Weekend w piekle

Weekend w piekle

Dodano:   /  Zmieniono: 21
Od kilku tygodni przebywam w pobliżu beczki z rozgrzaną smołą. Zerkam, czy spod spodu nie wystaje ogon, a znad wieka nie połyskują rogi, ale  nie. Szatan nie ma zamiaru się objawić. Nergal jest cwańszy, niż  ktokolwiek myślał. Zostałem jego asystentem, a właściwie – co lepiej brzmi – członkiem jego dream teamu na jego prośbę. Akurat kotłowało się w mediach, jedni biegali z pochodniami i chrustem, by go spalić na stosie, inni domagali się od Sejmu specjalnej antydiabelskiej uchwały.

Politycy żądali zdjęcia z anteny programu „The Voice of Poland" i nawet episkopat się pokłócił, bo strasznie trudno jest zdefiniować szatana, skoro walczy z samym Bogiem. Nie wiedziałem jeszcze, że mogę być potrzebny, gdy jeden z moich kolegów porównał Nergala do Hitlera i tym samym zakończył spór. Zgodnie z prawem Goodwina, które mówi, że „wraz z trwaniem dyskusji w internecie prawdopodobieństwo przyrównania czegoś lub kogoś do nazizmu bądź Hitlera dąży do 1”, przyjęło się, że „pierwsza osoba, która wyzwie drugą od  nazistów, automatycznie przegrywa dyskusję”. Jakoś wtedy do mnie zadzwoniono. Scenariusz programu wymaga, żeby każdy ze sławnych jurorów miał w swoim pobliżu dwóch doradców. Nie mogłem odmówić. Kiedyś mi esbek powiedział podczas przesłuchania „Diabeł w panu mieszka”, a teraz moja sławna koleżanka dziennikarka domagała się dla  Nera aresztu albo przymusowych robót, więc nie miałem czasu na  zastanawianie się.

Skoro broniłem wcześniej Shazzy i disco polo przed Pospieszalskim, Nieznalskiej przed więzieniem, to nie mogłem skrewić przed wprawdzie zabawną, ale jednak namiastką prawdziwej inkwizycji. Udałem się na pierwsze zajęcia i zobaczyłem zawodowca. Słowa zawodowiec na terytorium polskiego show-biznesu używam rzadko. Więcej tu przypadku zmieszanego z talentem i jakąś spinką wynikającą z amatorskiego chaosu niż zawodowstwa. Widok Madonny, która debiutując na stadionie w  Filadelfii podczas koncertu Live Aid w 1985 r., osobiście odmierzała strefę oświetlaną przez czerwony reflektor i zaznaczała ją kredą, w  Polsce nie przytrafił mi się nigdy. Od pierwszego spotkania nie mogłem wyjść ze zdumienia. Demon znał wszystkie płyty Lady Gagi, Madonny, Iron Maiden, Beyoncé, Pink Floyd, Metalliki, a nawet moje.

Znał utwory z  dziesiątków gatunków muzyki w dziesiątkach wykonań, nawet bluesa, o co nikt go chyba nie podejrzewał. Nucił je w trakcie prób w oryginalnych wersjach językowych, bo języki zna. Poprawiał wpadki lingwistyczne i  wykonawcze u swoich podopiecznych z wielkim taktem, czym zjednywał ich zaufanie w trymiga. Wiedząc, że utwory są skrócone do 2 minut i 30 sekund, szukał najbardziej efektownych skrótów.

I dwa unikatowe dary, które się ujawniły post factum: instynkt wyboru wokalistów oraz zmysł dobierania im repertuaru. Nikt nie odważył się pójść tak daleko. Błyszcząca wokalnie Monika Ulrik dostała polecenie wykonania heavymetalowego songu z repertuaru zespołu Iron Maiden. Równie dobrze mógł o to poprosić Lizę Minelli. Tymczasem Monika zmiotła widownię wraz z konkurencją – tak śmiałego, wręcz broadwayowskiego, a przy okazji mistrzowskiego wykonania w tym programie nikt nie zaliczył. Telewidzów Nergal uwiódł gadką. Inteligentną, celną, głoszoną z pasją, uśmiechem i nutą prowokacji. Nie zauważyłem, by przekroczył granicę dobrego smaku, i na pewno nie wypuścił dymu palonej siarki.

