Punk, guru, katolik

Punk, guru, katolik

Kiedyś był radykalny we wszystkim, co robił. Śpiewał w punkowej siekierze, potem został gwiazdĄ rocka, promował new age, przeŻył objawienie. W końcu dojrzał i wydał autobiografię. „Soul Side Story” Tomasza Budzyńskiego, lidera Armii, to spojrzenie w przeszłość faceta po przejściach.
Spotykamy się w Muzeum Literatury w Warszawie. Budzyński przyjechał zobaczyć wystawę argentyńskiej surrealistki Leonor Fini, bohaterki paryskiej bohemy lat 40. Artysta ma ze dwa metry wzrostu, jest potężnie zbudowany i raczej nie przypomina punkowego weterana ocalałego z  pokolenia Jarocina. Zwykły facet przed pięćdziesiątką przyszedł obejrzeć wystawę.

– Lubię francuski surrealizm – mówi, kiedy siadamy w pobliskiej kawiarni. Zamawia herbatę i rozpiera się na stanowczo za małym dla niego fotelu. – No, przy okazji zostawiam im swoją książkę – uśmiecha się. Potem nieśmiało pyta, jak mi się ją czytało. – Dla mnie to powrót do  świata młodości. Nie jestem zgorzkniałym malkontentem, lecz tamte czasy to była inna epoka, dziś czuję się troszkę wyobcowany – mówi.

W teraźniejszości odnajduje się jednak zupełnie dobrze, nagrywa płyty z  Armią i kilkoma innymi projektami, koncertuje, maluje. Ostatnio wyreżyserował film „Podróż na wschód", przymierza się do napisania powieści. – Pewnie – przyznaje – doba mogłaby być dłuższa. Czy może być coś bardziej fascynującego niż sztuka? To morze możliwości, można ten świat zgłębiać bez końca.

Budzyński nie nudził się nigdy. Swoją historię opisuje w „Soul Side Story" z dystansem, ale bywały czasy, gdy wszystko, czym się zajmował, traktował bardzo poważnie.

Koleś na murku

Najpierw został radykalnym punkowcem, bo jak pisze, kim może zostać biedny chłopak z małego miasta? Piłkarzem? Piosenkarzem? Piłką znudził się po dwóch treningach. Muzyka stała się ważną częścią jego życia.

Punk rock odkrył w 1980 r. na festiwalu w Lubaniu. Uczył się wtedy w liceum plastycznym, chciał być malarzem, słuchał Debussy’ego, Ravela i  Motorhead. Nic dziwnego, że w Lubaniu, gdzie grali Maanam i John Porter, bardziej niż muzycznych odkryć szukał towarzystwa. I znalazł. „Wśród punków wyróżniała się krzykliwa załoga z Gdańska. Ich prowodyrem był człowiek o ksywie Baca. Całe pole namiotowe znało na pamięć jego opowieść, jak został punkiem. Ponoć na jakiejś dyskotece ktoś puścił Sex Pistols, a jemu się tak spodobało, że od razu się pochlastał. Z kolei ja, jak usłyszałem Sex Pistols, wcale się nie pochlastałem, ale byłem wprost zaskoczony, jak fajnie to brzmi" – pisze Budzyński.

Siekierę, wspominaną dziś jako jedną z najważniejszych grup Jarocina, założył z  Tomaszem Adamskim w 1982 r., wierny idei, w myśl której dobre chęci mogą zastąpić umiejętności muzyków, a hałas znaczy przekaz. – Byliśmy kolesiami z murku. Nie mieliśmy nic do roboty, więc siedzieliśmy i graliśmy na gitarze. Później znaleźliśmy się w Jarocinie – wspomina Budzyński. W 1984 r. Siekiera wystąpiła na scenie jarocińskiego festiwalu dwukrotnie, za  drugim razem obok Moskwy oraz Prowokacji jako finalista konkursu młodych zespołów. – Na wszystko odpowiadaliśmy „nie". Mówiono, że Siekiera nawołuje do nienawiści. A dla mnie to był przede wszystkim projekt artystyczny – mówi Budzyński. Z Siekierą zagrał tylko kilka koncertów. Wystarczyło, by dać początek legendzie.

