Trawka i Kamil

Trawka i Kamil

Opozycja z prawej wali w nas jak w bęben, ta z lewej wspiera, a rząd milczy. Przemawiałem nawet do Tuska, żeby rozwiązał w końcu problem, ale Tusk ma mnie w dupie – mówi Kamil Sipowicz.
Przyszli o świcie. No, może chwilę po nim, bo Kamila Sipowicza dzwonek od domowej bramy obudził o ósmej rano. „Przesyłka dla Ramony Sipowicz” – usłyszał w słuchawce i wyszedł przed dom. Mówi, że już wtedy powinna mu się zapalić lampka ostrzegawcza. Wszak Ramona to wspólny pies jego i Kory, Olgi Jackowskiej, piosenkarki i jego partnerki życiowej. Ale pomyślał po prostu, że listonosz się pomylił. Kiedy podszedł do furtki, zamiast listonosza zobaczył dziewięciu funkcjonariuszy policji i służby celnej z prokuratorskim nakazem przeszukania mieszkania. – Nie wziąłem z sobą nawet klucza od furtki. Chciałem po niego pójść, ale policjant przeskoczył przez płot i poszedł ze mną – wspomina w rozmowie z „Wprost”. – Potem funkcjonariusze nie odstępowali nas już nawet na krok. Nie pozwolili się nam ubrać, skorzystać z toalety. Musiałem najbardziej intymne czynności wykonywać przy policjantach – opowiada.
Funkcjonariusze trafili do nich w kwietniu, po tym jak ktoś na adres ich żoliborskiego domu wysłał paczkę z 60 g marihuany. Przesyłkę przechwycili celnicy, więc ani Kora, ani Sipowicz, ani nawet suczka Ramona, na którą zaadresowano paczkę, nigdy nie widzieli jej na oczy. Sipowicz zapewnia też, że nie ma pojęcia, dlaczego ktoś im ją wysłał: może chciał zrobić prezent, może żart? Kiedy policjanci weszli do domu, Kora oddała im torebeczkę z niecałymi trzema gramami suszu konopnego. Policjant chciał zabrać ich oboje na komisariat. – A my kochamy naszego psa. Wiem, to szajba, nie wiem, jak na to spojrzy sędzia, ale Ramona to bolończyk, a ta rasa nie może zostawać sama w domu. Dlatego Kora, ze swoją odwagą, na ochotnika pojechała na komisariat, a ja zostałem z psem – opowiada Sipowicz.

Ale ochotnicze zgłoszenie Kory sprawiło, że przed tygodniem dostała zarzuty posiadania nielegalnej substancji. Przed sądem Sipowicz będzie zeznawał, że należała do niego. – Bo to była moja marihuana. Właśnie skończyłem pisanie „Encyklopedii polskiej psychodelii”, w której robię szczegółową analizę tego, co brali Mickiewicz, Słowacki, Krasiński, Młoda Polska, poeci i malarze aż do dzisiaj. Zajmuję się tym naukowo, a nie mogę być wiarygodny bez posiadania przynajmniej śladowej ilości konopi. Nie pomyślałem o odpowiednich zezwoleniach, których uzyskanie trwałoby miesiącami – mówi. 2,83 g marihuany szybko stało się najważniejszą dawką w historii polskich narkotyków. A sam Sipowicz, trochę niechcący, stał się pierwszym wojownikiem RP o wolnego skręta.

Biały, ale czarny

Kiedy pytam Sipowicza, jak czuje się jako twarz legalizacji marihuany w Polsce, lekko się uśmiecha i mówi, że to jednak trochę dziwne. – To paradoks, bo ja przecież od wielu lat nie palę. Ale kiedy walczono o zniesienie podziałów rasowych w USA, to biali też brali w tym udział. Więc jestem takim białym, który walczy o prawa czarnych. Chodzę w marszach Wolnych Konopi, napisałem książkę o marihuanie, od lat opowiadam w mediach o potrzebie legalizacji, ale sam nie palę. Nie dlatego że się boję. Po prostu swoje już wypaliłem, a to, co proponują dilerzy w Polsce, w większości jest szkodliwe – opowiada Sipowicz.