Taka gadka to pozornie łatwa rzecz. Wśród polskich artystów przyjęło się, że wyłażą na mównicę bez przygotowania, mówią pod wpływem chwili, ufając własnej inteligencji i emocjom. Potem stękają nieudolne podziękowania za  nagrody, gdy je odbierają. Nergal był od tej strony przygotowany doskonale. Do każdego programu miał w zanadrzu kilka powiedzonek, nad którymi wcześniej pracował, by po nie sięgnąć, gdyby coś go zaskoczyło. Inteligencja asekurowana pracą – rzadkość, która go kwalifikuje raczej na konsultanta do wszystkich telewizji niż na listę osób zbanowanych. Dzięki temu wszystkiemu stał się gwiazdą programu.

Pytanie, co dalej. Byłbym zdumiony, gdyby komuś wróciła chęć zapolowania na Nergala przy okazji kolejnej edycji „Voice". Facet podniósł poziom muzyki w mediach publicznych i zaprezentował rzadko spotykany profesjonalizm. Ścigaczom satanizmu wyjaśniam, że jest to człowiek równie niebezpieczny jak moje wystąpienie w 1980 r. w Sali Kongresowej, kiedy zaintonowałem na gitarze hymn radziecki spleciony z sygnałem Głosu Ameryki.

Ówcześni inkwizytorzy w trakcie koncertu w ostatniej chwili zabrali mi mównicę z napisem „PZPR" spod nóg, a potem dostałem zakaz grania. ZBIGNIEW HOŁDYS Muzyk, kompozytor, były lider grupy Perfect, dziennikarz

Więcej możesz przeczytać w 50/2011 wydaniu tygodnika e-Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 21
  • niezależna   IP
    Katolicy przywłaszczyli sobie w sposób nieuprawniony wartości ogólnoludzkie, nazywając je chrześcijańskimi. Konsekwencją tego jest, że jeżeli ktoś nie jest Katolikiem, nie ma do tych Wartości prawa. Czyli jest w konszachtach z siłami nieczystymi. A z tymi trzeba walczyć, więc katolickie bojówki zamieniają się w psy gończe i tropią, węszą, obnażają, ukazują, dopadają, potępiają i zagryzają. Smutne to, bo ich patron, który nie był Katolikiem, starał się dotrzeć do wszystkich ludzi, wytłumaczyć im że mają w sobie Iskrę Pierwotnego Źródła i gdy ją rozdmuchają i pomnożą, staną się z Nim tożsame... Rzeczy proste sprawiają najwięcej trudności.
    • kamangoo@gazeta.pl   IP
      Piękny, mądry tekst; pozdrowienia dla autora!Panie Zbyszku, jest pan moim idolem. B.
      • sekretarz   IP
        Hołdys ni muzyk ni autorytet to Dyzma i przybłęda medialny!
        • Tomasz Wilk- Grzelak   IP
          Rzadko chwalę Hołdysa, jest sieriożny, mentorski i strasznie moralizuje nie za bardzo mając po temu kwalifikacje, ale ten felieton mi się podoba.
          • Grzegorz   IP
            Panie Zbyszku - muzycy nie są od tego aby pięknie przemawiać kiedy odbierają nagrody, są od tego by komponować, grać, tworzyć, przekazywać emocje - moim zdaniem. Pomijając, że muzyka to ponoć sztuka a przyznawanie nagród za wyrażanie emocji i siebie samego raczej nie powinno być nagradzane i stawać się elementem \"wyścigu\". Nie wydaje się Panu?