Po konflikcie z Adamskim odszedł z zespołu i z Robertem Brylewskim z Brygady Kryzys założył Armię. Kilka lat później bezkompromisowy punkowiec miał zostać gwiazdą rocka. Jedną z  największych w kraju.

Samozwańczy guru

Dwa lata mieszkał z Brylewskim w komunie na Mazurach. Z domu musiał się wynieść, bo uciekał przed wojskiem. Czytał wówczas „Władcę pierścieni" Tolkiena, interesował się religiami Wschodu i odkrywał w sobie duchowość. Tam też powstała „Legenda”, najważniejsza płyta Armii. W 1991 r. trafiła do sklepów, Budzyński w kilka miesięcy stał się idolem tysięcy młodych ludzi. Jego poetyckie, mistyczne teksty trafiały do  zafascynowanej ruchem New Age publiczności. Po irokezie i punkowym nihilizmie nie było już śladu.

Część nowych fanów zobaczyła w Budzyńskim kogoś więcej niż muzycznego gwiazdora. Był dla nich niemal prorokiem, „samozwańczym guru zmierzającym ku prywatnej religii", jak sam pisze w  „Soul Side Story”.

Ale popularność szybko zaczęła Budzyńskiemu przeszkadzać. „Niby wszystko miałem, a byłem bliski obłędu. Nikogo tak naprawdę nie kochałem ani nie byłem kochany. Szukałem tego w różnych rzeczach – w muzyce, w kobietach, w sztuce... Ale to są namiastki, które nie dają człowiekowi szczęścia. Bo w końcu każdy staje wobec podstawowego pytania: Po co żyję? Jaki sens ma moje życie?" – opowiadał Mikołajowi Lizutowi w książce „Punk Rock Later”. Problemy miała też jego dziewczyna, dziś żona, Natalia. Długo borykała się z depresją, kilka razy próbowała popełnić samobójstwo.

Wtedy, w trakcie jednego z koncertów, Budzyński przeżył objawienie. –  Podczas śpiewania zacząłem doznawać dziwnych stanów, nazwałbym je  mistycznymi. Były to stany duchowej przyjemności i zachwytu – opowie później w jednym z wywiadów. – Nagle słyszę głos, bardzo wyraźny, mówi do mnie, przebija się przez cały ten hałas koncertowy. Ten głos wyraźnie układa się w słowa: „Jezus Chrystus". Byłem tak wzruszony, że płakałem. Tu tłumy, huk, czad, a mi leją się z oczu łzy.

Niedługo później w tekstach Armii pojawiły się wyznania wiary, z zespołu odszedł Robert Brylewski. Budzyński zaczął grać w formacji 2TM2,3, która ciężkie rockowe riffy łączyła z tekstami psalmów. W rozmowie z  „Tygodnikiem Powszechnym" przekonywał: „Jestem artystą, śpiewam o swoim życiu, o tym, co jest dla mnie w nim najważniejsze, a najważniejszy jest Jezus Chrystus. To on powiedział: Idźcie i głoście... Więc ja Go głoszę w uniwersalnym języku, jakim jest muzyka rockowa. Dla Jezusa trzeba grać z czadem”.

Okres swojej największej popularności Budzyński podsumował pod koniec lat 90.: – Był taki czas, że składano mi ofiary i hołd, niektóre osoby całowały mnie w rękę. Miałem takie sytuacje, że przychodziła osoba i  prosiła, żebym położył ręce na jej głowie, bo to ją uleczy. Ja oczywiście kładłem. Mam dzisiaj 36 lat. Maturę zdawałem 16 lat temu. Przez ten czas bardzo wiele zmieniło się w moim życiu.

Chcę być wolny

Dziś ma lat 49 i, jak przyznaje, od niedawna czuje, że dojrzał. „Soul Side Story" miała napisać jego żona, jednak Budzyński znalazł w pisaniu nową pasję. W książce, pełnej historii punkowców, artystów, hipisów, wariatów, mistyków i nawróconych, pamięta o najdrobniejszych szczegółach, przedstawia ostatnią dekadę PRL w innym świetle, niż  przyzwyczaiła nas do tego historyczno-polityczna narracja pokolenia „Solidarności”. Dla niego to kolorowe czasy, w których mimo stanu wojennego, represji i pustych sklepów ludzie potrafili być szczęśliwi. Drobiazgowo odtwarza wydarzenia i postaci sprzed lat, ale podkreśla, że  nie próbuje żyć przeszłością.