Milo Kurtis, multiinstrumentalista, współzałożyciel Maanamu, lider Naxos Quintet, mówi, że rola wojującego o legalizację jest trudna. – Dlatego Kamilowi należy się uznanie. To, co robi, pomaga sprawie. Jego książka bardzo przybliża ludziom temat marihuany, jego wystąpienia w mediach pomagają obalić mity. Może niektórym to się wydaje mało znaczące, ale wymaga ogromnej odwagi – opowiada Kurtis. Tyle że ta odwaga kosztuje. Sipowicz przyznaje, że tematem trawki jest już trochę zmęczony. – Ludzie zaczepiają mnie i Korę na ulicy. Życzą powodzenia, mówią, że wygramy z tym chorym krajem. I wściekają się, że sprawiedliwość stoi na głowie, skoro właścicielowi Amber Gold, który oszukał setki tysięcy Polaków na grube miliony, prokuratura umarzała sprawy, a nam umorzyć nie chciała i za niecałe trzy gramy grożą trzy lata więzienia – mówi Sipowicz.

Ma duże pretensje do obecnej władzy. Mówi, że rząd traktuje problem tak jak kiedyś komuniści opozycję. – Wtedy oni twierdzili, że coś takiego jak KOR nie istnieje. Jeśli coś było problemem, udawali, że tego nie ma. Dziś tak samo jest z trawką. To paradoks, że w głębokim PRL, kiedy prześladowała nas SB, nie było z nią żadnych problemów. A dziś państwo gettoizuje 9 proc. Polaków, którzy przyznają się do palenia marihuany. Traktuje ich jak przestępców, a to przecież w większości normalni ludzie. Moje doświadczenia z ostatnich miesięcy są takie, że bardzo wielu urzędników, prawników czy lekarzy pali. Nie mówiąc już o artystach – mówi Sipowicz.

Proboszcz karci za trawkę

Ale sprawa raczej go martwi, niż cieszy. Afera z trawką odbiła się już na muzycznych występach Kory, bo w kilku miastach lokalne władze próbowały odwołać koncerty. – Częścią Polski rządzą proboszcze, którzy dzwonią do burmistrzów i zabraniają im organizowania koncertu „narkomanki”. Kora jest już tym wszystkim bardzo zmęczona. Została wykorzystana. Bałem się, że to się skończy szpitalem, chociaż przecież zawsze była silna i odważna. W komunie w apogeum sławy jako jedyna odmówiła koncertów na rzecz władzy, przez co została ocenzurowana. Teraz opresje powracają w teoretycznie wolnym systemie. Człowiek zaczyna dostawać paranoi. Zastanawiam się, czy mam telefon na podsłuchu albo czy w domu policja nie zostawiła jakiejś pluskwy – mówi.

Poparcie dla Kory i Sipowicza popłynęło szerokim strumieniem. List w obronie piosenkarki podpisali m.in. Robert Makłowicz, Kinga Dunin, Manuela Gretkowska, Krzysztof Krauze, Kazimierz Kutz, Janusz Palikot i Jacek Poniedziałek. List, ale do Kory, napisał też Zbigniew Ziobro. Apelował w nim o to, żeby przestała promować narkotyki. Sipowicz komentuje krótko: – To próba zdobycia popularności na jej plecach. I hipokryzja, bo gdyby poseł Ziobro naprawdę martwił się o zdrowie Polaków, zająłby się alkoholem, od którego co roku umiera 30 tys. ludzi. Ale atakom prawicy się nie dziwi. – Oni mają to w programie. Opozycja z prawej wali w nas jak w bęben, ta z lewej wspiera, a rząd milczy. Wspieraliśmy w wyborach i Platformę, i Komorowskiego, więc jestem tym rozczarowany. Na marszu Wyzwolenia Konopi przemawiałem nawet do premiera Tuska, żeby rozwiązał tak ważne dla obywateli problemy. Ale Tusk ma mnie w dupie.