            Spis treści tygodnika Wprost nr 50/2011 (1505)

            • Od kryzysu do krezusa 11 gru 2011, 12:00 Kryzys w strefie euro bije nas po głowie, wali w żołądek, uderza w nerki. Jeśli jednak euro przetrwa, a my utrzymamy się na nogach, ten kryzys w dłuższej perspektywie może się okazać wielkim prezentem dla Polski. 4
            • NA SKRÓTY 11 gru 2011, 12:00 Bohaterski pies Kundel z poznańskiej dzielnicy Naramowice został Psem Bohaterem 2011 roku. Dragon dostał tytuł za uratowanie z pożaru czterech rodzin. W nocy w garażu przylegającym do wielorodzinnego domu wybuchł ogień. Pies zerwał się... 7
            • Szczytowanie 11 gru 2011, 12:00 Muszę poważnie porozmawiać z moim naczelnym, powtarzam, poważnie, bo termin oddawania felietonów jest niewygodny. Piszę przed rozstrzygnięciem finałowym w Brukseli i nie wiem, jak ten pompowany przez wszystkich szczyt szczytów potoczy... 10
            • Opary barszczu i galarety 11 gru 2011, 12:00 Rzadko piszę o sprawach smutnych, bo to rubryka na poły satyryczna. Mimo wszystko chciałbym uczcić pamięć Violetty Villas, która była prawdziwą gwiazdą polskiej piosenki i której życie było ostatnio tak smutne i przerażające, że... 12
            • Ratowanie Europy 11 gru 2011, 12:00 Szybkie działania są konieczne, aby rynek uwierzył, że Unia Europejska ma przyszłość, a nie tylko przeszłość. Aby rynek nie grał na upadek Unii – mówi prof. Aleksander Smolar, politolog, prezes Fundacji Batorego. 16
            • Emocje w trójkącie 11 gru 2011, 12:00 Minister Sikorski swoim berlińskim wystąpieniem pokazał, jak wielkie ma ambicje. Pytanie brzmi, jak wielkie są jego cele. 22
            • "Polityka" kontra polityka 11 gru 2011, 12:00 Pracowali w jednej redakcji. W stanie wojennym musieli wybrać, po której stronie chcą stanąć. Opowieść o tym, jak po 13 grudnia 1981 roku rozeszły się drogi wybitnych dziennikarzy. 26
            • Niebezpieczne związki 11 gru 2011, 12:00 W pierwszej kadencji koalicja PO i PSL była małżeństwem z rozsądku. Dziś małżeństwo wygląda tak, jakby zbliżało się do separacji. Obie strony nieustająco węszą podstęp, a nawet podejrzewają się o zdrady. 30
            • Starsza o 30 lat 11 gru 2011, 12:00 Zdobyta w czasie stanu wojennego zaradność przełożyła się na przedsiębiorczość czasów transformacji i nasz dzisiejszy dobrobyt. 33
            • Bessa nie trwa wiecznie 11 gru 2011, 12:00 Mocno przecenione akcje kuszą, by w nie zainwestować. Eksperci pokazują, gdzie jest szansa, a gdzie ryzyko. 34
            • Przed inflacją można i należy się zabezpieczyć 11 gru 2011, 12:00 Co zrobić, kiedy lokaty nie chronią zasobów finansowych przed spadkiem realnej wartości? Od obligacji państwowych po fundusze pieniężne – przegląd dostępnych form inwestowania. 35
            • Oszczędzanie z ulgą podatkową 11 gru 2011, 12:00 Możliwość gromadzenia dodatkowych oszczędności na emeryturę dają Indywidulane Konta Emerytalne, do których dołączą Indywidualne Konta Zabezpieczenia Emerytalnego. 36