Pytany o przemiany duchowe mówi, że zawsze był człowiekiem wierzącym, że jest szczęśliwy, kocha rodzinę i cieszy się życiem, a wiele z tego, co o nim napisano, było próbą zaszufladkowania. – Jestem zwykłym katolikiem – ucina. Ciągle ma nowe pomysły, realizuje się artystycznie, o Kościele mówi, że nie podoba mu się wchodzenie hierarchów w politykę, ale przecież ludzie popełniają błędy. Każde słowo wypowiada z uśmiechem, bez kontrowersji i radykalnych sądów.

I to jest ten sam facet, który przeżywał objawienia, uzdrawiał ludzi i słyszał Jezusa? – mówię, gdy nasza rozmowa dobiega końca. Budzyński tylko się uśmiecha: – Jak byłem punkowcem, mówiono, że  nawołuję do nienawiści. Jak wydaliśmy „Legendę", przypisywano mi ambicje sekciarskie. Potem mówili, że nagle się nawróciłem. A ja po prostu chcę być wolny.

Okładka tygodnika WPROST: 47/2011
Więcej możesz przeczytać w 47/2011 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 47/2011 (1502)

  • Bez znieczulenia 20 lis 2011, 12:00 Przez cztery lata wielu pytało – po co Donald Tusk chce rządzić? W piątkowym exposé premiera dostaliśmy odpowiedź do bólu konkretną. 4
  • Na skróty 20 lis 2011, 12:00 Ministerstwo odnawialneMinisterstwo Środowiska chce przejść na zasilanie odnawialnymi źródłami energii. Urzędnicy już zamówili projekt instalacji paneli słonecznych i pomp ciepła – dowiedział się „Wprost". Instalowane... 8
  • Wywijanie orła 20 lis 2011, 12:00 Dowiedziałem się, że mój naczelny biega. Podobno biega na całym świecie, na bardzo długich dystansach. Cieszę się, że starsi ludzie uprawiają tak trudne dyscypliny, dając przykład młodzieży. Podziwiam mojego naczelnego, ale jego zamiłowanie do biegania to kolejna bariera,... 10
  • Żelazna dama polskiego popu 20 lis 2011, 12:00 Autobiografię gitarzysty Rolling Stones Keitha Richardsa można już kupić po polsku. Czytałem tę książkę w oryginale i powiem państwu, że przy np. wywiadach rzekach z Urbaniakiem czy Stańką ekscesy Richardsa są równie kontrowersyjne... 12
  • Tak się robi rząd 20 lis 2011, 12:00 Co to znaczy „ciotować"? W żargonie premiera ciotuje ten, kto przychodzi i mendzi. Tusk lubi takich przedrzeźniać, żartuje z nich. Ale jak ktoś ciotuje, to wiadomo, że nic nie dostanie. Z rządu przez ciotowanie wypadły dwie osoby. 16
  • Mazowiecki: chcieliśmy konkretów, to je mamy 20 lis 2011, 12:00 Miejsce premiera, który przez cztery lata przekonywał nas o wartości ciepłej wody w kranie, zajął premier, który potrafi przedstawić perspektywiczny program. Oby tylko przy nim wytrwał! Exposé ocenia Tadeusz Mazowiecki. 20
  • Gomułka: to zupełnie nowy premier 20 lis 2011, 12:00 Miejsce premiera, który przez cztery lata przekonywał nas o wartości ciepłej wody w kranie, zajął premier, który potrafi przedstawić perspektywiczny program. Oby tylko przy nim wytrwał! Exposé ocenia prof. Stanisław Gomułka. 22
  • Grupa 20 lis 2011, 12:00 Koledzy nazywają go „Grupa”, choć w działaniu jest raczej indywidualistą. Przyjaciel Grzegorza Schetyny, a jednocześnie prawa ręka Donalda Tuska w Sejmie – nowy szef klubu parlamentarnego PO. 26
  • Piętno 20 lis 2011, 12:00 Na Bałutach każde dziecko wie, który to. I co zrobił. Ale zabójca księdza Popiełuszki po dzielnicy chodzi z podniesioną głową. 30