Wojownik, mąż Kory

Media mają z Sipowiczem problem. Nie bardzo wiedzą, jak go przedstawiać: dziennikarz, rzeźbiarz, poeta, autor książek, doktor filozofii, twórca? Piszą więc „mąż Kory”. – Przylgnęła do niego maska partnera gwiazdy rocka i trudno jest mu ją odlepić. To nie jest salonowiec, chociaż bywa na salonach. Chodzi własnymi drogami i wyraźnie to artykułuje. Życie skazało go na pewien rodzaj celebryckości, ale to jest bardzo poważny facet – przekonuje Wiesław Uchański, kiedyś legendarny hipis, dziś prezes wydawnictwa Iskry. – To wojownik i chociaż może czasami nie sprawia takiego wrażenia, prawdziwy intelektualista. Tyle że interdyscyplinarny, a to źle wpływa na jego wiarygodność. Maluje, jest filozofem i pojawia się w życiu towarzyskim, więc poeci nie mają go za poetę, chociaż legendarny krytyk Henryk Bereza z wielkim respektem podchodził do jego twórczości. Filozofowie nie mają go za filozofa, bo nie uprawia tej dyscypliny od lat, ale czytałem jego książkę o Heideggerze i aż mi szkoda, że nie został filozofem. Ma status człowieka osobliwego, poza kategoryzacją. Może dlatego budzi nieufność u wszystkich tych, którzy są monodyscyplinarni? – zastanawia się Uchański.

Joint za komuny

W latach 70. w warszawskiej hippisowskiej komunie, do której należał Kamil, palili prawie wszyscy. Sipowicz swój pierwszy raz z jointem przeżył w zacnym towarzystwie. W mieszkaniu legendarnego pierwszego hipisa PRL „Proroka”, razem z m.in. Tomaszem Stańką. To nie była inicjacja, jaką znają dzisiejsze nastolatki łapiące macha na imprezie albo na podwórkowej ławce. – Wtedy, jeśli pojawiała się prawdziwa marihuana, to było wielkie święto. Siadaliśmy w kółko, płyta kręciła się na adapterze, a my błagaliśmy tego, który akurat miał w ręku jointa, żeby nie przetrzymywał i podał go dalej – opowiada Sipowicz.

Kiedy w 1967 r. powstawał w Polsce ruch hipisów, Sipowicz miał 14 lat. Więc raczej obserwował, niż aktywnie w nim uczestniczył. Ale to on stał się kronikarzem tamtych czasów. Cztery lata temu wydał książkę „Hipisi w PRL-u” z wywiadami z największym postaciami tamtych lat. Słynnym „Prorokiem”, czyli Józefem Pyrzem (dziś wziętym rzeźbiarzem sakralnym we Francji), „Dzikim”, KOR-owcem Janem Lityńskim, czy „Psem”, czyli Ryszardem Terleckim, dziś posłem PiS, byłym szefem krakowskiego IPN i kandydatem tej partii na prezydenta Grodu Kraka.

Milo Kurtis wspomina, że poznali się pod koniec lat 60. – Przychodził do klubu Sigma, gdzie ja grałem z Grupą w Składzie, pierwszą kapelą hipisowską w Polsce. To było kultowe miejsce. Ale Kamil wtedy się nie wyróżniał. Był raczej nieśmiały, ale w końcu był naukowcem – wspomina Kurtis. Bo chociaż Sipowicz całym sobą był hipisem, prowadził normalne życie. Studiował filozofię na Akademii Teologii Katolickiej w Lublinie, nie uciekł z domu ani nie żył na ulicy. Ale spędzał tam każdą wolną chwilę. Razem z warszawską komuną jeździł na koncerty, festiwale i przedstawienia. Czytali poezję, rozmawiali o filozofii i imprezowali.

Na początku lat 80. Sipowicz wyjechał na studia do Niemiec. Wrócił po dziesięciu latach. Zrobił doktorat z filozofii, zamieszkał z Korą. Nigdy nie wzięli ślubu, są sztandarowym przykładem związku partnerskiego. Przez ostatnie kilkanaście lat napisał wiele tekstów do jej piosenek. Malował obrazy, rzeźbił, pisał książki o hipisach, trawce i filozofii Heideggera. Był dziennikarzem, naczelnym miesięcznika, felietonistą „Przekroju”. Jego prace wystawiane były w Monachium, Berlinie, Krakowie i Warszawie. Ale w społecznej świadomości funkcjonuje przede wszystkim jako mąż swojej żony. Teraz w końcu zaczął być postrzegany przez pryzmat swojej działalności. Jak przystało na starego hipisa, potrzebował do tego narkotyków, opresyjnej władzy i uderzenia w społeczne obyczaje. Tłumaczy, że nie chce popularyzować marihuany, bo zdaje sobie sprawę, że chociaż mniej niż alkohol czy nikotyna, też bywa szkodliwa. Ale, jak mówi Sipowicz, człowiek nie jest tylko do modlenia się, jak chciałoby PiS, ani tylko do pracy i kupowania, jak chciałaby PO. Czasami człowiek musi się po prostu wyluzować.
Okładka tygodnika WPROST: 36/2012
Więcej możesz przeczytać w 36/2012 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 1
  • miq IP
    no i maz swojej zony ma okazje wyeksponowac sie w zwiazku ze skandalem zony eh

