłych liści Grzegorz Schetyna stoi naprzeciwko Shreka. Obaj panowie mierzą się długo wzrokiem, czuć ogromne napięcie, które w końcu rozładowuje Shrek. SHREK: No i... 104
  • Rozmówki angielskie 20 lis 2011, 12:00 To bardzo pouczające, że premier Tusk wskazał „bezbłędny angielski” jako jeden z największych atutów nowej pani minister Joanny Muchy. Trzeba promować znajomość języków obcych pośród klasy politycznej. 104
  • Życie na rafie 20 lis 2011, 12:00 Media doniosły o kolejnym sukcesie polskich celników. Na granicy polsko-ukraińskiej ujawniono przemyt kilkuset kilogramów rafy koralowej, od lat objętej ochroną. Ten niewątpliwy unikat przyrodniczy przewieziono czym prędzej do oceanarium... 106

ZKDP - Nakład kontrolowany