  • Samokrytyka 20 lis 2011, 12:00 Zbudowali na polskiej lewicy wpływowe intelektualne środowisko. Teraz mają kłopot, bo nie potrafią zdystansować się od lewackich zadymiarzy z Niemiec, którzy przyjechali do nich 11 listopada. 34
  • Klucze do rządu 20 lis 2011, 12:00 Prawo w Polsce kuleje, jest chaotyczne, trzeba je uprościć i uporządkować. A któż zrobi to lepiej niż gorący zwolennik prawa bożego? 38
  • Egoizm i demokracja 20 lis 2011, 12:00 Premier i ministrowie powinni codziennie rano po obudzeniu się powtarzać sobie na głos: Nie jestem wcale mądrzejszy od społeczeństwa. 40
  • Bigos rusza w świat 20 lis 2011, 12:00 Może za sprawą żony ministra spraw zagranicznych Anny Applebaum-Sikorskiej polska kuchnia podbije świat? Jeśli nie będziemy w tym przeszkadzać, krzycząc „śledź bez czosnku albo żaden!”. 43
  • Lech i ja 20 lis 2011, 12:00 Przez wiele lat milczała. Teraz wydaje autobiografię. I nie ukrywa w niej nawet najbardziej bolesnych epizodów własnego małżeństwa. 50
  • Jakby ktoś ogniem przypalał 20 lis 2011, 12:00 Nawet co piąty Polak chorował lub zachoruje na depresją. Kto jej nie przeżył, nie zrozumie, że „wzięcie się w garść” nie wchodzi w grę. Trudno wyjść z piekła. 56
  • Sezon na smutek 20 lis 2011, 12:00 Wciąż chce ci się spać? Szaruga i długie wieczory sprawiają, że marzysz tylko o zagrzebaniu się pod kołdrą z talerzem ciastek i pilotem od telewizora? Choć to naturalna reakcja organizmu na jesień, jest na to kilka sposobów... 59
  • Stylista na zamówienie 20 lis 2011, 12:00 Nie mają czasu na zakupy albo nie wiedzą, w jakich ubraniach będą dobrze wyglądać. Wolą zapłacić stylistce, która za nich zdecyduje, co kupić. Fanaberia? Nie, raczej znak, że Polacy są coraz zamożniejsi i stać ich na wynajęcie personal shoppera. 62
  • Grupa trzymająca władzę rządzi Europą 20 lis 2011, 12:00 Krajom, które w czasach ogólnego zaciskania pasa próbują wierzgać, grozi zarząd komisaryczny. Berlin, Paryż i Bruksela zarządzają dziś Europą jak wielką korporacją. 64
  • Na barykadach wre 20 lis 2011, 12:00 Radykalne organizacje z lewa i prawa są w Niemczech na skraju otwartej wojny. Siły i skłonność do przemocy rozkładają się równo po obu stronach. 68
  • Do ostatniej kropli wina 20 lis 2011, 12:00 Po jednej stronie Marek Kondrat, Robert Mielżyński, Sobiesław Zasada i inni uznani sprzedawcy win. Po drugiej Biedronka, Lidl i inne sieci handlowe. Trwa wojna o nasze kieliszki. Czy na rzecz wina jesteśmy w stanie porzucić swojską wódkę? 70
  • Bezpieczne jednostki 20 lis 2011, 12:00 Mając trochę pieniędzy, chcemy, by szybko się mnożyły. Służą temu m.in. jednostki funduszy inwestycyjnych. Ważne jednak, by nie poniosły nas emocje i marzenia o szybkim zysku. 74
  • Ryzyko versus zysk 20 lis 2011, 12:00 Oszczędności mają pracować na siebie i zyskiwać na wartości. Produkty finansowe niosą jednak ze sobą nie tylko różne potencjały zysku, ale także rozmaite poziomy ryzyka inwestycyjnego. 75
  • Pieniądz pracujący i dostępny 20 lis 2011, 12:00 Konto lokacyjne, czyli oszczędnościowe, łączy w sobie zalety rachunku osobistego i lokaty terminowej. Jest bezpieczne w nowym, kryzysowym sensie: w każdej chwili można z niego zrezygnować. 76
  • Bomby z opóźnionym zapłonem 20 lis 2011, 12:00 Najbardziej na ryzyko spowolnienia wystawione są firmy o profilu proeksportowym – twierdzi Janusz Jankowiak. Powinny zadbać o zróżnicowanie odbiorców swoich towarów i finansowanie. 78