    Spis treści tygodnika Wprost nr 36/2012 (1542)

    • Po pierwsze – gospodarka 2 wrz 2012, 12:00 Mówiąc wprost, to będzie niezwykle ciekawa jesień, choć ani spokojna, ani specjalnie wesoła. Wielkie imprezy sportowe za nami, piękne wakacje za nami, wakacyjna afera finansowa też nam pięknie wybuchła i rozkwitła. Ale teraz zaczynają... 4
    • Łowy czas zacząć 2 wrz 2012, 12:00 To był pouczający czas. Otrzymaliśmy niekompletną, ale i tak długą listę osób i instytucji, które postanowiły się skompromitować do końca. Jeśli to w naszej młodej demokracji jeszcze w ogóle możliwe… Czwartkowo-piątkowa... 6
    • Skaner 2 wrz 2012, 12:00 Spacer z iPhone’em Stworzona nad Wisłą aplikacja Walk and More w ciągu czterech dni stała się najpopularniejszą w kategorii health & fitness w polskim App Store – sklepie z aplikacjami na iPhone’y. Prześcignęła m.in.... 8
    • Witamy w nowym tygodniku Wprost 2 wrz 2012, 12:00 Kilka miesięcy intensywnej pracy i nieustanna burza mózgów: co zrobić, żeby nowy „Wprost” był jak najlepszy? Oto, jak nas oceniają specjaliści, konkurenci i koledzy z innych mediów. 10
    • Jesień PiS 2 wrz 2012, 12:00 Marzenie o władzy go nie opuszcza. W rozmowie z „Wprost” Jarosław Kaczyński zapowiada ofensywę swojej partii. Cel stały: zmieść Tuska. Ale sposób oryginalny – poprzez rząd pozaparlamentarny. 14
    • Straszaki na strachy Tuska 2 wrz 2012, 12:00 Teraz przed Donaldem Tuskiem batalia kryzysowa. Ma w ręku trzy mocne straszaki. W tym na koalicjanta i własnych posłów. 20
    • Kulawe śledztwo 2 wrz 2012, 12:00 – Trójmiasto to wielka Pucha Pandory. Trzeba byłoby te F-16 wypróbować, spalić to, zaorać, i jeszcze raz podpalić. Potem każdemu wchodzącemu dawać przepustkę po sprawdzeniu, że nie jest pozapinany z dziwnymi ludźmi. Tu jest jedna wielka sitwa – mówi były szef... 24
    • Główny śmieciarz kraju 2 wrz 2012, 12:00 Politycy nie wiedzą dokładnie, co i na kogo ma szef ABW Krzysztof Bondaryk. Pancerny do tej pory „Bond” może stać się najpoważniejszą ofiarą afery Amber Gold. 28
    • Wizowy sukces, czyli klapa 2 wrz 2012, 12:00 MSZ uważa naszą politykę wizową na Wschodzie za sukces. Próbowaliśmy umówić się na wizytę w konsulacie w Łucku przy użyciu nowoczesnego systemu e-konsulat. Odpowiedź: „do końca kwietnia 2015 roku brak wolnych terminów”. 32
    • 1990 2 wrz 2012, 12:00 „Jeżeli spokój jest u góry, to na dole jest wojna. Dlatego zachęcam państwa do wojowania” – tak Wałęsa zapowiada wojnę na górze. „Wprost” rozmawia z jej bohaterami. 34
    • Trawka i Kamil 2 wrz 2012, 12:00 Opozycja z prawej wali w nas jak w bęben, ta z lewej wspiera, a rząd milczy. Przemawiałem nawet do Tuska, żeby rozwiązał w końcu problem, ale Tusk ma mnie w dupie – mówi Kamil Sipowicz. 36
    • Porno z lukrem 2 wrz 2012, 12:00 Gniot czy fenomen? Ostra erotyka czy tylko sprawny marketing, na który dały się nabrać gospodynie domowe? Słynny pornobestseller „Pięćdziesiąt twarzy Greya” właśnie wkracza na polski rynek. 40