            • Beznadziejne interpretacje suwerenności 11 gru 2011, 12:00 Rzeczywistym ograniczeniem suwerenności są konsekwencje upowszechnienia kultury masowej czy tak zwanej popkultury. 37
            • Nergal dziękuje Kościołowi 11 gru 2011, 12:00 Polski szatan wyszedł z ogólnopolskiej wojny o swoją duszę wzmocniony. Będzie nadal raził katolików pytaniami. I przybyło mu uzależnienie – telewizja. 38
            • Jak to się robi? 11 gru 2011, 12:00 Bal na Titanicu trwa. Podczas gdy świat drży w posadach, my chcemy rozrywki. Największe polskie kinowe przeboje mijającego roku to „Listy do M.” i „Och, Karol 2”. Jak szyje się komedię na miarę naszych możliwości? Jak podbija się dziś serca milionów? 44
            • Homo corporatus się integruje 11 gru 2011, 12:00 Popijawa zaczyna się już w autobusie, potem alkohol leje się strumieniami, a panie nie są zbyt pruderyjne. Komedię „Wyjazd integracyjny” mimo miażdżących recenzji obejrzało już blisko milion Polaków. Czy dlatego, że pracownicy korporacji integrują się tak jak na... 48
            • Śmierć za życia 11 gru 2011, 12:00 W Las Vegas i Paryżu była gwiazdą. W socjalistycznej Polsce – nieco kiczowatą artystką w zbyt wystawnych strojach. Po latach kariery Violetta Villas umarła w samotności i nędzy. 52
            • Widmo rozrywki krąży nad Mazowszem 11 gru 2011, 12:00 Benzyna po sześć złotych, drożyzna, kryzys. Nie wiesz, co zrobić? Idź na rollercoastera. Albo na dużą karuzelę do Janosika. 56
            • Przebudzenie 11 gru 2011, 12:00 Kreml wysłał na ulice Moskwy ciężarówki pełne wojska. To i tak lepiej niż 20 lat temu, gdy podczas puczu do miasta od razu wjechały czołgi. 60
            • Krowy od Starbucksa 11 gru 2011, 12:00 Redaktorzy magazynu „Fortune” nie mieli łatwego zadania. Kryzys strefy euro, rekordowe bezrobocie. Ralph Lauren podbił Chiny. Groupon wszedł na giełdę. Ostatecznie tytuł biznesmena roku dostał Howard Schultz. Kto? 64
            • Wykopać miliony 11 gru 2011, 12:00 Pięć miesięcy przed otwarciem Euro 2012 biznes rozgrzał się do biało-czerwoności. Na mistrzostwach chcą zarobić nie tylko globalne koncerny, lecz także producenci jabłek i sznurków do snopowiązałek. Ale najwięcej i tak zgarnie UEFA. 66
            • Lukrowana sukcesja 11 gru 2011, 12:00 Przekazanie władzy w firmie młodszemu pokoleniu przychodzi z trudem nawet specom od zarządzania. Ale w dziejach rodziny Blikle to już czwarta sukcesja. Skoro tamte trzy się udały… Łukasz Blikle wprowadza w słynnym przedsiębiorstwie własne porządki. 69
            • Walka o wiatraki 11 gru 2011, 12:00 Polskę czeka szybki rozwój energetyki wiatrowej. Gdzieniegdzie elektrowniami wiatrowymi straszy się jeszcze dzieci, jednak mieszkańcy miejscowości, w których mają stanąć turbiny, coraz częściej dostrzegają w tym korzyści dla siebie. 72
            • Moda, potrzeba czy konieczność? 11 gru 2011, 12:00 Ekologia, obniżanie kosztów produkcji, wreszcie dbanie o wizerunek firmy – to wszystko jest przydatne w biznesie. 76
            • Pożarty przez teatr 11 gru 2011, 12:00 Nie potrafił żyć, nie czując stymulującego oddechu publiczności, adrenaliny tworzenia, przekładania swoich wizji na język sceny. Nie chciał. Adama Hanuszkiewicza w nie-jego świecie już nie ma. 79