  • Człowiek wydawca 20 lis 2011, 12:00 Nie gwarantuje sukcesu, nie daje zaliczek, a i tak jest wymarzonym wydawcą dla debiutujących pisarzy. Paweł Dunin-Wąsowicz, odkrywca Doroty Masłowskiej, świętuje 20-lecie „Lampy”, swojego pisma literackiego. 80
  • Klasyk na marginesie 20 lis 2011, 12:00 Żyli szybko, kochali mocno, umierali młodo: tak wygląda biografia większoŚci bohaterów filmów Gusa van Santa. Do kin wchodzi jego najnowsze dzieło – „Restless”. To najbardziej kompromisowa produkcja jednego z ojców amerykańskiego kina niezależnego. Już mu nie... 83
  • Baletmistrz rocka 20 lis 2011, 12:00 „Show must go on” – śpiewał pod koniec życia. I show trwa – nawet 20 lat po śmierci Freddiego Mercury’ego. 86
  • Punk, guru, katolik 20 lis 2011, 12:00 Kiedyś był radykalny we wszystkim, co robił. Śpiewał w punkowej siekierze, potem został gwiazdĄ rocka, promował new age, przeŻył objawienie. W końcu dojrzał i wydał autobiografię. „Soul Side Story” Tomasza Budzyńskiego, lidera Armii, to spojrzenie w przeszłość... 88
  • Na wycieraczce 20 lis 2011, 12:00 Dowcip z brodą, ale na czasie: jaki jest szczyt bezczelności? Nasrać komuś na wycieraczkę, zapukać i poprosić o papier toaletowy. 92
  • Genialny plan 20 lis 2011, 12:00 Ostatnie godziny przed expose premiera Donalda Tuska spędziłem na pracy twórczej. Naprzemiennie komponowałem nowe piosenki, nakręcałem charytatywny spot telewizyjny na rzecz walki z cukrzycą i myślałem, jak uratować skórę po tym, co za... 94
  • Samochody na miarę 20 lis 2011, 12:00 Samochód służbowy to dla pracownika jeden z najbardziej pożądanych dodatków. dla niektórych będzie premią i będzie wykorzystywany głównie na dojazdy do firmy. dla innych to niezbędne narzędzie pracy, będące i wizytówką, i reklamą. przejeżdżającą rocznie dziesiątki tysięcy... 96
  • Wszystko dla floty 20 lis 2011, 12:00 Coraz więcej firm z szeroko rozumianej branży motoryzacyjnej dostrzega specyficzne potrzeby klienta flotowego. dopasowane programy oferowane są nie tylko przez firmy wyspecjalizowane w obsłudze aut, ale także przez większych czy mniejszych dostawców zarówno produktów, jak i... 100
  • Pizza po góralsku 20 lis 2011, 12:00 Znów jestem w polskich górach, tym razem w Bukowinie Tatrzańskiej. Jechałam tu przekonana, że wszystko przed sezonem będzie zamknięte na głucho, że niczego nie zjem, że najlepiej byłoby, gdybym spakowała sobie parę sznytek i zabrała wielki termos z zupą. 102
  • Shrek i Shrek 20 lis 2011, 12:00 OPIS: Polska jesień, ale w wersji obwiędłej, a nie złotej. Wśród opadłych liści Grzegorz Schetyna stoi naprzeciwko Shreka. Obaj panowie mierzą się długo wzrokiem, czuć ogromne napięcie, które w końcu rozładowuje Shrek. SHREK: No i... 104
  • Rozmówki angielskie 20 lis 2011, 12:00 To bardzo pouczające, że premier Tusk wskazał „bezbłędny angielski” jako jeden z największych atutów nowej pani minister Joanny Muchy. Trzeba promować znajomość języków obcych pośród klasy politycznej. 104
  • Życie na rafie 20 lis 2011, 12:00 Media doniosły o kolejnym sukcesie polskich celników. Na granicy polsko-ukraińskiej ujawniono przemyt kilkuset kilogramów rafy koralowej, od lat objętej ochroną. Ten niewątpliwy unikat przyrodniczy przewieziono czym prędzej do oceanarium... 106

ZKDP - Nakład kontrolowany