    • Rozmowa niemożliwa, a jednak... 2 wrz 2012, 12:00 Współtwórca Alfabetu Lemingów Robert Mazurek o moherach, przemyśle pogardy i furii. We wrażym „Wprost”. 44
    • Muhajababes i Muslim Up 2 wrz 2012, 12:00 Kocham dziewczyny, które kochają Jezusa”. Gdy zobaczyłem T-shirt z tym hasłem w internetowym sklepie z chrześcijańskimi gadżetami C28.com (odniesienie do wersu Listu do Kolosan, mówiącego, co pochodzi, a co nie pochodzi od... 50
    • Blaszane zegarki, pierzaste koguciki 2 wrz 2012, 12:00 Dwudziestu dwóch lat potrzebował prof. Henryk Samsonowicz, były minister edukacji, by zrozumieć, że szkolna katecheza wyrządza szkodę zarówno religii, jak i standardom edukacyjnym polskiej szkoły. 55
    • Po co nam (taka) szkoła? 2 wrz 2012, 12:00 Jeszcze na początku XIX w. Kościół i niektórzy konserwatyści uważali, że lepiej ludu nie uczyć sztuki czytania, bo od czytania człowiekowi mąci się w głowie i może mu się zachcieć rewolucji. Nie odważyłbym się wygłosić dzisiaj... 56
    • Kartel Allaha 2 wrz 2012, 12:00 Amerykanie zajęli właśnie 150 mln dolarów należących do Hezbollahu. To finał jednego z najważniejszych śledztw narkotykowych w historii USA. 58
    • Starcie giermków 2 wrz 2012, 12:00 Republikanie właśnie ją skończyli, demokraci wkrótce rozpoczną – konwencje partyjne to wylęgarnie bohaterów, którzy mogą przesądzić o losach całej kampanii. 62
    • Biegun ropy 2 wrz 2012, 12:00 Wkrótce zacznie działać pierwsza arktyczna platforma wiertnicza na świecie. Obrońcy przyrody alarmują – kataklizm ekologiczny jest tylko kwestią czasu. 66
    • Tilapia z fabryki ryb 2 wrz 2012, 12:00 Już za 15-20 lat nikt nie będzie się wyprawiał na dalekie morza w poszukiwaniu ławic dorsza czy tuńczyka. Po co tracić czas i pieniądze, jeśli fabryki świeżych ryb staną na lądzie – w pobliżu dużych miast. 68
    • Papieros. Ostatnie życzenie 2 wrz 2012, 12:00 Unia szykuje ofensywę, która ma uwolnić Europejczyków od nikotynowego nałogu. Producenci papierosów są wściekli. W wojnie na pierwszej linii frontu jest Polska. 72
    • Cwaniacy kontra pierdoły 2 wrz 2012, 12:00 Cwaniactwo – jak cholesterol – może być dobre lub złe. Pierwsze napędza przeregulowaną gospodarkę, drugie skutecznie hamuje rozwój. Zbliża się kryzys i Polacy znów zaczynają kombinować. 74
    • Sezon na tablety 2 wrz 2012, 12:00 Nie masz? To pewnie zaczynasz myśleć o zakupie. A jeśli nie - góra sama do ciebie przyjdzie. Już za chwilę nie będziemy w stanie wyobrazić sobie życia bez tabletów. 80
    • Know-how 2 wrz 2012, 12:00 Telewizory giganty Jeśli targi IFA w Berlinie wieszczą przyszłość zaawansowanych technologii użytkowych, to możemy przyjąć, że czekają nas w niedalekiej przyszłości rzeczy wielkie. Przynajmniej w świecie telewizorów. Producenci,... 82
    • Pneumokoki wciąż groźne 2 wrz 2012, 12:00 Wprowadzenie powszechnych szczepień przeciw pneumokokom to najpilniejsza zmiana, której potrzeba w kalendarzu szczepień. Polska jest jednym z ostatnich krajów UE, które nie chronią dzieci masowo tymi szczepieniami. 84