            • Śpiewając w złotej klatce 11 gru 2011, 12:00 Dlaczego śpiewacy musieli schudnąć, czemu nie chce być jak Pavarotti i czego zazdrości wędkarzom – opowiada Mariusz Kwiecień, najsłynniejszy polski baryton i gwiazda największych operowych teatrów świata. 81
            • Wypalony słońcem 11 gru 2011, 12:00 Nikita Michałkow obsadził samego siebie w roli ojca współczesnego kina rosyjskiego. Tyle że to ojciec coraz bardziej znienawidzony. 84
            • Czarna owca 11 gru 2011, 12:00 Kończy 50 lat, właśnie ukazały się jego dzieła zebrane. Marcin Świetlicki – poeta buntownik, rockman, skandalista. – Nie sądziłem, że kiedyś będę taki stary – mówi. 87
            • 13, 30, 80 11 gru 2011, 12:00 Gdzie ja to zobaczyłem? Usłyszałem? „Generale, historia może ci wybaczy, ale u mnie masz przesrane". Na murze warszawskiej Starówki zimą 1982 r.? Od kolegów powtarzających greps podziemnego satyryka? Nie wiem, już nie dojdę,... 92
            • Weekend w piekle 11 gru 2011, 12:00 Od kilku tygodni przebywam w pobliżu beczki z rozgrzaną smołą. Zerkam, czy spod spodu nie wystaje ogon, a znad wieka nie połyskują rogi, ale nie. Szatan nie ma zamiaru się objawić. Nergal jest cwańszy, niż ktokolwiek myślał. Zostałem... 94
            • Czerwona Wigilia 11 gru 2011, 12:00 Wigilia to zapach choinki i niespożyte pokłady dobrej energii. To biały obrus, karp i uśmiechnięte twarze przy stole. To przebaczenie i radość. Łzy wzruszenia i radosne okrzyki dzieci. Nasza polska Wigilia nie ma sobie równych. 98
            • Wigilia w Madrycie 11 gru 2011, 12:00 Wigilia w Madrycie Wielokrotnie powtarzałam, że nie przepadam za smakiem hodowlanego łososia. Uwielbiam łososia dzikiego, ale zdaję sobie sprawę z tego, jak trudno dziś kupić taką prawdziwą rybę, pełną smaku i zapachu. 102
            • Dzieci nie lubią ryby 11 gru 2011, 12:00 Dla dzieci przebrnięcie przez wigilijną kolację jest wyzwaniem. Pod choinką piętrzą się prezenty, które odwracają uwagę od dostojności stołu, a na tym stole leżą ryby, za którymi dzieci nie przepadają. 106
            • Obierając cebulę 13 grudnia 11 gru 2011, 12:00 SOLIDARNA POLSKA – 3 proc. poparcia. Szeryf, minister sprawiedliwości, delfin i wszystko to warte 3 proc.?! Do zdziwienia przykleiły się inne fakty – tych, którzy nie znieśli oświeconego panowania Prezesa, było wielu i wszyscy... 112
            • Nie będzie końca SLD, lecz koniec świata 11 gru 2011, 12:00 Leszek Miller szefem SLD? Gratuluję pomysłu, ale mam powody, by uważać, że lepszym kandydatem i szefem byłby Maurcy Szwejko-Popierowicz. Nic o tym panu nie wiem poza tym, że pisuje na pewnym forum i że urodził się w roku 1970. 112
            • Przestrzeń woła! 11 gru 2011, 12:00 Jest nadzieja dla wszystkich tych, którym brakuje przestrzeni. Dla których ziemia jest za ciasna, Europa zbyt zepsuta, Polska za głupia, a powietrze zbyt zanieczyszczone. Naukowcy z NASA odkryli nową planetę, która bardzo przypomina Ziemię... 114