    • Szczepienia po polsku 2 wrz 2012, 12:00 Choć obowiązkowe szczepienia podstawowe są bezpłatne, to wiele matek woli dopłacić, aby zwiększyć bezpieczeństwo swoich dzieci. Pierwsze szczepienie polskie dzieci otrzymują już w pierwszej dobie życia. 86
    • Gorzkie skutki cukrzycy 2 wrz 2012, 12:00 W Polsce na choroby cukrzycowe wywołane podwyższonym poziomem cukru we krwi cierpi ponad dwa miliony Polaków. Niestety, połowa cukrzyków nie wie, że jest chora. Nieleczona cukrzyca wywołuje katastrofalne skutki – pojawiają się zaburzenia czynności narządów, a nawet... 88
    • Już nie tylko generyki 5 wrz 2012, 2:00 Wartość rynku leków refundowanych spadła o ponad miliard złotych. Odpowiedzią jest dywersyfikacja: od generyków po leki innowacyjne i dynamiczny rozwój segmentu leków sprzedawanych bez recepty – mówi Michał Nitka, dyrektor generalny Teva Pharmaceuticals Polska. 90
    • Nie jestem idealna 2 wrz 2012, 12:00 Rola wampirzycy ze „Zmierzchu” zrobiła z niej jedną z najgorętszych amerykańskich gwiazd. Takimi projektami jak film „W drodze” Kristen Stewart przypomina, że jest nie tylko idolką nastolatek, ale też utalentowaną aktorką. 92
    • Wzór na kryminał 2 wrz 2012, 12:00 Chcieli wysadzić w powietrze socjaldemokratyczną Szwecję, a stworzyli wzorzec skandynawskiego kryminału. Właśnie ukazują się „Ludzie przemocy”, ostatnia część słynnego cyklu powieściowego Maj Sjöwall i Pera Wahlöö. 96
    • Rytm współczesności 2 wrz 2012, 12:00 Kino europejskie coraz częściej opisuje ważne problemy społeczne. Telewizja Ale Kino+ pokaże głośne filmy, które są tego dowodem. 98
    • Ostry duet 2 wrz 2012, 12:00 Skalpel wraca po latach przerwy. Wystąpi na festiwalu Sacrum Profanum w Krakowie, pracuje też nad trzecią płytą. 100
    • Tydzień kultury polskiej 2 wrz 2012, 12:00 W zeszłym tygodniu, ze względu na cykl składania pisma, nie byłem w stanie zareagować komentarzem na koncert z okazji 50-lecia Beatlesów na festiwalu w Sopocie. Teraz jestem. Piosenki Beatlesów zaśpiewali m.in. Anna Wyszkoni, Bracia i... 102
    • Wulkan zmysłów 2 wrz 2012, 12:00 Słyszeliście już o „nowej Sade”? Oto Jessie Ware – brytyjska gwiazda popu. Właśnie wydała płytę. 104
    • Zagotowani 2 wrz 2012, 12:00 Polska się zagotuje. Niestety, nie będzie to, jak wieszczą niektóre media, zagotowanie z oburzenia przeciw władzy, ale zagotowanie telewizyjne. Telewizje ostatnio wciskały nam programy o tańczeniu. Kto nie tańczył, ten się nie liczył.... 105
    • Ściereczka do oczu 2 wrz 2012, 12:00 Kupiłem specjalną ściereczkę do przecierania oczu, ale tylko ze zdziwienia. W normalnych warunkach nie jest mi potrzebna, i na przykład, patrząc na pierwsze po wakacjach posiedzenie Sejmu, nawet jej nie dotknąłem. Tu, na Wiejskiej, nikt... 105
    • Złoty krokodyl 2 wrz 2012, 12:00 Co kilka dni podrzuca się nam ropuchę nadmuchaną przez media. Jak nie poskacze dłużej, to szuka się nowego płaza (lub gada), rozwojowego. A jak poskacze, zmienia się w krokodyla i pobędzie z nami dłużej. Amber Gold to krokodyl, na... 106

    ZKDP - Nakład kontrolowany